Mała reprywatyzacja - Forum Prawne

 

Mała reprywatyzacja

Witam, Jest to moj pierwszy posty tutaj, jestem z Lodzi i odrazu nadmieniam ze nie mam wiekszej wiedzy jezeli chodzi o kwestie prawne Pisze ten post odnosnie "malej reprywatyzacji", a dokladniej 36 ha pod Lodzia. ...



Wróć   Forum Prawne > Pomoc prawna z zakresu prawa prywatnego > Prawo cywilne > Prawo nieruchomości, lokalowe i budowlane


Odpowiedz
 
07-04-2009, 23:00  
mothzart
Początkujący
 
Posty: 18
Domyślnie Mała reprywatyzacja

Witam,

Jest to moj pierwszy posty tutaj, jestem z Lodzi i odrazu nadmieniam ze nie mam wiekszej wiedzy jezeli chodzi o kwestie prawne

Pisze ten post odnosnie "malej reprywatyzacji", a dokladniej 36 ha pod Lodzia.

Przed II WS moi przodkowie (rod Plichtow) posiadali tereny zwiazane z wsia Byszewy, pod Lodzia. Byl to łącznie obszar prawie 160-170 ha wraz z dworem który aktualnie znajduje się w logo Parku Krajobrazowego Wzniesień Łódzkich. Po II WŚ tereny te zostały przejęte przez państwo a spadkobiercy dostali zakaz zbliżania się na (o ile dobrze kojarze) 30km.

Reforma Rolna, jak wiadomo, dotyczyła obszarów powyżej 50 ha, jednak sęk w tym, że w 1931 roku mój pradziadek ,i jedyny właściciel - Teodor Plichta, zmarł zostawiając w spadku teren który został podzielony. Został on podzielony między czwórke jego dzieci oraz jego żonę. Dzieci (niestety bez podziału na mapie) otrzymały wspólnie ok.127 ha wraz z zespołem dworskim, które zgodnie z Reformą Rolną mogły być przejęte (choć sam dwór nie podlegał, jako iż sprawował funkcje mieszkalne itd.).

Druga część (której właścicielką była zmarła później, ale juz po przejęciu żona właściciela), a która liczyła ok 36 ha została także zabrana, i w tym wypadku juz niezgodnie nawet z obowiązującym wówczas prawem. W księgach wieczystych majątki te były całkowicie rozdzielone i właściciele byli inni.

Po zmianie ustroju moja rodzina zaczęła walkę z Agencją Rolną, w 1991 zaczeliśmy składać pierwsze pisma odnośnie odzyskania majątku. Jednak ze względu na to iż moja rodzina jest rozsiana po całem świecie często podjęcie jakichkolwiek decyzji lub zebranie dokumentów, podpisów itd trwało. Dodatkowo wiadomo iż ANR nie było na rękę oddawać jakiekolwiek tereny.


Od tego czasu aż do 2006-2008 roku (pisze tak bo sam jeszcze nie przejrzałem wszystkich dokumentów) zbieraliśmy różnego rodzaju dokumenty, jak chociażby odpisy z ksiąg wieczystych, mapy zagospodarowania z okresu przed II WŚ. W między czasie, neistety, toczyły się także sprawy spadkowe gdyż część spadkobierców zmarła.

W 2008 roku, kiedy posiadaliśmy juz komplet dokumentów, pełnomocnictw, wyroków w sprawach spadkowych itd. otrzymaliśmy pismo (jedno z wielu, na które na dodatek musieliśmy czekać naprawde długo) z Urządu Wojewódzkiego.

(tu mogę sie troche pogubić, gdyż wchodze w sprawy ściśle prawne)

Urząd prznaje na rację, stwierdza iż rzeczywiście były to oddzielne majątki, i że jesteśmy spadkobiercami osoby która widnieje w hipotece jednak... nie wie kto ma aktualnie kompetencje aby oddać nam ten teren (chociaż to właśnie urząd wojewódzki jest organem który podejmuje takie decyzje). Urząd w związku z tym zawiesił postępowanie ( i teraz najciekawcze) oraz przekazał je do Ministerstwa Rolnictwa ze względu na zapytanie skierowane przez Sąd Administracyjny do Trybunału KOnstytucyjnego ( 973/08 ) w którym pyta się czy w 1946 roku minister był uprawniony do wydania Dekretu o Reformie Rolnej i czy było to zgodnie z Konstytucja (nie wiem czy aktualna czy ówczesną, ale gdzieś w siecy można znaleść to zapytanie)


Urząd wojewódzki uznał to za zaganienie wstępne, nie wiadomo czemu, tymbardziej iż data zawieszenia postępowania byłą pózniejsza niż data zadania tego zapytania (tu mogłem znowu coś pomieszać, ale Urząd zawiesił i przekazał do ministerstwa 12 gru 2008 co ponoć nie może w takiej formie występować.

Poza tym... jeżeli ówczesne władze złamały konstytucję to chyba tymbardziej teren ten powienien być zwrócony !!!

Kila dni po tym piśmie zostało właśnie wysłane zażalenie/odwołanie od tej decyzji przez prawnika, jednak od tego czasu (to juz 4 miesiące) nic sie kompletnie nie dzieje, żadnej odpowiedzi.


W związku z tym pytanie co byście w takiej sytuacji radzili?
Jaki wogóle czas odpowiedzi ma ministerstwo ( z tego co mi wiadomo to urzędy mają 1 miesiąc w szczególnych wypadkach 2) ?
Czy składać pozew (?) o bezczynność władz? Czy czekać dalej?


Z góry dziękuje i pozdrawiam
Rafał

P.S. Gdyby kogos zainteresowal ten temat to chetnie podesle dokumenty ktore otrzymalismy z urzedow, ja tu moglem troche namieszac bo neistety cala ta sprawa jest dosc zawila
mothzart jest off-line  
18-07-2009, 23:55  
sigm
Użytkownik
 
Posty: 70
Domyślnie RE: Mała reprywatyzacja

Też zawieszone postępowanie z tego samego powodu (http://forumprawne.org/sady-administ...racyjnego.html ); co do bezczynności urzędu jest procedura: skarga na urząd do sądu administracyjnego (a przy okazji baza spraw związanych z reformą rolną prowadzonych przez sądy administracyjne Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych )
Polecam też lekturę wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 2 września 1994 r. sygn. II SA 2486/92 , OSP 1995/06/126, Lex nr 5398, identyczna sprawa - wygrana;
pozdrawiam
sigm jest off-line  
19-07-2009, 22:11  
jankes370
Zbanowany
 
Posty: 15
Domyślnie RE: Mała reprywatyzacja

co do zasady to chyba nie ma terminu na rozpatrzenie zażalenia. Jeżeli trybunał ma stwierdzić czy cos jest zgodne z konstytucją to trwa to z reguły ok 1.5 roku.
jankes370 jest off-line  
21-07-2009, 02:31  
sigm
Użytkownik
 
Posty: 70
Domyślnie RE: Mała reprywatyzacja

fakt; w swojej sprawie się nie odwoływałem, bo Ministerstwo Rolnictwa to jak czarna dziura - jak coś tam wpadnie, to znika i trudno później wydobyć, więc strata czasu, a i brak kontroli nad aktami sprawy;
Zacząłem się przy okazji przygotowywać do pozwu, i na samym początku problem: jak wycenić majątek ziemski, żeby zbyt dużo nie zapłacić za to ? Szacunkowo ?
sigm jest off-line  
23-08-2009, 22:11  
jankes370
Zbanowany
 
Posty: 15
Domyślnie RE: Mała reprywatyzacja

iii
jankes370 jest off-line  
04-01-2010, 12:47  
sigm
Użytkownik
 
Posty: 70
Domyślnie RE: Mała reprywatyzacja

To poważny problem - składając pozew o ustalenie prawa własności (np. Odzyskali 28 hektarów działek utraconych podczas przeprowadzania reformy rolnej - Rzeczpospolita ) trzeba podać wartość przedmiotu sporu, od którego przysługuje wysokość wpisu sądowego.
Matka jest emerytką, więc przysługuje zwolnienie z kosztów sądowych w takiej sprawie, ale wartość przedmiotu sporu trzeba podać, więc musi być wycena - w przypadku dużego majątku ziemskiego, gdzie są lasy, łąki, rola, stawy, drogi, zakłady przemysłu rolnego, park, różne budynki, to naprawdę wysoki koszt.
Teoretycznie jest tutaj ograniczony konstytucyjny dostęp do sądu.
sigm jest off-line  
23-07-2015, 10:19  
jankes370
Zbanowany
 
Posty: 15
Domyślnie RE: Mała reprywatyzacja

czy coś się udało w waszych sprawach załatwić czy to trwa nadal
jankes370 jest off-line  
23-07-2015, 18:46  
sigm
Użytkownik
 
Posty: 70
Domyślnie RE: Mała reprywatyzacja

trwa
sigm jest off-line  
Odpowiedz

Podobne wątki na Forum Prawnym
Wątek
§ Reprywatyzacja (odpowiedzi: 2) Witam. Sprawa nieciekawa i dość skomplikowana. Otóż przez dekret z 1949 r. o nabywaniu i przekazywaniu nieruchomości niezbędnych dla realizacji...


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 23:34.