Czy w tej sytuacji mam prawo domagać się pieniędzy? - Forum Prawne

 

Czy w tej sytuacji mam prawo domagać się pieniędzy?

To jest mój pierwszy post na tym forum. Potrzebuję porady w następującej kwestii. Wynajmuję mieszkanie dwupokojowe, umowa jest spisana wyłącznie na mnie, choć ze względu na stosunkowo wysokie koszty miesięczne wynajmu w jednym pokoju mieszkają ...



Wróć   Forum Prawne > Pomoc prawna z zakresu prawa prywatnego > Prawo cywilne > Prawo nieruchomości, lokalowe i budowlane


Odpowiedz
 
16-03-2018, 12:26  
flamingway
Początkujący
 
Posty: 13
Domyślnie Czy w tej sytuacji mam prawo domagać się pieniędzy?

To jest mój pierwszy post na tym forum. Potrzebuję porady w następującej kwestii. Wynajmuję mieszkanie dwupokojowe, umowa jest spisana wyłącznie na mnie, choć ze względu na stosunkowo wysokie koszty miesięczne wynajmu w jednym pokoju mieszkają po dwie osoby (jest bardzo duże). W jednym pokoju mieszkają dwie siostry, a w drugim ja mieszkałam z koleżanką, która wyjechała w styczniu na wymianę. Udało mi się dosyć szybko znaleźć kogoś na jej miejsce. Ze względu na krótki czas jaki miałam żeby znaleźć kogoś na miejsce koleżanki tak, żeby ktoś od razu przejął za nią płatności (dzielimy się rachunkami po równo, płacimy za każdy miesiąc z góry, do 10 dnia każdego miesiąca. Rachunki za prąd płacone są od połowy miesiąca, wstecz.), dodam jeszcze że jest to pierwsze mieszkanie jakie wynajmuję, więc wielu rzeczy dopiero się uczę, popełniłam pewien błąd. Chciałam spisać z dziewczynami umowę, która zawierałaby następujące punkty: każda zobowiązuje się płacić odstępne dla właściciela, opłaty administracyjne i za prąd do 10 dnia każdego miesiąca, ponosi pełną odpowiedzialność za wszelkie wyrządzone szkody w mieszkaniu, a także że minimum miesiąc wcześniej musi poinformować mnie o zamierzonej wyprowadzce. Chciałam spisać taką umowę, żeby mieć formę zabezpieczenia, ale nie wiedziałam za bardzo jak "ugryźć" ten temat, czy mam prawo spisać coś takiego, skoro to nie jest moje mieszkanie tylko je wynajmuję etc. Zwlekałam z tą umową, to był mój pierwszy błąd, a drugim było to, że nie wymagałam od nowej lokatorki kaucji... Jak wspominałam zależało mi na tym, żeby jak najszybciej się wprowadziła, a wiedziałam że nie ma tylu pieniędzy żeby na dzień dobry opłacić mieszkanie plus kaucję (ponad 1000zł razem), tak jak i ja dostaje pieniądze od rodziców na czas studiów. Mam teraz nauczkę na przyszłość, zdaję sobie sprawę że sama zawaliłam, ale teraz się zastanawiam co mogę zrobić. Po pierwsze, czy ktoś może mi doradzić jak taka umowa powinna wyglądać? A po drugie - nowa współlokatorka dała mi znać dwa dni (!!!) przed terminem zapłaty za kolejny miesiąc, marzec, że ma jakąś nagłą sytuację rodzinno-finansową i musi się wyprowadzić. Powiedziałam, że rozumiem, różnie w życiu bywa, ale dała mi za późno znać, tak jakbym w dwa dni miała znaleźć kogoś na jej miejsce. Zostawiła mnie na lodzie z rachunkiem za cały pokój, ok.1300zł, kiedy ja sama nie mam takich pieniędzy, a nie chcę dodatkowo obciążać rodziców. Na początku miło rozmawiałyśmy, powiedziałam że minimum przyzwoitości będzie jeśli zapłaci za ten miesiąc, tak żebym miała czas kogoś nowego znaleźć. Porozmawiała z rodzicami i ustalili, że są w stanie zapłacić tylko połowę, powiedziałam ok, niech zapłaci ile ma a resztę dopłaci później. Zaczęła się wykręcać, tłumaczyć, co więcej jeszcze sobie wyobrażała że będzie mieszkała z nami jeszcze dłużej. Powiedziałam jej, że skoro zapłaci tylko tak jakby za dwa tygodnie, to powinna jak najszybciej się wyprowadzić, żebym mogła zrobić nowe zdjęcia mieszkania, pustej części pokoju i wstawić ogłoszenia w internecie. Im dłużej by jeszcze mieszkała, tym większe generowałaby opłaty, które finalnie ja bym musiała opłacić, bo przecież jej nie stać.. Wyprowadziła się dokładnie 10 marca, klucz oddała 13. I do tej pory nie dostałam od niej ani złotówki. Pytanie jest następujące: czy w tej całej sytuacji mam prawo domagać się od niej jakichkolwiek pieniędzy? Skoro nie obejmowała jej żadna umowa, ale jednak zachowała się bardzo nie w porządku. Pierwszy raz mieszkała poza domem, więc sama nie wie jakie są zasady. Ta sytuacja oczywiście jest i dla mnie lekcją, w takich sprawach nie ma co zakładać, że skoro ktoś wydaje się być sympatyczny to zachowa się uczciwie, od następnej osoby na sztywno będę wymagała podpisania umowy i wpłacenia kaucji, w końcu po to ona jest... Bardzo proszę o poradę, i z góry dziękuję za wszelkie podpowiedzi! Sama nie wiem co robić. Nie mieszam w to właścicieli, bo dopóki płacimy terminowo i nie ma jakichkolwiek zastrzeżeń, oni nie wnikają kto u nas mieszka i jak my się umawiamy. Dla nich to była wygoda, że umowa o wynajem jest spisana tylko na mnie, za to dla mnie jest to bardzo duża odpowiedzialność.
flamingway jest off-line  
18-03-2018, 14:52  
flamingway
Początkujący
 
Posty: 13
Domyślnie RE: Czy w tej sytuacji mam prawo domagać się pieniędzy?

Bardzo proszę o pomoc!
flamingway jest off-line  
18-03-2018, 15:36  
Shocked
Stały bywalec
 
Posty: 10.827
Domyślnie RE: Czy w tej sytuacji mam prawo domagać się pieniędzy?

To opisz sytuację i pytanie w możliwie krótki sposób.
Shocked jest off-line  
18-03-2018, 16:24  
flamingway
Początkujący
 
Posty: 13
Domyślnie RE: Czy w tej sytuacji mam prawo domagać się pieniędzy?

Cytat:
Napisał/a Shocked Zobacz post
To opisz sytuację i pytanie w możliwie krótki sposób.
Wynajmuję mieszkanie, umowa jest spisana tylko na mnie, mieszkamy we cztery. Jedna ze współlokatorek dała mi znać na dwa dni przed terminem zapłaty za kolejny miesiąc, że się wyprowadza, i uważała że postąpiła jak najbardziej fair dając mi tak małe wyprzedzenie. Wiadomo, że niemożliwe było znależć kogoś na jej miejsce w dwa dni, więc sama musiałam opłacić czynsz za cały pokój. Powiedziałam, że powinna zapłacić jeszcze za ten miesiąc, bo za późno dała mi znać o wyprowadzce. Powiedziała że nie ma tyle pieniędzy, co najwyżej może mi zapłacić za dwa tygodnie, ale wtedy by mieszkała, a mi w tej sytuacji zależało żeby jak najszybciej się wyprowadziła, żebym mogła zacząć poszukiwania nowej współlokatorki i żeby nie generowała dodatkowych kosztów za media, za które finalnie ja bym miała zapłacić. Pytanie brzmi czy nie podpisawszy z nią żadnej umowy, wprowadzała się do nas na szybkiego więc też nie płaciła kaucji, czy mam prawo domagać się od niej jakichkolwiek pieniędzy? Zostawiła mnie z dużym problemem tłumacząc się "nagłą sytuacją rodzinno-finansową". Tak się składa, że każdy ma swoje problemy, a ja nie mam tylu pieniędzy żeby samej płacić za cały pokój. A mamy środek semestru akademickiego, i trudno znaleźć nowego lokatora.
flamingway jest off-line  
18-03-2018, 16:36  
Shocked
Stały bywalec
 
Posty: 10.827
Domyślnie RE: Czy w tej sytuacji mam prawo domagać się pieniędzy?

A jak się umawiałyście co do możliwości wyprowadzki?
Shocked jest off-line  
18-03-2018, 16:54  
flamingway
Początkujący
 
Posty: 13
Domyślnie RE: Czy w tej sytuacji mam prawo domagać się pieniędzy?

Tak jak wspominałam bardzo szybko się do nas wprowadziła, na miejsce mojej koleżanki która wyjechała na Erasmusa, i nawet nie poruszyłyśmy tematu wyprowadzki. Niedawno się wprowadziła i nie spodziewałam się, że tak szybko się wyprowadzi. Wiem że tutaj ja popełniłam błąd nie ustalając tego z góry, nie żądając kaucji ani nie podpisując z nią żadnej umowy. Pierwszy raz wynajmuję mieszkanie i dopiero się uczę co i jak.
flamingway jest off-line  
18-03-2018, 17:22  
loco1
Zbanowany
 
Posty: 44.982
Domyślnie RE: Czy w tej sytuacji mam prawo domagać się pieniędzy?

Na jaki okres czasu zawarłyście umowę?
Czy masz pisemną zgodę na podnajem?
loco1 jest off-line  
18-03-2018, 17:36  
flamingway
Początkujący
 
Posty: 13
Domyślnie

Cytat:
Napisał/a loco1 Zobacz post
Na jaki okres czasu zawarłyście umowę?
Czy masz pisemną zgodę na podnajem?
Na okres 12 miesięcy. Właściciele wynajmując mieszkanie korzystali z usług pośrednika nieruchomości, zarówno pani pośrednik, jak i właścicielom powiedziałam, że z koleżankami chcemy wynająć to mieszkanie. Choć umowa została spisana tylko na mnie, i właściciele zgodzili się żebyśmy mieszkały we 4, tak jednak w umowie nie ma zawartej zgody na podnajem. Ale od początku się tak umawialiśmy że we 4 będziemy mieszkały.
flamingway jest off-line  
18-03-2018, 17:56  
Shocked
Stały bywalec
 
Posty: 10.827
Domyślnie RE: Czy w tej sytuacji mam prawo domagać się pieniędzy?

Cytat:
Napisał/a flamingway Zobacz post
...dopiero się uczę co i jak.
Nauka kosztuje. Ciesz się, że tak mało.
Shocked jest off-line  
18-03-2018, 18:24  
flamingway
Początkujący
 
Posty: 13
Domyślnie RE: Czy w tej sytuacji mam prawo domagać się pieniędzy?

Jeszcze jeden istotny fakt - za prąd płacimy w tył, mniej więcej od połowy danego miesiąca, więc teraz będziemy płaciły rachunek za prąd w okresie 13.01-18.02, a ta dziewczyna wyprowadziła się od nas dopiero 10 marca, więc na dobrą sprawę obejmują ją jeszcze dwa rachunki za prąd.
flamingway jest off-line  
18-03-2018, 18:42  
Shocked
Stały bywalec
 
Posty: 10.827
Domyślnie RE: Czy w tej sytuacji mam prawo domagać się pieniędzy?

Ale wcześniej zapewne płaciła rachunki za wcześniejsze okresy.
Potrafisz wykazać, że ta osoba mieszkała i związana była umową najmu?
Shocked jest off-line  
18-03-2018, 18:46  
flamingway
Początkujący
 
Posty: 13
Domyślnie RE: Czy w tej sytuacji mam prawo domagać się pieniędzy?

Tak, płaciła, ale tak jak mówię płacimy właścicielom za prąd wstecz, i teraz czekam na fakturę za okres 13.01-18.02. Niestety nie, gdybym mogła to wykazać to nie szukałabym tutaj porady, sprawa byłaby dużo prostsza. To była kwestia umowy ustnej, nic nie podpisywała. Chciałam spisać taką umowę między nami, ale nie wiedziałam jak rozgryźć ten temat, zwłaszcza że tylko wynajmuję to mieszkanie.
flamingway jest off-line  
18-03-2018, 19:15  
Shocked
Stały bywalec
 
Posty: 10.827
Domyślnie RE: Czy w tej sytuacji mam prawo domagać się pieniędzy?

Zatem skoro nie potrafisz wykazać, że ta osoba najmowała od Ciebie pokój to zapomnij o pieniądzach.
Shocked jest off-line  
18-03-2018, 19:46  
flamingway
Początkujący
 
Posty: 13
Domyślnie RE: Czy w tej sytuacji mam prawo domagać się pieniędzy?

Na papierze nie, ale dostawałam od niej przelewy zatytułowane "czynsz od (jej imię i nazwisko) za styczeń/luty 2018 (adres naszego mieszkania)", nie wiem czy to się w jakikolwiek sposób liczy.
flamingway jest off-line  
18-03-2018, 19:52  
Shocked
Stały bywalec
 
Posty: 10.827
Domyślnie RE: Czy w tej sytuacji mam prawo domagać się pieniędzy?

Co więc znaczyła odpowiedź poniższa?

Cytat:
Napisał/a flamingway Zobacz post
...Niestety nie, gdybym mogła to wykazać to nie szukałabym tutaj porady, sprawa byłaby dużo prostsza...
Jeśli masz dane to wyślij pisemne wezwanie do zapłaty. Za potwierdzeniem odbioru. Może się uda.
Shocked jest off-line  
Odpowiedz

Podobne wątki na Forum Prawnym
Wątek
§ Czy mogę się domagać zwrotu pieniędzy? (odpowiedzi: 2) Witam, kupiłam laptopa w dniu 5.09.2014 roku. Dwa tygodnie po zakupie oddałam go do serwisu, ponieważ nie działało chłodzenie- Laptop był z wystawy...
§ Czy mogę domagać się wzrotu pieniędzy ? (odpowiedzi: 1) Witam. Mam problem, półtora roku temu kupiłem skuter, po pewnym czasie okazało się, że cieknie olej zawiozłem więc go na naprawę gwarancyjną lecz...
§ Czy mogę domagać się czegokolwiek w tej sytuacji? (odpowiedzi: 1) Witam. Mam nadzieję, że trafiłem do odpowiedniego działu. Piszę i chciałbym uzyskać odpowiedz, czy w opisanej sytuacji cos mi się należy, albo gdzie...
§ Czy pan X ma prawo domagać się pieniędzy? (odpowiedzi: 3) Pan X myślał, że odziedziczy spadek po swej matce gdy ta umrze albo że dostanie przynajmniej połowę a druga połowę jego siostra. Jednak matka pana X...
§ Czy mam prawo domagać się zwrotu pieniędzy? (odpowiedzi: 4) Proszę mi wybaczyć jeśli pisze w złym dziale ale nie mogłem innego znaleźć :P Pewnie większość z was się nie zna na serwerach także spróbuje mówić...


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 08:56.