opłaty za mieszkanie - dziecko + rodzice - Forum Prawne

 

opłaty za mieszkanie - dziecko + rodzice

Witam ! Chciałbym się dowiedzieć czy w przypadku kiedy pracuję a rodzice nie dokładają się do mojego utrzymania mam obowiązek ze swojej strony płacić jeszcze część rachunków ? Jeżeli nie to czy mogę wnieść pozew ...



Wróć   Forum Prawne > Pomoc prawna z zakresu prawa prywatnego > Prawo cywilne > Prawo rodzinne i opiekuńcze


Odpowiedz
 
16-09-2007, 20:33  
as123
Początkujący
 
Posty: 6
Domyślnie opłaty za mieszkanie - dziecko + rodzice

Witam !

Chciałbym się dowiedzieć czy w przypadku kiedy pracuję a rodzice nie dokładają się do mojego utrzymania mam obowiązek ze swojej strony płacić jeszcze część rachunków ?
Jeżeli nie to czy mogę wnieść pozew do sądu (na jakiej podstawie) o zaprzestanie ze strony ojca ciągłych awantur na ten temat ? (jego zachowania podchodzą mniej więcej pod art 107kw)
as123 jest off-line  
17-09-2007, 11:00  
karino75
Użytkownik
 
Posty: 163
Domyślnie

Rodzice zobowiązani są do utrzymywania dziecka w miarę swoich możliwości i jego potrzeb. Skoro zarabiasz i jesteś w stanie sam się utrzymać, powinieneś również dokładać się do wydatków związanych z utrzymaniem mieszkania - zgodnie z KRO. Pozew natomiast daruj sobie.
karino75 jest off-line  
17-09-2007, 14:49  
as123
Początkujący
 
Posty: 6
Domyślnie

To w takim razie bardzo dziwnie to wygląda.
Rozumiem sytuację w której wszyscy zrzucają się do tzw. wspólnego garnuszka. Ale skoro ja sam robię dla siebie zakupy, opłacam szkołę, kupuje ubrania itd a jedynie zamieszkuje u rodziców (czasami również kupując art. gosp. domowego typu proszek, płyn do zmywania itd co w skali miesiąca da jednak jakąś tam kwotę) to jeszcze powinienem się zgodzić na opłacanie 1/3 rachunków ?
A co do ojca - może to się wyda dziwne ale jeżeli dzień w dzień jest to samo to szuka się różnych sposobów żeby mieć troche spokoju...
as123 jest off-line  
17-09-2007, 15:03  
Kerimus
Moderator w spoczynku
 
Kerimus na Forum Prawnym
 
Posty: 10.452
Domyślnie

Na bazie przepisów z Krio ciężko jest ocenić, czy wkład włożony w utrzymanie siebie oraz mieszkania jest taki jak trzeba, czy za duży?
Tego ustawa nie określa.
W jednej rodzinie w ogóle nie wymaga sie od dziecka żadnych opłat zakładając, że i tak zdąży jeszcze najeść się "tego chleba", czyli pełnej samodzielności.
W innych (tak jak u Ciebie) oczekiwania są większe, a w Twojej ocenie - za duże.
Nie jesteśmy w stanie zawyrokować na odległość, jak to naprawdę jest.
Pamietaj tylko o jednym, żeby dopilnować, aby nie powstały zaległości w opłatach za mieszkanie, ponieważ będziesz solidarnie odpowiadać za to zadłużenie niezależnie od tego, że nie Ty przyczyniłaś się do takiej sytuacji.
Jeżeli nie możesz juz wytrzymać z rodzicami, nie podawaj ich na policję, czy też do sądu, ale wyprowadź się na swoje (wynajmij mieszkanie), a zobaczysz ile tak naprawdę "ten chleb" kosztuje.
Kerimus jest off-line  
17-09-2007, 15:23  
as123
Początkujący
 
Posty: 6
Domyślnie

Kerimus, dziękuje za odpowiedź.
Doskonale rozumiem co masz na myśli i w 100% się z Tobą zgadzam. Jednak w moim przypadku jest to celowe działanie ojca, które w żaden sposób nie przekłada się na naszą sytuację materialną. Dla niego 150 zł róznicy (dzielą się opłatami z mamą po 50%) naprawdę niczego nie zmieni a dla mnie 300 już tak - i tylko do tego sprowadzają się jego działania żeby mi uprzykrzyć życie - niestety taki typ człowieka.
Pytanie w takim razie - kto może ocenić i wydać stosowną opinię o tym czy muszę lub nie muszę i w jakim stopniu dokładać się do kosztów mieszkania.
as123 jest off-line  
17-09-2007, 15:43  
Markiz32
Praktyk
 
Markiz32 na Forum Prawnym
 
Posty: 21.198
Domyślnie

Sąd.
Markiz32 jest off-line  
17-09-2007, 16:04  
Kerimus
Moderator w spoczynku
 
Kerimus na Forum Prawnym
 
Posty: 10.452
Domyślnie

Oj Markiz, ale czy na pewno on ma się takimi sprawami zajmować?
Jeżeli mamy do czynienia z osobami pełnoletnimi, to na bazie jakich przepsiów ma sie to odbywać.
Może podasz jakąś podstawe prawną, bo sam jestem w tym momencie ciekaw, a nic rozsądnego nie przychodzi mi do głowy.
Co innego gdyby chodziło tylko o złe relacje między małżonkami, ale brak dogadania się z pełnoletnim dzieckiem jak rozpatrywać.
Tutaj faktycznie można jedynie stosować przepisy Kw lub Kk, jeśli by doszło do drastycznych scen.
Sąd nie może sie zajmować złymi relacjami dzieci-rodzice, tylko konkretnymi naruszeniami istniejących przepisów.
Kerimus jest off-line  
17-09-2007, 16:36  
as123
Początkujący
 
Posty: 6
Domyślnie

Czyli reasumując sprawa wyglada tak.
Ojciec zarabia jakies 4 razy tyle co ja, nie ma innych zobowiązań aniżeli utrzymanie siebie samego. Jeżeli zrobi zadłużenie w płatnościach ja będe musiał w jakimś stopniu te zaległości uregulować.
Do tego ma prawo co kilka dni wszczynać dyskusję ze mną lub z mamą o moje dokładanie się do rachunków.
A mi pozostaje albo tych dyskusji wysłuchiwać (to naprawdę nie jest przyjemne jeśli dzień w dzień ktoś robi wszystko żeby Cię zdenerwować) albo oddawać (niczym haracz bo o jakimkolwiek dogadaniu się z tym człowiekiem nie mam mowy) 1/4 swoich zarobionych pieniędzy bo nie ma podstawy prawnej żeby sąd mógł zrobić jakiegoś typu rozeznanie i stwierdzić, że są albo nie ma podstaw do żądań ze strony ojca ...
as123 jest off-line  
17-09-2007, 18:43  
Kerimus
Moderator w spoczynku
 
Kerimus na Forum Prawnym
 
Posty: 10.452
Domyślnie

Czyli prawidłowa konkluzja, chyba że ktoś poda lepszą poradę.
Kerimus jest off-line  
17-09-2007, 19:27  
as123
Początkujący
 
Posty: 6
Domyślnie

i nie ma na to żadnego sposobu żeby tą sprawę w jakiś sposób rozwikłać ?

A gdybym był chory i wydawałbym ze swoich pieniędzy dość dużą kwotę na lekarstwa a resztę na utrzymanie to też miałbym dokładać sie do mieszkania jeżeli już na nic innego by nie starczało ?

Z resztą.. jak interpretować następujące przepisy:
Art. 91. § 1. Dziecko, które ma dochody z własnej pracy, powinno przyczyniać się do pokrywania kosztów utrzymania rodziny, jeżeli mieszka u rodziców.

powinno to nie to samo co musi ... więc zmuszanie mnie ciągłymi awanturami też nie jest chyba tak całkiem w porządku ?
as123 jest off-line  
17-09-2007, 19:30  
Markiz32
Praktyk
 
Markiz32 na Forum Prawnym
 
Posty: 21.198
Domyślnie

ale my nie mówimy o popełnieniu czynu zabronionego przez ktoregokolwiek z członków rodziny ...-tylko rozpatrujemy sytuację ,ze osoby zamieszkujące w lokalu nie mogą dojś do porozumienia kto i w jakim zakresie powinien dokładać się do "wspólnego garnuszka" i wszelakich opłat...
Skoro nie mogą dojść do porozumienia w tej kwestii uznalem ,że telko Sąd rozstrzygnie ich "problem".

W sprawach karnych są jeszcze mediatorzy ,ale nie wiem czy funkcjonują rownież w postępowaniach cywilnych tego typu... (?)
Markiz32 jest off-line  
17-09-2007, 19:49  
as123
Początkujący
 
Posty: 6
Domyślnie

tylko chodzi właśnie o to, że wspólnego garnuszka to u nas nie ma bo każdy się utrzymuje na swoją rękę. Chodzi jedynie o kwestie opłat za mieszkanie, prąd i gaz, które do jakiegoś czasu dzielone były na 2 (mama i ojciec) natomiast teraz tatuś chce żebym i ja becalował 1/3 a zarabiam za mało, żeby co miesiąc oddawać prawie 300 zł to 1 a 2 że jeżeli znalazłbym sposób na to, żeby nie pchać mu pieniędzy do kieszeni to będę bardzo szczęśliwy bo tu nie chodzi tylko o pieniądze ale też o kwestie uginania się za każdym razem jeśli on coś wymyśli na jego korzyść.
Ja może na początku źle napisałem, że rodzice ale na dobrą sprawę chodzi o ojca bo mama stoi po mojej stronie - może to też coś zmienia.
Ja z chęcią się do sądu wybiorę bo jeszcze nigdy nie byłem - kwestia tylko tego czy sąd uzna zasadność pozwu o "ustalenie wysokości ponoszenia kosztów utrzymania lokalu.
A co do tego czynu zabronionego ... Nie wiem jak to jest dokładnie (dlatego pytam i przy okazji bardzo dziękuję za pomoc) ale sądzę, że ciągłe wszczynanie dyskusji i dokuczanie podchodzi jednak pod art 107kw.
as123 jest off-line  
18-09-2007, 07:37  
Kerimus
Moderator w spoczynku
 
Kerimus na Forum Prawnym
 
Posty: 10.452
Domyślnie

[cytat:245j0zjr]
kwestia tylko tego czy sąd uzna zasadność pozwu o "ustalenie wysokości ponoszenia kosztów utrzymania lokalu.
[/cytat:245j0zjr]
Dla mnie to trochę kuriozalny pozew, ale może jestem w błędzie.
Dopóki nie jest naruszane prawo, nie widzę powodu do ingerencji sądu, a tych naruszeń trzeba by teraz szukać na siłę.
Kerimus jest off-line  
Odpowiedz

Podobne wątki na Forum Prawnym
Wątek
§ Jak rodzice moga przepisac mieszkanie tylko na jedno dziecko. (odpowiedzi: 7) Witam. Zastanawiam sie jak rodzice moga przepisac mieszkanie tylko na mnie. Zaczne od tego ze mam jedna siostre ktora na dzien dzisiejszy mowi ze nie...
§ rodzice a dziecko (odpowiedzi: 6) Witam, jeśli moi rodzice oboje mają komornika, to czy komornik ma prawo zająć auto należące do ich dziecka które jest już pełnoletnie i ma 19 lat?...
§ Rodzice podnoszą rękę na dziecko (odpowiedzi: 5) Witam, moja dziewczyna ma 17 lat, za pół roku będzie pełnoletnia. Dzisiaj jak i wcześniej byłem świadkiem jak jej matka ją bije, podobno wcześniej...
§ Pełnoletnie dziecko a rodzice (odpowiedzi: 4) Witam. Mam 18 lat, moja rodzina jest dość bogata. Chciałbym uzyskać odpowiedzi na poniższe pytania: 1)Czy w kodeksie rodzinnym jest zapis że...
§ Opłaty mieszkaniowe - dziecko/rodzice (odpowiedzi: 6) Witam. Chciałbym poprosić o pomoc w ustaleniu zakresu odpowiedzialności za opłaty związane z mieszkaniem (czynsz, gaz itd). Otóż - mam 22 lata,...
§ Dziecko 17 lat-Rodzice (odpowiedzi: 2) Taka sprawa: Było sobie małżeństwo. Mieli Dwójkę dzieci. Rozwiedli się, i ożenili z kimś innym, czyli stworzyli nowe rodziny. Prawa dostał Ojciec....


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 10:52.