Dziecko z konkubinatu, co po alimentach? - Forum Prawne

 

Dziecko z konkubinatu, co po alimentach?

Witam, w zeszlym roku urodzilam corke, ktora ma obecnie 14 m-cy. Byl to zwiazek nieformalny, tzw konkubinat. Rozeszlismy sie w pazdzierniku zeszlego roku. Ja i corka mieszkamy w tej chwili w mieszkaniu z moimi rodzicami. ...



Wróć   Forum Prawne > Pomoc prawna z zakresu prawa prywatnego > Prawo cywilne > Prawo rodzinne i opiekuńcze


Zamknięty temat
 
16-03-2007, 15:02  
Monia79
Początkujący
 
Posty: 1
Domyślnie Dziecko z konkubinatu, co po alimentach?

Witam,
w zeszlym roku urodzilam corke, ktora ma obecnie 14 m-cy. Byl to zwiazek nieformalny, tzw konkubinat. Rozeszlismy sie w pazdzierniku zeszlego roku. Ja i corka mieszkamy w tej chwili w mieszkaniu z moimi rodzicami. We wtorek byla sprawa w sadzie o alimenty i zostaly mi przyznane. Rozliczenie utrzymania dziecka zlozone do sadu wynosi 1137,64 zl, alimenty przyznano mi w kwocie 700zl. Podzial taki wynika z tego ze ja jestem na urlopie wychowawczym (do tej pory bezplatnym) a ojciec dziecka pracuje jako marynarz i zarabia okolo 1100funtow brytyjskich miesiecznie.
Ojciec dziecka pracuje w systemie regularnym: 6 tygodni jest w morzu a 3 tygodnie jest w domu. W czasie kiedy jest w domu ma kontakt z corka, przychodzi po nia i zabiera ja do siebie na 5-6godzin w ciagu dnia. Przychodzi prawie codziennie.
Pytania moje sa nastepujace:
1. Czy wobec zaistnialej sytuacji musze godzic sie na codzienne wizyty?
2. Czy w czasie kiedy dziecko przebywa z ojcem musze zapewniac jej zywnosc, kosmetyki itp?
Do tej pory jest tak, ze jak ojciec bierze dziecko to ja daje wszystko:pieluchy, krem do pupy, obiadek, herbatke, soki i wszystko co jest potrzebne.

Dodam, ze codzienne wizyty sa meczace. Po pierwsze dlatego ze moge nic zaplanowac, wyjscia z corka, do parku, do zoo czy po prostu gdzies na spacer bo caly czas musze sie dostowywac do wizyc dziecka u ojca. Sprzeczamy sie o to czy w niedziele dziecko ma byc z tata czy ma byc ze mna. Ojciec dziecka caly czas tlumaczy wszystko tym, ze nie ma go 6 tyg w kraju i chce nadrobic. Jak rozwiazac ten problem?
Prosze o odpowiedz
Pozdrawiam
Monia79 jest off-line  
16-03-2007, 17:38  
Vegas
Przyjaciel forum
 
Posty: 537
Domyślnie

1. Jest to dosyć specyficzna sytuacja (wiadomo marynarz) więc wypadałoby pogodzić się z tym stanem rzeczy.
Jeśli nie ma ograniczonej władzy rodzicielskiej, to ma prawo kontaktować się z dzieckiem jak najczęściej, na tyle, na ile jest to możliwe.
Można też wnieść do sądu o uregulowanie tych wizyt wg Pani propozycji.
2. Niekoniecznie, teraz wypadałoby, aby i tatuś dowiedział się ile co kosztuje i jakie są rzeczywiste koszty utrzymania dziecka, więc trzeba mu zaproponować, aby sam kupił (przynajmniej od czasu do czasu) wszystkie potrzebne rzeczy potrzebne do pielęgnacji bobaska.

Takie jest moje zdanie.
Vegas jest off-line  
27-10-2011, 21:02  
roza333
Początkujący
 
Posty: 10
Domyślnie RE: Dziecko z konkubinatu, co po alimentach?

Dziewczyno.Dostałaś 700 zł.Czego Ty jeszcze chcesz?O ile mi wiadomo dziecko wychowujecie wspólnie, to ty też daj 700 zł i nie naciągaj go na dodatkowe koszty.A co do wizyt, to może on najnormalniej w świecie kocha swoje dziecko i tęskni za nim.Możesz mu przecież dać maleństwo na spacer albo do niego do domu.Ty będziesz miała trochę wolnego.Zawsze jest jakieś wyjście.Miłego dnia.
roza333 jest off-line  
27-10-2011, 21:13  
lukrecja11
Użytkownik
 
Posty: 309
Domyślnie RE: Dziecko z konkubinatu, co po alimentach?

Cytat:
Napisał/a roza333 Zobacz post
Dziewczyno.Dostałaś 700 zł.Czego Ty jeszcze chcesz?O ile mi wiadomo dziecko wychowujecie wspólnie, to ty też daj 700 zł i nie naciągaj go na dodatkowe koszty.A co do wizyt, to może on najnormalniej w świecie kocha swoje dziecko i tęskni za nim.Możesz mu przecież dać maleństwo na spacer albo do niego do domu.Ty będziesz miała trochę wolnego.Zawsze jest jakieś wyjście.Miłego dnia.
Nie ma nigdzie zapisu, ze rodzice musza rowno po polowie uczestniczyc w kosztach utrzymania dziecka. Matka sprawuje nad dzieckiem osobista opieke, nie pracuje, caly czas poswieca dziecku, wiec i alimenty otrzymala "wieksze". I nie widze w tym nic nadzwyczajnego.
A czy jak tata kupi dziecku czasem cos ponad te alimenty, czy korona mu z glowy spadnie??Zbiednieje??

Co do codziennych spotkan..hm... maga byc meczace i zdezorganizowac zycie, dlatego rozsadne bylo by wystapic z wnioskiem o uregulowanie kontaktow ojca i dziecka. Chyba, ze uda sie dogadac z ojcem dziecka bez koniecznosci skladania wniosku do sadu.
lukrecja11 jest off-line  
27-10-2011, 21:21  
Alicja Sikora
Stały bywalec
 
Posty: 5.130
Domyślnie RE: Dziecko z konkubinatu, co po alimentach?

roza333 - jakoś nie doczytałam by Monika pisała coś o zbyt małych alimentach, a tatuś faktycznie może czasami kupić coś dzieciątku, jak będzie starsze to co, mama ma w niedziele pakować jej schaboszczaka do plecaczka jak pójdzie do taty?
Alicja Sikora jest off-line  
27-10-2011, 21:24  
differend
Stały bywalec
 
differend na Forum Prawnym
 
Posty: 2.068
Domyślnie RE: Dziecko z konkubinatu, co po alimentach?

ja bym próbowała jakoś to rozwiązać, bo jak dziecko być może niedługo pójdzie do przedszkola, to ta sytuacja nie będzie zbyt komfortowa. a jak matka sobie z kimś życie ułoży, to tata ma całe dnie siedzieć u nich? codzienne wizyty na pewno nie są dobrym rozwiązaniem. może na przykład weekendy wtedy kiedy jest w kraju?
differend jest off-line  
27-10-2011, 21:57  
orzeszki
Stały bywalec
 
Posty: 4.862
Domyślnie RE: Dziecko z konkubinatu, co po alimentach?

Przeciez masz 6 tygodni dziecko tylko dla siebie,a 3 dla ojca.Czy chcesz mu je odebrac?Kiedy Sad ustala alimenty,bierze pod uwage,ze dziecko jest z jednym z rodzicow.Jezeli chcesz,zeby ojciec cos kupowal,kiedy bierze dziecko,to powiedz,ze odliczysz od alimentow i po sprawie.Tylko,ze przez 6 tygodni jego nieobecnosci,zarowno rozmiar pampersow,jak tez jadlospis dziecka moze sie zmienic.
orzeszki jest off-line  
27-10-2011, 22:07  
lukrecja11
Użytkownik
 
Posty: 309
Domyślnie RE: Dziecko z konkubinatu, co po alimentach?

Ale jak to odliczyc ma dziewczyna od alimentow cos co ojciec kupi?? No litosci.
A co do codziennych odiwedzin szacunek dla ojca,ze tak interesuje sie dzieckiem, ale z drugiej strony matka tez ma chyba cos do powiedzenie w spawie spotkan ojca z dzieckiem.Najlepiej bylo by sie dogadac, uszanowac to ze ojciec jest 3 tyg w domu, 6 go nie ma, ale i uszanowac to ze matka tez chce czasem np. caly week spedzic z dzieckiem, moze chciec po prostu gdzies wyjechac.
lukrecja11 jest off-line  
27-10-2011, 22:16  
Alicja Sikora
Stały bywalec
 
Posty: 5.130
Domyślnie RE: Dziecko z konkubinatu, co po alimentach?

a jak tatusiowe przychodzą co drugi weekend na 2 godziny i jest ok, to w tym przypadku też można ustalić odwiedziny periodyczne a nie codzienne przesiadywanie ... a ojcu korona z głowy nie spadnie jak na bieżąco, na sztuki kupi te pampersy! jakie odliczanie od alimentów!!!to chore jakieś!!! to tak jak płacić ojcu za każdego kupionego lizaka
Alicja Sikora jest off-line  
27-10-2011, 22:50  
orzeszki
Stały bywalec
 
Posty: 4.862
Domyślnie RE: Dziecko z konkubinatu, co po alimentach?

Nie jest napisane,ze ojciec,tam,dokad je zabiera nia ma zabawek,czy tez nie kupuje innych rzeczy.Zabiera je na 5-6 godzin,wiec z pewnoscia ten czas wykorzystuje odpowiednio.Zazwyczaj matki pisza,ze dziecka nie odwiedza,czy tez robi to raz na miesiac.Tu pojawia sie przeciwna sytuacja i tez zle.Czy on zostal marynarzem wczoraj,czy tez byl nim zanim pojawilo sie dziecko?Gdyby matka byla dzisiaj z ojcem,to wlasnie tylko te 3 tygodnie na 6 dziecko by je widzialo.Podejrzewam,ze sprawa w Sadzie o kontakty,biorac pod uwage prace,jaka ojciec wykonuje,nic by nie zmienila.Jednak to jest tylko moje zdanie.
orzeszki jest off-line  
28-10-2011, 00:29  
differend
Stały bywalec
 
differend na Forum Prawnym
 
Posty: 2.068
Domyślnie RE: Dziecko z konkubinatu, co po alimentach?

orzeszki
a bierzesz pod uwagę fakt, że dziecko wcześniej czy później pójdzie do przedszkola, a potem do szkoły i raz, że takie wizyty codzienne z pewnością mogą kolidować z jego nauką? a po drugie, jako dziecko się bardzo przyzwyczai, to potem, właśnie gdy pójdzie do szkoły lub przedszkola, ciężko mu będzie zrozumieć, że nie może cały dzień siedzieć z tatą.
ja bym jednak obstawała za ustaleniem (niekoniecznie sądowym) kontaktów.
co do zakupów...no cóż, uważam, że jak tata bierze dziecko, to wyżywienie na pewno powinie mu sam zapewnić. Monia daj mu ubrania na zmianę, dwa lub trzy pampersy i powiedz, co dziecko je. to chyba żaden problem dla niego pójść do sklepu?
poza tym proszę Państwa. tata - marynarz z pewnością układa sobie życie, może nawet w każdym porcie
mam dziecka też ma do tego prawo. osobiście uważam, że przy kontaktach z dziećmi trzeba brać też pod uwagę rodziców jako ludzi i starać się szanować ich życie prywatne. tutaj widać tacie też brakuje trochę takiego podejscia, skoro nawiedza ich codziennie, z tej strony tego nie rozpatrując.
ja osobiście czasem odbieram dzieci od byłego i nie robię mu żadnych scen bo ma kobietę. ale gdy on u mnie w domu zastanie mojego faceta, oczekuję tego samego. poza tym, gdy umawiając się kiedy weźmie dzieci w pewien sposób dostosowuje to do swojego życia, nie robię awantur, ale także oczekuję od niego zrozumienia, gdy znajdę się w podobnej sytuacji.
differend jest off-line  
28-10-2011, 08:07  
orzeszki
Stały bywalec
 
Posty: 4.862
Domyślnie RE: Dziecko z konkubinatu, co po alimentach?

Wiec ostroznie,bo Sad moze tez ustalic opieke naprzemienna,jezeli ojciec wezmie dobrego adwokata(podejrzewam,ze Go na to stac) i moze ja otrzymac.Co prawda w Polsce zdarza sie to rzadko,ale kiedys sie zacznie.
orzeszki jest off-line  
28-10-2011, 19:37  
weronika38
Stały bywalec
 
Posty: 1.000
Domyślnie RE: Dziecko z konkubinatu, co po alimentach?

Czy mi sie wydaje czy ktos tu nie spojrzal na date?

Przyznam jednak ze temat jest ciekawy..
weronika38 jest off-line  
28-10-2011, 23:45  
robinsonik
Stały bywalec
 
Posty: 7.816
Domyślnie RE: Dziecko z konkubinatu, co po alimentach?

Cytat:
Napisał/a lukrecja11 Zobacz post
Ale jak to odliczyc ma dziewczyna od alimentow cos co ojciec kupi?? No litosci.
A co do codziennych odiwedzin szacunek dla ojca,ze tak interesuje sie dzieckiem, ale z drugiej strony matka tez ma chyba cos do powiedzenie w spawie spotkan ojca z dzieckiem.Najlepiej bylo by sie dogadac, uszanowac to ze ojciec jest 3 tyg w domu, 6 go nie ma, ale i uszanowac to ze matka tez chce czasem np. caly week spedzic z dzieckiem, moze chciec po prostu gdzies wyjechac.
Wiesz matka pisze, ze nie pracuje, wiec ja nie widze problemu, ze jej zycie sie wali. Ojciec walczy o kontakt z dzieckiem, jesli zarabia te oszalamiajace pieniadze to znaczy, ze jest w grupie najubozszych w uk. To cos jakby zarabial 1.1zl, bo przeciez on tez musi sie utrzymac. Nie znam sie na zyciu marynarza, ale jak znam zycie to za posilki, pranie poscieli na statku i jego ciuchow i inne takie przyjemnosci placi z tych marnych groszy.
Owszem dziecku moze czasami cos kupic, ale matka powinna ojca grzecznie poprosic o to. Najlepiej napisac na kartce co bedzie mu potrzebne i gdzie to znalezc. Ot faceci czasami maja problem z robieniem zakupow.
Jesli chodzi o przedszkole to warto porozmawiac z tata o tym juz teraz i ustalic np opieke naprzemienna. Dziecko mieszka u taty 3 tyg, kolejne 6 tyg.
Jesli chodzi o ukladanie sobie zycia, to zarwno ojciec jak i matka wiedza, ze maja dziecko i spotakania towarzyskie moga tylko i wylacznie wkomponowac w wolne chwile be dziecka.
robinsonik jest off-line  
05-11-2011, 08:19  
roza333
Początkujący
 
Posty: 10
Domyślnie RE: Dziecko z konkubinatu, co po alimentach?

Myślę jednak, że nie powinnaś ograniczać spotkań ojca z dzieckiem.Niech budują swoje relacje, bo teraz właśnie jest na to czas. Jak dziecko pójdzie do szkoły, pojawią się w jego życiu nowe sprawy{obowiązki, znajomości,gry i zabawy} i wierz mi, już ani ty ani tata nie będziecie mu tak niezbędni.Jeżeli dziecko jest wychowywane w rozbitej rodzinie to powinno mieć jak najczęstrzy kontakt z obojgiem rodziców.Musi wiedzieć że jest kochane przez was,że was ma.A twoje wolne weekendy - to wybacz, masz ich tyle,że nie możesz narzekać. .Mogłabyś, gdyby nie płacił alimentów, nie odwiedzał dziecka, albo co gorsze przychodził do was pijany, robił awantury.Z tymi kochankami to chyba przesada nie uwarzasz?I jeszcze jedno. Mam nadzieję że nie przyszło Ci do głowy kłucić się przy dziecku.Tylko byś sobie tym zrobiła krzywdę.Pomyśl o tym. Pozdrawiam.
roza333 jest off-line  
Zamknięty temat

Podobne wątki na Forum Prawnym
Wątek
§ Zaległości w alimentach. (odpowiedzi: 2) Witam! Mój były mąż od maja uchyla się od płacenia alimentów na dzieci. Ma zasądzone 700 zł, po 350 zł na każde dziecko. W sierpniu przesłał tylko...
§ Dziecko z konkubinatu (odpowiedzi: 18) W wyrokach rozwodowych jest wzmianka o miejscu zamieszkania dzieci,że miejsce zamieszkania matki jest miejscem zamieszkania dziecka.A jak to jest z...
§ gdzie po zaświadczenia o alimentach na dziecko? (odpowiedzi: 6) Witam, podczas rozwodu pani sędzina poinformowała mnie, iż powinnam udać się po zaświadczenie o przyznanych na syna alimentach do USC i żebym...
§ Rozpad konkubinatu, dziecko. (odpowiedzi: 1) Po 8 latach zycia w konkubinacie nastapil rozpad. Mamy dziecko 5 letnie. Czy jesli nie bylismy zarejestrowani jako "pareja de hecho" jest ten...
§ Dziecko z konkubinatu (odpowiedzi: 3) Jestem w nieformalnym zwiazku z mezczyzna, ktory rozwiodl sie rok temu. Ma nastoletnia corke z malzenstwa i ze mna trzymiesiecznego syna. Rozwod...
§ zmiana w alimentach na pełnoletnie dziecko (odpowiedzi: 4) Sprawa rozwodowa rozpoczęta w 1995 roku, zakończona wyrokiem rozwodowym w 2001 roku. Alimenty płatne do rak matki dziecka. Egzekucja komornicza...


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 00:24.