Zerwanie umowy wynajmu z powodu głośnych sąsiadów. - Forum Prawne

 

Zerwanie umowy wynajmu z powodu głośnych sąsiadów.

Witam, dwie wersje postu długa i skrócona: DŁUGA: sprawa ma się następująco, niedawno zmieniłem pracę i postanowiłem wynająć mieszkanie w okolicy. Znalazłem ładne nowe mieszkanie, pytałem właściciela czy sąsiedzi z góry mają dzieci (niestety miałem ...



Wróć   Forum Prawne > Pomoc prawna z zakresu prawa prywatnego > Prawo cywilne > Prawo nieruchomości, lokalowe i budowlane


Odpowiedz
 
28-02-2016, 14:23  
RafalGadocki
Początkujący
 
Posty: 2
Domyślnie Zerwanie umowy wynajmu z powodu głośnych sąsiadów.

Witam,
dwie wersje postu długa i skrócona:

DŁUGA:

sprawa ma się następująco, niedawno zmieniłem pracę i postanowiłem wynająć mieszkanie w okolicy.
Znalazłem ładne nowe mieszkanie, pytałem właściciela czy sąsiedzi z góry mają dzieci (niestety miałem już nieprzyjemność kiedyś mieszkać pod rodziną z dwójką małych dzieci). Właściciel powiedział że chyba nie ma a poprzednia lokatorka się nie skarżyła. Przy oglądaniu faktycznie było cicho i tak samo już przy drugim spotkaniu podpisując umowę.

Na początku marca wprowadziłem się i od razu okazało się że nie będzie tak kolorowo, otóż sąsiedzi mają dziecko która gra w domu piłką, skacze. Ogólnie akustyka pomieszczenia fatala, słychać wszystko co robią od przesuwania krzeseł po normalne chodzenie. Nie mam o to pretensji bo to jest wina konstrukcji. Krótka rozmowa z sąsiadami (grzecznie aby tylko wybadać sytuację) nie była przyjemna bo jak powiedziałem że mieszkam pod nimi to kobieta od razu przybrała niemiły ton rozmowy co mnie zaskoczyło bo nie przyszedłem z pretensjami itp. co ciekawsze od razu wypaliła że sąsiadce z dołu nic nie przeszkadzało a hałas to na pewno od sąsiadów po skosie (2-3 pokoje dalej więc to nie jest możliwe).

Pomyślałem że ok poczekam i zobaczę jak się mieszka bo to był pierwszy weekend może akurat tak wyszło że jest głośno. Jednak zadzwoniłem do właściciela z informacją że jednak nie jest tak jak rozmawialiśmy bo jednak są dzieci na górze i salon bardzo dudni(w sumie to pokój zachowuje się jak pudło rezonansowe na co sam zwrócił uwagę pan który wpadł naprawić pralkę).

Po tygodniu już miałem obraz gdzie się wprowadziłem, strop jest taki cienki że słychać całe życie sąsiadów z góry, siedzenie przy włączonym TV, włączonym praniu nie daje rady tego zakamuflować zwłaszcza jak dziecko biega (a jak to dziecko ma dużo energii). Ponownie zadzwoniłem do właściciela i przedstawiłem sytuację że tu się nie da mieszkać że chętniej zostaję dłużej w pracy żeby tam robić prywatny projekt niż iść do domu bo po prostu nie da się tam skupić i trzeba siedzieć w słuchawkach. Odpowiedzią było że zadzwoni do spółdzielni, tylko że nie wiem w jakiej sprawie, że ludzie normalnie mieszkają? Od razu go poinformowałem że szukam już innego mieszkania bo tu się nie da mieszkać na co odpowiedział że zadzwoni do spółdzielni (strasznie się przy tym upierał).

W międzyczasie stwierdziłem że nagram komórką to co się niesie w pokoju jak sąsiedzi są w domu (niestety komórka jest nastawiona na nagrywanie głosu ludzkiego a nie dudnienia/niskich częstotliwości a mimo to jest to słyszalne). Przesłałem kilka wyrywków a w odpowiedzi nie zgadniecie co otrzymałem:
"Witam,
wyslalem to do Zarzadu. Mam nadzieje, ze interwencja będzie skuteczna.
Pozdrawiam"

W połowie miesiąca znalazłem akceptowalne mieszkanie (niestety gorsze ale już w desperacji przystałem na nie).

Poza tym właściciel nie dawał znaków życia i nie był zainteresowany tematem, tymczasem 27.02 przeprowadziłem się do nowego mieszkania, poprzednie posprzątałem i zostawiłem w stanie jaki zastałem na początku.

Zadzwoniłem do właściciela że chcę się spotkać w sprawie oddania mieszkania z powrotem, oczywiście był zdziwiony czemu? Powiedział że jak chcę ciszę to powinienem mieszkać w domu jednorodzinnym (problem w tym że wychowałem się w blokach i przywykłem do ich normalnego życia, że ktoś robi co jakiś czas imprezę etc. kilka lat mieszkałem w miejscu gdzie pod oknem miałem przystanek tramwajowy i nie był to dla mnie problem (z resztą w nowym mieszkaniu mam je ponownie )).

SKRÓCONA:

W mieszkaniu które dopiero wynająłem okazało się że jest bardzo głośno i niosą się uporczywe hałasy mimo zapewnienia właściciela lokalu (po dwóch pierwszych nocach dzwoniłem do właściciela z informacją że nie tak miało być, pod koniec pierwszego tygodnia mieszkania poinformowałem że nie da się tu mieszkać i że szukam innego mieszkania, właściciel w kółko mówił że zadzwoni do spółdzielni po czym ani razu nie było odzewu). Z racji że nie da się normalnie mieszkać postanowiłem zmienić mieszkanie co też uczyniłem w ostatnim tygodniu miesiąca, w ten weekend przerzuciłem wszystkie rzeczy ze starego mieszkania do nowego, sprzątnąłem poprzednie.
Zadzwoniłem do właściciela że chcę się spotkać w sprawie oddania mieszkania z powrotem, oczywiście był zdziwiony czemu? Powiedział że jak chcę ciszę to powinienem mieszkać w domu jednorodzinnym (problem w tym że wychowałem się w blokach i przywykłem do ich normalnego życia, że ktoś robi co jakiś czas imprezę etc. kilka lat mieszkałem w miejscu gdzie pod oknem miałem przystanek tramwajowy i nie był to dla mnie problem (z resztą w nowym mieszkaniu mam je ponownie )).


I teraz sedno sprawy, właściciel poprosił abym napisał wypowiedzenie umowy, co skłoniło mnie do jej odkopania i przeanalizowania, okazuje się że nie ma w niej w ogóle zapisu o okresie wypowiedzenia (CZAS OKREŚLONY 12m).
Według niej właściciel może mnie pożegnać kiedy chcę za to ja mam swój paragraf 10 pod tytułem Kary i zobowiązania.



Wygląda na to że może rościć sobie prawo do zabrania kaucji (na to byłem gotów) i na dodatek "poniesienia przez Najemcę kosztów najmu proporcjonalnych do pozostałej części okresu".

Co w takiej sytuacji mogę zrobić, mam pisać tę wypowiedzenie z uzasadnieniem czy lepiej nie(jeśli nie czy to coś zmieni)?

Poniżej ocenzurowany gdzie trzeba skan umowy:
Imgur: The most awesome images on the Internet

Oczywiście nikt nie wierzy że aż tak słychać i na pewno przesadzam, cóż facet od naprawy pralki sam zwrócił na to uwagę a był w łaziencę a hałas dochodził z salonu. Kolega który pomagał mi w wyprowadzce też potwierdził że bardzo się niesie.
Ale żeby nie być gołosłownym, poniżej wycinek z nagrań które poczyniłem jak dowód w razie czego przed właścicielem i specjalnie dla forumowiczów nagranie + wizualizacja którą zrobiłem na jego podstawie.
Audio: https://drive.google.com/file/d/0B_0...ew?usp=sharing
Wizualizacja: https://drive.google.com/file/d/0B_0...ew?usp=sharing
RafalGadocki jest off-line  
28-02-2016, 14:41  
Użytkownik
Gość
Domyślnie RE: Zerwanie umowy wynajmu z powodu głośnych sąsiadów.

Umowy nie możesz wypowiedzieć, więc napisanie wypowiedzenia niczego nie zmieni. Możesz ją rozwiązać za porozumieniem stron, albo liczyć się z utratą kaucji i pozewem na wysokość pozostałych czynszów.
 
28-02-2016, 14:51  
RafalGadocki
Początkujący
 
Posty: 2
Domyślnie RE: Zerwanie umowy wynajmu z powodu głośnych sąsiadów.

Czyli to że zrywam umowę z powodu uciążliwości sąsiadów się nie liczy?
RafalGadocki jest off-line  
28-02-2016, 15:04  
Użytkownik
Gość
Domyślnie RE: Zerwanie umowy wynajmu z powodu głośnych sąsiadów.

A dlaczego miałoby się liczyć? Uciążliwość sąsiadów nie jest wadą lokalu.
 
Odpowiedz

Podobne wątki na Forum Prawnym
Wątek
§ Natychmiastwoe zerwanie umowy wynajmu. (odpowiedzi: 5) Wypowiedziałem kobiecie mieszkanie 20 lipca ( 30 dni wg umowy ) czyli miałbym się wyprowadzić 20 sierpnia. Dałem za te 20 dni 1000 zł zadatku, miał...
§ Zerwanie umowy wynajmu (odpowiedzi: 1) Witam, Sytuacja przedstawia się następująco: mieszkanie zamieszkiwały 4 osoby, pokłociliśmy się i dwie osoby się wyprowadziły podały argument, że...
§ Zerwanie umowy wynajmu (odpowiedzi: 13) Witam, proszę o poradę w następującej sprawie. Wynajmuję mieszkanie z "kolegą", mam z nim podpisaną umowę, w której zaznaczyłem, że okres...
§ Zerwanie umowy wynajmu UK (odpowiedzi: 2) Witam, Mam taki problem, mam wynajęte mieszkanie w UK w Glasgow, umowa na okres 6 miesięcy, od listopad 2011 do kwiecień 2012 włącznie. obecnie...
§ zerwanie umowy wynajmu (odpowiedzi: 8) czy jest jakaś sytuacja, w której lokator może zerwać umowę wynajmu mieszkania ignorując okres wypowiedzenia ? (umowa zawarta pisemnie, zawierająca...
§ Zerwanie umowy wynajmu lokalu (odpowiedzi: 1) Witam, Chciałbym zapytać jak wygląda dokładnie sprawa z zerwaniem umowy o wynajem mieszkania. Umowa jest na czas nie określony, czynsz płacony z...


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 04:52.