chciałabym się rozwieść - Forum Prawne

 

chciałabym się rozwieść

potrzebuję pomocy. jesteśmy od 10 lat małżeństwem , mamy 9 letnią córkę, Mój mąz nie daje mi na utrzymanie rodziny żadnych pieniędzy własciwie prez cały czas trwania małżeństwa, czasem po wielkich awanturach da 300-400 zł, ...



Wróć   Forum Prawne > Pomoc prawna z zakresu prawa prywatnego > Prawo cywilne > Prawo rodzinne i opiekuńcze


Odpowiedz
 
01-12-2007, 18:05  
martunia_222
Początkujący
 
Posty: 3
Domyślnie chciałabym się rozwieść

potrzebuję pomocy.
jesteśmy od 10 lat małżeństwem , mamy 9 letnią córkę, Mój mąz nie daje mi na utrzymanie rodziny żadnych pieniędzy własciwie prez cały czas trwania małżeństwa, czasem po wielkich awanturach da 300-400 zł, nie kupuje również nic do domu. mąż pracuje więc nie jest to tak, że nie ma pieniędzy. problem polega na piciu. Pije codziennie , juz z pracy wraca podchmielony w domu równiez popija. Nie uważa się za alkoholika, bo nie pije wodki tylko piwo. Dla mnie jest to śmieszne tłumaczenie bo skutek jest ten sam. Mąż ma dorosłą córkę, która w tym roku wyszła za mąż , jego córka jeszcze studiuje, ale jej mąż pracuje i zarabia dość nieźle, ale mój mąż powiedział, że ma "moralny obowiązek "nadal płacić jej alimenty. a mnie jest przykro że nie czuje tego obowiązku d mojej córki...
Dawno już bym od niego odeszła ale nie mam gdzie się wyprowadzić, a on powiedział że tego nie zrobi.Mieszkanie kupilismy po ślubie - jest wspólne. czy jest jakaś rada dla mnie, nie chcę dużej narażać dziecka na życiu w stresie i na wysłuchiwanie kłótni.
Przepraszam za bezwładne pisanie, ale jestem na skraju wytrzymałości.
Kilka dni temu moja mała kuzynka (6 lat) zapytała mnie : ciocia czemu ty się nigdy nie uśmiechasz? To mi dało dużo do zastanowienia.
przepraszam za to długie pisanie, ale nie mam się komu wygadać
martunia_222 jest off-line  
01-12-2007, 18:24  
kiper24
Stały bywalec
 
Posty: 663
Domyślnie Re: chciałabym się rozwieść

jesli maz nie łozy na wsza rodzine moze Pani sie wzrucic do sadu

Art. 28. § 1. Jeżeli jeden z małżonków pozostających we wspólnym pożyciu nie spełnia ciążącego na nim obowiązku przyczyniania się do zaspokajania potrzeb rodziny, sąd może nakazać, ażeby wynagrodzenie za pracę albo inne należności przypadające temu małżonkowi były w całości lub w części wypłacane do rąk drugiego małżonka.

co do płacenia alimentów to chyba swiadczy o ojcu ze pomaga swojej córce,nie napisała Pani czy macie ze soba dzieci.Co do rozwodu prosze przeanalizowac sytuacje w jakim kierunku on ma byc złozony czy z orzekaniem o winie czy za porozumieniem stron.Pisze Pani pozew opisuje co Pania dreczy i dlaczego chce Pani rozwiazac swoje małżenstwo,składa Pani to w sadzie okregowym opłata stała 600zł jesli jest Pani w trudnej sytuacji materialnej składa Pani do pozwu oswiadczenie majatkowe gdy by chciała Pani zostac zwolniona z kosztów sadowych.Prosze napisac dokładnie czego Pani oczekuje bo chyba za bardzo Pani podejmuje pochopnie decyzje
kiper24 jest off-line  
01-12-2007, 18:37  
martunia_222
Początkujący
 
Posty: 3
Domyślnie

napisalam, że mamy 9 letnią córkę,
ja również uważałabym, że to ładnie że daję pieniądze na tamto dziecko, ale dlaczego nie daje na nasze wspólne?tutaj już nie ma obowiązku?
dziękuję za odpowiedź nosze się z zamiarem zlożenia pozwu, obawiam się , że tylko piekła jakie będę miała w domu, już teraz czuję się zadręczona psychicznie.
o rozwodzie myslę nie od dziś, przed zlożeniem pozwu do tej pory powstrzymuje mnie jedynie fakt braku mieszkania do którego mogłabym się wyprowadzić, mąz tego na pewno nie zrobi. Rozwód przy wspólnym mieszkaniu niewiele by zmienił,
martunia_222 jest off-line  
01-12-2007, 18:40  
kiper24
Stały bywalec
 
Posty: 663
Domyślnie

moze pani wystapic o alimenty na dziecko badz w pozwie o rozwód z zabezpieczeniem powodztwa,tyle moge Pani doradzic.Tylko zastanawiam sie czy wystapił w Pani przypadku trwały rozpad,
co do mieszkania jesli jest tak jak Pani pisze ze zakupiony w trakcie małżenstwa to przysługuje Pani połowa tego lokalu ale to juz jest inna sprawa bo podział majatku jesli Pani maz nie bedzie chciał rozstrzygnie sad chodz nie wiadomo czy dopiero po rozwodzie
kiper24 jest off-line  
02-12-2007, 18:16  
martunia_222
Początkujący
 
Posty: 3
Domyślnie

wiem , że pół mieszkania jest moje, czy da się jakoś wyegzekwować moją część? myślę że wynajmę jakieś mieszkanie i wyprowadzę się z corką , a o rozwód wystąpię za jakiś czas. Czy jeśłi nie będziemy mieszkai razem będzie wystarczającym powodem do rozwodu? ile potrzeba aby można było uznać , że jest trwały rozpad? teraz będzie trudno to udowodnic skoro mieszkamy razem, a mąz nie chce się zgodzić na rozwód bez orzekania winy. dzisiaj mi powiedzial że się nie zgodzi bo lubi mnie dręczyć.
martunia_222 jest off-line  
02-12-2007, 20:10  
kiper24
Stały bywalec
 
Posty: 663
Domyślnie

[cytat="martunia_222"]wiem , że pół mieszkania jest moje, czy da się jakoś wyegzekwować moją część? myślę że wynajmę jakieś mieszkanie i wyprowadzę się z corką , a o rozwód wystąpię za jakiś czas. Czy jeśłi nie będziemy mieszkai razem będzie wystarczającym powodem do rozwodu? ile potrzeba aby można było uznać , że jest trwały rozpad? teraz będzie trudno to udowodnic skoro mieszkamy razem, a mąz nie chce się zgodzić na rozwód bez orzekania winy. dzisiaj mi powiedzial że się nie zgodzi bo lubi mnie dręczyć.[/cytat]

Jesli Pani teraz nie chce rozwodu i chce odzyskac polowe majatku prosze wystapic do sadu o rozdzielnosc majatkowa w tedy moze pani wystapic o podział majatku innej mozliwosci nie ma chyba ze przez notariusza.Badz w trakcie rozwodu jesli to nie przedłuzy postepowania sadu-czyli Panstwo wszystko uzgodnili przed .Zadała Pani pytanie jesli Pani sie wyprowadzi tak byc moze zostanie udowodniony trawały rozpad tylko zastanawiajace jest z czyjej winy on bedzie uznany skoro Pani sie wyprowadziłaChodz z praktyki wiem ze nawet jak jeden z wspólmałonków sie wyprowadzi a stale maja ze soba kontakt i uzgadniaja co do owego majatku badz małzenstwa nie jest to trwały rozpad.Czyli jesli małzonek bedzie starał sie aby Pani powruciła do swojego domu prosze czyt waszego domu to rozpad w tedy bedzie jedynie chodz sad inaczej moze to odebrac bo nie znam Pani sytuacji z Pani strony

Najpierw radze zapewnic dziecku byt i wystapic o alimenty na dziecko jesli ojciec nie chce łozyc, a potem działąc skoro nie widzi Pani mozliwosci naprawy małzenstwa.Dziecko nie jest niczego winne tylko my dorosli, niech ma prawo zyc normalnie tak jak by sie nic nie stało.A moze sie myle
kiper24 jest off-line  
Odpowiedz

Podobne wątki na Forum Prawnym
Wątek
§ Chciałabym uzyskac odpowiedz (odpowiedzi: 6) witam, jutro odbedzie sie rozprawa mojego meza na ktorej na 100% padnie wyrok, mąż ma DPK na okres 1.5 roku jest recydywistą raczej nie bedzie sie...
§ Chciałabym mieszkać z ojcem, co zrobić? (odpowiedzi: 6) Witam, Jak byłam mała moi rodzice rozstali się (nie byli małżeństwem). Sąd przyznał opiekę nade mną matce do momentu jak nie ukończę nauki, ojciec...
§ chciałabym sie dowiedzieć (odpowiedzi: 2) witam nie wiem od czego zacząć ale może najlepiej od początku. jestem mężatką 2 lata mam 26lat od 6 lat mąż pracuje za granicą ja niestety nie...
§ Chciałabym wiedzieć, dziekuję z góry ;) (odpowiedzi: 6) Witam, mam 17 lat.. i widzę co się dzieje w domu, słyszę jak rodzice się kłócą.. I parę dni temu rozmawiałam z mamą i zapytałam czemu nie może wziąć...
§ Chciałabym spytać (odpowiedzi: 5) Chciałabym spytać z czystej ciekawości bo w ogłoszeniu była praca w biurze obsługi klienta lecz w dniu rozmowy dowiedziałam się, że praca polega na...
§ Chciałabym zmienić nazwisko ???!!! (odpowiedzi: 1) Mam 13-14 lat i bardzo nienawidzę mojego nazwiska, ktore jest ośmieszające,wiele ludzi pod jego względem sie ze mnie śmieje;( Rodzice może by sie...


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 21:39.