Zwrot za taksówkę. - Forum Prawne

 

Zwrot za taksówkę.

Witam. Byłam w delegacji służbowej ponad 600 km. od domu w momencie wprowadzenia obostrzeń związanych z epidemią. Praktycznie z godziny na godzinę wyrzucili mnie z hotelu. Udałam się na dworzec żeby wrócić ale okazało się ...



Wróć   Forum Prawne > Pomoc prawna z zakresu prawa prywatnego > Prawo pracy


Odpowiedz
 
22-05-2020, 10:21  
janna123
Początkujący
 
Posty: 2
Domyślnie Zwrot za taksówkę.

Witam.
Byłam w delegacji służbowej ponad 600 km. od domu w momencie wprowadzenia obostrzeń związanych z epidemią. Praktycznie z godziny na godzinę wyrzucili mnie z hotelu. Udałam się na dworzec żeby wrócić ale okazało się że połączenia mam odwołane. Nie było innego wyjścia jak wrócić taksówką. Po powrocie przedstawiłam rachunek pracodawcy ale on odmówił zwrotu. Powiedział, że takiego wydatku nie akceptował. Kwota to prawie 2 tys. Miałam zakupiony przez niego bilet powrotny na autobus. Powiedział żebym napisała do przewoźnika o zwrot za taksówkę. Tak zrobiłam, ale przewoźnik odmówił. Uzasadnił: 1. Siła wyższa, 2. Nabywcą biletu była moja firma nie ja więc nie jestem stroną.
Co mogę zrobić w tej sytuacji? Kto powinien zwrócić mi za przejazd? Czy pracodawca w tej sytuacji miał obowiązek sprowadzić mnie na swój koszt? Czy jeśli pozew do sądu to sad pracy z pracodawcą czy cywilny z przewoźnikiem, czy w ogóle bez szans?
janna123 jest off-line  
22-05-2020, 10:31  
Regand
Praktyk
 
Regand na Forum Prawnym
 
Posty: 31.031
Domyślnie RE: Zwrot za taksówkę.

Wzielas bez pytania pracodawcy taxi za 2 tyś?
Regand jest on-line  
22-05-2020, 10:38  
janna123
Początkujący
 
Posty: 2
Domyślnie RE: Zwrot za taksówkę.

Nie miałam kontaktu. Godziny były późne. Szef nie odbierał. Alternatywy też nie było. Noc na dworcu a rano dalej taksówka. To nie była normalna sytuacja. 2 tys wiem że dużo ale to kurs na prawie 1300 km licząc powrót taksówkarza, więc stawka i tak promoocyjna.
janna123 jest off-line  
22-05-2020, 10:54  
pakittos
Początkujący
 
Posty: 3
Domyślnie RE: Zwrot za taksówkę.

Na miejscu pracodawcy też bym nie zapłaciła.
Tym bardziej, że hotel nie miał prawa Pani wyrzucić z godziny na godzinę z hotelu. Trzeba było dzwonić do szefa do skutku, a nie oczekiwać, że ktoś zapłaci 2 tys. rachunku za taksówkę kiedy prywatnym transportem, który być może zorganizowałby szef wyszłoby 10 krotnie taniej.
pakittos jest off-line  
22-05-2020, 11:21  
cologniola
Moderator
 
Posty: 13.853
Domyślnie RE: Zwrot za taksówkę.

Cytat:
Napisał/a janna123 Zobacz post
Co mogę zrobić w tej sytuacji?
Ty skarżysz pracodawce jak już
cologniola jest off-line  
22-05-2020, 11:31  
PLobywatel
Użytkownik
 
Posty: 96
Domyślnie RE: Zwrot za taksówkę.

I to jest właśnie przykład takich malutkich przyziemnych problemików na skutek pisanych na kolanie rozwiązań zastępczych. Wszyscy krzyczą o stanie wyjątkowym w kontekście wyborów. Ale jego niewprowadzenie skutkuje właśnie takimi problemami. Gdyby był wprowadzony stan wyjątkowy sytuacja byłaby prosta. Płaci Skarb państwa. A teraz masz problem.

Pracodawca ma obowiązek pokryć koszty twojego przejazdu i powrotu z delegacji służbowej, co zrobił kupując ci bilet. Przewoźnik słusznie powołuje się na to o czym piszesz. Kogo pozwać? W sumie kwadratura koła. To twój pracodawca powinien pozwać przewoźnika z którym zawarł umowę przewozu pracownika zakupując bilet, ale zapewne tego nie zrobi bo po co mu dodatkowy problem. Jak ty pozwiesz przewoźnika to zapewne przegrasz zanim sprawa się na dobre rozpocznie, bo przewoźnik wykaże że nie jesteś stroną umowy więc nie możesz mieć roszczeń z tytułu jej niewykonania. Pracodawca w zasadzie dopełnił swoich obowiązków kupując bilet powrotny więc też jest kryty. Tak naprawdę sprawcą całej sytuacji jest Państwo na skutek działań którego organów nie doszło do przewozu i powinien konsekwencje odszkodowawcze ponieść Skarb Państwa. Wbrew pozorom podobnych sytuacji są tysiące i dotyczą wielu kwestii. Teraz wszystko zależy od sądów czy uznają że de facto mamy stan wyjątkowy choć formalnie nie wprowadzony ale wszelkie okoliczności wskazują że faktycznie jest (obejście prawa) i wówczas otworzą drogę do odszkodowań czy nie. Póki co raczej próbuj negocjować. Może chociaż część kasy odzyskasz. Przewoźnik zapewne zwróci pracodawcy za niewykorzystany bilet.
PLobywatel jest off-line  
22-05-2020, 12:00  
PLobywatel
Użytkownik
 
Posty: 96
Domyślnie RE: Zwrot za taksówkę.

Cytat:
Napisał/a pakittos Zobacz post
Na miejscu pracodawcy też bym nie zapłaciła.
Tym bardziej, że hotel nie miał prawa Pani wyrzucić z godziny na godzinę z hotelu. Trzeba było dzwonić do szefa do skutku, a nie oczekiwać, że ktoś zapłaci 2 tys. rachunku za taksówkę kiedy prywatnym transportem, który być może zorganizowałby szef wyszłoby 10 krotnie taniej.
Otóż hotel mógł a nawet miał taki obowiązek. Jedynie gdyby jednoznacznie wiedział że osoba jest w hotelu w związku z pracą to mógłby ale nie musiał pozostawić gościa spełniając jednocześnie szereg dodatkowych wymogów realnie wówczas nie do spełnienia (w tych dniach nie było dostępnych ani maseczek, ani rękawiczek, ani płynów dezynfekcyjnych a należałoby je mieć w zasadzie natychmiast). Jeśli nie mógł ich spełnić to żegnamy gości i zamykamy obiekt. Nawet gdyby hotel nie wyprosił gościa i umożliwił pobyt do końca okresu rezerwacji, zapewne dzień lub dwa nic by to nie zmieniło bo dalej nie byłoby jak wrócić. W sumie po miesiącu nie wiele się zmieniło.

Pracodawca zorganizował tańszy powrót kupując bilet.

Dziesięciokrotnie tańszy przejazd? 1300 km za 200 zł?. Ciekawe jak? Wróć do rzeczywistości!Może podrzuć jakąś koncepcję chętnie skorzystam, bo ryczałtowa stawka za km to ok. 86 gr. + delegacja dla kierowcy + wynagrodzenie za jego czas pracy podczas jazdy itd... Komunikacji publicznej brak.

Przypominam też że obowiązywały ograniczenia przemieszczania i dość swobodna interpretacja przepisów w tym zakresie, i nie jestem przekonany czy akurat jazda przez pół kraju po odbiór czekającego na dworcu pracownika załapałaby się na te kryteria? A jak nie to kto miałby płacić mandat? Pracownik kierowca czy szef? O ile byłby mandat i możliwość nieprzyjęcia i odwołania do sądu a nie kara administracyjna ostatnio niebezpiecznie często zastępująca mandaty.

I w końcu ile by to miało trwać? Szef odebrałby telefon następnego dnia. W praktyce minimum doba na dworcu bo dojazd też trwa. Może dłużej. A może by nie miał możliwości zorganizowania albo w ogóle by nie podjął uznając że kupił bilet i teraz to już problem przewoźnika? Zresztą chyba tak uznał tylko że post factum.
PLobywatel jest off-line  
Odpowiedz

Podobne wątki na Forum Prawnym
Wątek
§ Parkowanie taksówki na postoju dla taksówek (odpowiedzi: 5) Witam, Starałem się znaleźć podobny temat na forum, niestety nieskutecznie. Mianowicie, czy jest dozwolone parkowanie taksówki na postoju taksówek...
§ PKS nie przyjeżdża - zwrot pieniędzy za taksówkę? (odpowiedzi: 5) Witam Zgodnie z rozkładem jazdy umieszczonym na przystanku w miejscowości Lubrza, codziennie w dni robocze powinien odjeżdżać autobus relacji...
§ Zwrot utraconych zarobków dla taksówkarza (odpowiedzi: 5) Witam Miałem stłuczkę około 3 tygodnie temu. Pani nie udzieliła mi pierszenstawa przejazdu. Policjanci orzekli Pani winne ale Pani nie przyjęła...
§ Wolontariat na konferencji a zwrot za taksówki (odpowiedzi: 12) Witam, Współpracowałem przez pewien czas z pewną Fundacją. Jako wolontariusz pomagałem przy organizowaniu konferencji ( w sumie 5 ). W ubiegłym...


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 08:16.