Ślepota Sądu - Forum Prawne

 

Ślepota Sądu

Witam W skrócie opiszę co mnie spotkało, fakt jestem zaskoczony orzeczeniem sądu ale zostawiam to za sobą. Proszę to traktować tylko jako przestrogę lub nauczkę aby nie walczyć z głupotą - bo nie warto. Jakiś ...



Wróć   Forum Prawne > Pomoc prawna z zakresu prawa prywatnego > Prawo pracy


Odpowiedz
 
09-07-2015, 10:15  
ertal
Początkujący
 
Posty: 5
Domyślnie Ślepota Sądu

Witam
W skrócie opiszę co mnie spotkało, fakt jestem zaskoczony orzeczeniem sądu ale zostawiam to za sobą. Proszę to traktować tylko jako przestrogę lub nauczkę aby nie walczyć z głupotą - bo nie warto.
Jakiś czas temu brałem udział w rozprawie jednego z pracowników mojego działu, który został zwolniony z pracy na podstawie fikcyjnych powodów - likwidacja stanowiska - w rzeczywistości został zatrudniony inny pracownik który przejął jego obowiązki, tylko z inna nazwą stanowiska. Sprawa trafiła do sądu, ja byłem jednym ze świadków i zeznawałem zgodnie z prawdą.
Pracownik dostał odszkodowanie pewnie też dzięki moim zeznaniom.
Ciekawe w tym wszystkim było stanowisko zarządu który nakłaniał mnie do fałszywych zeznań na korzyść zarządu i kilka dni przed moimi zeznaniami przelał mi na konto premię w wysokości pięciokrotności tego co mi przysługiwało w danym miesiącu. Po tej sprawie szykanowany byłem w zakładzie przez zarząd a po pół roku zwolniony, oczywiście zgłosiłem to do sadu pracy uzasadnienie wypowiedzenia utrata zaufania czyli małe szanse na korzystny wynik rozprawy, ale ciekawe jest orzeczenie sądu na przekupstwo OMYŁKA KSIĘGOWA
ertal jest off-line  
09-07-2015, 12:53  
karol bartosz
Stały bywalec
 
karol bartosz na Forum Prawnym
 
Posty: 3.325
Domyślnie RE: Ślepota Sądu

Cytat:
ale ciekawe jest orzeczenie sądu na przekupstwo OMYŁKA KSIĘGOWA
a w jakim postępowaniu sąd tak stwierdził? w tym postępowaniu w którym kwestionowałeś swoje zwolnienie? ps. to, że Ty akurat uważasz to za przekupstwo nie oznacza, że wszyscy dookoła muszą również w to wierzyć, czasem pewne fakty należy dowodzić, bądź choćby uprawdopodobnić czymś więcej niż jedynie samym gołosłownym twierdzeniem
Cytat:
Proszę to traktować tylko jako przestrogę lub nauczkę aby nie walczyć z głupotą - bo nie warto.
a jaki dokładnie płynie morał z Twojej opowieści?
karol bartosz jest off-line  
19-07-2015, 19:09  
ertal
Początkujący
 
Posty: 5
Domyślnie RE: Ślepota Sądu

Właśnie o to chodzi że to wykazałem dowodami bardzo szczegółowo, dlatego moja przestroga nie idź do sądu po sprawiedliwość. Dla mnie to pełna kompromitacja.
ertal jest off-line  
20-07-2015, 00:14  
AnJay
Moderator
 
Posty: 14.459
Domyślnie RE: Ślepota Sądu

Widocznie Pana "dowody" nie przekonały sądu.
Na przyszłość proszę zerknąć jak wygląda Temida i co ma na oczach.
AnJay jest off-line  
20-07-2015, 10:24  
ertal
Początkujący
 
Posty: 5
Domyślnie RE: Ślepota Sądu

I tu właśnie mój problem, bo myślałem że idę coś tam udowodnić mając silne dowody, a okazało się że muszę kogoś przekonać kto ma własną tezę i odwraca się od dowodów. Strata mojego czasu,a koszty sądowe, koszty świadków i koszty pozwanej firmy i jej adwokatów przewyższają kilkukrotnie wysokość odszkodowania o które wystąpiłem.
ertal jest off-line  
20-07-2015, 13:06  
korf
Ekspert
 
korf na Forum Prawnym
 
Posty: 25.010
Domyślnie RE: Ślepota Sądu

Cytat:
Napisał/a ertal Zobacz post
przewyższają kilkukrotnie wysokość odszkodowania o które wystąpiłem.
W przyszłości zastanów się czy warto.
Cytat:
Napisał/a ertal Zobacz post
odwraca się od dowodów.
Odwrócić się nie można. Pominąć - podstawa do żalenia.
korf jest off-line  
20-07-2015, 19:05  
ertal
Początkujący
 
Posty: 5
Domyślnie RE: Ślepota Sądu

Napisałem na początku że nie warto, ja finansowo nie straciłem, tylko czas. Chodzi mi o to, że zdecydowałem się na wytoczenie sprawy stając w obronie innych pracowników i swojej przed nieuczciwym traktowaniem przez pracodawcę i wykazując to w toku sprawy natknąłem się na obojętność sądu.
Ja mogłem sobie na to pozwolić, po roku mam własną firmę, własnych pracowników i własną produkcję i nie robiłem tego dla odszkodowania czy przywrócenia do pracy ale dla zasady. Przeraża mnie to że sąd stał się sprzymierzeńcem nieuczciwych pracodawców i potwierdza przekonanie w tym kraju że zwykły człowiek, szary pracownik musi z uśmiechem na twarzy przyjmować tą niesprawiedliwość bo na pomoc sądu nie może liczyć.
ertal jest off-line  
22-07-2015, 13:44  
AnJay
Moderator
 
Posty: 14.459
Domyślnie RE: Ślepota Sądu

Nie oceniamy pobudek jakimi kierował się Pan w swoim działaniu (wydają się być szczytne) tylko problem prawny.
Widocznie w trakcie sprawy nie zaprzeczał Pan teorią głoszonym przez pozwanego, nie przedstawiał Pan dowodów popierających swoją tezę i nie obalał Pan kontrargumentów adwersarza. Trzeba też przypilnować aby wszystko znalazło się w aktach sprawy, bo to czego tam nie ma nie jest brane pod uwagę.
Sądy działają naprawdę sprawnie, a sędziowie nie są osobami automatycznie niewydającymi wyroki (przypomnę, że robią to w imieniu RP). Sędziowie dostrzegają kuriozum aktu prawnego, ale są zobowiązaniu orzekać zgodnie z prawem i własnym sumieniem, a nie wrażeniami.
Pana ocena materiału dowodowego widocznie była odmienna od oceny sądu. Sędzia kierował się w wyroku (zapewne) aktualną linią orzeczniczą sądu okręgowego. Gdyby sprawa trafiła do okręgówki, a wyrok zostałby uchylony, lub zmieniony to wpływa to na ocenę sędziego i jego dalszą karierę.
AnJay jest off-line  
22-07-2015, 22:27  
ertal
Początkujący
 
Posty: 5
Domyślnie RE: Ślepota Sądu

Posługuję się ogólnikami bo trudno całe akta sprawy przekazać w kilku zdaniach.
I nawet nie dziwi mnie samo orzeczenie co do utraty zaufania, bo wiedziałem już wcześniej, że ten powód wypowiedzenia jest niemożliwy do obalenia bo faktycznie ona nastąpiła. Ale czy orzekają sędziowie zgodnie z prawem i własnym sumieniem? Prawem pewnie tak, ale gdzie sumienie jeżeli precyzyjnie wykazałem dowodami, że utrata zaufania nastąpiła po moich zeznaniach u tego samego sędziego ale w innej sprawie, zgodnie z prawdą i innymi zeznaniami świadków ale niestety ......na niekorzyść firmy "która mi ufała" i która mi wpłaciła na konto trzykrotnie więcej niż kiedykolwiek dostałem premii na 3 dni przed rozprawą w której zeznawałem ( co też precyzyjnie udowodniłem) a premię miałem ustaloną od sprzedaży w firmie (udowodnione). Może prawo zabrania dostrzegania takich faktów ale gdzie sumienie? I jak wcześniej pisałem nie poszedłem tam dla własnych korzyści, lecz z zamiarem wykazania jak pracodawca może wpływać na zeznania świadków czyli z reguły własnych pracowników, i jak kończy się gdy tym wpływom nie ulegniemy. Natomiast sąd w imieniu RP oceniając te fakty i dowody odpowiada mi "i co z tego?". Zasłonięte oczy i orzeczenie takie samo jak w innych sprawach z utratą zaufania.
Ja osiągnąłem swój cel, teraz z sumieniem pozostał sędzia.
ertal jest off-line  
Odpowiedz

Podobne wątki na Forum Prawnym
Wątek
§ Ślepota Barw a Prawo Jazdy (odpowiedzi: 1) Przeglądając sobie dawno temu internet, wpadłem na kilka testów dotyczących ślepoty barw i ku mojemu zaskoczeniu, wychodziło mi, że na takową...


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 16:52.