"Wtargnięcie" do mieszkania przez właściciela +... - Forum Prawne

 

"Wtargnięcie" do mieszkania przez właściciela +...

Witam, Borykamy się obecnie z narzeczoną z dosyć wielowątkowym problemem którego głównym tematem jest jednak wynajmowane mieszkanie. 01/03/2016r zostałem "nawiedzony" podczas nieobecności narzeczonej przez męża właścicielki mieszkania posiadającego meldunek w lokalu.Wizyta miała na celu przyśpieszenie ...



Wróć   Forum Prawne > Pomoc prawna z zakresu prawa prywatnego > Prawo cywilne > Prawo nieruchomości, lokalowe i budowlane


Odpowiedz
 
03-03-2016, 03:11  
Bartłomiej_J
Początkujący
 
Posty: 12
Domyślnie "Wtargnięcie" do mieszkania przez właściciela +...

Witam,

Borykamy się obecnie z narzeczoną z dosyć wielowątkowym problemem którego głównym tematem jest jednak wynajmowane mieszkanie.

01/03/2016r zostałem "nawiedzony" podczas nieobecności narzeczonej przez męża właścicielki mieszkania posiadającego meldunek w lokalu.Wizyta miała na celu przyśpieszenie płatności zaistniałej zwłoki w należności na wynajem (o której zaistnieniu informowaliśmy ustnie podczas rozmowy twarzą w twarz - na chwilę obecną to 15 dni).

Człowiek ten każąc mi "pakować rzeczy i Wy****ć z mieszkania został przeze mnie poproszony o opuszczenie lokalu ponieważ nie jest stroną i to nie z nim zawierana była umowa stwierdził, że będzie robił co tylko chce. Doszło do rękoczynów zapoczątkowanych przez tego człowieka więc bez najmniejszych oporów zadzwoniłem po policję w celu usunięcia "niepożądanego gościa z mieszkania". Funkcjonariusze spisali dane, zweryfikowali moją prośbę i stwierdzili, że nie mogą wyprosić go z "jego mieszkania" po czym opuścili lokal. Kilka minut po sytuacji człowiek zaczął chodzić po mieszkaniu, zaglądać do lodówki, grzebać po pułkach, pootwierał wszystkie okna (nie będziesz siedział w ciepłym), pchnął mnie na drzwi wybijając tym samym szybę w pokoju, uszkodził nasze mienie (pamiątki rodzinne stojące na parapecie) i do godzin nocnych przebywał w lokalu po czym opuszczając go rzucił, że albo płacimy do czwartku albo zmienia zamki podczas naszej nieobecności. (posiada klucze)

Moja narzeczona obecnie jest poddana terrorowi sms'owemu, telefonicznemu i lęka się przebywać w mieszkaniu podczas mojej nieobecności (wczoraj wróciła z delegaci). umowa zawarta jest na czas określony z trzymiesięcznym okresem wypowiedzenia.

Moje pytanie jest następujące - Jak ukrócić proceder, jakich argumentów prawnych użyć przeciw takim działaniom oraz jak skutecznie obronić się przed nękaniem, zastraszaniem oraz takimi sytuacjami?

(noszę się z zamiarem zgłoszenia zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa)

Nadmienię tylko, że delikwent jest mężem Pani Sędziny więc biegle operuje meandrami prawnymi.
Bartłomiej_J jest off-line  
03-03-2016, 05:20  
anka22639
Stały bywalec
 
anka22639 na Forum Prawnym
 
Posty: 1.120
Domyślnie RE: "Wtargnięcie" do mieszkania przez właściciela +...

Najlepiej spłacić dług -zarzewie konfliktów i po sprawie. Niestety właściciele nieruchomości "bronią" się w różny sposób przed niepłacącymi często na pograniczu prawa.

Jedyne co mi przychodzi do głowy to naruszanie miru domowego -ale nie wiadomo czy ta osoba nie jest tam zameldowana /tego poza właścicielami i urzędem który obowiązuje tajemnica nie wie/

Może w grę iść stalking ale sądy w takich sprawach są pobłażliwe więc.... a nie wiadomo jak to może być odebrane bo jednak przyczyna do upominania się o swoje pieniądze była
anka22639 jest off-line  
03-03-2016, 05:27  
Bartłomiej_J
Początkujący
 
Posty: 12
Domyślnie RE: "Wtargnięcie" do mieszkania przez właściciela +...

Jednak w umowie zawarty jest podpunkt mówiący o tym, że w sytuacji braku płatności za jeden pełny okres rozliczeniowy winniśmy otrzymać pismo ponaglające. Pisma brak, obdukcja zrobiona, siniaki są, groźby też...

Nadmienię, że człowiek ten nie jest właścicielem lokalu. Jest jednak w nim zameldowany
Bartłomiej_J jest off-line  
03-03-2016, 06:21  
Kanas
Moderator
 
Kanas na Forum Prawnym
 
Posty: 19.736
Domyślnie RE: "Wtargnięcie" do mieszkania przez właściciela +...

http://forumprawne.org/prawo-nieruch...asciciela.html
Kanas jest off-line  
03-03-2016, 07:09  
anka22639
Stały bywalec
 
anka22639 na Forum Prawnym
 
Posty: 1.120
Domyślnie RE: "Wtargnięcie" do mieszkania przez właściciela +...

tylko czy jest to cudzy dom skoro właściciel jest tam zameldowany? Nie bardzo rozumiem co oznacza że nie jest właścicielem... widział Pan akt własności nieruchomości i akt rozdzielności majątkowej? To że jedna strona małżeństwa podpisała umowę nie oznacza że oboje nie są właścicielami.
anka22639 jest off-line  
03-03-2016, 07:34  
Kanas
Moderator
 
Kanas na Forum Prawnym
 
Posty: 19.736
Domyślnie RE: "Wtargnięcie" do mieszkania przez właściciela +...

Cytat:
Napisał/a anka22639 Zobacz post
tylko czy jest to cudzy dom skoro właściciel jest tam zameldowany?
Samo zameldowanie nie ma najmniejszego znaczenia.
Kanas jest off-line  
03-03-2016, 08:43  
Użytkownik
Gość
Domyślnie RE: "Wtargnięcie" do mieszkania przez właściciela +...

I oprócz naruszenia miru domowego jeszcze nękanie lokatora - art 191 ust 1a kk a także naruszenie nietykalności cielesnej art 217 kk. Wszystko to należy zgłosić na polcji wraz ze skargą na f-szy którzy nie zareagowali na łamanie prawa.
 
29-03-2016, 04:53  
Bartłomiej_J
Początkujący
 
Posty: 12
Domyślnie RE: "Wtargnięcie" do mieszkania przez właściciela +...

Pozwolę sobie przedstawić jak sprawa się "zakończyła" lub też w jakim miejscu utknęła. Myślę, że będzie to przestrogą dla "Wynajmujących/ Najemców mających za nic literę prawa" jak również dla tych "bezkarnych związanych (układem) z systemem"...

Dnia 03.03.2016r poinformowałem Wynajmującą o fakcie posiadania kwoty z którą zalegałem tj. 1600 zł (w związku z tym, że otrzymałem zaległą płatność) i wysunąłem propozycję najbardziej wobec mnie uczciwą biorąc pod uwagę fakt zaistniałych wydarzeń opisanych w poście pierwszym tematu - Zaproponowałem rozwiązanie umowy za porozumieniem stron oraz wyraziłem chęć uiszczenia opłaty z góry za kolejny (w świetle wysuniętej propozycji) ostatni okres rozliczeniowy z góry. W godzinach wieczornych na spotkaniu przekazałem zaległą kwotę, ponowiłem propozycję, w odpowiedzi usłyszałem zgodę jednak nauczony doświadczeniami poprosiłem o dokument rozwiązania. W informacji zwrotnej usłyszałem, że dokumentację sporządzimy po opuszczeniu lokalu więc w geście pojednawczym pozostawiłem kwotę 400zł. Poinformowałem również Panią Wynajmującą (i jej męża którego z tego miejsca pozdrawiam - Prokuratura bada materiał dowodowy proszę Pana, już niedługo się zobaczymy; Troglodyta to właściwe określenie obrazujące człowieka tego) , że następnego dnia udam się do radcy prawnego po pismo formalne i wieczorem wraz z dokumentacją przywiozę 1200 zł jednak podpisania dokumentacji oczekuję w chwili przekazania pieniędzy.

I tak minęły 4 dni pomiędzy spotkaniem, a kolejną rozmową ponieważ Państwo X uznali najprawdopodobniej, że nie potrzebują dodatkowych funduszy dlatego też nie odbierali telefonów do dnia 07.03.2016r. Tego też dnia doszło do rozmowy telefonicznej podczas której wypaczone zostały wcześniejsze ustalenia i podczas której usłyszałem "Proszę się jak najszybciej wyprowadzić wtedy rozwiążemy umowę. . . Mając już dość sytuacji, nerwów, zastraszania podjąłem działania i do dnia 10.03.2016r w mieszkaniu pozostały już tylko dwa kartony z książkami, bukiet kwiatów z dnia kobiet oraz drobna elektronika (tablet, router). Jutro o godzinie 11 finalnie zdejmiemy problem z głowy pomyślałem (!) kończąc tą niesmaczną maskaradę podszytą wymuszonymi konwenansami. Nowe mieszkanie, spokój którego tak nam brakowało - bezcenne i warte naginania karku ... I prawie się nie pomyliłem ... Prawie.

godzina 11.00 |
11.03.2016r Dzwonek do drzwi. Po dość burzliwej rozmowie podczas której Pani Sędzia poinformowała mnie, że nie odda nam kaucji ("Wyprowadzacie się w połowie miesiąca - nie mogę być stratna - żadne rozliczenie dzienne nie wchodzi w grę, mam nagrania z rozmów"), przyjechała również bez protokołu zdawczego więc umówiła się z nami na godzinę 20:30 by dopełnić formalności oraz zadeklarowała, że przemyśli moją (kolejną już...) propozycję, by miesiąc ten rozliczyć do dnia dzisiejszego odejmując należność od posiadanej kwoty wpłaconego wadium. Spotkanie obiecała potwierdzić telefonicznie.

godzina 22:30 |
11.03.2016r Wiedząc już, że zostajemy z narzeczoną na lodzie mając podpisane dwie umowy najmu, wracamy do mieszkania z Teściami w charakterze świadków chcąc zabrać pozostawione dobra wartościowe i by wraz z sąsiadami ocenili organoleptycznie stan lokalu (który w przeciągu tygodnia odmalowałem by zabrudzenia na ścianie po poprzednich lokatorach nie były pretekstem do nieoddania kaucji.)

Wchodzimy do klatki i nie przekraczamy progu mieszkania. Zamki zostały zmienione. Telefony wyłączone. Frustracja sięgnęła zenitu - Dzwonię na 112 żądając przyjazdu patrolu na miejsce. Pomijam fakt, że próba zastraszenia mnie "możliwością nałożenia mandatu za nieuzasadnione wezwanie funkcjonariuszy" nie zrobiła na mnie żadnego wrażenia, to walidacja sytuacji w której się znajdujemy już niestety tak - najważniejsza miała okazać się notatka z interwencji oraz moja podróż do drugiego mieszkania w celu weryfikacji . . .

godzina 00:30 (od 45 min jestem już na miejscu)

Funkcjonariusze sprawdzili powód interwencji i przyjęli treści przekazane przez nas. Dwie kwestie.
Ważna - Faktycznie zamki zostały zmienione, telefony nie odpowiadają, zgłoszenie zasadne.
Najważniejsza - w etui tabletu znajdowała się koperta z resztą pieniędzy wpłaconych przez klienta, kwota 4600 zł. Mając dwie godziny udałem się do nowego mieszkania by sprawdzić czy przypadkiem Pieniądze nie zostały w Tablecie narzeczonej (są identyczne) - podróż wraz z wejściem do mieszkania zostały przeze mnie nagrane jako ewentualny dowód. Jesteśmy biedniejsi o prawie 5 tyś, zł. Brawo. Co robić pytamy - Napisać pismo radzą mówiące o nakazie zwrócenia rzeczy... Brawo służby mundurowe, asertywne rozwiązanie! Niemożliwe do przyjęcia. Umownie do dnia 15 muszę wpłacić 1400 zł zgodnie z umową na pierwszy miesiąc najmu,a na koncie pozostał już tylko piszczący debet. Taki start z długiem - rewelacja myślę...

12.03.2016r
Udajemy się na posterunek policji w celu złożenia zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa wraz z chęcią przekazania materiału dowodowego - od dnia przyjazdu narzeczonej do dnia dzisiejszego posiadam nagrane materiały wideo z każdego spotkania oraz audio każdej przeprowadzonej rozmowy - nie miałem też oporów by poinformować o tym fakcie gwiazdy występujące w rolach głównych przed procederem. Zostajemy odprawieni z kwitkiem przez Śledczego radzącego polubownie załatwienie sprawy rozpoczynając od pisma - Powód odmowy ? Policjant (subiektywnie )nie stwierdza wystąpienia czynu zabronionego. Nie wyraża też chęci zapoznania się z materiałami nagranymi na nośnik. Powód faktyczny ? Chlapnąłem podczas rozmowy mimochodem, że sprawcami są sędzia i prawnik. Strach.

Pomijając kolejne szczeble administracji (Prokuratura ), posiadając resztki godności sporządzam pismo do Prokuratury Generalnej w Warszawie składając skargę na postępowanie sędziego, opisując całą sytuację prosząc o przekazanie sprawy organom właściwym, mogącym uchylić sędziowski immunitet jeżeli zajdzie taka potrzeba. Dołączam również zebrane materiały.

W drugim liście kierowanym do tej samej instytucji przesyłam zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa dotyczące Bonie i "Klajda", załączam materiał dowodowy oraz wszystkie istotne z mojego punktu widzenia dokumenty i wyjaśnienie dlaczego Warszawa, a nie niekompetentny Szczecin powinna zająć się tą sprawą.

21.03.2016r
Otrzymujemy pismo informujące, że:


Narzeczona odbiera list polecony z urzędu pocztowego - treść zabawna, a wręcz groteskowa - Stańczyk śmieje się do rozpuku myślę....
29.03.2016r

Do dzisiaj nie odzyskaliśmy naszych rzeczy, właściwego dokumentu rozwiązującego umowę, zwrotu kaucji, oraz przesyłki o wartości kilkuset złotych adresowanej do mnie na adres wynajmowanego mieszkania... A tym bardziej przeprosin.

Domyślam się, że całość jest długa, a jej przeczytanie zajmuje chwilę jednak zawarłem tylko najważniejsze informacje dot. sprawy.

Tak sędziowie bezkarnie funkcjonują w naszym społeczeństwie proszę Państwa. Sprawa drobnej nieplanowanej zaległości zamieniła się w szereg zdarzeń obciążających nasz budżet w miesiącu marcu na kwotę około 12.000 ciężko zarobionych złotych polskich, szargając nerwy i uniemożliwiając normalne funkcjonowanie co odbiło się na pracy mojej jak i narzeczonej oraz zdrowiu jej i naszych najbliższych.

Do czego będę starał się doprowadzić ? Do Pozbawienia stanowiska Pani X, pozytywnego wyroku skazującego dla jej męża, oddania rzeczy które jak przypuszczam zostały skradzione oraz wysokiej rekompensaty finansowej za straty niematerialne przekazanej na konto wskazanej przez nas organizacji pomagającej osobom w takiej sytuacji jak nasza.

Myślę, że Cierpliwość zaowocuje - A upór nie pozwoli odpuścić...

Pozdrawiam i raz jeszcze przepraszam za długość... Liczę, że forma nie przerosła treści.
Bartłomiej_J jest off-line  
29-03-2016, 05:50  
Kanas
Moderator
 
Kanas na Forum Prawnym
 
Posty: 19.736
Domyślnie RE: "Wtargnięcie" do mieszkania przez właściciela +...

Cytat:
Napisał/a Bartłomiej_J Zobacz post
Myślę, że Cierpliwość zaowocuje
Wątpię. Przykro mi to napisać, jednak w wielu kwestiach nie miałeś, nie masz racji.
Przykład, rozwiązanie umowy za porozumieniem stron, nie mieli obowiązku jej rozwiązywać, mało istotne, że tak się umawiali przez telefon. Kolejna sprawa, z tego co przeczytałem jeszcze jakieś zaległości w płatności zostały, Wynajmującemu przysługuje prawo zastawu. W skrócie, zapłacisz, odzyskasz ruchomości.
Do tego "niby" przywłaszczenie pieniędzy z tabletu i nagranie Twojego wejścia jako dowodu, właśnie, dowodu na co ?
Sam nie wiedziałeś w którym tablecie pieniądze są schowane, może nawet nie schowałeś ich do pokrowca od tabletu ?
Żadnego dowodu nie masz.
Rozwiązanie było takie proste, zmienić zamki. W razie uporczywego "nachodzenia" nagrywać i dzwonić na policję. Teraz sprawy tylko skomplikowałeś.
Kanas jest off-line  
29-03-2016, 06:07  
Bartłomiej_J
Początkujący
 
Posty: 12
Domyślnie RE: "Wtargnięcie" do mieszkania przez właściciela +...

Cytat:
Napisał/a Kanas Zobacz post
Wątpię. Przykro mi to napisać, jednak w wielu kwestiach nie miałeś, nie masz racji.
Pozwolę sobie sprostować - Żadne zaległości nie miały miejsca na co posiadam stosowną dokumentację z podpisami "Państwa X".

Kwestię ruchomości, ich wartości i stanu faktycznego rozpatrywał będzie organ do tego obligowany na podstawie dokumentacji jak mniemam- Nikogo nie stać w dzisiejszych czasach na altruizm zwłaszcza w sytuacji takiej jak ta. Proszę potraktować opis jako - sprawozdanie/ recenzję.

(Nagrania - proszę mi uwierzyć, że w sytuacji w której się znalazłem wszystko może być pomocne i pozwolę sobie tego zdania nie zmieniać do końca)

I finalny kwiatek... Żadnego dowodu "Pan" nie ma . Nie przypominam sobie by konwenanse znosiła jakaś ustawa, a reguluje JE jedynie kultura osobista.

Pozdrawiam
Bartłomiej_J jest off-line  
29-03-2016, 06:15  
Bartłomiej_J
Początkujący
 
Posty: 12
Domyślnie RE: "Wtargnięcie" do mieszkania przez właściciela +...

Cytat:
Napisał/a Kanas Zobacz post
Do tego "niby" przywłaszczenie pieniędzy z tabletu i nagranie Twojego wejścia jako dowodu, właśnie, dowodu na co ?
Sam nie wiedziałeś w którym tablecie pieniądze są schowane, może nawet nie schowałeś ich do pokrowca od tabletu ?
Żadnego dowodu nie masz.
Rozwiązanie było takie proste, zmienić zamki. W razie uporczywego "nachodzenia" nagrywać i dzwonić na policję. Teraz sprawy tylko skomplikowałeś.
Banał, takie proste rowiązania - O ja naiwny, niedomyślny, intrygant i konfabulację wmieszany -po słowach wnoszę!


Czytam "Ocenę" i zaczynam postrzegać nas jako winowajców...
Bartłomiej_J jest off-line  
29-03-2016, 06:17  
Kanas
Moderator
 
Kanas na Forum Prawnym
 
Posty: 19.736
Domyślnie RE: "Wtargnięcie" do mieszkania przez właściciela +...

Cytat:
Napisał/a Bartłomiej_J Zobacz post
Pozwolę sobie sprostować - Żadne zaległości nie miały miejsca na co posiadam stosowną dokumentację z podpisami "Państwa X".
Jak zrozumieć poniższe ?
Cytat:
Napisał/a Bartłomiej_J Zobacz post
wieczorem wraz z dokumentacją przywiozę 1200 zł jednak podpisania dokumentacji oczekuję w chwili przekazania pieniędzy...
Cytat:
Napisał/a Bartłomiej_J Zobacz post
tak minęły 4 dni pomiędzy spotkaniem, a kolejną rozmową ponieważ Państwo X uznali najprawdopodobniej, że nie potrzebują dodatkowych funduszy dlatego też nie odbierali telefonów
Z powyższego tak zrozumiałem, że jednak jeszcze nie zostało zapłacone. Cóż, gdybyś zamiast wylewania żali napisał zwięźle, nie byłoby nieporozumień.
Kanas jest off-line  
29-03-2016, 06:24  
Bartłomiej_J
Początkujący
 
Posty: 12
Domyślnie RE: "Wtargnięcie" do mieszkania przez właściciela +...

Cytat:
Napisał/a Kanas Zobacz post
Jak zrozumieć poniższe ?


Z powyższego tak zrozumiałem, że jednak jeszcze nie zostało zapłacone. Cóż, gdybyś zamiast wylewania żali napisał zwięźle, nie byłoby nieporozumień.
Należności miały być przekazywane do dnia 15 każdego miesiąca. Opisywana sytuacja jak i opuszczenie lokalu miały miejsce przed 15 marca.

"Nieporozumieniem jest osadzanie systemowo zepsutych jednostek wypaczanych dalej po objęciu stanowiska tracącego autorytet przez tego typu działania..."
Bartłomiej_J jest off-line  
15-05-2019, 12:37  
Emerytorencista
Zbanowany
 
Posty: 5
Domyślnie RE: "Wtargnięcie" do mieszkania przez właściciela +...

Moim zdaniem problem polega na tym ze jedni są zaradni życiowo i stać ich na wiele np. zakup mieszkania , a inni chcieli by z tego korzystać na swoich warunkach, a gdzie święte prawo własności.
Właściciel ustalając warunki najmu nie powinien być w żaden ograniczany przez prawo.
Czytając o problemach z wynajmem mieszkań to mam skojarzenia z sytuacją z wczesnego PRL-u gdzie właściciel mieszkania czy budynku mieszkalnego nie miał nic do powiedzenia bo był głód mieszkaniowy
Emerytorencista jest off-line  
15-05-2019, 12:43  
Shocked
Stały bywalec
 
Posty: 13.182
Domyślnie RE: "Wtargnięcie" do mieszkania przez właściciela +...

Cytat:
Napisał/a Emerytorencista Zobacz post
Właściciel ustalając warunki najmu nie powinien być w żaden ograniczany przez prawo
Chyba w dzikim kraju na czarnym lądzie. Poza prawem własności są jeszcze prawa lokatorów.

P.S. Wiesz, że napisałeś w temacie nie poruszanym ponad 3 lata?
Shocked jest off-line  
Odpowiedz

Podobne wątki na Forum Prawnym
Wątek
§ Wtargnięcie na posesję po "piłkę" przez małoletniego (odpowiedzi: 17) Na terenie bezpośrednio przylegającej do mojej działki z domem jednorodzinnym za sprawą radnej (sąsiadka) powstał plac zabaw wraz z trzema boiskami...
§ Wtargnięcie Właściciela i interwencja Policji potwierdzająca JEGO "prawa" (odpowiedzi: 3) Witam, moja dziewczyna jest osobą wynajmującą lokal. Płacimy co miesiąc czynsz 800zł z góry i rachunki za prąd/gaz z dołu (ustne ustalenie terminu ...
§ Kupno mieszkania od "podejrzanego" właściciela (odpowiedzi: 1) Witam, Jestem zainteresowany kupnem mieszkania, kusi jego niska cena, ale właściciel mieszkania wydaje mi się jakiś dziwny, poza tym kupił on to...
§ Dane "właściciela mieszkania" u policji (odpowiedzi: 4) Witam Wczoraj w mieszkaniu, które wynajmuję w 4-osobowym składzie byli goście, pojawiła się też niestety policja wezwana przez sąsiadów, można się...
§ Niezapowiedziane "wizyty" właściciela wynajmowanego mieszkania. (odpowiedzi: 2) Witam, sprawa polega na tym, że znajomi wynajmują mieszkanie i od jakiegoś czasu mają problem z właścicielem, który uważa że może sobie wchodzić do...
§ Kupno mieszkania od "nie właściciela" (skomplikowana sytuacja) (odpowiedzi: 1) Witam ! Szukałem w podobnych wątkach, lecz nie znalazłem nikogo w podobnej sytuacji, dlatego proszę o pomoc prawną. Sytuacja wygląda...


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 00:21.