Problem ze spółdzielnią oraz zakłócaniem spokoju - Forum Prawne

 

Problem ze spółdzielnią oraz zakłócaniem spokoju

Witam wszystkich serdecznie. Moi rodzice od 1992 roku są właścicielami hipotecznego mieszkania w niewielkiej spółdzielni mieszkaniowej. Okna mieszkania wychodzą ze wszystkich stron na zabudowane z trzech stron podwórka typu studnie. W pewnym okresie na jednym ...



Wróć   Forum Prawne > Pomoc prawna z zakresu prawa prywatnego > Prawo cywilne > Prawo nieruchomości, lokalowe i budowlane


Odpowiedz
 
28-04-2013, 12:21  
andrzej_rafał
Początkujący
 
Posty: 8
Domyślnie Problem ze spółdzielnią oraz zakłócaniem spokoju

Witam wszystkich serdecznie.

Moi rodzice od 1992 roku są właścicielami hipotecznego mieszkania w niewielkiej spółdzielni mieszkaniowej. Okna mieszkania wychodzą ze wszystkich stron na zabudowane z trzech stron podwórka typu studnie. W pewnym okresie na jednym z nich wybudowano plac zabaw 5 metrów od naszego mieszkania (metalowe zjeżdżalnie, huśtawki, piaskownica, ławki). Część powierzchni placu zabaw pokryta jest niewielkimi kamieniami. Z uwagi na panujący na podwórku hałas (wrzaski, łomot ze zjeżdżalni, rzucanie kamieniami w metalową powierzchnię zjeżdżalni, krzyki opiekunów). Z mieszkania nie da się korzystać. Hałas słychać w całym domu nawet jeśli tylko jedno okno jest otwarte. Mieszkanie jest niewietrzone w związku z czym na ścianach pojawiła się pleśń.

Plac zabaw czynny jest do 20:00, jednak rzadko kiedy udaje się wyegzekwować ciszę po tej godzinie bez interwencji ochrony osiedla. W kuchni na własny koszt założyliśmy klimatyzację. Niestety z uwagi na wrażliwość ojca, który jest po przeszczepie, nie możemy z niej korzystać podczas jego obecności.

Po przeciwnej stronie mieszkania, na drugim podwórku, usytuowana jest piaskownica, więc z tego pomieszczenia, którego okna wychodzą na to podwórko też korzystać nie można. Okna salonu z kolei wychodzą na kolejne podwórze-studnię, na którym pracownicy biura wynajmującego tam lokal urządzili sobie palarnię i miejsce relaksu. Dwa piętra powyżej naszego mieszkania na galerii przez którą wchodzi się do lokalu od roku lokatorka wraz ze studentkami wynajmującymi u niej pokoje, urządza całonocne libacje. Galeria ta stanowi własność spółdzielni i powinna być traktowana jak korytarz. Sprawa o zakłócanie ciszy nocnej jest w sądzie od maja 2012, przekazana przez policję.

Ojciec potrzebuje odpoczynku, ponieważ pracuje zawodowo pomimo ciężkiej operacji. Matka cierpi na nadciśnienie i nerwicę żołądka wywołaną przez stres.

Mieszkanie zapewne straciło wiele na wartości.

Czy wobec tego mamy jakiekolwiek szanse w uzyskaniu jakiegoś zadośćuczynienia ze strony spółdzielni? Czy możemy domagać się likwidacji placu zabaw bądź przeniesienia go w inne dogodne również dla dzieci miejsce?

Do tej pory wszystkie nasze pisna w tej sprawie kierowane do administracji pozostawały bez odezwu.


Dziękuję z góry za poradę.
andrzej_rafał jest off-line  
28-04-2013, 12:54  
Avadoro
Stały bywalec
 
Posty: 1.225
Domyślnie RE: Problem ze spółdzielnią oraz zakłócaniem spokoju

Proponuję złożenie pisma w Powiatowym Inspektoracie Nadzoru Budowlanego. Plac zabaw powinien być zlokalizowany co najmniej 10 metrów od okien lokali mieszkalnych - par. 40 ust. 3 rozporządzenia Ministra Infrastruktury w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie (w brzmieniu ustalonym przez Dz.U. 2004 nr 109 poz. 1156):
Przepis prawny:
3. Odległość placów i urządzeń, o których mowa w ust. 1, od linii rozgraniczających ulicę, od okien pomieszczeń przeznaczonych na pobyt ludzi oraz od miejsc gromadzenia odpadów powinna wynosić co najmniej 10 m.
Avadoro jest off-line  
29-04-2013, 17:28  
andrzej_rafał
Początkujący
 
Posty: 8
Domyślnie RE: Problem ze spółdzielnią oraz zakłócaniem spokoju

Dziękuję za odpowiedź.

Obowiązujące kryterium odległości 10 m od okien mieszkania jest bezzasadne w przypadku podwórka otoczonego z trzech stron blokami. Plac zabaw musiałby być umieszczony kilkadziesiąt metrów od okien aby można było normalnie funkcjonować w mieszkaniu.

Nawet gdyby Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego interweniował w administracji naszej spółdzielni, to przesunięcie granicy placu zabaw o 5 metrów i tak pozostawia najbardziej uciążliwe metalowe zjeżdżalnie w tym samym miejscu gdzie są. Jednym słowem sytuacja jest beznadziejna. Nadal trzeba będzie z bólem głowy w 30 stopniowe upały wychodzić do parku zamiast położyć się w domu i płacić prawie 1000 zł czynszu miesięcznie miesięcznie za lokal, który nie spełnia warunków mieszkania. Nie można go również sprzedać nie ponosząc ogromnej straty.
andrzej_rafał jest off-line  
Odpowiedz

Podobne wątki na Forum Prawnym
Wątek
§ Mandaty za 2 dni zakłócania spokoju, jeden za zakłócanie CN, mandat za palenie śmieci (odpowiedzi: 13) Witam. Przyszedł policjant i wręczył mandaty 2 mandaty za zakłócanie spokoju publicznego ( czy coś takiego ) kolejny za zakłócanie ciszy nocnej,...
§ Kąpiel zakłócaniem ciszy nocnej? (odpowiedzi: 24) Dzień dobry, mam pewien problem z sąsiadami. Mieszkam w bloku, w którym mieszkają głównie starsi ludzie, a jako nocny marek mam zwyczaj kąpać się...
§ zakłucanie spokoju (odpowiedzi: 3) razem z kolegami dostaliśmy mandaty za zakłucanie spokoju, pomimi tego, że zachowywaliśmy się cicho siedząc na ławce pomiędzy blokami,a hałas...
§ zakłócanie ciszy nocnej - problem ze spółdzielnią (odpowiedzi: 7) Witam Mieszkam z żoną i dwójką dzieci (11 i 6) w bloku 4-piętrowym na ostatnim piętrze. Pode mną mieszka sąsiadka (wdowa od ok. 18lat), która...
§ problem ze skręcaniem.. prosze o porade=) (odpowiedzi: 2) witam wszystkich. kilka tygodni temu moja mama miala wypadek samochodowy. jechała drogą w terenie zabudowanym i chciała skręcić w lewo, wrzuciła...
§ problem z sąsiadką--zakłucanie spokoju?? (odpowiedzi: 22) Witam! Mam taki problem uczę się w szkole średniej i gdy wstaje rano (zawsze mam na 8.00) lubię sobie posłuchać muzyki trochę głośno to jest...


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 02:31.