Sąsiad chory psychicznie - Forum Prawne

 

Sąsiad chory psychicznie

Witam serdecznie wszystkich forumowiczów. Mam pewien problem i potrzebuje porady. Otóż mieszkam z rodziną w dwu rodzinnym domu, po drugiej stronie mieszka małżeństwo emerytów z chorą psychicznie córką w wieku około 45 lat.Kobieta ta cale ...



Wróć   Forum Prawne > Pomoc prawna z zakresu prawa prywatnego > Prawo cywilne > Prawo rodzinne i opiekuńcze


Odpowiedz
 
07-07-2012, 17:30  
ixion1
Początkujący
 
Posty: 1
Domyślnie Sąsiad chory psychicznie

Witam serdecznie wszystkich forumowiczów.
Mam pewien problem i potrzebuje porady. Otóż mieszkam z rodziną w dwu rodzinnym domu, po drugiej stronie mieszka małżeństwo emerytów z chorą psychicznie córką w wieku około 45 lat.Kobieta ta cale dnie i noce chodzi po domu i krzyczy(mamy wspólną klatke schodową), wygraża się mojej rodzinie stuka w drzwi, pali papierosy w korytarzu. Jej opiekunowie(rodzice) nie reagują zupełnie na jej zachowanie. Wiele razy wzywaliśmy policję ale oni nie mogli nic zrobić w takiej sytuacji. Mam duże podejrzenia, że kobieta nie bierze leków, a jej opiekunowie jej do tego nie skłaniają. Kiedyś była taka sytuacja, że może ona być w domu pod warunkiem, że jej rodzice będą pilnować systematycznego brania leków. Sytuacja jest już nie wytrzymania. Ciepło okna pootwierane a ona cały czas krzyczy. Ma chyba jakieś urojenia, bo wykrzykuje, że jest prześladowana przez diabła(dosłownie). Kiedyś jak ksiądz był u nas po kolędzie to mówił, że powiedziała mu ta kobieta, że opętał ją szatan i jest w jej ciele.
Czy my jako osoby nie spokrewnione możemy coś w tej sytuacji zrobić. Może np. nie jej tylko jej opiekunom, że zaniedbują opiekę. Sprawa cywilna wiem, że dużo kosztuje, ale może jest to jakieś wyjście. Proszę o pomoc, będę wdzięczny za każdą poradę.
Pozdrawiam
ixion1 jest off-line  
09-03-2015, 12:44  
ryba1971
Początkujący
 
Posty: 4
Domyślnie RE: Sąsiad chory psychicznie

Witam. Mam bardzo podobny temat, rzekłbym identyczny. Cztery lata temu kupiliśmy mieszkanie na parterze w domu czterorodzinnym i od tego czasu ciągle walczę z sąsiadami na de mną o ludzkie, sąsiedzkie zachowanie. Opiekują się psychicznie chorą kobietą około lat 30 i 100 kilo wagi. Od 4 lat w dzień w dzień słucham dudnienia sufitu od biegania dorosłej kobiety z nadwagą po mieszkaniu, najczęściej na boso, w między czasie trzaskanie drzwiami jak zmienia w biegu pokój. Następnie chorobliwa zabawa drzwiami przesuwnymi szafy albo "zabawa" szufladami w kuchni. Jak to się znudzi następuje czyszczenie szaf i łomot rozrzucanych przedmiotów po podłodze albo rzucanie się 100 kilowej kobiety na podłogę lub meblami połączone z histerycznymi wrzaskami jakby ze skóry obdzierali. Mam drewniane stropy, pracuję po nocach, przez tę rodzinę często nie śpię 24 h bo mi nie pozwolą na sen. Na dobicie matka chorej i ojciec sami mają problemy psychiczne, ( Matka biegała wg sąsiadów bo bloku bo widziała diabła a ojciec miał próbę samobójczą) rodzina od 1,5 nie opuszcza mieszkania jedynie ojciec i inne osoby lub sklepy internetowe dowożą niezbędne rzeczy. Matka chorej ma obsesje na wieszaniu malowideł córki i od 4 lat mam jeszcze dzieńcioła nad głową przez 2 tygodnie w miesiącu przez lata. Interwencje dzielnicowego przyniosły jedynie taki skutek że nie biegają mi nad głową od 4 rano nie muszę słuchać techno na maxa bo chora się relaksuje. Rodzice chorej ciągle zasłaniają się chorą córką bo to ich trzeba zrozumieć, wcześniej zastraszali innych sąsiadów TV że im sąsiedzi dokuczają. Ostatnia interwencja policji nic nie zmieniła ,bo chora nie odpowiada za swoje czyny, rodzice czują się bezkarnii nie kwapią się do przystosowania i wygłuszenia mieszkania. Tłumaczenie ojca że wierci w sobotę zaraz po demolce mieszkania córki bo musi remontować po córce. Pytanie jak zachowuje się córka że trzeba aż po niej wiercić? Po 4 latach jestem już kłębkiem nerwów zaciągnąłem kredyt na 2 mieszkanie i zamiast wydać 1300 na chorą autystyczną córką to musze spłacać 2 kredyty bo zostałem zmuszony do tego przez zachowanie sąsiadów. Dodam że pozostali sąsiedzi znają moją sprawę, mają też złe doświadczenia z tą rodziną i są po mojej stronie. Proszę o pomoc/wyjaśnienie co mam robić gdyż patrole policji nie są wstanie ukarać opiekunów chorej za jej czyny a hałasy, krzyki, dudnienie i rumor oraz pukanie młotkiem po ścianach trwa dalej
ryba1971 jest off-line  
Odpowiedz

Podobne wątki na Forum Prawnym
Wątek
§ chory psychicznie sąsiad (odpowiedzi: 7) Witam Państwa, Proszę o zasugerowanie najskuteczniejszej drogi działania w następującej sytuacji: W naszym gospodarstwie domowym są 3 osoby (dwoje...
§ sąsiad chory psychicznie - zakłócanie spokoju, bezradność sąsiadów (odpowiedzi: 9) Szanowni Państwo, w wielorodzinnym bloku mieszkalnym (spółdzielnia) mieszka lokator chory psychicznie, dokładnej diagnozy nie znam. Dniami, a co...
§ Chory psychicznie? (odpowiedzi: 6) Jak moge doprowadzić do badań psychiatrycznych mojego ojca obawiam sie że ma on coś luźno pod kopułą ciąga mnie i mame po policji prokuraturze chce...
§ Nieubezpieczony, chory psychicznie sąsiad, kto ma pomóc mu się leczyć? (odpowiedzi: 1) Mężczyzna 57 lat, w młodości był leczony psychicznie, alkoholik, bez dowodu, nie ubezpieczony, nie pracujący, nie zarejestrowany w urzędzie pracy....
§ Uciążliwy, chory psychicznie sąsiad (odpowiedzi: 2) Nie wiem co mam robić. W zeszłym roku kupiliśmy mieszkanie w bloku. Wszystko było cacy do pewnego czasu. Być może nie zwracaliśmy uwagi na to co się...
§ Chory psychicznie (odpowiedzi: 1) Witam znam osobę chorą jak w tytule. Ma problem typu jedna osoba cały czas się z niego naśmiewa publicznie. Poza tym w kierunku tejże osoby są...


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 16:10.