OPIEKA NAD DZIECKIEM....A ALIMENTY - Forum Prawne

 

OPIEKA NAD DZIECKIEM....A ALIMENTY

Czy mozliwe jest aby uzyskac sądownie opiekę nad dzieckiem w takim samym wymiarze czasu jak matka dziecka i w tym czasie nieplacic matce alimentow na dziecko skoro syn bedzie powiedzmy pol roku u mnie i ...



Wróć   Forum Prawne > Pomoc prawna z zakresu prawa prywatnego > Prawo cywilne > Prawo rodzinne i opiekuńcze


Odpowiedz
 
28-01-2008, 18:27  
oli32
Początkujący
 
Posty: 3
Domyślnie OPIEKA NAD DZIECKIEM....A ALIMENTY

Czy mozliwe jest aby uzyskac sądownie opiekę nad dzieckiem w takim samym wymiarze czasu jak matka dziecka i w tym czasie nieplacic matce alimentow na dziecko skoro syn bedzie powiedzmy pol roku u mnie i pol roku u niej. Problem jest taki ze place duze alimenty a niemoge miec go przy sobie ( syna). Mam takie same prawa do wychowania i do utrzymania dziecka jak matka i stad to pytanie, bo skoro takowe mam to dlaczego prawo niestoi po mojej stronie.
oli32 jest off-line  
28-01-2008, 18:38  
kadi
Przyjaciel forum
 
Posty: 13.109
Domyślnie

Formalnie rzecz biorąc masz prawo do uregulowania kontaktów z dzieckiem, a nawet starania się o to by dziecko było przy Tobie.
kadi jest off-line  
28-01-2008, 18:41  
oli32
Początkujący
 
Posty: 3
Domyślnie

ale jak to zrobic z punktu widzenia prawa?
oli32 jest off-line  
28-01-2008, 18:50  
kadi
Przyjaciel forum
 
Posty: 13.109
Domyślnie

Albo w drodze dobrowolnego porozumienia z matką dziecka. Albo poprzez wniosek o uregulowanie kontaktów bądź ustalenie miejscapobytu dziecka przy Tobie skierowany do właściwego Sądu rodzinnego. Oczywiście warto mieć jakieś argumenty na poparcie wniosku (szczególnie tego drugiego).
kadi jest off-line  
28-01-2008, 19:28  
oli32
Początkujący
 
Posty: 3
Domyślnie

na porozumienie nie ma co liczyc zwlaszcza ze matka dziecka ogranicza mi widzenia z dzieckiem a jednoczesnie podnosi wielkosc alimentow ( zlosliwosc). Chodzi mi o to ze w taki sposob chce ograniczyc jej takie zagrywki bo dziecko w tym wieku niepotrzebuje 800 zl alimentow bo nie ma takich potrzeb a jesli syn bedzie przy mnie przez okres takie jaki mi przysluguje wedlug prawa to jest ze mam takie same prawa jak matka(myslalem tu o 6 misiacach pol na pol) i w tym czasie nieplacenie alimentow przeze mnie skoro utrzymuje dziecko u mnie. Jest cos takiego w ogole mozliwe? Chce miec syna przy sobie i zobaczyc czy rzeczywiscie matka nieroztwania alimentow na swoje potrzeby.
oli32 jest off-line  
29-01-2008, 11:20  
robert1974
Początkujący
 
Posty: 3
Domyślnie

witaj oli32. Stoję teraz przed tym samym problem. "Jeszcze" żona jak się sama określiła - całkowicie ograniczyła mi kontakt z dzieckim- zakazała pod groźbą złożenia zawiadomienia o znęcaniu się, że nie mam widywać się z dzieckiem- podkreślam 4 letnim dzieckiem Córką którą bardzo kocham. W sierpniu zaszłego roku zmuszony byłem uciec z domu, gdyż od trzech lat z hakiem sporadycznie ale zdażało się że na mnie rękę podnosiła, biła się ze swoją matką i dwójką dzieci z jej pierwszego małżeństwa. Ja w pewnym momencie nie mogłem na to patrzeć i wyprowadziłem się. Ona szybko założyła sprawę o alimenty gdzie sąd nie biorąc pod uwagę płaconych przeze mnie wspólnych zobowiązań zasądził 400 zł, alimentów. Dziecko systematycznie odwiedzałem. Zabierałem z przedszkola(od mojej pracy około 20-30 metrów), chodziłem na spacery, robiliśmy wiele fajnych rzeczy. Widocznie jej to nie pasowało i zaczął się koszmar: wyłączyła telefon, chodziła do mojego pracodawcy na skargę. Do jej mieszkania nie mogę chodzić, bo jestem przekonany, że zrobi sobie krzywdę, pójdzie na obdukcję i mnie wsadzą. Od 8 stycznia dziecko widziałem tylko raz z okna domu- kiedy szła z matką szarpana za rękę. Miszkam od dziecka 100 metrów! Koszmar!! Co zrobić by ona(matka dziecka) tego nie robiła?? Wiem że dziecko za mną tęskni i chce być przy mnie. Nie mam ograniczonych praw (tylko przez nią). Najgorsze zostawię na koniec- jestem policjantem i nie umiem z kims takim walczyć! Może gdybym był zwykłym obywatelem było by mi na pewno lżej. POMOCY!!
robert1974 jest off-line  
04-02-2008, 20:06  
tolen
Początkujący
 
Posty: 1
Domyślnie

Robert trzeba walczyć. Z wszyskich sił.
tolen jest off-line  
05-02-2008, 15:59  
AgataS.
Użytkownik
 
AgataS. na Forum Prawnym
 
Posty: 116
Domyślnie

robert1974, złóż skargę do sądu, że żona nie wywiązuje się z zaleceń sądu nie dopuszczając Cię do córki... Tak nie powinno być... Co to za matka... Ja też właśnie się rozwodzę, ale nie zabraniam "jeszcze mężowi" ( ) kontaktu z dziećmi... To nadal jest ich ojciec...
Nie poddawaj się i walcz, skoro zależy Ci na córce... Choć łatwe to nie będzie, skoro to taka jędza...
AgataS. jest off-line  
Odpowiedz

Podobne wątki na Forum Prawnym
Wątek
§ alimenty a opieka nad dzieckiem (odpowiedzi: 6) Witam rozwodzę się z żoną bez orzekania o winie mamy 3 letniego syna i chcemy naprzemienną opiekę nad dzieckiem mimo to żona chce 400 zł...
§ Alimenty a opieka nad dzieckiem (odpowiedzi: 2) Witam Na początku przedstawię obraz mojej sytuacji, ponad pięć lat temu rozwiedliśmy się z żoną i w trakcie rozwodu ustaliliśmy iż opiekę nad...
§ opieka nad dzieckiem i alimenty (odpowiedzi: 3) Witam! Odeszłam niedawno od konkubenta. Mamy 2-letnią córkę. Obie jesteśmy zameldowane w domu jego i jego rodziców. Zarabiam mniej od niego. Mieszkam...
§ alimenty a opieka nad dzieckiem (odpowiedzi: 1) witam mam pytanie ,czy ojciec dziecka opiekujac sie nim przez dwa tygodnie (urlop)jest zwolniony z płacenia części alimentów na nie tzn.czy musi...
§ Alimenty, opieka nad dzieckiem (odpowiedzi: 12) Witam. Jestem ojcem 7-letniego dziecka. Od 6,5 roku płace alimenty ustalone w wyroku sądu. Pozew o rozwód z ustaleniem winy wniosła była żona....
§ alimenty a opieka nad dzieckiem (odpowiedzi: 1) Czy w sprawach alimentacyjnych bierze się pod uwagę to , że ojciec dziecka nie uczestniczy w jego wychowaniu, nie poświęca czasu, nie uczestniczy po...


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 20:31.