Naruszenie stanu posiadania,naruszenie miru domowegoczy tez nie - Forum Prawne

 

Naruszenie stanu posiadania,naruszenie miru domowegoczy tez nie

Witam ponownie dziekuje wszystkim ktorzy zechcieli napisac mi wczesniej.zastosowalam sie do rad i zlozylam pozwy do sadu o eksmisje i odszkodowanie za bezumowne korzystanie z mojej wlasnosci.pozwole sobie przypomniec wszystkim moja sytuacje ,mam mieszkanie wlasnosciowe,do ...



Wróć   Forum Prawne > Pomoc prawna z zakresu prawa prywatnego > Prawo cywilne > Prawo nieruchomości, lokalowe i budowlane


Odpowiedz
 
07-09-2012, 13:04  
bengale
Użytkownik
 
Posty: 31
Domyślnie Naruszenie stanu posiadania,naruszenie miru domowegoczy tez nie

Witam ponownie dziekuje wszystkim ktorzy zechcieli napisac mi wczesniej.zastosowalam sie do rad i zlozylam pozwy do sadu o eksmisje i odszkodowanie za bezumowne korzystanie z mojej wlasnosci.pozwole sobie przypomniec wszystkim moja sytuacje ,mam mieszkanie wlasnosciowe,do 2011 uzyczalam je bezplatnie w 2011 rozwiazalam umowe uzyczenia i zazadalam dobrowolnego opuszczenia mojego lokalu plus zazadalam zaplaty za bezumowne korzystanie z niego .byli lokatorzy dzis zwani bezumownymi /dzikimi/ani nie opuscili lokalu ani nie zaplacili zadnego odszkodowania i ,nadal tam zamieszkuja i maja prawo za nic.z uwagi na to ze mo maz pomalu nieuchronnie umiera ja czekam na b powazna operacje nie mamy wystarczajaco srodkow do zycia na lekarstwa i na rehabilitacje,pieniadze ida jak woda pomalu wpadamy w niedostatek ,zastanawiam sie nad alternatywnymi tymczasowymi rozwiazaniami do czasu uzyskania wyroku eksmisji sadowej i komorniczej .i tu rodza sie moje pytania i watpliwosci:czytam pelno inf na forum i w internecie ,niby wszedzie pelno inf ale nic konkretnego do mojej specyficznej sytuacji albo ja nic z tego nie rozumiem .wiec b prosze o pomoc.pytanie 1 czy majac wlasnosciowe mieszkanie jestem jedynym wlasciciel, wszystkie meble i wyposazenie w lokalu jest moje,w mieszkaniu siedza ,okupuja moj lokal tzw dzicy lokatorzy,bez zadnego tytulu prawnego,niszcza pomalu mi sprzet domowy:to czy wchodzac do swojego mieszkania/niesilowo/popelniam przestepstwo o naruszenie miru domowego i naruszenie ich stanu posiadania,nadmieniam ze juz ponad 20 razy prosilam ich o opuszczenie mojej wlasnosci,jesli popeniam jakies przestepstwo to co mi grozi? Pytanie drugie wstep jak w pyt pierwszym:jesli wejde do swojego lokalu za zgoda dziwnie to brzmi prawda tzw dzikich lokatorow i zdecyduje sie nie opuscic mieszkania a nawet zamieszkac w nim wraz z dzikimi lokatorami to co wtedy?czy tez popelniam ww przestepstwa a moze inne i jakie mialoby to dla mnie i dla nich skutki prawne b prosze o pomoc to dla mnie b b b wazne my z mezem pomalu nie mamy juz czasu a czas mojego meza wrecz sie konczy on umiera a przeciez cos mi i jemu za nasza ciezka prace wieloletnie wyrzeczenia od zycia jeszcze sie nalezy.przeciez nie moze tak byc azeby prawowity wlasciciel czekal na swoja smierc nic nie mogac zrobic a kolokwialnie mowiac pasozyty spoleczne zerowaly by na ciele zdrowego uczciwego spoleczenstwa z gory dziekujemy za pomoc pozdrawiamy wszystkim bedziemy sie dzielic inf o postepach w sprawie ps a moze ktos z szanownych panstwa na forum mialby jakie inne sugestie dot skutecznego ale legalnego rozwiazania mojego problemu ,bede b wdzieczna jeszcze raz pozdrawiam
bengale jest off-line  
07-09-2012, 13:47  
auer
Użytkownik
 
Posty: 66
Domyślnie RE: Naruszenie stanu posiadania,naruszenie miru domowegoczy tez nie

Problem dzikich lokatorów, jest problemem nie tylko prawa polskiego, ale i krajów zachodnich szczególnie Hiszpanii. Słusznym rozwiązaniem było, pisemne wypowiedzenie umowy użyczenie oraz zwrot o eksmisję. Co do samego usunięcia lokatorów, rozwiązań niestety jest niewiele. Zastosowanie samopomocy, może zaowocować roszczeniem posesoryjnym przeciwko Pani tzn. roszczeniem o naruszenie posiadania. Sąd wtedy, nie będzie rozpatrywał prawa do nieruchomości, ale to, kto ostatni był w jej posiadaniu.
Oczywiście jednak to, że dzicy lokatorzy wystosują roszczenie posesoryjne, to nie pewnik, ale pewnego rodzaju ryzyko.
auer jest off-line  
07-09-2012, 13:50  
jaugusty
Stały bywalec
 
Posty: 1.201
Domyślnie RE: Naruszenie stanu posiadania,naruszenie miru domowegoczy tez nie

jest cos takiego jak kc 337 o rownoczesnym posiadaniu. MUSISZ wziasc inicjatywe (nie prawo !!!!!) w swoje rece. Sa tam zameldowani?
jaugusty jest off-line  
07-09-2012, 14:07  
bengale
Użytkownik
 
Posty: 31
Domyślnie RE: Naruszenie stanu posiadania,naruszenie miru domowegoczy tez nie

jeden z bylych lokatorow jest zameldowany ale to przeciez nic do sprawy chyba nie wnosi ps zamieszczajac ten post chcialabym wyzwolic tzw burze mozgow wtedy na pewno do czegos dojdziemy ,wiem ze tzw dzicy lokatorzy to duzy problem nie tylko w polsce ale napewno sa jakies dzwolone prawem rozwiazania mnie marwia na dzien dzisiejszy perturbacje po zastosowaniu wymyslonych prze4zemnie tymczasowych rozwiazan jakie ponioslabym ew konsekwencje swoich czynow gdybym wprowadzila je w zycie to dla mnie teraz chyba najwazniejsze tym bardziej ze w orzeczeniach sadu/ktore udalo mi sie przeczytac/ nic dla mnie zlego z nich nie wynika a moze jednak sie myle,prosze mioze na tym sie skoncentrowac albo podsunac inne rozwiazanie problemu,na pewno taki jest tylko musimy wszyscy nad tym b powaznie pomyslec
bengale jest off-line  
07-09-2012, 18:29  
bengale
Użytkownik
 
Posty: 31
Domyślnie RE: Naruszenie stanu posiadania,naruszenie miru domowegoczy tez nie

zalezy mi bardzo na jak najwiekszym udziale w dyskusji kolezanek i kolegow wiec prosze o przemyslenia
bengale jest off-line  
07-09-2012, 21:11  
Użytkownik
Gość
Domyślnie RE: Naruszenie stanu posiadania,naruszenie miru domowegoczy tez nie

Moje sugestie w mailu
  Received Infraction
07-09-2012, 22:56  
jaugusty
Stały bywalec
 
Posty: 1.201
Domyślnie RE: Naruszenie stanu posiadania,naruszenie miru domowegoczy tez nie

"jeden z bylych lokatorow jest zameldowany ale to przeciez nic do sprawy chyba nie wnosi"
niestety wnosi, bo moglabys tak poprostu wezwac policje. Uwierz mi, osoby niezameldowane musialyby oposcic mieszkanie. Ich dalsza dociekliwosc swoich praw (jesli, te mozna tak nazwac) przed sadem bylaby zalezna od stopnia ich bezczelnosci. Musieliby niejako walczyc w sadzie o nieswoje.
Przedewszystkim, nie tracac czasu szybko do sadu, aby dostac nakaz eksmisji. I to najlepiej juz w poniedzialek. W zeszlym roku zmienily sie nieco przepisy. Sad pewnie nie orzeknie lokalu zastepczego. Komornik bedzie mial co najwyzej 6 miesiecy by ich usunac, wskazujac nawet noclegownie. To potrwa troche, ale parchow sie pozbedziesz. Ostatnio w teleexpresie pokazywano piekna, skuteczna akcje komornika przy udziale policji. Czasy sie zmieniaja. Trzeba tylko troszeczke cierpliwosci. Moja rada, tak na teraz: szybciutko do sadu.

Na kogo sa media? Mozeby polikwidowac umowy na dostawe pradu, gazu?
Trudno mi cokolwiek wiecej doradzic, te zameldowanie ......, szkoda.
Sam jestem ciekaw porad forumowiczow. Tu jednak jest biegunowosc odwrotna, wyczuwa sie nutke stronniczosci w kierunku darmozjadow. Gdyby tak to oni sie zapytali co maja zrobic, to posypalyby sie odpowiedzi jak z rekawa, niestety przykre to, ale prawdziwe. Jestem z Toba po tej samej stronie barykady, bede sie staral pomoc rada, jak potrafie.

Gdybys chociaz miala zameldowanie tam...
jaugusty jest off-line  
08-09-2012, 06:21  
jaugusty
Stały bywalec
 
Posty: 1.201
Domyślnie RE: Naruszenie stanu posiadania,naruszenie miru domowegoczy tez nie

oj, sorry, uszlo mi uwadze, ze juz bylas w sadzie....
A co na to komornik? Czemu ich nie eksmituje? Jest przyznany jakis lokal socjalny? Ja bym zaczal w obecnej chwili od komornika.....
jaugusty jest off-line  
08-09-2012, 09:50  
bengale
Użytkownik
 
Posty: 31
Domyślnie RE: Naruszenie stanu posiadania,naruszenie miru domowegoczy tez nie

jaugusty pozdrawiam i na chwile obecna dzieki choc za pomoc moralna.rzeczywiscie tez mam niekiedy takie przeswiadczenie ,ze to forum ale nie tylko te sluzy do pomocy osobom z drugiej strony prawa,ale moze sie myle.prosze wiec wszystkich z tej drugiej ,jasniejszej strony prawa o porady /nie tylko w mojej sprawie,rowniez w innych dla LUDZI NAPRAWDE POTRZEBUJACYCH POMOCY,rady,sugestii/ o takowe wsparcie.nie wierze i nie chce wierzyc ze tak malo forumowiczow nie chce wspomoc innych,jesli sami sobie nie pomozemy to jest to b przykre i zawstydzajace.nie mozemy wszyscy stac z boku i patrzec na krzywde innych osob ,to nasz wspolny obowiazek/przynajmniej ja tak uwazam/odpowiadajac:sprawy o eksmisje i odszkodowanie dopiero zlozylam w sadzie,zamelduje swie w najblizszym czasie ,budynek jest z laT 70,nie mam zalozonej ksiegi wieczystej/ale tu pyt.co by mi to wnioslo do tematu,jeski wniosloby to zalozylabym/ pyt nastepne:skad pewnosc ,ze osoba niezameldowana musialaby opuscic moj lokal/na jakiej podstawie?/ jest wolna sobota ,pochmurny dzien wiec moze drodzy forumowicze siedzacy na forum przemyslicie pomoc dloa mnie i dla innych osob potrzebujacych waszej szerokiej i swiatlej wiedzy i bogatej informacji,wszak to wy przeciez potaRAFICIE DOTRZEC pewnie do kazdego zakamarka,skad mozna by czerpac wiedze.pozdrawiam i czekam na pomoc z gory dziekuje
bengale jest off-line  
08-09-2012, 10:18  
jaugusty
Stały bywalec
 
Posty: 1.201
Domyślnie RE: Naruszenie stanu posiadania,naruszenie miru domowegoczy tez nie

"skad pewnosc ,ze osoba niezameldowana musialaby opuscic moj lokal/na jakiej podstawie?"

Powiedzmy, ze mieszkasz w danym mieszkaniu, jestes zameldowana, jestes w posiadaniu tego mieszkania (jako posiadacz niezalezny). Nagle pojawia sie w nim ktos i sobie mieszka na dziko, NIEZAMELDOWANY. Jako wlasciciel, nie lamiac prawa (bo to nie jest zabronione) dzwonisz na policje i prosisz o interwencje, gdyz w Twoim domu jest jakis intruz. Policja przyjezdza, sprawdza dowody osobiste i zameldowanie. Uwierz mi, jesli powiesz policji, aby dana osoba opuscila Twoje lokum, to opusci. Dla policji jest proste, nie ma zameldowania, wiec nie mieszka. Najwazniejsze jest jednak to, iz Ty podczas tego wszystkigo nie popadasz w konflikt z prawem. Dzwonic na policje wolno kazdemu, reszte zalatwiaja mundurowi.
Taaak, taki darmozjad moze czuc sie pokrzywdzony. Jesli ma dosyc tupetu i bezczelnosci, niech idzie do sadu. I co on Tobie zrobi? NIC. Nawet nie moze ubiegac sie o przywrocenie posiadania. To Ty jestes posiadaczem niezaleznym Twojego mieszkania, on jest co prawda tez posiadaczem (znaczy sie byl) Twojego mieszkania, ale tylko zaleznym.

I tu niespodzianka..... w mysl KC 337 o rownoczesnym posiadaniu, posiadanie zalezne w zaden sposob nie moze zaszkodzic posiadaniu niezaleznemu. Zaden sad RP nie bedzie Tobie kazal opuscic Twojego mieszkania na rzecz jakiegos darmozjada.

Wyobraz sobie (tylko tak na krotko) jaki mielibysmy chaos, balagan i bezprawie, gdyby pierwszy lepszy intruz wlazl do mieszkania i nie mozna by go usunac, koszmar. Dlatego, zawsze bede powtarzac, meldunek jest bardzo wazny. On nie daje prawa do lokalu, ale dla policji jest wyznacznikiem, czy dana osoba lokal zamieszkuje, czy nie.
jaugusty jest off-line  
08-09-2012, 10:20  
bengale
Użytkownik
 
Posty: 31
Domyślnie

rzeczywiscie brzydki dzien przynajmniej w warszawie, wiec siedze caly czas na forum i czekam na panstwa. zapomnialam napisac iz mam niepodwazalna wiedze iz w moim i tylko w moim wlasnosciowym mieszkaniu ,ktore rok temu uzyczalam/ wszyskie meble,sprzety domowe byly i sa moje kupione za moje pieniadze/dochodzi do aktow dewastacji,nawet jesli tzw dzicy lokatorzy odkupiliby je to przeciez bedzie ich wlasnoscia a nie moja,wie znowu bede w tzw plecy pyt wiec co robic?jakies sugestie?

Jaugusty.oki.przyjmyje te argumentacje,ale jednak zastanowmy sie nad watpliwosciami.po 1.nie mieszkam wszak,bo uzyczalam swoj lokal ,co prawda umowa uzyczenia zostala ponad rok temu rozwiazana,ale oni czytaj tzw dzicy lokatorzy dalej tam mieszkaja czytaj okupuja moj lokal,wiec to chyba oni sa w posiadaniu po 2.nie jestem chyba w posiadaniu,bo jestem tylko wlascicielka mieszkania,zebym byla w posiadaniu musialabym tam wejsc a oni mnie nie wpuszczaja i njie wpuszcza ,wiec co mam i tu zrobic?wejsc na sile?na wyrok sadowy moze juz moj maz umierajacy sie nie doczekac po 3.jesli wejde to co dalej?zalozmy wejde i dzwonie na policje i co dalej?:policja przyjezdza,1 osoba zameldowana,druga niezameldowana ucieka i co robic?siedziec ala long,juz na stale,czy moge tak zostac w swiom mieszkaniu,zakladam nawet ze moge tam zamieszkac z tzw dzikim lokatorem,przynajmniej tym zameldowanym az do czasu wyroku sadowego tak? po 4.prosze uprzejmie o wyjasnienie na jezyk prosty art kc 337 o rownoczesnym posiadaniu,nie moge tego zrozumiec.wszak to oni sa w posiadaniu,ja nie moge wejsc do swojego mieszkania,przeciez to jakies zarty z prawa polskiego i absurd zeby prawowity wlasciciel czegokolwiek sie bal a tym bardziej nie mial zadnego prawa do swojej prywatnej swietej wlasnosci pozdrawiam i czekam

pyt.czy tylko kol krysto1959,auer i augusty siedza na tym forum i czy tylko oni sa sklonni pomoc innym.osobiscie nie wierze w to,ze inni nie maja wiedzy i ochoty wiec czekam zapraszam wszystich zrobmy tzw burze mozgow na pewno cos wymyslimy rozsadnego i rzeczowego
bengale jest off-line  
08-09-2012, 11:08  
jaugusty
Stały bywalec
 
Posty: 1.201
Domyślnie RE: Naruszenie stanu posiadania,naruszenie miru domowegoczy tez nie

kc 337, to (tak na szybkiego) oznacza, ze z mieszkania w ktorym obecnie mieszkasz mozesz wyrzucic kazdego, kto tam nie jest zameldowany i mieszka na "dziko".
Po prostu odczekaj wyrok eksmisyjny (bo z tym jednym zameldowanym nie poradzisz sobie) i "chodz kolo tego" Skontaktuj sie komornikiem, porozmawiaj, jak by to mozna najszybciej zalatwic. Tu bez komornika ani rusz. Jesli dostaniesz na papierze, ze winni sa Tobie jakies pieniadze, powiedz im, ze jak sie nie wyprowadza, sprzedasz to ktorejs z firm windykacyjnych, podaj ich do Krajowego Rejestru Dluznikow. Poki tam beda notowani, nie dostana nic na raty. No i media (prad, gaz, kablowka TV). Jesli umowy ida na Ciebie, zerwac.
jaugusty jest off-line  
08-09-2012, 15:44  
Thezis
Użytkownik
 
Posty: 254
Domyślnie RE: Naruszenie stanu posiadania,naruszenie miru domowegoczy tez nie

Śledzę wpisy do tego wątku i postanowiłem że jednak sie wypowiem. Niestety nie będzie to nic pocieszającego dla bengale, ale przynajmniej jest to opis zdarzenia rzeczywistego.
Mam dokładnie taką samą ( identyczną ) sytuację - jest też na forum przedstawiona.
Sprawa ma swój tok już od ponad roku ... i końca nie widać. Porady miałem podobne jak udzielane są Tobie .... ale to tylko subiektywne odczucia chętnych udzielania pomocy, bowiem rzeczywistość - przynajmniej w moim przypadku - niestety okazuje się inna.
I tak.
Nawet zamieszkiwałem ( właściciel ) razem z dzikim lokatorem ( ma tylko zameldowanie stałe - niestety ) przez 6 m-cy, lecz skończyło się to wyrzuceniem mnie przez wyrok sędziego z własnego domu po wniesieniu pozwu przez dzikiego lokatora ( POSIADACZA ) - rygor natychmiastowej wykonalności. Osoba ta nie płaci mi żadnego wynagrodzenia za korzystanie z domu bez tytułu prawnego pomimo wyznaczenia jej tego na piśmie, wszystkie rachunki za media tez ja opłacam. Odmówiła najmu - chce mieszkać za darmo w moim i już !! A prawo niestety chroni taką chciwą osobę. Chciałem wstrzymać dostawę mediów ( woda, gaz, energia ) do domu po wyrzuceniu mnie przez sędziego z własnego domu, ale dostawcy ODMÓWILI z uwagi ze mieszka tam zameldowana osoba. Szczególnie " energetyka " stawała w obronie dzikiego lokatora !!! Dostawca TV i telefonii tez odmawia odłączenia bo ma umowę z osobą zameldowaną. Wszędzie piszą na forum ze meldunek to tylko czynność administracyjno techniczna i nic nie znaczy. Ja juz wiem ze niestety znaczy. Osoba z meldunkiem stałym jak widać może dużo , tylko sprzedać nie może mojego domu, ale jako posiadanie jest przez jakiś czas nie do ruszenia. Dom jest częściowo dewastowany i nic nie mogę zrobić ... nic ! Wymaga pewnego remontu i nie mogę go zrobić ... wyrok sądowy nakazujący opuścić moją własność. Sąd apelacyjny podtrzymał wyrok sądu rejonowego.
Toczy się w tej sprawie mój pozew o eksmisję i zapłatę - pozew złożony w X 2011R. Wcale nie jestem dobrej myśli odnośnie wyroku o eksmisję, bo adwokat " dzikusa " stosuje chwyt o klauzuli z art. 5 KC Jedynie z wyrokiem o zapłatę chyba nie są w stanie nic wykombinować, ale nie jestem i tego już pewien.
bengale - pozostaje tobie tylko uzyskać wyrok eksmisji i o zapłatę czego Ci bardzo życzę. Oczywiście możesz starać sie coś uzyskać innymi drogami np. w sprawie mediów - może trafisz na " ludzkich " decydentów. Droga do odzyskania swojej własności jest cierniowa i długa, ale jest to jedyna droga i prawna. Niestety.
Wszelkie porady uzyskane na forum tym prawnym są cenne i przydatne, ale najcenniejsze jest chyba korzystanie z doświadczeń tych co takie sprawy przechodzili i odnosili sukces. Takich porad niestety jest tutaj bardzo mało - a szkoda.
Thezis jest off-line  
08-09-2012, 16:27  
bengale
Użytkownik
 
Posty: 31
Domyślnie RE: Naruszenie stanu posiadania,naruszenie miru domowegoczy tez nie

witam serdecznie pana thezis.Rzeczywiscie ma pan pelna RACJE iz forumowicze powinni dzielic sie swoimi przezyciami i doswiadczeniami.dlatego jeszcze raz apeluje do wszystkich ;DZIELMY sie swoja wiedza bo dopiero wtedy nada to wlasciwego sensu temu forum prawnemu,bedzie po prostu najlepsze i najchetniej odwiedzane.panie Thezis,jesli nie mialby pan nic przeciwko temu to b prosze opisac raz jeszcze pana problem/od a do z/Jak to sie stalo,ze z wlasciciela i posiadacza stal sie pan tylko WLASCICIELEM,jak doszlo do tego,ze lokatorzy stali sie tzw dzikimi lokatorami,czy byla jakas umowa miedzy panstwem,kiedy zostala rozwiazana itp itd.Prosze napisac z jakiego jest pan miasta,jak dlugo czekal pan od zlozenia sprawy do wyrokuPisze pan tez,iz uzyskal wyrok sadowy o opuszczenie lokalu/nie rozumiem tego,tzn nie jest to wyrok eksmisji?/pisze pan ,ze czeka na wyrok o eksmisje i zaplate o odszkodowanie/prosze napisac jak dlugo?/jakie sa wg pana i pana adwokata szanse na szybka wygrana/.B prosze tez napisac dlaczego pana dzicy lokatorzy /okupanci/pana wlasnosci powoluja sie na art 5 kc/przeciez chyba wg mnie nie ma on tu zadnego zastosowania ,na 99%/ jak doszlo do sytuacji ,ze zamieszkal pan z tzw dzikimi lokatorami i potem pan to przegral/prosze opisac ,jak to bylo/ kto wprowadzil pana w poczatkowy stan posiadania/bo zakladam,ze pan sam,jakim sposobem/ itp itd jeszcze raz goraco dziekuje za odzew,oczekiwalam na taki wlasnie post.Bedziemy razem walczyc i sie wspierac.Gdyby nie zechcial pan pisac na tym forum to prosze napisac swoj prywatny adres mailowy a ja tam wysle panu swoj mail .POZDRAWIAM i wierze ,ba wiem ze wygramy.GLOWA DO GORY,CZEKAM Z NIECIERPLIWOSCIA NA PANA ODZEW.
bengale jest off-line  
08-09-2012, 17:02  
Thezis
Użytkownik
 
Posty: 254
Domyślnie RE: Naruszenie stanu posiadania,naruszenie miru domowegoczy tez nie

Nie jest to możliwe, żeby na tym forum odpowiedzieć na wszystkie postawione pytania. Zwłaszcza, że nie spodobałoby sie to pewnie moderatorom - a ja nie chcę " łamać " regulaminu forum... oraz urazić / obrazić prawników pomagającym na tym forum.
Postaram się natomiast odpowiedzieć na postawione pytania w odpowiedzi na priv. Doskonale rozumiem Pani sytuację i wiem, że każda uwaga i jakaś wiedza jest bardzo cenna.
Tylko tak dla ciekawości mogę podać, że " dzikus " ( ale tzw. posiadacz wg prawa ) pozwał mnie dwukrotnie do sądu o naruszenie posiadania ... i wygrał. Prawo własności nic nie znaczy wobec prawa posiadania ... pomimo że właściciel jest właścicielem i posiadaczem.
Sądy są niezawisłe i mają swoje " prawo " interpretować prawo.
Pozdrawiam - odpiszę na priv.

edit:albo proszę na skrzynkę priv tego forum napisac mi adres meilowy - odpiszę
Thezis jest off-line  
Odpowiedz

Podobne wątki na Forum Prawnym
Wątek
§ Naruszenie stanu posiadania działki rolnej (odpowiedzi: 5) Witam Zgłaszam się tutaj z następującym zagadnieniem. 2 lata temu ojciec kupił działkę rolną. Rok temu przekazał mi gospodarstwo, w skład...
§ naruszenie miru domowego (odpowiedzi: 14) Witam, chciałabym dowiedzieć się, czy naruszenie miru domowego ma miejsce w podobnym przypadku: w mieszkaniu 'pode mną' mieszka bardzo uciążliwy...
§ Naruszenie posiadania??? + Brak możliwości przywrócenia stanu poprzedniego (odpowiedzi: 1) Witam! Wydzierżawiłem od miasta teren na osiedlowym ryneczku. Na wydzierżawionym terenie stał obiekt (budka czy bardziej obrazowo rozpadający się...
§ naruszenie stanu posiadania mieszkania (odpowiedzi: 9) witam prosze o pomoc mam dzikich lokatorow od ponad roku nie placa za bezumowne zajmowanie lokalu pytanie;czy ja jako wlascicielka moge wejsc...
§ Naruszenie miru domowego (odpowiedzi: 14) Witam, co grozi osobie, która weszła na teren działki w poszukiwaniu skradzionego przedmiotu. Osoba ta podejrzewała ze złodziej (juz po wyroku...
§ Naruszenie miru ? (odpowiedzi: 16) Administracja lokali komunalnych chce mi wejść do lokalu pod kontem cytuję: kontroli korzystania z lokalu zgodnie z jego przeznaczeniem,oraz...


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 16:09.