Poważny problem - Forum Prawne

 

Poważny problem

Mam bardzo poważny problem. Były partner założył mi sprawę o widzenia z córką. W pozwie napisał iz utrudniam mu kontakty z dzieckiem. Wiem , że moja "kochana tesciowa" jak i reszta jego rodziny chętnie potwierdza ...



Wróć   Forum Prawne > Pomoc prawna z zakresu prawa prywatnego > Prawo cywilne > Prawo rodzinne i opiekuńcze


Odpowiedz
 
18-04-2012, 22:42  
OliwkaOliwka1986
Początkujący
 
Posty: 11
Domyślnie Poważny problem! Kłamstwo w pozwie

Mam bardzo poważny problem.
Były partner założył mi sprawę o widzenia z córką. W pozwie napisał iz utrudniam mu kontakty z dzieckiem. Wiem , że moja "kochana tesciowa" jak i reszta jego rodziny chętnie potwierdza najrózniejsze historie.
Musze przyznać sie, ze nie zawsze zostawiałam córkę pod jego opieka wtedy kiedy tego chciał, a czasem kazałam przywozic wczesniej niz w umowionym terminie. Wszystko dlatego, ze niewyobrazam sobie zostawiac niespełna rocznej dziewczynki na noc poza domem, zwłaszcza, że kiedy spedzala u Niego czas nigdy nie mogłam dowiedzieć się co się z dzieckiem dzieje, moje wiadomosci i telefony pozostawaly bez odpowiedzi. Nigdy jednak nie zabraniałam przychodzić mu do córki, pomijam caly czas fakt tego, ze nie płaci mi na dziecko ani grosza. Miałam jakies skrupuły, poniewaz mi pieniedzy wystarcza i nadal nie zalozylam sprawy. Wracajac do sprawy... mój były partner napisał, ze ja i moja rodzina naduzywamy alkoholu. I tu pojawia sie powazny problem bo nie jest to prawda... Kilka miesiecy temu kiedy sie od niego wyprowadzilam, zglosil poloznej coreczki, ze uzywam wobec Małej przemocy i podobne rewelacje. Miałam na głowie i policje i opiekę społeczną. Na drugi dzien po jego zgloszeniu poszlam do lekarza zbadac stan ogolny dziecka. We wszystkich odpisach od poloznych, lekarzy, a takze policji wpisane jest, ze nic co zgłosil nie zostaje potwierdzone. Byl przeprowadzony wywiad srodowiskowy wsrod sasiadow.. no ogolem szybko wyszlo, ze naklamał. Boje sie jednak, ze poniewaz zglasza cos takiego poraz kolejny bede miala powazne problemy i kuratora na glowie. Co najlepsze zapewne powie, ze nie widywalismy sie od kilku tygodni i ze nie widywał małej... Idiotka jeszcze dzis bylm z nim na spacerze. Powiedzcie mi co mam przedstawic w sadzie na dowod tego, ze jestem dobra matka i nie zabraniam mu kontaktow. Jedynie nie chce zostawiac jej u niego na noc dopoki bylismy para zawsze konczylo sie to szantazami. Teraz teoretycznie probujemy sie dogadac, ale jak mam rozmawiac z czlowiekiem, ktory naklamal w pozwie?
OliwkaOliwka1986 jest off-line  
18-04-2012, 22:54  
Użytkownik
Gość
Domyślnie RE: Poważny problem

Zbieraj dowody i świadków. Rób nagrania , zdjęcia. Wystąp o alimenty może to uspokoi ex. Pozdrawiam
 
18-04-2012, 23:02  
OliwkaOliwka1986
Początkujący
 
Posty: 11
Domyślnie RE: Poważny problem

Obawiam się, że nie uspokoi. Niestety... Zastanawia mnie czy Sąd może dać wiarę komuś, kto raz już porządnie nakłamał. Nie ma żadnych dowodów na to co tam napisał, ale mysle, ze znajdzie kogos kto zechce potwierdzić jego słowa. Zachowałam narazie wszystkie archiwa z forów przez które sie kontaktujemy i smsy z propozycja spotkania się z corka... Moze chociaz to cos da
OliwkaOliwka1986 jest off-line  
19-04-2012, 08:00  
Użytkownik
Gość
Domyślnie RE: Poważny problem

Jeżeli w sądzie nie zostały ustalone kontakty z dzieckiem, możesz wystosować w tej sprawie pozew. Zaproponuj w nim, aby kontakty ojca z córką odbywały się w określone dni (weekendy, święta, wakacje itp) w Twojej obecności, od godz ... do godz. ..... i bez nocowania poza domem np. do ukończenia przez dziecko 2 roku życia.
Wówczas ojciec i Ty będziecie musieli się dostosować do określonych godzin i terminów, co pozwoli Ci na lepszą organizację Waszego życia.
Jeżeli chodzi o zarzuty zaniedbywania dziecka, zbieraj w tej sprawie dowody. Jeśli są to bezpodstawne oskarżenia, a dziecko jest zadbane i otoczone właściwą opieką - nie masz się czym martwić. Wszystko można udowodnić.
 
19-04-2012, 09:56  
OliwkaOliwka1986
Początkujący
 
Posty: 11
Domyślnie RE: Poważny problem

Obawiam sie tylko, ze będzie próbował mnie oczernić. Zastanawiam się tylko czy czekać na sprawę czy złożyc w tym czasie pozew o alimenty. Zdaje się, ze na jego pozew mogę odpowiedzieć w przeciagu siedmiu dni...
OliwkaOliwka1986 jest off-line  
19-04-2012, 15:13  
kaldor20
Użytkownik
 
Posty: 105
Domyślnie RE: Poważny problem

Nie musi Pani odpowiadać na jego pozew. Po co dawać mu czas na przygotowanie się do Pani linii obrony. Tak, jak wspomniano już wcześniej, powinna Pani wystąpić o alimenty i ustalenie kontaktów( zaznaczając,że w miejscu zamieszkania dziecka), ograniczenie władzy rodzicielskiej. Skoro ex. kłamie, to proszę założyć zeszyt kontaktów i nie załatwiać z nim nic na "słowo". Proszę pamiętać, że sms, nagranie i inne tego typu dowody mogą nie być brane pod uwagę( konieczność powołania biegłego, który zdecyduje o nich). To Pani decyduje i ustala warunki, które są dla dziecka optymalne. Z doświadczenia wiem, że jeżeli któraś ze stron posuwa się do kłamstwa, to najlepiej wszystko mieć zapisane za pośrednictwem ugody sądowej. Żadna ze stron nie powinna narzucać swoich warunków.
Druga sprawa- jeżeli zarzuty ex. się nie potwierdziły, to dlaczego nie wniosła Pani o pomówienia? Jest to doskonały dowód na ustalenie kontaktów na Pani warunkach i powód do ograniczenia władzy. Pozdrawiam.
kaldor20 jest off-line  
19-04-2012, 16:04  
OliwkaOliwka1986
Początkujący
 
Posty: 11
Domyślnie

Zastanawiam się, czy jesli przedstawię pełna dokumentację z wizyt położnej, moich wizyt u lekarza (równiez tej tuz po jego zgłoszeniu), raport policji i Opieki Społecznej na dowód tego, ze byłam juz wcześniej szkalowana, sad weźmie to pod uwagę jako dowód tego, że mój ex jest niewiarygodny. Dysponuję tez pewnymi zdjęciami, zrobionymi w mieszkaniu byłego, na których córka siedzi u niego na kolanach trzymajac butelkę z piwem. Nie wiem czy to jest dowód na coś, bo ponoć zdjęcie było zrobione dla zartu. Mnie jednak jakos nie rozbawiło :/

Ach, no i najwazniejsze. Czy w razie złożenia przeze mnie pozwu, mój i jego pozew zostana połaczone w jedną sprawę. Czy odbęda się dwie osobne?
OliwkaOliwka1986 jest off-line  
19-04-2012, 19:16  
kaldor20
Użytkownik
 
Posty: 105
Domyślnie RE: Poważny problem

Nie umiem odpowiedzieć na Pani pytania. To co napisałam wcześniej, było oparte na moich prywatnych doświadczeniach.
kaldor20 jest off-line  
19-04-2012, 19:50  
Żmijka
Początkujący
 
Posty: 7
Domyślnie RE: Poważny problem

Oliwka tymi jego kłamstwami za bardzo bym się na Twoim miejscu nie przejmowała
Na swoim doświadczeniu się przekonałam że Sędzia to też człowiek
Ojciec mojego dziecka założył sprawę o uregulowanie kontaktów z synem, cuda wianki na kiju powymyślał byle by mojego syna odsunąć od mojej rodziny która mieszka na drugim krańcu Polski ba! wziął adwokata sobie, zmierzając do meritum.
Owa Pani adwokat sama zrezygnowała z prowadzenia sprawy bo ex się z nią nie kontaktował, a On w żywe oczy na rozprawie kłamie że sam zrezygnował - bo mu się tam coś nie podobało, Sędzina popatrzyła na Niego jak na wariata i całą sprawę przegadałyśmy we dwie, bo jak określiła Ojciec dziecka nie jest dla niej wiarygodny. I niestety miał pod koniec rozprawy postawione ultimatum albo się zgadza na moje warunki albo tak ustali widzenia że Syna będzie widywał w mojej obecności
Więc skoro raz skłamał - to nie jest wiarogodny dla Sądu Uszy do góry
Żmijka jest off-line  
19-04-2012, 20:24  
OliwkaOliwka1986
Początkujący
 
Posty: 11
Domyślnie

No mój własnie wynajał adwokata. Cóż widocznie jest zbyt głupi, zeby napisac pozew sam. Tak się zastanawiam teraz, czy przy kolejnym spacerze nie poprosić, kogos ze znajomych o dyskretne pospacerowanie za nami i zrobienie kilku fotek, na dowód tego, ze jednak spotyka się z córka i ja tych kontaktów nie utrudniam.
W momencie gdy pół roku temu miałam na głowie MOPS i policję od razu mówiono mi, ze powinnam go oskarżyć o szkalowanie. Dzielnicowy powiedział, ze jeszcze jeden taki wyskok z jego strony i narobi sobie problemów. Tak po głębszym przemysleniu... nie odpowiem na pozew, poczekam do rozprawy. Lepiej, zeby nie znał mojej linii obrony. Co racja to racja Wszystkie dowody ujawnię dopiero na rozprawie. Próbowałam ustalić z nim jakieś widzenia z córeczka, jednak w granicach zdrowego rozsadku. Nie wyobrazam sobie zeby spędzała u niego noce, zwłaszcza, ze potrafił odwieźć ja głodna, z odparzeniami i nie wykapaną. Córka ma alergię pokarmową, a on ze swoja matka, w ogole jakby o tym nie pamiętali... Kilkanaście razy wrócila z ogromnym uczuleniem bo "dostała cos na spróbowanie", gdzie ja przestrzegam jej diety jak tylko sie da. Pomijam fakt, ze nieraz jej ubranka smierdziały papierosami. Ja nie mogę pozwolić żeby dziecko przebywało w takich warunkach... Jesli skończy z kłamstwami i cos uzgodnimy na sprawie, zachowam sie w porzadku. Jest w końcu jej ojcem. Jednak jesli nie zmieni swojej postawy, wywlekę dosłownie wszystko i nie zostawię na nim suchej nitki. Nie należe do msciwych osób, ale dla dobra córeczki będę musiała powiedziec o wielu rzeczach, o których mówić nie chcę. Dziękuję wszystkim serdecznie za pomoc. Jesli ktos będzie miał jeszcze jakies sugestie, to smiało Z czasem pewnie usune ten post... kto wie, czy On sam nie gosci na takich forach...

Ech... najgorzej, ze cierpi na tym dziecko. Gdybym ja tu cała historię Wam opisała... Istna telenowela. My sie nawet nie rozstalismy. Tak to jest, kiedy wtraca się rodzina :/ Masakra jakaś
OliwkaOliwka1986 jest off-line  
20-04-2012, 06:19  
kaldor20
Użytkownik
 
Posty: 105
Domyślnie RE: Poważny problem

Z doświadczenia wiem, że sąd pomaga stronie, która nie ma adwokata: tzn. dokładnie wyjaśnia, używa takiego słownictwa, które jest zrozumiałe dla osoby słuchającej. Czy z problemami zdrowotnymi dziecka, jakie miały miejsce po wizycie u ojca, była Pani u lekarz?
kaldor20 jest off-line  
20-04-2012, 06:23  
Ag_Maz
Moderator w spoczynku
 
Ag_Maz na Forum Prawnym
 
Posty: 33.945
Domyślnie RE: Poważny problem

OliwkaOliwka1986 kiedy chcesz coś dodać do posta napisanego przed chwilą, używaj funkcji .
Ag_Maz jest off-line  
20-04-2012, 09:38  
OliwkaOliwka1986
Początkujący
 
Posty: 11
Domyślnie RE: Poważny problem

Oczywiscie. Dziecko odebrałam wieczorem takze nie było mozliwosci pójść do lekarza w ten sam dzień, jednak z samego rana byłam juz z corka w przychodni.
OliwkaOliwka1986 jest off-line  
31-07-2012, 15:02  
OliwkaOliwka1986
Początkujący
 
Posty: 11
Domyślnie RE: Poważny problem

Były twierdzi, że sprawę wycofał, ale mimo wszystko dostałam na nia wezwanie i odpis pozwu, po przeczytaniu, którego opadła mi szczęka. Dowiedziałam się m.in. że nie chciałam go wpuszczać do córki, że wiecznie go wypraszałam, że byłam agresywna werbalnie i spotykały go zawsze nieprzyjemności ze strony mojej i mojej rodziny. Próbowalismy się jakoś dogadać przez te tygodnie odkad założyłam ten post, ale nie dam rady poprostu. Poraz kolejny się rozstalismy. Mimo moich usilnych prób pogodzenia się z nim wszystko nadal opiera się na szantazu. Jesli nie jest tak jak chce on odrazu zaczyna się wojna. Nie chcę żeby było tak, ze zostawiam dziecko pod opieka jego i jego matki tylko po to żeby się z nim nie kłócić. Pomijam juz fakt tego, ze najlepeij byłoby w jego mniemaniu żeby mała tam nocowała, czego ja sobie nie wyobrażam na chwilę obecną, gdyz córeczka ma dopiero 15 miesięcy. Jego adwokat nawywlekał jakiś spraw sprzed kilku lat. Zmierzając do meritum... Czy sąd weźmie pod uwagę moich świadków mimo iz nie odpowiedziałam na pozew i czy weźmie pod uwagę dowód w postaci, smsów, zdjęć, odpisów poloznej etc? I najwazniejsze , czy mogę wystapić o to zeby spotkania jego i córki odbywały sie poza miejscem jego zamieszkania i tylko w jego obecności? Tzn. bez cioć, babć i reszty jego przedziwnej rodziny? Nie chcę zeby zabierał ja do domu. Dziecko wraca śmierdzące papierosami, podenerwowane, w nocy czesto boli ja brzuszek ponieważ tesciowa karmi ją obiadami, które gotuje dla reszty rodziny. Uwazam, ze 15miesięczna dziewczynka jest za mała na jedzenie smazonego mięsa, doprawianego wszystkim co sztuczne. Wiele razy prosiłam żeby nie podawać jej tak ciezkostrawnego jedzenia... jak grochem o ścianę.
OliwkaOliwka1986 jest off-line  
31-07-2012, 16:00  
majka77
Stały bywalec
 
Posty: 8.101
Domyślnie RE: Poważny problem

Cytat:
I najważniejsze , czy mogę wystąpić o to żeby spotkania jego i córki odbywały się poza miejscem jego zamieszkania i tylko w jego obecności?
Prędzej w pani obecności, bo na osoby trzecie z kim będzie przychodzić na spotkania nie ma pani wpływu. Ale pomysł poza miejscem zamieszkania ojca i dziecka popieram.
majka77 jest off-line  
Odpowiedz

Podobne wątki na Forum Prawnym
Wątek
§ Poważny problem (odpowiedzi: 11) Witam, w 2010 roku nieznana mi osoba posługiwała się moją legitymacją szkolną która została zgubiona. Ktoś złapał na mnie 3 mandaty, podrobił podpis...
§ Poważny problem (odpowiedzi: 5) Witam mam poważny problem ponieważ jestem oskarżony o namawianie do prostytucji osoby 16 letniej mojej dziewczyny Dziewczyna przez jakiś czas...
§ Mam poważny problem (odpowiedzi: 2) od lipca pracowałem jako pracownik budowlany. Nie otrzymałem umowy o pracę, choć domagałem się tego. 25-go sierpnia zerwałem w pracy mięśnie lewego...
§ Poważny problem... (odpowiedzi: 1) Mam bardzo poważny problem: mój syn prowadzi jednoosobową firmę, której siedziba jest w części mieszkania spółdzielczego z moim prawem do lokalu. W...
§ Poważny problem. (odpowiedzi: 1) Witam i od razu przepraszam za źle sformułowaną nazwę wątku, ale chciałbym pozostać anonimowy, a sprawa jest dość wyjątkowa. Można ponieść...
§ Poważny problem !! (odpowiedzi: 14) Mam wam do przedstawienia poważny problem. Kupiłem towar w Chinach , Tajlandii i sprawa wygląda w ten sposób. Zapłaciłem za towar 750$...


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 02:36.