Proszę przeczytaj i pomóż nam - Forum Prawne

 

Proszę przeczytaj i pomóż nam

Witam wszystkich, na początku chciałam podziękować wszystkim którzy przeczytają i odpiszą..Dziekuję Mam 22 lata z mężem znamy się już od 3.6 roku małżeństwem jesteśmy od 24.04.2010roku Oskarek nasz syn urodził się 7.05.2010 roku 2 tygodnie ...



Wróć   Forum Prawne > Pomoc prawna z zakresu prawa prywatnego > Prawo cywilne > Prawo rodzinne i opiekuńcze


Odpowiedz
 
10-06-2011, 11:58  
Użytkownik
Gość
Domyślnie Proszę przeczytaj i pomóż nam

Witam wszystkich, na początku chciałam podziękować wszystkim którzy przeczytają i odpiszą..Dziekuję

Mam 22 lata z mężem znamy się już od 3.6 roku małżeństwem jesteśmy od 24.04.2010roku Oskarek nasz syn urodził się 7.05.2010 roku 2 tygodnie po ślubie cywilnym.Dziecko było planowane. Między nami zaczęło się psuć od 2 miesiąca ciąży, wieczne spory, kłótnie, niedomówienia.. myślałam, że to kwestia czasu, że zawsze są konflikty, że trzeba po prostu przeczekać, że dotrzemy się.
Tak sie niestety nie stało, wiecznie obiecuję że się zmieni. Troche głupio mi o tym pisać, ale muszę, tak więc brak jakiejkolwiek seksualności fizycznej między nami, chodź ja chciałam i wielokrotnie zachęcałam męża do stosunków,przytulań całowań, krótko mówiąc do bliskości nie tylko seksualnej..jeżeli już się kochamy to tylko i wyłącznie za moja namową, nigdy z jego inicjatywy...Nie chcę się wiecznie prosić o sex to jest poniżające.. Zawsze jest zmęczony, lub coś go boli. Ostatni stosunek był 4 miesiące temu. Do tego od 3 lat robi remont..a mieszkamy w jednym pokoju..Jest budowlańcem, zna się na rzeczy ale mu się nie chce, woli iść sobie pograć w piłkę nożną z kolegami albo siedzieć na komputerze.Mąż ma 29 lat skończone. Sam nigdy nie zaczyna żadnego tematu, zawsze to ja mówię a on słucha, ale czasami nawet tego nie potrafi i się zamyśla...
Ja jestem sama w domu z dzieckiem..zajmuję się domem,on nigdy w porządkach domowych mi nie pomaga,a jeszcze zostawia wszystko po sobie, nawet wynieść mu się nie chce, nie mówię tylko o naczyniach to dotyczy także bielizny i wogóle ubrań. Ja nigdy nie pracowałam, nie skończyłam także szkoły, nie chcę się tłumaczyć, bo dużo by pisać dlaczego nie mam żadnego wyuczonego zawodu a nie o to teraz chodzi..Chciałam się dowiedzieć co mam zrobić, gdzie się udać? Chciałabym się z nim rozstać i mówiłam mu to ale on nie bierze tego na poważnie bo wie, że nie mam do kogo zwrócoć się o pomoc, nie mam też jak utrzymać siebie i dziecka i groził, że jak będę na prawdę chciała się rozwieść to odbierze mi Oskara. On zarabia 1700 zl do ręki.
Byłam w żłobkach ale nie ma miejsc dopiero za rok jak dobrze pójdzie Jestem załamana całą sytuacją.Z pracą też ciężko a jak już to sprzątanie lub kasa fiskalna i dostane najniższą krajową, mam tez zobowiązania kredytowe, żłobki też kosztują 300zl na miesiąc,sam czynsz 450 zl ale o czym ja mówię,nawet nie mam go z kim zostawić, żeby iść do pracy. Do tego wszystkiego od dziecka cierpię na chorobę kości i stawów, ogólnie wszystko boli i strzela..no i lekarze nie wiedzą co mi dolega, także nie mam zdiagnolizowanej ani udokumentowanej choroby..Nie wiem co począć, gdzie się udać o pomoc. Nie chcę żyć z nim a bez niego nie poradzę sobie i boje się także o moje dziecko, że mi je odbierze, bo jak się rozstaniemy to zostane bez niczego..Proszę pomóżcie mi
 
10-06-2011, 12:20  
rubbermaid
Stały bywalec
 
rubbermaid na Forum Prawnym
 
Posty: 5.134
Domyślnie RE: Proszę przeczytaj i pomóż nam

Od tego są poradnie małżeńskie. Tam wiedzą co robić, bo swoją wiedzę opierają na latach ludzkiego nieszczęścia.
Żeby go "przymusić" do terapii najlepiej wystapić z pozwem o środki na utrzymanie rodziny. Zaraz spokornieje.
Natomiast największym błędem jest zacząć korzystać z usług żigolaków z netu. To prosta droga do skończenia w rynsztoku.
rubbermaid jest off-line  
10-06-2011, 12:32  
Użytkownik
Gość
Domyślnie RE: Proszę przeczytaj i pomóż nam

chodzi panu o randki za pieniądze? nie nigdy bym się do czegoś takiego nie posunęła. Chodzi mi o pomoc prawną, jak mam wyjść z tej całej sytuacji, żebym mogła utrzymać, siebie,dziecko, mieć gdzie mieszkać i takie tam.
A co do terapii małżeńskiej to chyba za późno, "starego psa nie nauczy się nowych sztuczek"
On mi już dość powiedział..że jemu wcale się nie chcę ze mną kochać i w ogóle, że mi się przytyło po dziecku i mam lepiej schudnąć. Jest tyle przykrych rzeczy których już się nasłuchałam z jego ust, nie wiem czy najlepszy specjalista pomógłby mi zapomnieć, czy starać się mu wybaczyć..
Nie chce już próbować chcę kochać i być kochaną bez względu czy mam kilka kilo więcej czy mniej. Ale przede wszystkim chcę zapewnić mojemu dziecku byt.Chciałabym przeczytać jakieś konkrety..czy dostane jakiekolwiek pieniądze z opieki bądź innego organu publicznego, w jakich ilościach, podkreślam, że nigdy nie pracowałam i nie przysługuje mi prawo do zasiłku.
 
10-06-2011, 12:43  
rubbermaid
Stały bywalec
 
rubbermaid na Forum Prawnym
 
Posty: 5.134
Domyślnie RE: Proszę przeczytaj i pomóż nam

Cytat:
Napisał/a sabulka89 Zobacz post
On mi już dość powiedział..że jemu wcale się nie chcę ze mną kochać i w ogóle, że mi się przytyło po dziecku i mam lepiej schudnąć. Jest tyle przykrych rzeczy których już się nasłuchałam z jego ust, nie wiem czy najlepszy specjalista pomógłby mi zapomnieć, czy starać się mu wybaczyć..
No straszne... ciekawe co napisałaby mężatka z 30-letnim stażem.

Rozwód, to dopiero początek bagna. Zwłaszcza przy takich "kwalifikacjach".
rubbermaid jest off-line  
10-06-2011, 12:49  
Użytkownik
Gość
Domyślnie RE: Proszę przeczytaj i pomóż nam

Nie wiem co by napisała inna kobieta
I tak, jest to straszne kiedy mąż nie zwraca na mnie uwagi,śpi osobno, rzadko do mnie sie odzywa, nigdzie nie chcę ze mną iść nawet na głupi spacer.
na co mam czekać pana zdaniem?
 
10-06-2011, 12:54  
eol12
Przyjaciel forum
 
Posty: 18.425
Domyślnie RE: Proszę przeczytaj i pomóż nam

Cytat:
Napisał/a sabulka89 Zobacz post
Chciałabym przeczytać jakieś konkrety..czy dostane jakiekolwiek pieniądze z opieki bądź innego organu publicznego, w jakich ilościach, podkreślam, że nigdy nie pracowałam i nie przysługuje mi prawo do zasiłku.
W tej chwili jak rozumiem utrzymuje cie mąż.
Jeżeli przestanie utrzymywać rodzinę możesz wystąpić o tzw. alimenty na żonę (na zaspokojenie potrzeb rodziny) i alimenty na dziecko.
Pomoc socjalna uzależniona jest od wysokości dochodu na głowę, w tej chwili wydaje mi się że ci nie przysługuje skoro mąż pracuje.

W przypadku rozwodu na pewno nie zabierze ci dziecka. Jeżeli ma taki charakter jak piszesz to czy uważasz że będzie chciał opiekować się dzieckiem (pranie, gotowanie, karmienie, sprzątanie, spacery, itd.)? Czyli tylko tak straszy.
Oczywiście będzie problem z mieszkaniem ale wszystko zależy od tego czyje jest to mieszkanie, w którym mieszkacie i czy jesteś tam zameldowana. Też nie ma zbyt wielkich powodów do zmartwienia.

Na brak seksu niestety na tym forum nic ci nie poradzimy.
eol12 jest off-line  
10-06-2011, 13:09  
Użytkownik
Gość
Domyślnie RE: Proszę przeczytaj i pomóż nam

Dziękuję za odpowiedź. Jestem zameldowana razem z dzieckiem, lecz głównym najemcą jest mąż.
Jeżeli dam sprawę do sądu to będę musiała czekać na wyrok prawda? a przez ten okres gdy będę jeszcze żonata, ale sprawa będzie w toku to dokąd udać się po jakieś dochody? Bo wiem, że gdy już wystąpię o rozwód i o alimenty wtedy mąż nie da ani złotówki i zostanę kompletnie bez grosza
 
10-06-2011, 13:19  
eol12
Przyjaciel forum
 
Posty: 18.425
Domyślnie RE: Proszę przeczytaj i pomóż nam

Cytat:
Napisał/a sabulka89 Zobacz post
Jeżeli dam sprawę do sądu to będę musiała czekać na wyrok prawda? a przez ten okres gdy będę jeszcze żonata, ale sprawa będzie w toku to dokąd udać się po jakieś dochody?
Zawsze jak coś takiego czytam to mnie krew jasna zalewa. Dochody to musisz sobie sama zapewnić.

Występujesz z pozwem do sądu o alimenty i jednocześnie z wnioskiem o zabezpieczenie powództwa o alimenty. Nie czekasz wtedy na wyrok alimentacyjny.

Radzę poczytać trochę na ten temat na forum. Masz czas na wpisy w innych wątkach to może znajdziesz tez czas żeby poszukać na forum odpowiedzi dla ciebie. na temat alimentów i wniosku o zabezpieczenie było już wielokrotnie.
Inna kwestia czy zasądzone alimenty będa ściągalne. Alimenty na dziecko możesz dostać z FA (ale tez nie z dnia na dzień).
eol12 jest off-line  
10-06-2011, 13:26  
Użytkownik
Gość
Domyślnie RE: Proszę przeczytaj i pomóż nam

Jet tak, ze on ma umowę o pracę, czyli co miesiąc przedłużają mu umowę..no i w każdej chwili może pracować na czarno..
Dobra nie ważne nie potrzebnie pisałam..Wiesz jakbym wiedziała gdzie szukać jakiś porad to bym nie prosiła o pomoc tutaj
A to, że czytam posty i chce komuś pomóc to daruj ale to nie twoja sprawa
 
10-06-2011, 13:41  
Użytkownik
Gość
Domyślnie RE: Proszę przeczytaj i pomóż nam

Cytat:
Napisał/a sabulka89 Zobacz post
Z pracą też ciężko a jak już to sprzątanie lub kasa fiskalna i dostane najniższą krajową
Cytat:
Napisał/a sabulka89 Zobacz post
dokąd udać się po jakieś dochody?
Do pracy. Jeśli najniższa krajowa Ci nie odpowiada to może zdobądź lepszy zawód (wykształć się) i znajdź lepszą pracę? Ale osobiście uważam, że żadna praca nie hańbi i jeśli stanę kiedyś przed wyborem sprzątac za najniższa krajową albo nic nie robić i nie mieć na chleb to będę sprzątać. W zyciu nie ma nic za darmo.

Najmocniej przepraszam za wyrażenie, ale samo urodzenie i wychowywanie dziecka nie jest jeszcze wystarczającym powodem aby byc przez kogoś (czyt. Państwo - podatników) utrzymywanym.
 
10-06-2011, 13:55  
Użytkownik
Gość
Domyślnie RE: Proszę przeczytaj i pomóż nam

jakbyś przeczytał całość dokładnie to byś wiedział, chodzi o to, ze chcę iść do pracy tylko nie mam gdzie małego zostawić!! takze nie mam wykształcenia i ciężko znaleźć jakąkolwiek pracę!!bo nawet na sprzątaczke wymagają średniego wykształcenia!! albo studentów przyjmują albo osoby z grupą inwalidzką !! powiedz gdzie mam zostawić dziecko? pisałam ze żłobki są przepełnione. A nawet jak za rok dopiero się rozwiode i znajdę żłobek to i tak nie starczy mi z jednej małej pensji na wszystkie długi, komorników,opłty za żłobek i życie..Pomyśl troche a potem pisz
 
10-06-2011, 14:04  
Użytkownik
Gość
Domyślnie RE: Proszę przeczytaj i pomóż nam

Ty pewnie nie wiesz ile co kosztuje!! bo mieszkasz sobie z mamusia i ona wszystko placi..
Realia sa takie 700 zl oplaty 300 zl zlobek pampersy mleko 200 zl jedzenie dla niego-codziennie obiad sniadanie,podwieczorek 200zl nie mowie o ubrankach dla niego..dla mnie jedzenie policz sobie wszystko i jeszcze raty za kredyt 170 zl tel na abonament 55zl musze placic nie moge zerwac umowy
 
10-06-2011, 14:10  
Użytkownik
Gość
Domyślnie RE: Proszę przeczytaj i pomóż nam

Przepraszam, że się uniosłam ale nie mam od nikogo wsparcia, od nikogo. I jeszcze na forum zostałam dobita. wybaczcie, że w ogóle napisałam. Żegnajcie
 
10-06-2011, 14:17  
rubbermaid
Stały bywalec
 
rubbermaid na Forum Prawnym
 
Posty: 5.134
Domyślnie RE: Proszę przeczytaj i pomóż nam

Nie unoś się tylko jeszcze raz przeczytaj to co miałaś napisane na początku.
Masz prawo ubiegać się od męża o pieniądze na utrzymanie rodziny. Co prawda nie jest o to tak łatwo. Sąd przyznaje "alimenty na rodzinę" w wyjątkowych sytuacjach, zwłaszcza środowiska uzależnień. Ale sam pozew (notabene zwolniony z opłat) da Twojemu mężulkowi do myślenia i jestem pewien, że związek da się uratować w imię dobra dziecka, zamiast skazywać je na traumę i poniewierkę.
rubbermaid jest off-line  
10-06-2011, 14:22  
Użytkownik
Gość
Domyślnie RE: Proszę przeczytaj i pomóż nam

alimenty na utrzymanie rodziny plus pensja i da się zyc.

A to gdzie, z kim i za co mieszkam to wynacz, ale nie jest tematem dyskusji.

Mój post nie miał na celu dobicia Cię, ale uświadomienie Ci, że w zyciu nie jest łatwo (o czym doskonale wiesz) i takich alimentów od męża też wiecznie dostawać nie będziesz. Więc prędzej czy później przyjdzie Ci wziąć się w garść i zadbac o siebie i dziecko. A kredyty i długi nie są przesłanka do orzekania alimentów. Na coś te kredyty wzięłaś - możesz też spróbować sprzedac to, na co je wzięłaś i spróbować część spłacić aby było łatwiej.
 
Odpowiedz

Podobne wątki na Forum Prawnym
Wątek
§ Proszę pomóżcie (odpowiedzi: 7) Nieletni syn poszedł na imprezę do domu kolegi za zgodą jego rodziców i zdarzył się wypadek. Kto wówczas jest odpowiedzialny za tą sytuację ?
§ Bardzo proszę-przeczytaj. Może będziesz umiał/a mi doradzić (odpowiedzi: 1) Witam, postaram się rzeczowo streścić mój problem. Postanowiłam ubiegać się w Urzędzie Miejskim o wydanie nowej decyzji odnośnie przyznania praw...
§ Pomówienie - proszę o opinię czy to pomówienie (odpowiedzi: 2) Witam, mam pytanie odnośnie pewnej sytuacji w pracy. Razem z pewną osobą z innego działu w pracy, prowadziłem duży projekt, aktualnie trwa...
§ proszę pomóżcie!!! (odpowiedzi: 12) Od trzech lat mieszkam z mężem w domu ,który przepisali mu rodzice.Z nami mieszkają teściowie i szwagier z rodziną.Niedługo po naszym ślubie zaczęły...
§ Proszę pomóżcie! DłUG (odpowiedzi: 2) Witam wszystkich! To mój pierwszy problem z prawem i mam nadzieję, że znajdą się życzliwe osoby, które spróbują pomóc. Oto moja sprawa: We...
§ Pomóżcie proszę! (odpowiedzi: 3) Dzień dobry! Moja sprawa jest dość skomplikowana, ale postaram się wyjaśnić najkrócej jak to możliwe. Otóż ok 9 lat temu moja babcia przestała...


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 23:20.