Zwrot wywłaszczenia z 1971 r. - Forum Prawne

 

Zwrot wywłaszczenia z 1971 r.

Witam. Przeszukałam chyba całe forum lecz choć mnóstwo wątków jest zbliżonych w temacie do mojego to jednak nie znalazłam odpowiedzi w mojej sprawie. Otóż w 1971 r w wyniku negocjacji na mocy ustawy z 12.03.1958r. ...



Wróć   Forum Prawne > Pomoc prawna z zakresu prawa prywatnego > Prawo cywilne > Prawo nieruchomości, lokalowe i budowlane


Odpowiedz
 
11-09-2019, 05:29  
Szympans1
Początkujący
 
Posty: 2
Domyślnie Zwrot wywłaszczenia z 1971 r.

Witam.
Przeszukałam chyba całe forum lecz choć mnóstwo wątków jest zbliżonych w temacie do mojego to jednak nie znalazłam odpowiedzi w mojej sprawie.

Otóż w 1971 r w wyniku negocjacji na mocy ustawy z 12.03.1958r. doszło do wywłaszczenia części gruntu będącego w posiadaniu teścia. Konkretnie pod naciskiem ówczesnych przedstawicieli władz (tzw. "negocjacje") teść dostał wybór: albo odda wytyczony grunt dobrowolnie za co dostanie rekompensatę pieniężną lub też zostanie on odebrany decyzją wywlaszczeniową z ewentualną możliwością niewielkiego odszkodowania.
Celem wywlaszczenia była planowana modernizacja przebiegającej obok drogi, wówczas powiatowej a obecnie krajowej.

Ponieważ wywłaszczenie dotyczyło niewielkiego kawałka przydomowego ogrodu (57 m.kw.) teść uznał, że Państwo i tak zrobi co zamierza i odpuścił sobie walkę z urzędami idąc na ugodę w wyniku czego dotychczasowa całość została podzielona na część dla GDDKiA (obecnie) czyli wspomniane wcześniej 57 m.kw. oraz część pozostającą w posiadaniu teścia.
I tak na drodze ruszyły prace (zakończone ok. 1973 r.) zaś tesc w miejscu mu wskazanym jako granica działki postawił ogrodzenie stojące do dnia dzisiejszego.

Minęło 10 lat. W1982 r. Państwo uznało, iż należałoby wreszcie uregulować finansowo wcześniejszą ugodę i tak pojawił się akt notarialny mówiący o sprzedaży wspomnianego wcześniej kawałka gruntu. Co prawda, choć w tytule mowa jest o sprzedaży to w treści uzasadnienia jest też mowa o powołaniu się na ustawę wywlaszczeniową z 1958 r.

W lipcu tego roku przypadkowo okazało się, że istniejące niemal pół wieku ogrodzenie stoi na pasie drogowym (!) ktorego granicę stanowi ściana budynku mieszkalnego (!!!)
Rewelacje były na tyle niewiarygodne, że postanowiliśmy szukać jakichkolwiek informacji mogących wyjaśnić ten stan rzeczy.
Okazało się, że mapa geodezyjna tego terenu sporządzona na wniosek GDDKiA w roku 1984 zawiera spore błędy zaś granica działki przebiega zupełnie inaczej niż to sugerowała "drogówka".
W wyniku najświeższych pomiarów geodezyjnych (które zostały zaakceptowane podczas okazania stronom zainteresowanym) okazało się, że ogrodzenie ustawione w 1972 r. wskazuje granicę działki sprzed wywłaszczenia a opatrzony (dopiero po 10 latach!) umową sprzedaży grunt pozostał w użytkowaniu rodziny co trwa aż do dnia dzisiejszego. Od co najmniej 1972 r. nikt nie interesował się tym wywłaszczonym kawałkiem, nigdy nie został on też w żaden sposób wykorzystany przez GDDKiA i na pewno nie został tu zrealizowany cel wywłaszczenia.

Moje pytanie dotyczy możliwości ubiegania się o zwrot tego kawałka gruntu. Jakie są szanse? Czy notarialna umowa sprzedaży sporządzona po 10 latach od wywłaszczenia może mieć jakieś istotne znaczenie? Czy w przypadku odzyskania owych 57 m.kw. należałoby zwrócić otrzymaną tytułem zapłaty kwotę? (w 1982 r. było to 1200 zł a więc bardzo niewiele). Jak by się tez miało to do faktu, iż wartość gruntu w momencie wywłaszczenia z pewnością byłaby inna?
Byłabym wdzięczna za rady i ew. podpowiedzi.
Szympans1 jest off-line  
11-09-2019, 14:07  
honefoss
Przyjaciel forum
 
Posty: 4.933
Domyślnie RE: Zwrot wywłaszczenia z 1971 r.

Skoro doszło do sprzedaży, to nie było żadnego wywłaszczenia. Nie jest więc także możliwy zwrot gruntu. Można za to zastanowić się nad zasiedzeniem, bo upłynęło już dobrze ponad 30 lat. Podstawowa wątpliwość jest tu taka, czy warto występować o stwierdzenie zasiedzenia tak małego fragmentu działki. Jeżeli sprawa nie dotyczy działki bardzo dobrze położonej a tym samym drogiej, koszt postępowania może być wyższy od wartości tak nabytego gruntu.
honefoss jest off-line  
16-09-2019, 22:04  
Szympans1964
Początkujący
 
Posty: 2
Domyślnie

Cytat:
Napisał/a honefoss Zobacz post
Skoro doszło do sprzedaży, to nie było żadnego wywłaszczenia. Nie jest więc także możliwy zwrot gruntu. Można za to zastanowić się nad zasiedzeniem, bo upłynęło już dobrze ponad 30 lat. Podstawowa wątpliwość jest tu taka, czy warto występować o stwierdzenie zasiedzenia tak małego fragmentu działki. Jeżeli sprawa nie dotyczy działki bardzo dobrze położonej a tym samym drogiej, koszt postępowania może być wyższy od wartości tak nabytego gruntu.
Dziękuję za odzew. Mam jednak wątpliwości co do stwierdzenia, iż sprzedaż nie była wywłaszczeniem. Wszak w akcie notarialnym jest mowa o powołaniu się na zapis w ustawie mówiącej o wywłaszczeniach i ich zasadach. Jest tam punkt w który mówi o konieczności prowadzenia negocjacji w celu uzyskania zgody na dobrowolne oddawanie gruntów a owa "dobra wola" była nagradzana niewielką rekompensatą finansową. Natomiast bardziej oporni również tracili upatrzone przez władze grunty, które odbierane im były decyzją administracyjną, tzw. wywlaszczeniową. Niestety, karą za upór były przyznawane (albo i nie) niewielkie odszkodowania.
W naszym przypadku teść wybrał mniejsze zło i przyjął stawiane mu warunki, stąd ten sporządzony po 10 latach akt notarialny.
Co do możliwości zwrotu gruntu - niesprawiedliwe traktowanie ofiar ówczesnego ustroju w kwestii wywłaszczeń zauważył Trybunał Konstytucyjny uznając, że odebrane dobra były rażącym naruszeniem prawa własności i nie ma znaczenia, w jaki sposób weszły one w posiadanie Skarbu Państwa: decyzją wywlaszczeniową czy też dobrowolną.
W międzyczasie zdążyłam dowiedzieć sie, że w kwietniu tego roku wyszły nowe przepisy w kwestii zwrotów i - w oparciu o wyrok TK (bodajże w 2015 r.) - dają możliwość ubiegania się o zwrot wywłaszczonych/sprzedanych dóbr. Ale żeby nie było za różowo - ewentualni roszczeniowcy mają na to czas tylko do maja 2020 r.
Szympans1964 jest off-line  
17-09-2019, 09:46  
honefoss
Przyjaciel forum
 
Posty: 4.933
Domyślnie RE: Zwrot wywłaszczenia z 1971 r.

Jeśli doszło do sprzedaży to nie mogło być wywłaszczenia.
Jeśli mimo to uważasz, że została wydana decyzja wywłaszczeniowa, to postaraj się ją odszukać u teścia albo w archiwum urzędu. Bez decyzji wywłaszczeniowej nikt nie będzie z tobą w ogóle rozmawiał o zwrocie wywłaszczonej działki.
honefoss jest off-line  
17-09-2019, 11:59  
Szympans1964
Początkujący
 
Posty: 2
Domyślnie

Sprawdziłam: średnia miesieczna pensja w 1982 r. to 11.631 zł., minimalna pensja w tym okresie wyn. od stycznia do sierpnia 3.300 zł i 5.400 od września. Teść za grunt otrzymał 1.243 zł...
Szympans1964 jest off-line  
17-09-2019, 12:21  
honefoss
Przyjaciel forum
 
Posty: 4.933
Domyślnie RE: Zwrot wywłaszczenia z 1971 r.

Kwota przeciętna, jeśli wtedy była tam wieś to można powiedzieć, że teść dostał dużo, jeśli chodzi o centrum dużego miasta to faktycznie słabo na tym wyszedł.
Tylko co to ma do rzeczy...?
honefoss jest off-line  
18-09-2019, 03:12  
Szympans1
Początkujący
 
Posty: 2
Domyślnie RE: Zwrot wywłaszczenia z 1971 r.

Skok myślowy
Po prostu ciekawa byłam jak na tamte czasy przedstawiała się wartość otrzymanej kwoty. 1200 zł to 1/4 owczesnej pensji minimalnej...
A wspomniałam o tym, gdyż w akcie notarialnym jest mowa o "ustalonym odszkodowaniu" w tej własnie wysokości. Nie ma mowy o kwocie, która miałaby być wynikiem negocjacji ktore zwylke prowadzi kupujący ze sprzedającym. Jest za to mowa o kwocie odszkodowania za działkę wyodrębnioną w 1972 r.
Reasumując: w 1972 r. doszło do podziału gruntu i wyodrębnienia działki z przeznaczeniem pod modernizację drogi.
W 1982 r. (prace przy drodze trwały w latach 1973 -74) sporządzono notarialny akt sprzedaży zajętego 10 lat wcześniej gruntu lecz w tresci tego aktu mowa jest o odszkodowaniu którego wysokość została ustalona przez ówczesnego biegłego z zakresu rolnictwa i ogrodnictwa.
Podane przeze mnie na wstępie kwoty to refleksja, jak nisko ceniono sobie wówczas wartość posiadania....
Na marginesie - ów akt notarialny to jedyny dokument jaki posiadamy, nie potrafimy zlokalizować miejsca, w ktorym moglibyśmy szukać dokumentow z 1972r a więc z okresu podziału i zaboru gruntu. Nie ma tego ani w gminnych archiwach ani w archiwach oddziału GDDKiA. Nigdzie też nie ma dokumentów kwitujących wypłatę owego ustalonego odszkodowania. Przy okazji poszukiwań dowiedziałam się również, iż nie jest to pierwszy przypadek gdy gminy nie potrafią udowodnić, że zobowiązanie pieniężne zostało spełnione...
Teść jedynie powtarzał: przyszli, zabrali i nic za to nie dostał...
Szympans1 jest off-line  
18-09-2019, 10:30  
honefoss
Przyjaciel forum
 
Posty: 4.933
Domyślnie RE: Zwrot wywłaszczenia z 1971 r.

Cytat:
Napisał/a Szympans1 Zobacz post
Podane przeze mnie na wstępie kwoty to refleksja, jak nisko ceniono sobie wówczas wartość posiadania....
Refleksja słuszna, bo faktycznie odszkodowania były wtedy często zaniżane. Często nie znaczy jednak zawsze... W przypadku teścia popatrz na to tak: to co otrzymał to 10% ówczesnej średniej płacy. Zgaduję (być może mylnie, ale nic o tym nie piszesz), że działka miała w tym czasie charakter rolny. Gdyby działo się to dzisiaj, to za 50 m. kw. gruntu rolnego teść dostałby od 250 do 500 zł. A to mniej niż 10% obecnej średniej płacy...
Cytat:
Napisał/a Szympans1 Zobacz post
w akcie notarialnym jest mowa o "ustalonym odszkodowaniu"
A w tytule aktu notarialnego zapisano "wypłata odszkodowania" czy "umowa kupna-sprzedaży"...?
Cytat:
Napisał/a Szympans1 Zobacz post
Nigdzie też nie ma dokumentów kwitujących wypłatę owego ustalonego odszkodowania.
W akcie notarialnym nie zapisano, że sprzedający potwierdza, że otrzymał zapłatę?
honefoss jest off-line  
Odpowiedz

Podobne wątki na Forum Prawnym
Wątek
§ odszkodowanie od wywłaszczenia (odpowiedzi: 4) Dzień dobry, Zapadła decyzja o wywłaszczeniu i odszkodowaniu. Wycena rzeczoznawcy jest wg mnie za niska 3 zł za m2 ziemi, którą uprawiam....
§ Wywłaszczenia (odpowiedzi: 0) Witam, moja prababcia i jej syn (mój dziadek) są właścicielami nieruchomości znajdującej się w ścisłym centrum miasta (ok. 70 000 mieszkańców), która...
§ Uwłaszczenia 1971 (odpowiedzi: 2) Witam sprawa wygląda nastepująco: Mój dziadek był samoistnym posiadaczem drogi dojazdowej do swojego domu więcej niż 5 lat przed wejściem tej...
§ C.d wywłaszczenia (odpowiedzi: 0) Chciałbym dodać,że istnieje dojazd do działki sąsiadów i wynosi on ok.3,5 m szerokości jednak jest przecięty murkiem i oczywiście lokatorzy posadzili...
§ wywłaszczenia (odpowiedzi: 2) Zostałem wywłaszczony z nieruchomości która była przeznaczona pod budowę drogi odszkodowanie zostało mi wypłacone.W trakcie budowy okazuje się że...


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 14:28.