nieuczciwa wlascicielka/oszystka i problemy z kaucja - Forum Prawne

 

nieuczciwa wlascicielka/oszystka i problemy z kaucja

nie chcialem sie podpinac pod zaden starszy temat, gdyz sytuacja jest chyba dosc skomplikowana i wolalem oddzielnie opisac. od stycznia ubieglego roku wynajmowalem miejsce w pokoju (wspoldzielilem salon z dziewczyna, na ktora byla umowa, a ...



Wróć   Forum Prawne > Pomoc prawna z zakresu prawa prywatnego > Prawo cywilne > Prawo nieruchomości, lokalowe i budowlane


Odpowiedz
 
15-05-2013, 22:06  
elqie
Początkujący
 
Posty: 12
Domyślnie nieuczciwa wlascicielka/oszystka i problemy z kaucja

nie chcialem sie podpinac pod zaden starszy temat, gdyz sytuacja jest chyba dosc skomplikowana i wolalem oddzielnie opisac.

od stycznia ubieglego roku wynajmowalem miejsce w pokoju (wspoldzielilem salon z dziewczyna, na ktora byla umowa, a zastapilem inna dziewczyne) a za sciana mieszkal dodatkowo jeden chlopak. w okolicach czerwca/lipca zamiast chlopaka wprowadzila sie inna dziewczyna, oczywiscie zostala dodana do umowy ze jest zgoda na jej zamieszkanie. nastepnie w okolicach pazdziernika (dokladne miesiace nie sa chyba najwazniejsze) dziewczyna, na ktora byla umowa sie wyprowadzila a umowa przeszla na mnie. w tym momencie, wszyscy mieszkancy z oryginalnej umowy sie zmienili, i byl komplet (3) nowych. nie bylo zadnego raportu zdawczo-odbiorczego ani nic. wlascicielka sie pojawila (1szy raz ja na oczy zobaczylem, gdyz jej tesciowa do tej pory sie wszystkim zajmowala) - wpadla na moze 5 minut, bo 'zabiegana' byla i zniknela. i niby wszystko byloby ok, ale do czasu.

w lutym wypowiedzialem umowe, z zaznaczeniem, ze od kwietnia zwalniam lokal (2 miesiace wczesniej) i juz wtedy zaczely sie problemy. zadzwonila do mnie z UK (tak, wlasciwa wlascicielka siedzi na wyspach) ze co ja sobie mysle, ze niecaly miesiac wczesniej umowe wypowiadam i ze ona ma za malo czasu zeby kogos znalezc (wypowiedzialem dokladnie 9 lutego). ale nie spodziewalem sie jeszcze wtedy, jak niepowazna osoba jest.

mieszkanie posprzatalem i oproznilem, na ile bylem w stanie. klucze oddalem tesciowej i czekalem na pojawienie sie wlascicielki. zadzownila ze ona bedzie w polsce dopiero 11 maja na tydzien i sie wtedy spotkamy, dlugo ale trudno, poszedlem na reke, nie moglem i tak nic z tym zrobic. spotkalem sie z wlascicielka 12 maja w niedziel o 10:00 i sie zaczelo. w tym momencie nastepuje prawdziwa farsa i meritum posta:

-po 1.5 miesiaca, jak mieszkanie stalo wolne, ona mi zarzuca balagan w mieszkaniu (pokazujac miedzy innymi pajeczyny), ok, jakis tam szczatkowy kamien w sedesie (regularnie czyszczony domestosem, ale i tak powstal), brudna lazienke (kolezanka wysprzatala). ok, miejscami faktycznie przegapilem to czy tamto, ale...no wlasnie...tesciowa odbierajac mieszkanie powiedziala, zebym nie sprzatal, bo i tak ktos przyjdzie posprzatac przed kolejnymi najemcami (szkoda ze przed moim wprowadzeniem nikt nie sprzatal :/), i szkoda mojego czasu i wysilku. zapytalem czy na pewno i uslyszalem potwierdzenie. oddalem klucz, zabralem swoje graty i sie rozeszlismy. zadnych zarzutow nie slyszalem ze cos jest nie w porzadku
-zarzuca znikniecie zaslon w 1 pokoju (na 100% ich nie bylo jak sie wprowadzalem) i pokrowca na materac (tez nigdy nie widzialem zadnego) za 11 funtow-50pln

-dodatkowo, niejako na odejsciu 'przypomnialo sie' jej, ze cisnieniowy ekspres do kawy przynosila i ze go nigdzie nie widzi (nikt poza nia go nigdy nie widzial jak ze wszystkimi lokatorami rozmawialem) na umowie jednak go nie ma bo jak stwierdzila 'ufa ludziom' - wycenia go na ponad 300pln

-domagala sie kosztow na sprzatanie, bo mieszkanie wynajmowala w stanie, jak sama okreslila 'spotless' - a ze ja sie do takiego nie wprowadzalem, uslyszalem tylko ze jej to nie interesuje, i ze wynajela w super stanie i w takim chce je odzyskac :/ przy zadnej zmianie lokatorow nikt sie nie raczyl pojawic zeby sprawdzic, czy mieszkanie nadal jest na swoim miejscu

zadne argumenty do niej nie przemawialy i straszyla pania mecenas, i ze okradac sie nie da.

dzis sie z nia spotkalem, i po konsultacjach z poprzednimi lokatorami chcialem sie spotkac wspolnie i wypracowac jakas ugode. uslyszalem jednak,ze ona nie ma dla mnie jutro czasu i ze ma inne plany, i ze teraz bedzie sie z nami kontaktowac pani mecenas. gdy zapytalem co proponuje, uslyszalem ponownie o pani mecenas. gdy wspomnialem ze ekspresu nie bylo, na umowie nie ma i nie ma podstaw do jakiegokolwiek zwrotu, wspomniala odkurzacz ktorego rowniez nie ma na umowie, a jest w mieszkaniu, co IMO niczego nie dowodzi, ale ona wie lepiej. gdy zasugerowalem, ze na tej zasadzie moze powiedziec, ze bylo tam kino domowe za 20tys pln. i tak samo mogla by od nas zadac rozliczenia sie, powiedziala zebym jej tak nie traktowal, i nie dawala doslownie dojsc do glosu. gdy chcialem zaproponowac odjecie czesci kaucji na pokrycie wyssanych z palca strat - wspomniala ponownie o pani mecenas, odwrocila sie i poszal sobie :/

na chwile obecna, od rozwiazania umowy minelo 1.5 miesiaca, wiec minimum 0.5 m-ca zwloki ze splata kaucji. w momencie gdy jej nie ma nawet na miejscu i/lub 'nie ma czasu dla mnie bo ma inne plany' sytuacja wyglada tak, ze jeszcze na kaucje nieco poczekam, w miedzyczasie tracac nerwy, pieniadze i czas na ew. kontakty z jej 'przyjaciolka p.mecenas' i nawet jesli przegra i bedzie musiala zwrocic cala kaucje, to i tak bedziemy wszyscy na tym stratni.

co moge z tym dalej robic?
1. pieniadze byly placone do reki (podejrzewam ze mogla sie z nich nie rozliczac) ale kwity mam, ze bylo placone, z podpisem tesciowej
2. planuje pisemne wezwanie do zwrotu kaucji wystosowac - z podpisami calej ostatnio mieszkajacej 3jki i pytanie - dostarczyc osobiscie i uzyskac podpis, ze mialo to miejsce? czy poleconym, czy jak?
3. czy ma podstawy prawne, aby dochodzic zwrotu kasy za 'wyimaginowany' ekspress?
4. czego moge sie jeszcze spodziewac? co moge ja zrobic, i czego moge sie po niej spodziewac?
5. czy w przypadku braku protokolu zdawczo-odbiorczego (do dzis o czyms takim nawet nie slyszalem - to byla moja 1sza umowa) i po terminie 1.5m-ca od zwakowania lokalu, ma ona jakiekolwiek podstawy dochodzenia do wyzej wymienionych roszczen? nie slyszalem o zadnych problemach gdy zadawalem klucz.
6. wczesniej od tesciowej slyszalem ze mieszkanie bedzie odnowione i tak, ale kaucji nam sama nie moze oddac, bo kiedys jakims dziewczynom oddala i ja synowa opieprzyla ze nie dopatrezyla jakis zniszczen. moze byc tak, ze probuje odkuc sie na bogu ducha winnych mieszkancach

jestem juz zmeczony cala sytuacja i nawet bym machnal reka na czesc kasy, ale z kobieta nie ma rozmowy, nie slucha, wie swoje i jest najmadrzejsza, i mam wrazenie, ze po prostu chce sie odkuc za wczesniejsze straty :/

co robic, co radzicie, pomozcie plz
elqie jest off-line  
16-05-2013, 07:59  
elqie
Początkujący
 
Posty: 12
Domyślnie RE: nieuczciwa wlascicielka/oszystka i problemy z kaucja

przepraszam za sciane tekstu, ale mam nadzieje, ze komus bedzie sie chcialo przekopac przez to wszystko. to moja pierwsza umowa byla, wczesniej mieszkalem z kumplem 'na gebe'. na przyszlosc bede, mam nadzieje, madrzejszy o doswiadczenia, ale poki co, ta sprawa spedza mi sen z powiek i podnosi mi cisnienie.

IMO osoba ewidentnie probuje naciagnac ludzi na kase :/ skad sie tacy ludzie biora :/
elqie jest off-line  
16-05-2013, 08:03  
Ag_Maz
Moderator w spoczynku
 
Ag_Maz na Forum Prawnym
 
Posty: 33.943
Domyślnie RE: nieuczciwa wlascicielka/oszystka i problemy z kaucja

Skróć opis do niezbędnego minimum.
Ag_Maz jest off-line  
16-05-2013, 08:10  
elqie
Początkujący
 
Posty: 12
Domyślnie RE: nieuczciwa wlascicielka/oszystka i problemy z kaucja

sry, chcialem jak najdokladniej wyjasnic sytuacje, postaram sie skrocic:

1. wlascicielka domaga sie zwrotu pieniedzy za przedmioty, ktorych ja na oczy nie widzialem i nie ma ich na umowie - zaslony, pokrowiec na materac i ekspress do kawy
2. domaga sie pokrycia kosztow sprzatania mieszkania przez zewnetrzna firme - pokazujac pajeczyny itp. po 1.5m-ca od zwolnienia lokalu
3. zalega pol miesiaca juz z wyplata kaucji i oznajmila mi ze nie ma czasu dla mnie bo ma inne plany - i ze teraz kontaktowac sie bedzie z nami pani mecenas
4. miala byc tydzien - w niedziele sie widzialem z nia i wczoraj wieczorem - oznajmila ze juz nie ma dla mnie czasu
5. jak znam zycie - pojawia sie kolejne zadania
6. nawet nie chciala wysluchac mojej propozycji - odwrocila sie ode mnie i poszal sobie
elqie jest off-line  
17-05-2013, 08:09  
elqie
Początkujący
 
Posty: 12
Domyślnie RE: nieuczciwa wlascicielka/oszystka i problemy z kaucja

ok, to jeszcze inaczej - czy wlascicielka ma prawo zadac od mnie zaplacenia za znikniety sprzet, ktorego nie ma na wykazie przedmiotow na wyposazeniu mieszkania ani na samej umowie? jedyne 'potwierdzenie' ze kiedys sie tam znajdowaly to jej slowo.

i czy wezwanie do zwrotu kaucji, to jakis oficjalny dokument, czy wystarczy wydrukowany wordowski dokument zawierajacy dane lokatorow, miasto + data i podpisy?
elqie jest off-line  
17-05-2013, 08:29  
przem25
Stały bywalec
 
Posty: 536
Domyślnie RE: nieuczciwa wlascicielka/oszystka i problemy z kaucja

[QUOTE=elqie;2275115]ok, to jeszcze inaczej - czy wlascicielka ma prawo zadac od mnie zaplacenia za znikniety sprzet, ktorego nie ma na wykazie przedmiotow na wyposazeniu mieszkania ani na samej umowie? jedyne 'potwierdzenie' ze kiedys sie tam znajdowaly to jej slowo.QUOTE]

Nie, obowiązuje umowa z protkołem zdawczo-odbiorczym. Jeżeli nie było wymienionych przedmiotów w umowie lub protokole właścicielka nie ma żadnych podstaw by żądać od Ciebie dodatkowych płatności.
przem25 jest off-line  
17-05-2013, 13:52  
elqie
Początkujący
 
Posty: 12
Domyślnie RE: nieuczciwa wlascicielka/oszystka i problemy z kaucja

dzwonila do mnie ponownie wlascicielka, tym razem twierdzi ze pojdzie z tym na policje i ze po rozmowie z pania mecenas, jej rzadania co do zniknietych rzeczy (zeby nie bylo - nie zawartych na umowie) sa podstawne i ma prawo sie domagac rozliczenia. dodatkow po ponad pol mieciaca od zdania mieszkania, pojawiaja sie kolejne rzadania.

1. czy po uplywie takiego czasu, moze domagac sie czegokolwiek i jak podstawne sa jej roszczenia?
2. czy to prawda, ze poki nie rozwiazemy sprawy, moze przetrzymywac kaucje w nieskonczonosc? czy ewentualne odsetki nadal beda sie 'nabijac'?

nie ukrywam, ze wasza pomoc jest potrzebna, kobieta podnosi mi cisnienie bardziej niz mecze naszej kadry pilkarskiej :/
elqie jest off-line  
17-05-2013, 14:29  
Użytkownik
Gość
Domyślnie RE: nieuczciwa wlascicielka/oszystka i problemy z kaucja

1. Nie - tylko to co jest w umowie i protokole. ALE - brak roszczen z tytulu najmu nie neguje jej roszczen z wlasnosci lub twojej ew odpowiedzialnosci karnej. Jesli te rzeczy tam byly, i potwierdza to np swiadkowie, to mozliwe jest, ze odpowiesz (lub osoba ktorej zostanie to udowodnione) za przywlaszczenie i dodatkowo bedziesz musial naprawic szkode.
2. Nie - chyba ze w protokole jest, ze mieszkanie jest brudne i wymaga sprzatania. Jezeli nie ma protokolu, to znaczy, ze obie strony nie maja zastrzezen co do przedmiotu najmu.
3. Kaucja z tytulu najmu jest zwrotna w terminie 30dni od ustania stosunku. Wysylasz na jej ostatni znany tobie adres (np ten z umowy) list zpo, wyznaczasz termin, np 7 dni, i po tym terminie skladasz pozew.
4-6. To nie twoj problem. tylko jej. Nie chce isc na ugode to nie. Udokumentuj to jakos, bedziesz mial w sadzie kolejny argument na swoja korzysc - 'Ty chciales zalatwic sprawe polubownie'.

Umowa byla na czas oznaczony czy nieoznaczony?
 
17-05-2013, 14:55  
elqie
Początkujący
 
Posty: 12
Domyślnie RE: nieuczciwa wlascicielka/oszystka i problemy z kaucja

umowa byla na czas nieokreslony, wypowiedziana prawie 2 miesiace wczesniej (przed zwolnieniem lokalu)

wszyscy poprzedni lokatorzy twierdza, ze ekspresu nie bylo, a sa to ludzie, z ktorymi nie posiadam zadnego stopnia pokrewienstwa, wczesniej tez ich nie znalem. teoretycznie jest mozliwosc ze faktycznie ekspres byl i go zajumali, ale jak to sie ma do mnie, skoro na mojej umowie nie jest wyszczegolniony, a podpisywana byla nowa, gdy tamci sie wyprowadzili, zadnego aneksu nie bylo, wtedy te o zadnym ekspresie nie slyszalem.

mam 3 swiadkow, ze jak z nia rozmawialem, nie interesowala ja zadna ugoda ani nawet nie wysluchala mojej oferty, tylko straszyla pania mecenas i sie odwrocila i poszla.

dzis po pracy postaram sie przedzwonic do tej pani mecenas i zapytac, na podstawie jakich artykulow czy ustaw, rzekomo twierdzi, iz bede musial zwrocic pieniadze za w/w sprzety i/lub ze jej klientka moze przetrzymywac kaucje ile sie jej podoba, az do rozwiazania sprawy, ktorej ona ewidentnie nie chce rozwiazac i probuje naciagnac na kase.

dodatkowo - pieniadze te moga na jej koncie pracowac, co moze ja dodatkowo motywowac do przeciagania sprawy
elqie jest off-line  
17-05-2013, 15:29  
Użytkownik
Gość
Domyślnie RE: nieuczciwa wlascicielka/oszystka i problemy z kaucja

Twoje wypoweidzenie najmu bylo nieskuteczne:

Cytat:
art. 688
Jeżeli czas trwania najmu lokalu nie jest oznaczony, a czynsz jest płatny miesięcznie, najem można wypowiedzieć najpóźniej na trzy miesiące naprzód na koniec miesiąca kalendarzowego.
Czyli wypowiadajac w lutym, stosunek najmu ustaje z 31 maja/1 czerwca. Za caly ten okres nalezy ie wynajmujacemu czynsz. Pociaga to rowniez za soba koniecznosc dbania o mieszkanie, bo nie zdales go stronie, tylko osobie trzeciej (gdybys zdal stronie ta czesc bylaby dyskusyjna).

Cytat:
Art. 675 [Zwrot rzeczy] § 1. Po zakończeniu najmu najemca obowiązany jest zwrócić rzecz w stanie nie pogorszonym; jednakże nie ponosi odpowiedzialności za zużycie rzeczy będące następstwem prawidłowego używania.
Cytat:
art. 6b
1. Najemca jest obowiązany utrzymywać lokal oraz pomieszczenia, do używania których jest uprawniony, we właściwym stanie technicznym i higieniczno-sanitarnym określonym odrębnymi przepisami oraz przestrzegać porządku domowego. Najemca jest także obowiązany dbać i chronić przed uszkodzeniem lub dewastacją części budynku przeznaczone do wspólnego użytku, jak dźwigi osobowe, klatki schodowe, korytarze, pomieszczenia zsypów, inne pomieszczenia gospodarcze oraz otoczenie budynku.
Cytat:
1. Po zakończeniu najmu i opróżnieniu lokalu najemca jest obowiązany odnowić lokal i dokonać w nim obciążających go napraw, a także zwrócić wynajmującemu równowartość zużytych elementów wyposażenia technicznego, wymienionych w art. 6b ust. 2 pkt 4, które znajdowały się w lokalu w chwili wydania go najemcy. Jeżeli najemca w okresie najmu dokonał wymiany niektórych elementów tego wyposażenia, przysługuje mu zwrot kwoty odpowiadającej różnicy ich wartości między stanem istniejącym w dniu objęcia lokalu oraz w dniu jego opróżnienia. Należne kwoty oblicza się według cen obowiązujących w dniu rozliczenia.
Wszedzie jest 'po zakonczoniu najmu'.

O te 'zaginione rzeczy', z tego co piszesz nie musisz sie bardzo martwic, ale kaucji moim zdaniem nie odzyskasz.
 
17-05-2013, 16:23  
elqie
Początkujący
 
Posty: 12
Domyślnie RE: nieuczciwa wlascicielka/oszystka i problemy z kaucja

hmm, wydawalo mi sie, ze 30dniowy okres wypowiedzenia jest. dodatkowo, przy wypowiadaniu umowy, nie bylo zadnych zastrzezen co do terminu, anie mowy o 'nieoddaniu kaucji'

poza tym roszczenia wlascicielki nie dotycza okresu wypowiedzenia a zaginionych rzeczy.

zdalem lokal osobie, ktora tez odbierala pieniadze, i ktorej podpis widnieje na umowie i/lub kwitach za czynsz - totez rozumiem ze jest to osoba upowazniona do tego typu dzialan. jesli nie, to cala umowa byla niezgodna z prawem w moim rozumieniu (umowy, nie prawa ;P)

nie bylem w stanie zdac kluczy 'faktycznej' wlascicielce, gdyz nie bylo jej nawet w kraju i jakos kontaktu z jej strony tez nie bylo - 1 telefon gdy wypowiedzialem umowe, 2gi byl 3 mce pozniej, zeby poinformowac mnie kiedy laskawie pojawi sie w polsce.

no i skoro nie bylo zadnych zastrzezen w momencie zdawania kluczy i lokalu, to jakie podstawy maja roszczenia pojawiajace sie 1/5m-ca pozniej, gdzie nie mam mozliwosci ani sprawdzic, ani sie dowiedziec, czy w miedzyczasie nikt tam nie pomieszkiwal?
elqie jest off-line  
03-07-2013, 12:23  
elqie
Początkujący
 
Posty: 12
Domyślnie RE: nieuczciwa wlascicielka/oszystka i problemy z kaucja

odkopuje swoj temat zeby sie woecej dowiedziec. w dniu dzisiejszym wplynely pieniazki tytulem zwrotu kaucji. poki co nie moge sie dodzwonic do 'wlascicielki' ale z calej kaucji 1700pln wrocilo ledwie 551pln. nie, nie zginela zadna cyferka :/

to nawet nie jest 1/3 kaucji. naturalnie bede chcial otrzymac kopie albo przynajmniej wglad w kwity, na kazda odjeta od kaucji zlotowke. mniemam, iz mam do tego przynajmniej prawo. zastanawiam sie tylko - za co jeszcze potracono pieniadze. reklamowane bylo:

- sprzaanie lokalu (wedlug cen online przy 60m2 mieszkaniu to okolo 150-200pln)
- (nadal twierdze ze bezpodstawnie) ekspres do kawy, ktorego nie bylo na wykazie
wyposazenia mieszkania
- zaslony - poprzedni lokator chcial odkupic, ale wlascicielka stwierdzila, ze 'nie chce byle
jakich, przeswitujacych' i mowy o zadnym dogadaniu sie nie bylo, nawet nie sluchala co
do niej mowie :/
- pekniete drzwiczki od zamrazarki w lodowce

i to tyle roszczen o jakich wogole syszalem. prawie 1200pln to nieco za grubo chyba na takie roszczenia.

czy jest sens zakladac sprawe w sadzie? kaucja wplynela 3 m-ce po wyprowadzeniu sie z mieszkania. roszczenia zaczely sie po 1.5m-ca. co radzicie? walczyc? do kogo sie zglosic o pomoc/porade?
elqie jest off-line  
03-07-2013, 18:54  
elqie
Początkujący
 
Posty: 12
Domyślnie RE: nieuczciwa wlascicielka/oszystka i problemy z kaucja

dostalem maila od wlascicielki - koszt sprzatania mieszkania to ponoc az 430pln, ale teraz przygotujcie sie na szok - zaslony wycenila na 520pln!!!! zdjecie zaslon moge dorzucic - mam zdjecie oryginalnego stanu mieszkania pochodzace z 09.2010 - ja mieszkalem na adresie od stycznia 2012 - a mimo wszystko, wlascicielka obciazyla mnie za calosc.

zdjecie mieszkania - zaslonki w tle

zazadalem kopii raportow zdawczo-odbiorczych z kazdej zmiany lokatorow do mojego wprowaddzenia sie - na 100% takich nie posiada. zarzadalem rowniez dodowow/paragonow za wszystko, o co uszczuplila kaucje.

dodatkowo, oznajmila mi (mail pochodzi sprzed 20h) ze pozostawione graty od czerwca sa przechowywane odplatenie w garazu w cenie 180pln/mc a miala w maju po naszej rozmowie do konca tygodnia wyrzucic (jesli sie nikt po nie nie zglosi) :/

zdecydowanie jest to osoba niepowazna. twierdzi ze sie z nia nie kotaktowalem, totez ew. dalszy kontak tylko mailem teraz. a jak sie mialem z nia kontaktowac, gdy ona siedzi w UK a maila nie posiadalem do teraz :/

bede szukal dalszej porady i powaznie rozwazam wystapnienie na droge sadowa. kaucja zwrocona po 3 miesiacach, i w ostatnim mailu pojawily sie kolejne zarzuty :/

co sadzicie? machnac reka czy walczyc o swoje. mam jakies szanse? czy gra nie warta swieczki?
elqie jest off-line  
Odpowiedz

Podobne wątki na Forum Prawnym
Wątek
§ wlascicielka nie chce zwrocic kaucji za wynajem (odpowiedzi: 6) witam.chcialem zapytać co mogę zrobić w nastepujacej sprawie. wraz z dziewczyna i dzieckiem wynajmowalismy mieszkanie wg umowy od 01.10.2013 r do...
§ wojna z wlascicielka o lokal uzytkowy (odpowiedzi: 1) witam, podnajelam czesc lokalu uzytkowego od pana, który wynajal w calosci lokal od wlasciciela nieruchomości (osobne wejścia, drzwi po srodku) ...
§ Problem z wlascicielka (odpowiedzi: 1) Witam. Mam powazny problem W pazdzierniku tamtego roku wynająem mieszkanie 4 pokojowe. Wynajęcie było na umowe ustną. ( a raczej na kartce z...
§ Właściciel + kaucja = problemy ratunku (odpowiedzi: 1) Witam. Szukam pomocy. Jestem studentką i jak większość studentów wynajmuję mieszkanie raz z lepszym raz z gorszym skutkiem (ostatnio z gorszym)....
§ Nieuczciwa szefowa - zaległe wynagrodzenie i inne problemy... (odpowiedzi: 1) Moje pytania dotyczą między innymi możliwości odzyskania zaległego wynagrodzenia. Szefowa dwukrotnie składała wniosek o upadłość firmy i dwukrotnie...
§ Wlascicielka nie chce zwrocic kaucji (odpowiedzi: 2) Witam, Jako student wynająłem wspólnie z kolegą mieszkanie od marca tego roku. Zgodnie z umową mieliśmy złożyć miesięczne wypowiedzenie. Mieszkać...


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 18:32.