Pracodawca nie chce mi zapłacic - Forum Prawne

 

Pracodawca nie chce mi zapłacic

Witam, mam taki problem. Otóż pracowałem jakiś czas "na czarno" gdyż szef nie był łaskaw dać mi żadnej umowy do podpisania. Zrezygnowałem z pracy, ale wypłaty nie dostałem do dziś, mimo że minęło już 3 ...



Wróć   Forum Prawne > Pomoc prawna z zakresu prawa prywatnego > Prawo pracy


Odpowiedz
 
06-09-2013, 18:39  
Reterbaum
Początkujący
 
Posty: 10
Domyślnie Pracodawca nie chce mi zapłacic

Witam,
mam taki problem. Otóż pracowałem jakiś czas "na czarno" gdyż szef nie był łaskaw dać mi żadnej umowy do podpisania. Zrezygnowałem z pracy, ale wypłaty nie dostałem do dziś, mimo że minęło już 3 miesiące ciagle jestem zwodzony. Dodam, że nie jestem zarejestrowany nigdzie i nie mam statusu bezrobotnego. Jestem studentem. Mogę coś z tym zrobić nastrazsyć konsenkwencjami prawnymi?
Będę wdzieczny za pomoc.
PS. dodam, że nie tylko mi tak się ociaga z wypłatą.
Reterbaum jest off-line  
06-09-2013, 18:57  
Kanas
Moderator globalny
 
Kanas na Forum Prawnym
 
Posty: 24.416
Domyślnie RE: Pracodawca nie chce mi zapłacic

Cytat:
Otóż pracowałem jakiś czas "na czarno" gdyż szef nie był łaskaw dać mi żadnej umowy do podpisania
Umowę miałeś, ustną, ale miałeś, było wystawić po jej wykonaniu rachunek, odliczyć składki, zaliczkę na podatek itp. Jednak po co ? Lepiej więcej mieć "do ręki" niż płacić "jakieś podatki"
Jak już pisałem kilka razy, godzisz się na "kręcenie" licz się z takimi skutkami.
Przeczytaj;
http://forumprawne.org/prawo-pracy/2...na-czarno.html
Kanas jest off-line  
06-09-2013, 19:49  
Reterbaum
Początkujący
 
Posty: 10
Domyślnie RE: Pracodawca nie chce mi zapłacic

No ok, ale weź pod uwagę, że jeżeli sam mi nie da tej umowy to co ja mogę zrobić skoro ma na moje miejsce kilku innych chętnych? To nie ja stawiam warunki w takiej sytuacji.
Reterbaum jest off-line  
06-09-2013, 21:16  
abnegacek
Początkujący
 
Posty: 8
Domyślnie RE: Pracodawca nie chce mi zapłacic

Cytat:
Napisał/a Kanas Zobacz post
Umowę miałeś, ustną, ale miałeś, było wystawić po jej wykonaniu rachunek, odliczyć składki, zaliczkę na podatek itp. Jednak po co ? Lepiej więcej mieć "do ręki" niż płacić "jakieś podatki"
Jak już pisałem kilka razy, godzisz się na "kręcenie" licz się z takimi skutkami.
Przeczytaj;
http://forumprawne.org/prawo-pracy/2...na-czarno.html
To co napisałeś jest nie logiczne... nie moralne i nie uczciwe...
Zatrudniający nie wywiązał się ze swojego obowiązku sformalizowania zatrudnienia. Ponadto okradł pracownika - a ty ujadasz na owego pracownika oskarżając go o nieuczciwość. Pracownik nie miał nic przeciwko legalnemu zatrudnieniu a wręcz przeciwnie. Tę kwestię pominąłeś, tak jakby jej nie było i na tym polega twoja nieuczciwość. Jeśli ten trik był świadomy, to trzeba go uznać za twą bezczelność, przewrotność i fałsz. Pomijając tę kwestię, zastosowałeś jedną ze sztuczek erystycznych w dyskusji. Goniłbym z hartami takich adwokatów po lesie... ))) To pracodawca jest u oszustem, a nie pracownik. Nazywanie tego inaczej jest niewyobrażalną bezczelnością...
abnegacek jest off-line  
06-09-2013, 21:29  
Kanas
Moderator globalny
 
Kanas na Forum Prawnym
 
Posty: 24.416
Domyślnie RE: Pracodawca nie chce mi zapłacic

abnegacek naucz się czytać ze zrozumieniem, pisanie zresztą też pozostawia wiele do życzenia.
Jak poczytasz forum, może zrozumiesz, że uczciwy człowiek zadaje pytanie na forum co zrobić kiedy Pracodawca, czy Zleceniodawca nie podpisuje umowy, nie wiadomo na jakich zasadach jest wykonywana praca. W większości przypadków ludzie dopiero proszą o pomoc kiedy nadchodzi ta chwila i nie ma wynagrodzenia, ale kiedy płaci do "rączki", to jest cacy.
Kanas jest off-line  
06-09-2013, 22:28  
abnegacek
Początkujący
 
Posty: 8
Domyślnie RE: Pracodawca nie chce mi zapłacic

Cytat:
Napisał/a Kanas Zobacz post
abnegacek naucz się czytać ze zrozumieniem, pisanie zresztą też pozostawia wiele do życzenia.
taki argument nazwałbym argumentum ad personam. To typowo erystyczna argumentacja. Niema związku z istotą sprawy, ale przenosi punkt uwagi w dyskusji na cechy interlokutora z jednoczesna próba obrażenia go, przez wykazanie lub wskazanie jego niedostatecznych kompetencji do brania udziału w dyskusji. Żałosny trik... współczuję

Staram się jak potrafię zrozumieć co i dlaczego napisałeś, nawet to o czym nie chcesz napisać. Usiłuję przeniknąć nawet twoją intencję, a to zdecydowanie więcej niż można wymagać od czytelnika. Nie przejmuj się przecinkami i cudzą ortografią. Patrz w serce czystym umysłem i szukaj istoty zapisanej "litery"

Cytat:
Napisał/a Kanas Zobacz post
abnegacekJak poczytasz forum, może zrozumiesz,
"jak poczytam forum", to będę taki mądry jak ty?

Znowu sugerujesz mi że jestem głupszy od ciebie. To już drugi raz w tej samej wypowiedzi. Powtarzasz się...

Cytat:
Napisał/a Kanas Zobacz post
abnegacek
że uczciwy człowiek zadaje pytanie na forum co zrobić kiedy Pracodawca, czy Zleceniodawca nie podpisuje umowy, nie wiadomo na jakich zasadach jest wykonywana praca.
Znam definicję uczciwego człowieka. Znam definicję człowieka, ludzia, i korporacyjnego troglodyty w krawacie. Ale może różnimy się w zrozumieniu terminu "uczciwość"?

Uczciwy człowiek zakłada, że inni też szanują uczciwość i dlatego ufa słowu pracodawcy, bo nie ma powodu by podejrzewać go o nieuczciwość, do póki się o tym osobiście nie przekona.

Cytat:
Napisał/a Kanas Zobacz post
abnegacek
W większości przypadków ludzie dopiero proszą o pomoc kiedy nadchodzi ta chwila i nie ma wynagrodzenia,
Bo to jest właśnie ta chwila, kiedy uczciwy człowiek osobiście przekonuje się że ma do czynienia z nieuczciwym pracodawcą.

Cytat:
Napisał/a Kanas Zobacz post
abnegacek
ale kiedy płaci do "rączki", to jest cacy.
Nie znalazłem informacji w tekście Reterbauma, by ten otrzymał jakiekolwiek pieniądze za swą pracę. Wręcz przeciwnie. Więc skąd wziąłeś ten pomysł, że tak było?

Gdy dostajesz grosze i pracujesz za miskę zupy, bez ubezpieczenia zdrowotnego i prawa do emerytury, to w żaden sposób nie jest "cacy". Zgoda na niewolnictwo nie jest kwestią wolnego wyboru. To raczej brak wyboru! Głód, choroba, długi - to nie jest alternatywa do wyboru. Można nie podjąć ryzyka ale wtedy pozostaje MOPS i szczaw Niesiołowskiego, ale to za mało by zapłacić czynsz i nie wylecieć na bruk, zgodnie z ustawą o ochronie praw lokatora.

To jest dowód braku alternatywy... Urzędy dla bezrobotnych zajmują się głównie fałszowaniem statystyk i wyłudzaniem pieniędzy na fikcyjne kursy kwalifikacyjne. Dla wielu pozostaje walić głową w mur lub iść boso do Londynu, by tam spać na kartonie pod mostem. Przychody z pracy na czarno to nie są zyski, ani dochody. W rozumieniu ustawy.

Dochodem jest kwota przychodu, pozostała po odliczeniu kosztów uzyskania przychodu. Praca na czarno jest pracą niewolnika, czyli kogoś kto pracuje poniżej standardu warunków ustawowej umowy o pracę. Taka osoba traci a nie zyskuje. Jej koszty emerytalne, ambulatoryjne i inne, rosną w stopniu przekraczającym wartość uzyskanego przychodu. Zatem taki zarobek jest stratą a nie zyskiem. Skoro ostatecznie koszty uzyskania takiego przychodu są większe od sumy kwot przychodu z takiej pracy, to znaczy że niema zysku. Jeżeli niema zysku - niema podstawy do opodatkowania

Ale jest podstawa do odszkodowania...
abnegacek jest off-line  
02-10-2013, 12:45  
igaaa26
Początkujący
 
Posty: 1
Domyślnie RE: Pracodawca nie chce mi zapłacic

WITAM...
Mam problem. Od marca 2013r. pracowałam "na czarno" jako opiekunka do dziecka u młodych ludzi którzy mają po 24 lata. Pracowałam u nich do sierpnia 2013r. Na początku było tak, że mieszkałam u nich, dostawałam wyżywienie i pensje miesięczną w wysokości 1100 zł. Później oni zaczęli kombinować. Zalegali z wypłatami ale płacili, pożyczali pieniądze ode mnie ale oddali. No i zmienili warunki na takie że miałam im za pokój płacić i jedzenie na własny koszt i 8 zł za godzinie. Więc trochę przestało mi się to opłacać. Powiedziałam im że mogę pracować za 8zł/h ale się wyprowadzam i będę dojeżdżać. Tak też uczyniłam No więc we wrześniu 2013r. zaczęłam pracować u nich na godziny dojeżdżając. W drugim tygodniu pracy oznajmiłam im że pracuje do końca tygodnia i rezygnuje. Ponieważ nie mogłam wytrzymać. Cały czas były jakieś spięcia. Osądzanie mnie o uszkodzenie mienia itp. No i w efekcie mam zrobione zdjęcie grafiku w którym oni się podpisywali. I ze wstępnych obliczeń zarobiłam przez te 2 tygodnie 600 zł z groszami. I przypomniałam im o wypłacie ostatni. W odpowiedzi otrzymałam taki tekst:

"Po pierwsze złamałaś warunki umowy w trzech punktach. (zmiana rozliczania, wyprowadzka, rezygnacja z bardzo krótkim terminem wypowiedzenia). Przez to naraziłaś nas na dodatkowe koszty. Nie da się znaleźć żłobka w ciągu niecałego tygodnia. Po drugie żaden pracownik nie wylicza sobie pensji sam. Gdyby pracodawcy płacili nam tyle ile sobie zażądamy, to by zbankrutowali. Należy rozliczyć się razem. Godziny to jedno,ale dochodzi jeszcze kwestia mieszkania od 1 do 4, drzwi od łazienki, które zostały zniszczone albo przez Ciebie albo przez Twoją nieuwagę przez Adasia. Skoro przy wyjściu rano były sprawne ,a wieczorem po powrocie już zawias był zgięty, to znaczy,że stało się z nimi coś podczas naszej nieobecności. No i po trzecie jeśli Ty chcesz być taka skrupulatna, to będziemy musieli Ci też potrącić pensję za jeden tydzień sierpnia. Umawiałyśmy się,że masz urlop płatny, wtedy, kiedy i my mamy taki urlop. W sierpniu Adrian miał tydzień urlopu,a Ty dwa. Mimo to dostałaś pełną pensję. Jak widzisz , jeśli chcesz być taka ostra i się skrupulatnie rozliczać, to zaraz się okaże,że zupełnie nic Ci się nie należy, bo w przypadku złamania umowy pracodawca ma prawo za niewywiązanie się z umowy potrącić z pensji karę. Adrian jest zdania,że nie powinnaś dostać nic, bo zostawiłaś nas tak na prawdę na lodzie. Ja myślę,że coś Ci się należy, więc lepiej na spokojnie się dogadajmy i rozliczmy. Pozdrawiam Ewelina K."


Moi byli pracodawcy skrupulatnie zaczynają wykręcać się od zapłacenia zaległej pensji. Szukają każdego śmiesznego powodu żebym wypłaty nie otrzymała. Podkreślam że urlop o którym Pani Ewelina piszę sami zaproponowali że będzie płatny. Dziecko wysłali na tydzień wakacji, po tygodniu jeszcze ojciec dziecka miał tydzień wolnego więc to nie moja wina że przez ich głupotę miałam 2 tygodnie urlopu. Odnośnie tego że zostawiłam ich z dnia na dzień też nie prawda. Mieli tydzień aby znaleźć nową opiekunkę. Było to wykonalne. Ponadto sama matka chłopca stwierdziła że skoro z nimi nie mieszka to nie opłaca im się żebym pracowała u nich i że znajdą sobie żłobek. Sądzę że miała tą świadomość że ja chcę odejść. Zresztą kto by nie chciał jak jeszcze mi powiedzieli że będą robić tak żebym pracowała jak najmniej. I tak robili pracowałam po 5, 6 godzin
to proszę policzyć po 8 zł/h.. to mi wychodziło 1100 zł gdzie miałam się z tego utrzymać, opłacić stancje, bilet na dojazdy do nich. A ja chciałam zarobić a nie wegetować. Więc powinni się liczyć z tym że odejdę. A skoro nie miałam umowy więc żaden okres wypowiedzenia mnie nie obowiązywał. Mogą się niektórzy śmiać że o 600 zł tyle krzyku. Ale ja obecnie nie pracuje a pieniądze są mi potrzebne za coś muszę żyć tak?

Nastraszyłam ich sądem ale nie wiem czy to coś pomoże. Nie wiem jak mam odzyskać pieniądze, które są mi potrzebne. Proszę o poradę.
igaaa26 jest off-line  
10-10-2013, 20:00  
gosiaczek1910
Początkujący
 
Posty: 4
Domyślnie RE: Pracodawca nie chce mi zapłacic

Witam
Zostałam zatrudniona przez agencję pracy. Poszłam do pracy na jeden dzień, na drugi dzień już nie, ponieważ się źle czułam, a następne dni już nie poszłam, bo trafiło mi się coś lepszego i w moim zawodzie. Byłam podpisana umowa o dzieło.
Poszłam zanieść numer konta, a Pani w biurze oznajmia mi,że mi nie zapłaci, ponieważ o chorobie dałam znać dzień wcześniej, a nie tak jak w umowie 48h przed dniem pracy. Czasem nawet zatrujemy się czymś,nie przesypiamy nocy i nie jesteśmy w stanie iść, nad ranem wtedy dzwonimy. Jak mogę egzekwować pieniądze za swój dzień pracy, liczy się dla mnie każdy grosz w obecnej sytuacji.
Proszę o wskazówkę - nigdy nie miałam takiej sytuacji, a różne agencje pracy znam.
gosiaczek1910 jest off-line  
Odpowiedz

Podobne wątki na Forum Prawnym
Wątek
§ Pomyłka w wysyłce odbiorca nie zapłacił za towar i nie chce zapłacic (odpowiedzi: 9) Witam. Wystawiłem produkt (skrzynie biegów) o wartości 550zł na portalu allegro w maju 20154. Pod koniec maja zainteresował się kupiec z drugiego...
§ pracodawca nie chce zapłacic (odpowiedzi: 1) Witam prosze powiedziec co zrobic ,pracodawca twierdzi ze nie dostaje pieniedzy od inwestora i zalega 2 miesiace za prace.juz 9 tygodni nie bylem w...
§ Pracodawca nie chce zapłacic. (odpowiedzi: 1) Pracodawca nie chce mi wypłacic pieniedzy, miał wypłacic je 30 września, albo 1 października. Dzisiaj jest 18, ciągle do niego dzwonię i nie odbiera...
§ Pracodawca nie chce wypłacic odprawy (odpowiedzi: 2) Jestem na macierzyńskim do 14 czerwca chce zwolnic sie jak to najlepiej zrobic WITAM JESTEM NA URLOPIE MACIERZYŃSKIM DO 14 CZERWCA TYDZIEN TEMU...
§ gdy pracodawca nie chce wypłacic wynagrodzenia!! (odpowiedzi: 2) Witam jestem tutaj nowa i nie bardzo znam się na prawie pracy, dlatego proszę o jakąś pomoc. W tym roku podjęłam prace… Po przepracowaniu połowy...
§ PRACODAWCA NIE CHCE WYPŁACIC PENSJI!!!!!!!!!! (odpowiedzi: 1) PRACA ZOSTALA PODJETA 01.12.2007-UMOWA O PRACE NA TRZY MIESIACE(pracownik nie otrzymal zadnej umowy do reki w tym czasie).17.12.2007 PRACOWNIK ZOSTAŁ...


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 10:10.