Niebieska karta i przesłuchanie w GOPS - Forum Prawne

 

Niebieska karta i przesłuchanie w GOPS

Jutro mam sie stawić na "przesłuchanie" w Gminnym Osrodku Pomocy Społecznej. Żona zrobiła wszystko, aby pozbawić mnie dzieci i wszystkich pieniedzy z konta. Teraz szkalując mnie (założyła mi niebieska kartę) chce zabrać mi jeszcze godność... ...



Wróć   Forum Prawne > Pomoc prawna z zakresu prawa prywatnego > Prawo cywilne > Prawo rodzinne i opiekuńcze


Odpowiedz
 
21-06-2012, 19:46  
julk1
Użytkownik
 
Posty: 54
Domyślnie Niebieska karta i przesłuchanie w GOPS

Jutro mam sie stawić na "przesłuchanie" w Gminnym Osrodku Pomocy Społecznej. Żona zrobiła wszystko, aby pozbawić mnie dzieci i wszystkich pieniedzy z konta. Teraz szkalując mnie (założyła mi niebieska kartę) chce zabrać mi jeszcze godność... Jak wygląda taka rozmowa w GOPS? Ile bierze w niej udział osób, ile trwa? Uzyskałem informację, że ma być psycholog. Czy moja żona też będzie? Bardzo bym tego chciał, aby doszło do naszej konfrontacji, słownej oczywiscie.
julk1 jest off-line  
22-06-2012, 12:46  
julk1
Użytkownik
 
Posty: 54
Domyślnie RE: Niebieska karta i przesłuchanie w GOPS

Juz po wszystkim. To chyba jakas paranoja z Kafki. Poszedłem tam, czekał psycholog i pracownik socjalny. Stwierdzili, ze znecałem sie psychicznie, fizycznie, materialnie i seksualnie nad żoną. Próby wytłumaczenia, ze to kłamstwo spełzły na niczym, gdyz wymienieni wszystko lepiej wiedzieli i stwierdzili, że oni tego nie będa słuchac, od orzekania o winie jest sąd. Oni mnie tylko wezwali po to, aby poinformowac, że kieruja sprawe do prokuratora. To po co ta szopka?
Żona ma dzieci, którym zabroniła chodzic do szkoły, bo może tatus tyran spotka ich w szkole i pobije. Wie, ze gdyby dzieci poszły do szkoły to zwykły pedagog lub psycholog szkolny wykryłby, iż nie znecałem sie nie tylko nad żoną, ale i nad dziećmi. A tak dzieci sa urabiane, a ja niedługo dostane zarzuty. Niestety tylko kobiecie sie wierzy, a jak jeszcze popłacze i zrobi teatr to juz w ogóle.
Opróżniła konta z pieniedzy, zabrała samochód, a ja jestem wszystkiemu winien.
Aha, psycholog powiedział, że jak przed ślubem żona znalazła zdjęcia moich "byłych: to było to formą znęcania sie psychicznego nad nią. Spotkał sie ktoś z czymś tak absurdalnym?
julk1 jest off-line  
29-06-2012, 15:47  
stolica
Użytkownik
 
Posty: 115
Domyślnie RE: Niebieska karta i przesłuchanie w GOPS

To jakiś nonsens! Powinieneś też taką kartę założyć żonie. Ja dowiedziałem się, że jestem w podobnej sytuacji i dopiero mam pojechać na jakąś rozmowę. Najśmieszniejsze jest, że już nie mieszkam z żoną od kilku lat, że unikam jej niedobrego towarzystwa. Kocham swoje dzieci, zabieram je gdzie chcą i gdzie mogę. Dzieci mnie potrzebują, dzwonimy do siebie, odwiedzamy się. Myślę, że chodzi o sprawę rozwodową, którą to ona koniecznie chce wygrać, a jest to jej kolejna zagrywka. To zgorzkniała pijawka, to prawdziwy bluszcz . To wszystko kosztem dzieci chce wygrać. Do tej niebieskiej karty mam pewne obawy, bo mimo, że czuję się w porządku, to wiem że ona (kobieta) jest niebezpieczna i nieobliczalna. Co jeszcze wymyśli? Ale ja też mam asa w rękawie i potrafię oddać.....
stolica jest off-line  
29-06-2012, 21:26  
julk1
Użytkownik
 
Posty: 54
Domyślnie RE: Niebieska karta i przesłuchanie w GOPS

Rozmowę prowadzi z Toba zespól interwencyjny, tak to sie fachowo nazywa. U mnie uczestniczył psycholog i pracownik socjalny. Nie wiem po co mnie "zaprosili" oskarżali mnie o to, co żona im nakłamała. Jakokolwiek próba obrony kończyła się w połowie zdania ich słowami "my nie jesteśmy od rozstrzygania o winie". Po prostu oni mnie już skazali. Powiedzieli, że kieruja sprawe do prokuratora. A ja sobie poczytałem akt prawny ich funkcjonowania i wg niego moga oni skierować sprawe do prokuratora, gdy sa uzasadnione przesłanki popełnienia przestępstwa. Tylko oni mnie nie chcieli słuchać! wg mnie chcieli sobie odfajkować w sprawozdaniu, że 'rozmawiali" ze mna, a potem skierowali sprawe do prokuratora. tak byłem zaskoczony, co by tu mówić, ich uprzedzeniem do mnie, że nie zdążyłem im powiedzieć, że tylko straciłem czas, a o tym, że kieruja sprawe do prokuratora, mogli powiedziec przez tel;efon. Nie musiałbym sie zwalniac z pracy i "przeszkadzać' w piciu kawy.
dzisiaj byłem w szkole, odebrać świadectwa dzieci. Było to przykre. Były inne dzieci, a ja swoich nie widziałem. Nauczycielka syna 8 lat powiedziała, że dzieci nie chodzą od 5 tygodni do szkoły, gdyż jak powiedziała żona, ja chce je porwać i ukryć!!! gdy poprosiła nauczycielka o pisemne usprawiedliwienie dzieci, córka ma 11 lat, żona zaczęła krzyczeć, dlaczego jej nie wierzą. Rozmawiałem też z dyrektorką, która okazała się człowiekiem na poziomie i bardzo mi wspólczuła. Mówiła tylko "o Boże", gdy mówiłem o całej sytuacji. Żona wszystkim w około opowiada, że ja pobiłem, a ja tylko, aby nie awanturować się z nia przy dzieciach, złapałem za przeguby i wyszedłem z pokoju. Ale jak by to powiedziała, to by ją wyśmiali. A jak mówi o pobiciu, oczywiście bez szczegółów to nieźle jej wspólczują i myślą, że niezły drań z niego. A ten drań, w ostatnich 3 miesiącach, fundował jej wycieczki do Gruzji i ZEA, kupował najdroższe perfumy i pozwolił, aby wydawała miesięcznie po 10 tys. zł. Ale poskarżyła się, że znęcam się nad nią materialnie gdyz nie daję pieniędzy. Bo jak jej dałem 2 tys. zł i kazałem się rozliczyć, aby otrzymała nastepna pulę, to nie wiedziała, gdzie sie podzaiało 900 zł. Więc wstrzymałem jej przez następne dwa dni następna pulę. To zgłosiła to do prokuratora. zapomniała tylko biedaczka powiedziec, że z konta pobrała 15 tys. euro! A ja musiałem dzisiaj zapłacić w szkole za obiady, świetlice i zjaęcia dodatkow dzieci, gdyz ona nie ma pieniędzy!
Oj dużo by tu pisać. jedyna moja nadzieja, że w sądzie pracują uczciwe kobiety, a psycholodzy w RODK okażą się ludźmi na poziomie.
Ja juz nie mogę. Nie che tu nic więcej pisać, ale to jest piekło! Jestem nazywany "stalowy", brałem udział w niebezpiecznych misjach za granicą. W tym roku, dzięki opatrzności bożej, przeżyłem za granica dwa zamachy. I co? Wystarczy, że żona zabierze dzieci i jestem "plastelina". Jak tu żyć, jak duzy dom jest pusty? Wracasz z pracy, nikogo nie ma, nikt nie zadzwoni. A dzieciom może ktos mówi, że tatus nie chce ich widzieć i ich nie kocha?
julk1 jest off-line  
29-06-2012, 22:47  
orzeszki
Stały bywalec
 
Posty: 4.862
Domyślnie RE: Niebieska karta i przesłuchanie w GOPS

Spokojnie.Psycholodzy w RODK powinni "wylapac" niescislosci.Choc jestem kobieta,wierze,ze istnieja"ubzdurane "przypadki znacania sie.O ile trudno znalezc dowody na psychiczne,to latwiej na fizyczne,czy materialne(obdukcja,wyciag z konta).Prosze przekazywac pieniadze zonie z dopiskiem :alimenty za mies... na dzieci....(na wszelki wypadek,gdyby chciala alimenty wsteczne).
orzeszki jest off-line  
29-06-2012, 23:24  
stolica
Użytkownik
 
Posty: 115
Domyślnie RE: Niebieska karta i przesłuchanie w GOPS

Moja ex jest cwana, i z mamusią wzięły najlepszego adwokata. Kombinują jak konie pod górę. Chcą odebrać mi mój własny dom i również dzieci. Ale ja sobie radzę. Kupiłem dyktafon w dużym sklepie i mam go zawsze gdy jestem w domu. Niepotrzebne kasuję. Podczas śmiesznej interwencji policji gadała brednie o nękaniu a ja do niej słowem się nie odezwałem. Coś robiłem w domu gdy nagle wezwała policję! To dopiero aktorka, brak mi słów. Panowie mnie pouczyli a ja na ich oczach wyciągnąłem dyktafon i zapytałem czy chcą całą rozmowę? czy od momentu jak jestem w domu? bo była cisza i robiłem w innym pomieszczeniu swoje. Jak to zobaczyła zdębiała, zaczęła się jąkać. To mój dom powiedziałem, nie taję tego i mam prawo robić nagrywać co chcę. Zapytali o dane osobowe i poszli. Mam tego dużo bo początkowo nic jej nie mówiłem że nagrywam. Kupiłem jeszcze kilka zabawek ale to innym razem. Teraz czekam na wezwanie, ciekawe co powiedzą jak im włączę skrzywdzoną aktorkę?
stolica jest off-line  
30-06-2012, 16:09  
julk1
Użytkownik
 
Posty: 54
Domyślnie RE: Niebieska karta i przesłuchanie w GOPS

orzeszki, ja czekam, aby byc jak najszybciej przesłuchanym przez prokuratora. Wszystko co mówi moja żona (jest nią cały czas) to kłamstwa. Nie chce tu nic więcej pisać, ale powiem, że cierpi na zaburzenia psychiczne, które nie pozwalaja jej odróżnić prawdy od fikcji. To co mówi, jest dla niej prawdą. Ona w to wierzy, co mówi! Ona, ze swojego punktu widzenia nie kłamie. Życie traktuje jako teatr. Boje się, że przy nawrocie czy spotęgowaniu zaburzeń psychicznych, może sobie cos zrobic (jednak chyba nadal ja kocham) lub dzieciom. Ona może myśleć, że skoro ona nie może mieć dzieci w całości dla siebie, to nikt ich nie będzie miał...
Dzisiaj dzieci miały jechać na kolonie zorganizowane przez księży. Wcześniej się z tego cieszyły, gdyz miałabyc to nagroda dla najlepszych ministrantów (syn) i najładniej śpiewających w kościele (córka). Niestety nikogo nie było z moich ukochanych...
Wczesniej żona nie przyszła na zdjęcia pozowane w związku z komunią syna. On jako jedyny nie ma takich zdjęć...
Dlaczego mam płacic teraz alimenty? Szczerze mówiąc nie mam nawet pieniędzy. Żona wybrała wszystkie pieniądze z konta. Wiem, że zaraz je "przepuści' na swoje potrzeby. Myślę, że w miesiąc poszło juz ze 2 tys. euro. Czy żona może wystąpić o alimenty, gdy zabrała wszystkie pieniądze? Sąd nie weźmie tego pod uwagę? Ja napewno nie będę żałował pieniędzy dzieciom. Ale nie chcę, aby żona te pieniądze przeznaczyła na swoje zachcianki. Mnie na pieniądzach nie zależy. Potrzeby mam niewielkie, prawie nic nie jem, schudłem 15 kg w ostatni miesiąc, a grubasem nie jestem, gdyz teraz ważę 67 kg. Nie ogladam telewizji, hartuje się w zimnej wodzie, swiatła prawie nie palę. Teraz tylko egzystuję. najgorsze, że dom cały czas jest pusty. Chodze po tych 170 m kw i nie mam z kim pogadać. W pracy udaję, że sie nic nie stało i nikomu nie mówię o swoich problemach.
Tylko ich rozwiązania nie widać. Nawet jak sąd przydzieli mi widzenie z dziećmi, to ona i tak na to nie pozwoli. Juz ten wariant ćwiczyła przy poprzednim rozwodzie...
Teraz juz więcej nie będę pisał. Wierzę, że jednak zwyciężę, gdyż Bóg i prawda jest po mojej stronie.
julk1 jest off-line  
01-07-2012, 09:30  
stolica
Użytkownik
 
Posty: 115
Domyślnie RE: Niebieska karta i przesłuchanie w GOPS

Myślę, że schodzimy z tematu. Uważam, że powinniśmy się zastanowić jak ustrzec się przed takimi sytuacjami, choć często są one nieuniknione z różnych powodów. Zastanówmy się jak walczyć z tym kłamstwem i w jaki sposób bronić się przed oszczerstwami niebieskiej karty? Wiem, że też będę przesłuchiwany, ale co mi się zarzuca? Nie mam pojęcia. Napiszę jak będzie po wszystkim. Piszcie, co u was? Jak poradziliście sobie z tym problemem?
stolica jest off-line  
07-08-2012, 21:42  
stolica
Użytkownik
 
Posty: 115
Domyślnie RE: Niebieska karta i przesłuchanie w GOPS

julk1, jak wygląda u ciebie ta sprawa? czy to się już zakończyło? czy karta została tobie założona? czy mieszkasz razem z żoną? opisz twoją sytuację
stolica jest off-line  
08-08-2012, 08:25  
julk1
Użytkownik
 
Posty: 54
Domyślnie

Nie mieszkam z żona od kilku miesięcy i od tego czasu nie widze dzieci. Raz jak próbowałem porozmawiać z dziećmi, to żona kazała im uciekac na policję. Tam wpierw mówiła policjantom, że jakiś pan (czyli ja) chodzę za nimi. A gdy policjant spytał sie co to za pan, to niechetnie przyznała, że to jej mąż. Potem kłamała, że mam sądowy zakaz widzenia się z dziećmi. Gdy policjant poprosił o ten zakaz, to była zdziwiona, jak ktos śmie watpic w jej słowa. oczywiscie nie mam żadnego zakazu.
Ale aby nie znbaczać z tematu, to sądzę, że zespól interwencyjny mops przesłał niebieska karte do prokuratury. Tylko, że ja jak usłyszałem od nich, że żona twierdziła, iż biłem dzieci pasem, gdy tymczasem to ona robiła,to cos pękło we mnie i postanowiłem złożyc zawiadomienie do prokuratury o znecaniu sie żony nad dziećmi. Tylko mając dwa zawiadomienia o znecaniu się, asesor nie przeprowadząc żadnego postepowania, odmówił mi wszczęcia dochodzenia. w 95% procentach nie ustosunkował się do moich zarzutów, a kwestie znęcania sie żony nad dziećmi (nie tylko bicie pasem, ale i areszt domowy, opuszczenie ich nawet na 3 dni, wyzywanie, uniemożliwienie chodzenia do szkoły itd) pominął całkowitym milczeniem. Zrobił tak, tylko dlatego, że o znecaniu mówi mężczyzna. Nawet moja adwokatka w zażaleniu do sądu nazwała to po imieniu "bezpodstawny seksizm".
I jeszcze jedna rada. Słuchaj co mówią podczas 'przesłuchania" w zepsole interwencyjnym mops. Bedziesz miał wówczas czas i materiały aby przygotować sie do obrony. I nic sie nie usprawiedliwiaj. Mów jak najmniej.Oni i tak, niezaleznie co zrobisz i powiesz, prześlą sprawe do prokuratury. Niestety według nich kobieta ma zawsze rację

stolica, a jak tam u Ciebie. Ja od wezwania to "przesłuchania" w mops miałem tydzień, więc i ty jestes po tej rozmowie.
julk1 jest off-line  
08-08-2012, 17:28  
stolica
Użytkownik
 
Posty: 115
Domyślnie RE: Niebieska karta i przesłuchanie w GOPS

Ja pismo dostałem 7go a przesłuchanie mam 11go. żenada. Opowiem wszystko po całej imprazie. Moja Pani mecenas twierdzi że nie ma znęcania jeśli się nie mieszka wspólnie. Jedno jest pewne, żona to "wspaniała" aktorka. Potem też dowiedziałem się po co to robi? Bo łatwiej dostać mieszkanie od miasta. Bo jest biedna, bo mąż ją źle traktuje itd.
stolica jest off-line  
13-08-2012, 08:55  
julk1
Użytkownik
 
Posty: 54
Domyślnie RE: Niebieska karta i przesłuchanie w GOPS

stolica, moja żona to tez dobra aktorka. Zabrała ze wspólnego konta 15 tys. euro, samochód itp. a teraz wystapiła do urzedu miejskiego o... zasiłki rodzinne. A dochód na osobę wynosi prawie 2000 zł (aby dostać zaiłek trzeba miec dochód trochę powyżej 500 zł). Ale to ma pokazać, że jest biedna, skrzywdzona i nie ma z czego żyć
Ale jak tam było na "przesłuchaniu"? Stolica, napisz jak to wygladało w Twoim przypadku.
julk1 jest off-line  
13-08-2012, 12:44  
mamunia1
Użytkownik
 
Posty: 276
Domyślnie RE: Niebieska karta i przesłuchanie w GOPS

Nie zawsze kobiety są dobrymi aktorami i mężczyznom się to zdarza. W przypadku mojego męża tak właśnie jest. Chodził z dyktafonem i nagrywał,szarpał, popychał, wyzywał, ubliżał i choć ja mam stalowe nerwy to parę razy wybuchłam. On tylko na to czekał aby załonczyć dyktafon i to nagrać, tylko tego co mówił do mnie zanim zaczął nagrywać nie miał nagrane. Mąż miał założoną niebieską kartę i miał sprawe o znęcanie i za posiadanie narkotyków. Policjant zapytał mnie czy potrzebuję męża ukarć i przy rozwodzie mieć dowód na to że to on jest tym złym. Powiedziałam że nie chcę męża obarczyć winą za rozpad małżeństwa bo go kocham i ani mi w głowie rozwód, pragnę jedynie go ukarać bo cierpią przez niego dzieci a ja boję się o swoje życie. Jedna i druga sprawa umorzona a boję się czasami o dzieci i swoje życie, o dom też. Kiedy mnie zrzucił ze schodów mąż powiedział że się potknęłam i sama spadłam, kiedy złamał mi telefon z klapką powiedział że on jest jego, kiedy leżącą mnie trzymał za szyję uderzając o płyty betonowe to z swoim ojcem powiedzieli że ja sama uderzałam głową o podłoże. Nie tylko męża się boję ale i teścia który mieszka obok ale własnie teść i teściowa są świadkami którzy widzieli i widzą lecz kłamią w zeznaniach a ja jestem sama no ewentualnie dzieci ale one nie mogą zeznawać. Prokuratorzy jak i policjanci w jednym miejscu są nadgorliwi a w drugim traktują sprawy błacho. W jednej miejscowości skazują za znęcanie niewinnego a w drugiej dają mu jeszcze większe pole do popisu.
Najgorsze w tym wszystkim jest to że mój mąż cały czas twierdzi że ja mam urojenia i jestem chora bo on mi nic nie zrobił. Zrobił tyle podłych i złych rzeczy że chyba go to przerosło i zniszczył sam siebie. Zastanawiam się czy on teraz nie jest chory.
Proszę się nie bać sprawy. Zawsze mówić opanowanym głosem i nie być nerwowym.
Większość spraw jest umarzana.
mamunia1 jest off-line  
25-09-2012, 20:40  
stolica
Użytkownik
 
Posty: 115
Domyślnie RE: Niebieska karta i przesłuchanie w GOPS

Wczoraj pojechałem na spotkanie tak zwanej "grupy roboczej" Poprzednie kilkakrotnie odmawiali z jakichś nie wiadomych przyczyn. Przedstawiły się 2 miłe panie i jedna bardzo negatywnie nastawiona do mojej osoby. Była nie kulturalna, co 4 minuty dzwonił jej przeraźliwy telefon przez co nie mogłem się skupić. Przerywała mi "wyjaśnienia" około 6ciu razy, bo musiała porozmawiać. Wyjaśniono mi, że w moim mieszkaniu dzieją się dziwne rzeczy a różni ludzie donoszą, że w mojej rodzinie dochodzi do przemocy psychicznej. Nie mogłem się odnieść w tej sprawie, ponieważ od dawna nie mieszkam w bloku i nie wiem co faktycznie się tam dzieje? Wyjaśnienia moje trwały około 2 godziny. Żona zamyka przedemną mieszkanie a ja nie mogę wejść nawet po własne rzeczy. Pozostawiłem żonie samochód, od początku naszej separacji płacę na jej konto pieniądze na utrzymanie dzieci, kupuję dzieciakom książki, ubrania, buty, inne potrzebne rzeczy, jak nie miała pieniędzy opłaciłem czynsz za ogrzewanie. Dzieci zabieram na wycieczki, daje im kieszonkowe, jeździmy do pizzerii i restauracji, Pomagam w rozwiązywaniu problemów szkolnych, opłacam za wycieczki szkolne i wiele bym mógł wymieniać. Ale Pani z komisji tzw grupy roboczej tak bardzo była zajęta rozmowami przez telefon, że nie wie co faktycznie mówiłem. Był jakiś Pan dzielnicowy u którego usłyszałem tylko "dzień dobry" Nigdy nie było u mnie żadnej przemocy. Mówiłem spokojnie, opanowanym głosem, gdy tylko do tej paskudnej i bardzo nie miłej pani słyszałem same oskarżenia, jaka ta moja żona jest biedna. Szok zastanawiam się po co ja tam pojechałem? Po co? podpisać listę obecności? posłuchać jak mnie straszą? Wszystko było już jasne, wszystko było ukartowane, wszystko oczywiste.
Mam wielką prośbę do wszystkich. Pomóżcie mi bo zamierzam złożyć jakąś skargę na tą nie uczciwą instytucję. Ale gdzie? do kogo można się odwołać w tej sprawie?
stolica jest off-line  
26-09-2012, 21:02  
julk1
Użytkownik
 
Posty: 54
Domyślnie RE: Niebieska karta i przesłuchanie w GOPS

Wpierw sprawdź czy osoby z którymi rozmawiałeś są na stosownej liscie. Ja doszedłem do tego, że moja rozmowa była z dwoma osobami, których nie było na liście Zespołu Interwencyjnego, uchwalanej przez bodajże rade gminy. Był na nie jedynie dzielnicowy, ale on niestety nie stawił się. po drugie ZI ma Cie wysłuchac, a jezeli sa uzasadnione podejrzenia, powtarzam uzasadnione, ze znecasz sie nad rodzina to wysyłaja sprawę do prokuratury. Potem, jezeli sie okaże, iz zostałes niesłusznie oskarzony przez zone, to niebieskiej karty nie mozna anulowac czy zniszczyc. fajnie, co nie?
julk1 jest off-line  
Odpowiedz

Podobne wątki na Forum Prawnym
Wątek
§ Niebieska karta (odpowiedzi: 12) Witam wszystkich i dziękuję za przyjęcie na forum serdecznie. W tej chwili jestem zbyt wzburzona by opisać całą sytuację. Mam natomiast...
§ niebieska karta (odpowiedzi: 2) moglby mi ktos wytlumaczyc co to jest i jakie sa skutki gdy ktos ma ja załozona ? męzowi taka zalożono a ja dzis dostalam wezwanie na posiedzenie...
§ niebieska karta (odpowiedzi: 7) witam wszystkich, mam takie pytanie. W domu była awantura ktoś z sąsiadów zadzwonił na policje, policja przyjechała weszła mi do domu no i właśnie tu...
§ niebieska karta (odpowiedzi: 43) Witam mam pytanie, czym sie kończy założenie niebieskiej karty ? czy sprawa jest kierowana z automatu do sądu? czy po jakims czasie ta karta...
§ Niebieska karta (odpowiedzi: 6) Witam wszystkich, moje kuzynki mieszkają z ojcem na parterze. Na piętrze zamieszkuje młodszy brat ojca wraz z żoną i trzema synami. Rodzina brata...
§ Niebieska karta (odpowiedzi: 7) Witam niewiem czy pisze w dobrym dziale ale jeśli nie to proszę o przerzucenie. Chciałabym się coś dowiedzieć na temat niebieskiej karty. opisze po w...


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 12:39.