Rozwód - pytanie ? - Forum Prawne

 

Rozwód - pytanie ? 2

Cytat: Napisał/a Kuba1983 Zaangażowałem już w to znajomych może ktoś do niej trafi. Bo ja sam już nie mam siły. Drogi młodzszy kolego. Jak się kobieta uprze, to nic nie zrobisz, a już na pewno ...



Wróć   Forum Prawne > Pomoc prawna z zakresu prawa prywatnego > Prawo cywilne > Prawo rodzinne i opiekuńcze


Zamknięty temat
 
04-09-2011, 17:43  
rewt
Zbanowany
 
Posty: 3.685
Domyślnie RE: Rozwód - pytanie ?

Cytat:
Napisał/a Kuba1983 Zobacz post
Zaangażowałem już w to znajomych może ktoś do niej trafi. Bo ja sam już nie mam siły.
Drogi młodzszy kolego. Jak się kobieta uprze, to nic nie zrobisz, a już na pewno nie prośbą ani argumentami tzw. zdrowo rozsądkowymi. Nawet jeśli ją ktoś (ty) przekona, to sprawa wróci, jak nie za pół roku, to za 5 lat. I wtedy będziesz tych pięciu lat żałował.

Albo się kogoś kocha i chce z nim być, albo nie. Wbrew pozorom to jest właśnie takie proste.

Mówię tutaj o sytuacji którą opisałeś, tj. gdy którejś ze stron "się odechciewa". Gdybyś pił, bił lub zdradzał (lub ona), to było by inaczej - można próbować dyskutować. A tak to nie ma o czym, tylko się zeszmacisz prosząc. Ale do tego wniosku prawdopodobnie musisz dopiero dorosnąć.

Sorry za offtopic, miało być o prawie.
rewt jest off-line  
04-09-2011, 19:49  
frida
Stały bywalec
 
Posty: 3.206
Domyślnie RE: Rozwód - pytanie ?

zona zdradzona - no rzeczywiscie czytalam za szybko i cos mi sie pokrecilo.
w takim razie powiele twoje pytanie na co ten kredyt?
rewt -absolutnie sie z toba zgodze angazowanie rodziny znajomych nic nie pomoze kiedy moj ex robil takie rzeczy tylko mnie to rozdraznialo jak mozna naiwnie wierzyc ze rodzice albo kolezanki moga zmienic czyjes uczucia lub postanowienia?kiedy zona zdecydowala sie na rozwod juz to powiedziala napewno dluzszy czas sie z tym zmagala dluzszy czas o tym myslala i skoro cos sie skonczylo to nie ma na co liczyc ze ktokolwiek jest w stanie wskrzesic to co w niej sie wypalilo. musisz zaczac kombinowac co zrobic zeby jakos sobie zycie poukladac,nie liczyc na listosc z jej strony.twoje nalegania nic nie dadza doprowadza tylko do tego ze nie bedziecie mogli na siebie patrzec po co sie meczyc w nieudanym zwiazku przeciagac to i marnowac kolejne lata.jestes jeszcze mlody i masz szanse spotkac kogos kto bedzie z toba szczesliwy,nie masz dzieci pracujesz cale zycie przed toba.
frida jest off-line  
05-09-2011, 10:03  
Kuba1983
Początkujący
 
Posty: 16
Domyślnie RE: Rozwód - pytanie ?

Niestety, ale chyba nic z tego małżeństwa nie będzie. Za daleko wszystko poszło.....

Co mnie teraz interesuje to jak z całej tej sytuacji w którą zostałem wplątany wyjść w miarę obronną rekom. Orientuje się ktoś czy kredyt można spłacić miesiąc po tym jak się go wzięło ?!? Albo przepisać go na żonę (oczywiście za jej zgodą) ?
Kuba1983 jest off-line  
05-09-2011, 11:03  
taki tam
Stały bywalec
 
Posty: 732
Domyślnie RE: Rozwód - pytanie ?

Taki kredyt jaki masz(50 000zł)możesz spłacić w każdej chwili,bez ponoszenia dodatkowych kosztów,obojętnie czy jest hipoteczny czy konsumpcyjny.
Natomiast na pewno, żaden bank się nie zgodzi aby Twoja żona go "przejęła".
Nie ma tzw.zdolności kredytowej,jej dochody są za niskie.

Rozwiązaniem może być,gdyby Twoja żona wzięła kredyt konsolidacyjny,prosząc np.swoich rodziców aby przystąpili do tego kredytu,jako współkredytobiorcy lub poręczyciele.
I z tych pieniędzy może spłacic ten Wasz wspólny kredyt.
Raty konsolidacyjnego będzie płaciła sama(najpierw musi znaleźć lepszą pracę)
albo z pomocą rodziny.
Będzie miała za to upragnione szczęście,którego podobno przy Tobie już nie odnajduje,wyremontowane i umeblowane mieszkanie.
No i zachowa twarz.
Zaproponuj takie rozwiązanie,to się przekonasz czy przez te kilka lat miałeś do czynienia z
honorowym i uczciwym człowiekiem.
taki tam jest off-line  
05-09-2011, 11:54  
Kuba1983
Początkujący
 
Posty: 16
Domyślnie RE: Rozwód - pytanie ?

Cytat:
Napisał/a taki tam Zobacz post
Zaproponuj takie rozwiązanie,to się przekonasz czy przez te kilka lat miałeś do czynienia z
honorowym i uczciwym człowiekiem.
To się okaże właśnie.

W sumie kasa z kredytu jest jeszcze nie ruszona, jedynie bank prowizje pobrał. Czyli gdyby było tak jak piszesz problemów z oddaniem tych pieniędzy być nie powinno. Jutro jestem umówiony z pracownikiem banku, zobaczymy co mi tam powiedzą.
Kuba1983 jest off-line  
05-09-2011, 12:10  
taki tam
Stały bywalec
 
Posty: 732
Domyślnie RE: Rozwód - pytanie ?

Jeżeli masz pieniądze z kredytu nie ruszone,to ja bym się nie zastanawiał.

Jest jedno ale,jutro sie przekonasz,prowizja,prowizją,ale ciekawe ile wziąłeś tego kredytu.
Mam na myśli że kwota jaką potrzebowałeś to 50tys,bank tą kwotę umniejszył o prowizję,
pozostaje pytanie czy nie masz do tego kredytu np.ubezpieczenia za 15 tys.,na cały okres kredytowania.
i jutro się okaże że bank,łącznie z ubezpieczeniem,pożyczył Ci 65tys.i rozłożył to na raty!!!???
taki tam jest off-line  
05-09-2011, 14:27  
Kuba1983
Początkujący
 
Posty: 16
Domyślnie RE: Rozwód - pytanie ?

Cytat:
Napisał/a taki tam Zobacz post
Jeżeli masz pieniądze z kredytu nie ruszone,to ja bym się nie zastanawiał.

Jest jedno ale,jutro sie przekonasz,prowizja,prowizją,ale ciekawe ile wziąłeś tego kredytu.
Mam na myśli że kwota jaką potrzebowałeś to 50tys,bank tą kwotę umniejszył o prowizję,
pozostaje pytanie czy nie masz do tego kredytu np.ubezpieczenia za 15 tys.,na cały okres kredytowania.
i jutro się okaże że bank,łącznie z ubezpieczeniem,pożyczył Ci 65tys.i rozłożył to na raty!!!???
Wygląda to w ten sposób że pożyczaliśmy 50 tysięcy. I rzeczywiście jest ubezpieczenie na życie, ale na kwotę 1000 złotych na cały okres trwania kredytu.

A jak będzie wyglądała sprawa z odsetkami ? Policzą mi za jeden miesiąc (bo miesiąc temu kredyt był brany, jeszcze nawet pierwszej raty nie było!) czy za cały okres kredytowania ? Czytam umowę kredytową i nic tu doczytać nie mogę. Nic nie widzę również o tym aby bank mógł nałożyć jakąś karę na mnie lub coś w tym stylu.
Kuba1983 jest off-line  
05-09-2011, 14:29  
rewt
Zbanowany
 
Posty: 3.685
Domyślnie RE: Rozwód - pytanie ?

Szukaj wcześniejszej spłaty kredytu przed terminem.
rewt jest off-line  
05-09-2011, 17:37  
Kuba1983
Początkujący
 
Posty: 16
Domyślnie RE: Rozwód - pytanie ?

Cytat:
Napisał/a rewt Zobacz post
Szukaj wcześniejszej spłaty kredytu przed terminem.
Że niby gdzie ? W umowie ? Nie ma ani słowa o tym.....
Kuba1983 jest off-line  
05-09-2011, 17:45  
taki tam
Stały bywalec
 
Posty: 732
Domyślnie RE: Rozwód - pytanie ?

Odsedki Bank naliczy tylko za ten faktyczny okres.
Trzeba będzie jeszcze pewnie gotówką zapłacić marżę banku,jeżeli została skredytowana.

W jakim banku ten kredyt?
Bo coś nie chce mi się wierzyć że jest tylko to jedno ubezpieczenie.
taki tam jest off-line  
05-09-2011, 18:02  
Kuba1983
Początkujący
 
Posty: 16
Domyślnie RE: Rozwód - pytanie ?

Lukas.

Ja widzę tylko to jedno w dokumentach.
Kuba1983 jest off-line  
05-09-2011, 18:06  
taki tam
Stały bywalec
 
Posty: 732
Domyślnie RE: Rozwód - pytanie ?

Tak można dywagować bez końca.
Ja nie chcę wnikać w szczegóły.
Masz jutro termin w banku to się wszystkiego dowiesz.
Z Lukasem akurat ja mam dobre doświadczenia.

Spójrz jeszcze tylko w umowie jaką masz faktyczną kwotę,udzielonego kredytu.
taki tam jest off-line  
05-09-2011, 18:39  
robinsonik
Stały bywalec
 
Posty: 7.840
Domyślnie RE: Rozwód - pytanie ?

Cytat:
Napisał/a taki tam Zobacz post
Taki kredyt jaki masz(50 000zł)możesz spłacić w każdej chwili,bez ponoszenia dodatkowych kosztów,obojętnie czy jest hipoteczny czy konsumpcyjny.
Natomiast na pewno, żaden bank się nie zgodzi aby Twoja żona go "przejęła".
Nie ma tzw.zdolności kredytowej,jej dochody są za niskie.
No bank moze zgodzic sie na przejecie przez zone calosci, bo to tylko ona jest wlascicielem i mozna obciazyc hipoteke mieszkania.

Z majatku zony nic sie Panu nie nalezy. Chyba, ze splaciliscie juz czesc kredytu, to mozna starac sie o zwrot poniesionych wydatkow na majatek osobisty malzonki, ale wtedy dalej odpowiadacie wspolnie za kredyt.
robinsonik jest off-line  
05-09-2011, 18:42  
Kuba1983
Początkujący
 
Posty: 16
Domyślnie RE: Rozwód - pytanie ?

Cytat:
Napisał/a taki tam Zobacz post

Spójrz jeszcze tylko w umowie jaką masz faktyczną kwotę,udzielonego kredytu.
Stoi jak byk : 50 000 tysięcy.

Do tego koszty : 2800, oraz oprocentowanie : 16000.
Kuba1983 jest off-line  
05-09-2011, 19:02  
taki tam
Stały bywalec
 
Posty: 732
Domyślnie RE: Rozwód - pytanie ?

robinsonik,bank się na pewno nie zgodzi na przejęcie kredytu przez żonę pytającego,
Ta pani zarabia 400 zł.
Bank potrzebuje nie tylko zabezpieczenia ale przedewszyskiem,kredytobiorcy który jest w stanie spłacać raty.
taki tam jest off-line  
Zamknięty temat

Podobne wątki na Forum Prawnym
Wątek
§ Rozwód i majątek pytanie (odpowiedzi: 6) Witam. Mam takie pytanie. Jeżeli nie mam jeszcze rozwodu to czy mogę już coś działać w sprawach dotyczących majątku czy jeszcze nie? Żona...
§ Pytanie o rozwód (odpowiedzi: 2) Witam, Od 9 miesięcy jestem mężatką, ale tak naprawdę małżeństwem byliśmy 3 miesiące. Nie mamy dzieci, nie chce wnosić o alimenty chce po prostu się...
§ Pytanie o rozwód (odpowiedzi: 17) Witam Postaram się przedstawić mój problem w miarę dokładnie: Jesteśmy z żoną małżeństwem od 7 lat, mamy 2 wspaniałych synów, własne duże...
§ OFE a rozwód - pytanie :) (odpowiedzi: 1) Witam , piszę w imieniu mojej mamy. Moja mama jest po rozwodzie, niedawno wniosła sprawę o podział majątku. Dziękuje z góry za pomoc i pozdrawiam...
§ Rozwód - pytanie (odpowiedzi: 2) Witam serdecznie! Zdecydowałam się wnieść pozew rozwodowy. Od 3. lat wraz z rodziną zamieszkuję w Niemczech, ale mam także zameldowanie w Polsce....
§ Rozwód - pytanie (odpowiedzi: 2) Moja szanowna małżonka chce rozwodu. Napisała już nawet pozew. Z pozwu wynika że łożę tylko na mieszkanie i nie ponoszę opłat na syna. Nie napisała...


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 08:08.