Proszę o pomoc-czy jest szansa dociec prawdy/ - Forum Prawne

 

Proszę o pomoc-czy jest szansa dociec prawdy/

Witam serdecznie,jakiś czas temu na tym forum pytałam się w sprawie ustalenia ojcostwa mojego obecnego partnera,dowiedziałam się że sprawa musi trafić do prokuratora,ale teraz pojawiły się kolejne okoliczności z którymi mie wiemy jak sobie poradzić.Otóż ...



Wróć   Forum Prawne > Pomoc prawna z zakresu prawa prywatnego > Prawo cywilne > Prawo rodzinne i opiekuńcze


Odpowiedz
 
12-07-2010, 11:23  
Natalia33
Początkujący
 
Posty: 27
Domyślnie Proszę o pomoc-czy jest szansa dociec prawdy/

Witam serdecznie,jakiś czas temu na tym forum pytałam się w sprawie ustalenia ojcostwa mojego obecnego partnera,dowiedziałam się że sprawa musi trafić do prokuratora,ale teraz pojawiły się kolejne okoliczności z którymi mie wiemy jak sobie poradzić.Otóż w 1997 roku urodził się chlopiec,mój partner dostał w tym czasie wezwanie do sądu,sprawe wniosła matka chłopca na ustalenie ojcostwa,na pierwszej sprawie był,zeznając że nie jest ojcem,po jakimś czasie od tej sprawy dostał wezwanie na badania genetyczne,na które sie nie stawił,gdyż zapomniał,póżniej nie wie co było gdyż na 7 lat trafił do zakładu karnego za przekręty finansowe,kiedy wyszedł na wolnośc w 2007r. po jakimś czasie otrzymał od komornika pismo iż jest obciążony zadłużeniem alimentacyjnym z funduszu i teraz tu pojawia się dla nas dziwna sytuacja gdyż osobą która wszczeła roszczenia przeciwko partnerowi jest babcia chłopca,sygnatura akt mówi nam że w 2001r,babcia chłopca wniosła sprawę do sądu o przyznanie prawnej opieki nad chłopcem,a pozbawienie władzy rodzicielskiej matki,jednocześnie posądzając mojego partnera o płacenie alimentów,sąd przychylił się do jej wniosku z tego 2001r i od tej pory naliczano mu alimenty,pomimo że jeszcze był w zakładzie karnym,kolejną niezrozumiałą dla nas sytuacją był fakt gdzie do zakładu karnego w 2003r przyszedł do mojego partnera policjant na wywiad w sprawie ojcostwa,mój partner również wtedy powiedział policjantowi że ojcem nie jest.Na tym sprawa się zakończyła,został na dzień dzisiejszy teraz duży dług do spłacenia.I teraz mam pytanie partner chce wniesc sprawę do prokuratora,ale nie wie na jakiej podstawie został obciążony długiem alimentacyjnym,gdyż na 1 sprawie był w 1997r z wniosku matki dziecka gdzie powiedział że ojcem nie jest,czy póżniej kiedy sąd wezwał go na wykonanie badań genetycznych on się nie stawił,czy na kolejnej rozprawie sąd mógł wydać wyrok zaocznie?tak,że w 2001r,kiedy babcia chłopca pozbawila praw rodzicielskich matkę dziecka jednocześnie podając mojego partnera jako ojca?Oraz mam ostatnie pytanie w jaki sposób możemy ze sadu uzyskać informacje na temat sprawy z 1997r? z wniosku matki,gdyż mój partner nie ma żadnych dokumentów,ani sygnatury akt z tej sprawy,nie wiadomo czy sprawa została oddalona,czy też zaocznie wydano wyrok i ustalono go ojcem,tak że w 2001r babcia chłopca prawnie dostając opięke nad wnukiem mogla iscić od mojego partnera alimenty.
Mam nadzieję że ktoś nam udzieli odpowiedzi,jest to trochę pogmatwana sprawa mam nadzieję że zrozumiale napisałam,dla mnie jako osoby obiektywnej,pomimo że nie znam się na prawie rodzinnym,wygląda to tak,że kiedy matka wnosiła o ustalenie ojcostwa partner go nie potwierdził,nie stawiając się na badania genetyczne sąd oddalił wniosek matki,dopiero babcia chłopca w 2001r wzieła sprawy w swoje ręce wnosząc wniosek do sadu o pozbawienie praw rodzicielskich córki i w tym samym wniosku pozwała też mojego partnera do placenia alimentów,na co sąd przystal.ale to jest tylko moje zdanie i też mogę się mylić, gdyż nie znam się na prawie i w tej sytuacji naprawdę nie wiem jak pomóc mojemu partnerowi.Będę wdzięczna za okazaną pomoc.
Natalia33 jest off-line  
12-07-2010, 11:53  
Użytkownik
Gość
Domyślnie RE: Proszę o pomoc-czy jest szansa dociec prawdy/

W 97 r. jak nie stawił się na badania dot. sprawy o ustalenie ojcostwa. Sąd wydał wyrok zaoczny. W interesie partnera było stawić się na badanie.

Jeśli ojcostwo zostało ustalone, opiekę nad dzieckiem przejęła babka dziecka, oczywiście ona mogła wystąpić o alimenty na wnuka.
 
12-07-2010, 12:02  
Natalia33
Początkujący
 
Posty: 27
Domyślnie RE: Proszę o pomoc-czy jest szansa dociec prawdy/

Dziekuję za odpowiedz,to żeby otrzymać odpisy akt z tej sprawy,dodam że nie znamy sygnatury akt,jaki wniosek do sadu należy wnieść?będe wdzięczna za odpowiedz.
Natalia33 jest off-line  
12-07-2010, 13:04  
differend
Stały bywalec
 
differend na Forum Prawnym
 
Posty: 2.068
Domyślnie RE: Proszę o pomoc-czy jest szansa dociec prawdy/

należy pójść do Sądu, oczywiście Pani partner, bo pani za niego nic nie załatwi. Do wydziału rodzinnego, powiedzieć, ze w 1997 roku toczyła sie sprawa, i chciałby akta zobaczyć, dodatkowo można poprosić o sprawdzenie, czy do tej pory toczyły sie inne sprawy, gdzie strona była matka dziecka lub ojciec.
Tylko prawdopodobnie trzeba będzie kilka dni poczekać, gdyż akta pewnie są w archiwum.
differend jest off-line  
23-07-2010, 00:10  
Natalia33
Początkujący
 
Posty: 27
Domyślnie RE: Proszę o pomoc-czy jest szansa dociec prawdy/

Dziękuję Ci differend za odp.Mam jeszcze pytania dotyczące mojej sprawy,będę wdzieczna za pomoc.Otóż mój partner pojechał osobiście do tego sądu,gdzie odbywała się sprawa, jest to 400 km od miejsca naszego zamieszkania,i było tak jak mi pisaliście w poście na wniosek matki z tego 1997r został zaocznie wydany wyrok,tyle że tak, jedynym świadkiem jakiego powołała matka dziecka była jej matka (babcia chłopca) z akt tej sprawy które przeczytal mój partner wychodzi że babcia jako świadek zeznawała nieprawdę,twierdząc przed sądem że mój partner przyznaje się do ojcostwa,nie wiem dlaczego sąd przy wydawaniu wyroku nie wziął pod uwagę zeznań partnera które miały miejsce na 1 rozprawie?,w której do ojcostwa sie nie przyznawał,również na tej sprawie poruszany był temat innego chłopaka (duże prawdopodobieństwo że to on jest ojcem dziecka,gdyż ten chłopczyk nie do mojego partnera,ale do tego chłopaka jest bardzo podobny) ale matka zeznała że tamten chłopak ojcem nie jest pomimo że przyznała że z nim wspólżyła, tylko mój partner.I teraz mam pytanie,partner chce wnieść sprawę do prokuratora,proszę mi powiedzieć czy w uzasadnieniu wniosku ma wszystko opisać,że był na pierwszej rozprawie i tam zaprzeczył że jest ojcem?,że nie stawił się na badania DNA bo zapomniał,że podczas rozprawy babcia chłopca zeznawała nieprawdę?,że ojcem dziecka jest jego kolega ze stancji? oraz czy jest duża szansa na rozpatrzenie wniosku przez prokuratora tak by sprawa została ponownie rozpatrzona,tak by mój partner mógł dowiedzieć się prawdy,kto jest ojcem tego dziecka on,czy jego kolega? czy zamiast do prokuratora wnieść sprawę cywilną o ustalenie ojcostwa?bo z tego co czytamy czy to na forach,czy w internecie rzadko zdarza sie by prokurator wnosił takie sprawy do sądu,ale doprawdy jest duże prawdopodobieństwo iż został wrobiony w dziecko.I jeszcze ostatnie pytanie czy matka tego dziecka miała prawo do tego, pomimo że w sadzie podawała mojego partnera jako ojca,to w USC już go nie podała,czyli w USC nie jest uznany jako ojciec?Bardzo będę wdzięczna za pomoc.
Natalia33 jest off-line  
23-07-2010, 09:16  
abcde.fgh
Użytkownik
 
Posty: 161
Domyślnie RE: Proszę o pomoc-czy jest szansa dociec prawdy/

Żeby można było wpisać ojca do aktu urodzenia w USC, musi on się stawić z dowodem osobistym. Nie można nikogo 'zaocznie' wpisać.
abcde.fgh jest off-line  
23-07-2010, 11:06  
Natalia33
Początkujący
 
Posty: 27
Domyślnie RE: Proszę o pomoc-czy jest szansa dociec prawdy/

Dziękuje za odpowiedz,rzeczywiście nie pomyślałam o tym,a sama mam dwójkę dzieci by w USC uznać dzieci należy zgłosić się z dowodem osobistym,a czy mogę jeszcze kogoś prosić o odp.na pozostałe pytania związane z wnioskiem do prokuratora,czy lepszym wyjściem w tej sytuacji byłoby wniesienie sprawy cywilnej do sądu? Pozdrawiam
Natalia33 jest off-line  
23-07-2010, 13:54  
Użytkownik
Gość
Domyślnie RE: Proszę o pomoc-czy jest szansa dociec prawdy/

po takim czasie macie marne szanse. jeśli twój partner nie stawił się na wyznaczone badanie - to było w jego interesie. samo słowo w sądzie nie wystarcza. potrzebne są dowody. Ponieważ nie stawił się sąd zaocznie wydał wyrok dotyczący ojcostwa, na podstawie domniemania ojcostwa. Miał szanse się odwołać wtedy odwołać. Tłumaczenie w prokuraturze, że zapomniał o badaniu DNA czy o tym, że te ładne kilka lat temu nie miał kasy nic nie pomogą.
 
23-07-2010, 21:37  
Natalia33
Początkujący
 
Posty: 27
Domyślnie RE: Proszę o pomoc-czy jest szansa dociec prawdy/

Dziękuję za odp.
Natalia33 jest off-line  
24-07-2010, 14:18  
Natalia33
Początkujący
 
Posty: 27
Domyślnie RE: Proszę o pomoc-czy jest szansa dociec prawdy/

Czy możecie mi wytłumaczyć taką okoliczność,ja przepraszam że tak krecę,ale jak wcześniej pisałam mój partner pojechał 400km do miasta z którego pochodzi do sądu by z akt dowiedzieć się więcej w swojej sprawie,także mamy tylko kontakt telefoniczny i wczoraj dowiedział się kolejnej widomości,wcześniej mi mówił że w USC nie jest podany jako ojciec,także myślał że ojciec jest nieznany,ale był w USC by to potwierdzić i dowiedział się, że nie jest ojcem tego dziecka (Pani urzędnik nie chciała powiedzieć kto,czy w ogóle ktoś jest wpisany jako ojciec,zresztą rozumiem to są informacje poufne i miała taki obowiazek)Także czegoś tu nie rozumiem i proszę o wyjaśnienie,czy można tak zrobić,podając kogoś do sądu o płacenie alimentów,a w metryce urodzenia widnieje inne imię i nazwisko ojca?
Natalia33 jest off-line  
24-07-2010, 17:25  
Użytkownik
Gość
Domyślnie RE: Proszę o pomoc-czy jest szansa dociec prawdy/

Nie wierze żeby po wyroku sądu o ustaleniu ojcostwa mężczyzny X widniały dane jako ojca mężczyzny Y. Pierwszą rzeczą, jaką robi sąd po uprawomocnieniu się wyroku jest wysłanie orzeczenia do usc miejsca urodzenia dziecka celem wpisania wzmianki dodatkowej o ustaleniu ojcostwa danego mężczyzny.

Coś tu nie gra.
 
24-07-2010, 18:14  
Użytkownik
Gość
Domyślnie RE: Proszę o pomoc-czy jest szansa dociec prawdy/

w skróconym akcie urodzenia widnieje ojciec na pierwszej (jedynej) stronie, w zupełnym na drugiej stronie powinna znajdować się wzmianka w jakich okolicznościach zostało ustalone ojcostwo - sądowo czy przez uznanie - na pierwszej stronie zaś będzie widniał ojciec "fikcyjny".

Nie można zasądzić alimentów od kogoś kto nie jest rodzicem widniejącym w akcie urodzenia.

BTW raz mi się zdarzyła sytuacja, że ojciec mojego syna "zniknął" z aktu urodzenia. Po 10 min. wrócił ponownie...
 
25-07-2010, 12:22  
Natalia33
Początkujący
 
Posty: 27
Domyślnie RE: Proszę o pomoc-czy jest szansa dociec prawdy/

Dziękuje Wam za odp.dla mnie ta sytuacja też jest dziwna,ale sam mój partner był zaskoczony w USC, wyjaśnił urzędniczce sprawę że chce wnieść wniosek do prokuratury i chciał się tylko dowiedzieć,czy jest wpisany do akt,czy też ojciec jest nieznany,urzędniczka poprosiła jego dowód,po czym sprawdziła i odpowiedziała tylko tyle że:" nie jest Pan ojcem dziecka",więcej szczegółów nie powiedziała,także proszę powiedzcie mi co można o tym myśleć?
Natalia33 jest off-line  
25-07-2010, 13:54  
Użytkownik
Gość
Domyślnie RE: Proszę o pomoc-czy jest szansa dociec prawdy/

Może dziecko zostało adoptowane przez babcię, a akt urodzenia został zmieniony i partner wymazany... Nie mam innych pomysłów. Tymczasem jeśli nie widnieje jako ojciec dziecka należy wystąpić do sądu o zniesienie obowiązku alimentacyjnego. Ja bym osobiście pojawiła się w sądzie i poprosiła o wgląd do akt wszystkich spraw dotyczących tego dziecka.
 
25-07-2010, 17:53  
Natalia33
Początkujący
 
Posty: 27
Domyślnie RE: Proszę o pomoc-czy jest szansa dociec prawdy/

Dziękuję annaslash za zainteresowanie moją sprawą,w 2001r babcia wniosła do sądu wniosek o pozbawienie praw rodzicielskich matki i przejęcie opieki nad tym chłopcem,nie bardzo znam się na tym,ale tak jak piszesz mogła to być adopcja,jednoczesnie na tej samej sprawie wniosła o przydzielenie alimentów dla mojego partnera,partner byl w sadzie i czytał akta z 1 sprawy z roku 97 jeszcze na wniosek matki,gdzie na 1 rozprawie nie przyznal sie do ojcostwa,sam zasugerowal badania genetyczne,ale nie wykonal ich gdyz zapomnial,pózniej toczyly sie kolejne sprawy na ktorych go nie bylo,jako jedyny swiadek zeznawala babcia chlopca klamiąc przed sądem ze on przyznaje się do ojcostwa i w taki to sposob zaocznie sąd uznał go ojcem,ale nie obarczono go alimentami.Dopiero 4 lata póżniej w 2001r kiedy babcia chłopca pozbawiła praw rodzicielskich matkę wniosla o alimenty od mojego partnera.Jeżeli możesz udzielić mi informacji dlaczego w takim razie mój partner nie został wpisany do aktu urodzenia,pomimo że sąd wydał wyrok zaocznie?
Natalia33 jest off-line  
Odpowiedz

Podobne wątki na Forum Prawnym
Wątek
§ Jest jakaś szansa na stypedium, dofinansowanie, pomoc finansowa? (odpowiedzi: 1) Witam, Mam 18 lat, ucze się w prywatnym liceum dla dorosłych w trybie dziennym. Nie mieszkam z rodzicami ponieważ tracilam dużo pieniędzy i czasu...
§ czy jest jakaś szansa na pomoc finansową dla córki? (odpowiedzi: 3) Przedstawię swoją sytuację...samotnie wychowuję córkę, która w tym roku zdała maturę i od października zaczyna studia w innym mieście co wiąże się z...
§ Czy jest szansa odzyskać pienądzę gdy się pracowało na czarno? Proszę o odpowiedź (odpowiedzi: 3) Witam, chciałbym się poradzić. Jestem studentem i pracowałem w pewnej firmie na czarno około 8 miesięcy i umowy nie dostałem, od 3-4 miesięcy mój...
§ Jak dociec prawdy bardzo chcę coś zrobić by uszanować wolę i czy powinnam coś zrobić (odpowiedzi: 3) 24.X11.2011.DOWIEDZIAŁAM SIĘ OD MOJEJ MAMY ŻE MÓJ TATA JEST W SZPITALU MA GUZA NA PŁUCU LEWYM .DWA TYGODNIE WCZEŚNIEJ BYŁAM U RODZICÓW TATA LEŻAŁ W...
§ Czy jest szansa na odroczenie?Prosze o pomoc (odpowiedzi: 5) Witam moja znajoma skazano na 1 rok w zawiesz na 2 latana podstawie art.286par.1 i art.270 par.1(art11par.2 i art.12 kk).Strona oskarzajaca zlozyla...
§ Czy powiedzenie prawdy jest pomówieniem? (odpowiedzi: 4) Czy rozpowszechnienie prawdy o osobie w środowisku jej pracy jest pomówieniem? Zaznaczę, że dotyczy to życia osobistego i rodzinnego. Z art 213...


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 07:56.