Nadopiekuńczość ? - Forum Prawne

 

Nadopiekuńczość ?

Witam. Na wstępie proszę was o poważne potraktowanie tematu. Nie oceniajcie tego pod kątem czy jest to ,,normalne'' moralne i inne -alne. Miłość ma swoje prawa i widocznie cos tych młodych ludzi ze sobą złączyło ...



Wróć   Forum Prawne > Pomoc prawna z zakresu prawa prywatnego > Prawo cywilne > Prawo rodzinne i opiekuńcze


Odpowiedz
 
25-07-2012, 12:48  
maxim91
Początkujący
 
maxim91 na Forum Prawnym
 
Posty: 6
Domyślnie Nadopiekuńczość ?

Witam. Na wstępie proszę was o poważne potraktowanie tematu. Nie oceniajcie tego pod kątem czy jest to ,,normalne'' moralne i inne -alne. Miłość ma swoje prawa i widocznie cos tych młodych ludzi ze sobą złączyło i widocznie trafnie skoro to nadal trwa.

Problem który chcę opisać dotyczy sytuacji pewnej dziewczyny i jej rodziny. Dziewczyna ta ma 16 lat jest od roku w szczęśliwym związku z 20 letnim chłopakiem. Wiadomo okres wakacyjny młodzi ludzie a szczególnie zakochani pragną ten czas spędzić razem. Jednak na przeszkodzie stoi ,,Nadopiekuńcza'' mama która robi wszystko aby przeszkodzić im w tej miłości. Wcześniej problem nie był aż tak poważny i para radziła sobie z pewnymi niewielkimi niedogodnościami. ( Powrót do domu na 20.00, awantury o każdą błahostkę itp.) Wraz z nadejściem wakacji liczyli na zmianę że wreszcie będą mogli spokojnie spędzać ze sobą więcej czasu , może jakiś wspólny wyjazd. Oczywiście nic z tego. Rozpętał się prawdziwy horror bez wyraźnego powodu czy ostrzeżenia.
Mama dziewczyny ( jest ona powodem całej sytuacji ) oznajmiła że wywozi dziewczynę na całe wakacje z niewielkimi przerwami na działkę kilkanaście km. od rodzinnego miasta. Nie jest to jakaś szczególna przeszkoda i chłopak obiecał że będzie codziennie jeździł rowerem aby ja odwiedzić ( gdyż komunikacja z miejscem zsyłki to 4 autobusy w ciągu dnia). Pierwszego dnia gdy chłopak przyjechał aby spędzić trochę czasu ze swoją dziewczyną matka wpadła w histerię. Zabroniła ruszać się z domu na krok przez cały wyjazd ( 5tyg.) gdy dziewczyna się zbuntowała i wyszła po powrocie czekał na nią istny sąd ostateczny. Nigdy wcześniej chłopak nie był świadkiem tak strasznych żeczy wypowiadanych przez matkę do swojego dziecka. Przekleństwa , krzyki być może nawet przemoc fizyczna. Skutek tej sytuacji jest taki że dziewczyna od kilku dni nie daje znaku życia. Wcześniejsze rozmowy jasno udowadniają że jest przez mamę dręczona psychicznie. Wielokrotnie wspominała o myślach samobójczych i jedyną żeczą dla której to wytrzymuje jest jej chłopak. Nie ma oparcia w nikim innym. Rodzice po rozwodzie wydają się kochać bardziej psa ( zresztą kiedyś usłyszała to z ust swojej matki ). Ojciec nie ma warunków aby zabrać ją do siebie i można gdybać że nei chce. Matka wydaje się mieć problemy psychiczne udowadniając to nie raz czynami i słowami. Ma też problem alkoholowy codziennie upija sie co potęguje awantury w domu.

Jej chłopak ? Nie wie już co ma robić. Próbował poznać jej rodzinę pokazać jaki jest i że warto dać szansę tej miłości. Za 2 lata zabierze dziewczynę z tego toksycznego środowiska bo mimo wszelkich przeciwności wie że będzie ją nadal kochał. Ale kto da gwarancję że nic do tego czasu sie jej nie stanie z rąk nieobliczalnej kobiety która chyba tylko z ,,urzędu'' nazywa się jej mamą..

Proszę o pomoc. Do kogo się zwrócić? Co robić ??

Nie jest to tekst pisany przez 15latka który wyolbrzymia problem. Jestem normalnym człowiekiem który martwi się o inną osobę i stara się coś zrobić zanim będzie za późno.
maxim91 jest off-line  
25-07-2012, 12:58  
Munir
Stały bywalec
 
Posty: 759
Domyślnie RE: Nadopiekuńczość ?

chyba nic nie możesz zrobić...
Munir jest off-line  
25-07-2012, 14:51  
majka77
Stały bywalec
 
Posty: 8.101
Domyślnie RE: Nadopiekuńczość ?

Cytat:
Ale kto da gwarancję że nic do tego czasu się jej nie stanie z rąk nieobliczalnej kobiety która chyba tylko z ,,urzędu'' nazywa się jej mamą..
Ale to co najważniejsze, jest prawną opiekunką. Dziewczyna może szukać pomocy u psychologa, który jej pomoże. Zaraz zaczyna się szkoła nawet pedagog szkolny pomoże.
majka77 jest off-line  
25-07-2012, 20:08  
maxim91
Początkujący
 
maxim91 na Forum Prawnym
 
Posty: 6
Domyślnie RE: Nadopiekuńczość ?

Czy naprawdę wierzysz że pedagog szkolny
- chce
- umie
cokolwiek w tej sytuacji zrobić?? Dziewczyna ma 16 lat naprawdę nie idzie pierwszy raz do szkoły.Zresztą nawet gdyby było to możliwe to ze strony matki nie będzie odzewu gdyż po pracy pije i nie interesuje się życiem szkolnym. ( Nie chodzi nawet na zebrania )
maxim91 jest off-line  
Odpowiedz

Podobne wątki na Forum Prawnym
Wątek
§ Nadopiekuńcza matka, wyjazd na jedną noc (odpowiedzi: 9) Mam 17lat i chodzi o moją mame, a więc sprawa jest jasna, kończy się rok szkolny i postanowilismy z kumplami zrobić impreze. Niestety moja mama nie...
§ 2 miesiące do pełnoletności, nadopiekuńczość, homofobia (odpowiedzi: 4) Witam wszystkich forumowiczów. Problem polega na tym, że moja dziewczyna ma ,,nadopiekuńczych" rodziców. Problemu by nie było, gdyby była związana...
§ 18 lat i nadopiekuńczość rodziców (odpowiedzi: 3) Witajcie! Mam problem. Chodzi o moich rodziców. W listopadzie będę miała 18 urodziny. Rodzice wszystkiego mi zakazują. Po prostu nie mogę nic....
§ Czołówka studniówki. (odpowiedzi: 2) Nie mogłem odpowiednio wybrać działu, przepraszam. W raz z klasą mamy taki pomysł na czołówkę studniówki że na jakiejś drodze będzie sobie jechała...
§ Nadopiekuńczość ojca ogranicza córkę (odpowiedzi: 14) Na wstepie ojciec dziewczyny pracuje za granicą nie ma możliwości aby zawsze kontrolował córkę jednak w znacznej mierze może, umie zastraszać i...
§ Problemy z nadopiekuńczością rodziców (odpowiedzi: 3) Witam, w czerwcu skończyłam 18 lat, więc w świetle prawa jestem pełnoletnia i odpowiadam za siebie. Niestety, moja mama nie może się z tym pogodzić.....


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 06:50.