czy wnosić o podwyższenie alimentów? jest sens? - Forum Prawne

 

czy wnosić o podwyższenie alimentów? jest sens?

Witam, Poradźcie mi proszę czy w mojej sytuacji jest sens wnosić o podwyższenie alimentów i czy są na to szanse. Fakty: 1. 4 lata temu w sprawie rozwodowej ustalono 600 zł alimentów na córkę (mieszka ...



Wróć   Forum Prawne > Pomoc prawna z zakresu prawa prywatnego > Prawo cywilne > Prawo rodzinne i opiekuńcze


Odpowiedz
 
01-12-2012, 11:28  
Nika75
Użytkownik
 
Posty: 41
Domyślnie czy wnosić o podwyższenie alimentów? jest sens?

Witam,
Poradźcie mi proszę czy w mojej sytuacji jest sens wnosić o podwyższenie alimentów i czy są na to szanse.
Fakty:
1. 4 lata temu w sprawie rozwodowej ustalono 600 zł alimentów na córkę (mieszka ze mną)

2. w tamtym czasie były mąż nie pracował (przyznał się,że na "czarno" osiąga ok. 2000zł/m-ąc. Dogadaliśmy się na 600 zł z tym,że były mąż miał dodatkowo pokrywać koszty basenu córki - chętnie się na to zgodził (ważne z uwagi na kręgosłup) oraz lekcji angielskiego. Wszystko to zostało umieszczone w protokole sprawy. Sumując więc wysokość alimentów wynosiłaby 1030zł dokładnie. Niestety od tamtego czasu był na basenie z nią 2, 3 razy. Za angielski też nie płacił. Obecnie zapłacił pierwszy raz za angielski - ok 90zł.

3. ja w tamtym czasie zarabiałam na umowę 1800 zł/netto

4. córka była wtedy w 3klasie Szkoły Podstawowej. Obecnie jest w I klasie Gimnazjum, w klasie turystycznej. Doszły dodatkowe koszta- obowiązkowe wyjazdy- sam "goły" koszt w okresie jesiennym to 800 zł (nie mówiąc o zakupie dodatkowych potrzebnych rzeczy - (typu kurtka porządna, buty, śpiwór itp-ale to jednorazowy wydatek na dłużej). Podobny koszt wyjazdów będzie na wiosnę. Koszta podręczników to już nie 300zł ale ponad 600zł.

5. u córki zdiagnozowano ponad rok temu adhd. Wiąże się to z dojazdami na terapie, leki (nie są drogie ok 30 zł/m-ąc), koszta wyjazdów na obozy terapeutyczno-sportowe (w zimie 1300zł, lato 2500zł-była na dwóch turnusach, to ważne dla niej, bardzo jej pomogło)

6. zmieniła się moja sytuacja. Obecnie nie pracuje, wychowuje 1,5 rocznego synka, jestem też w ciąży zagrożonej. Zarejestrowana jestem w U.P., nie otrzymuje już zasiłku. Utrzymuje mnie mój partner który zarabia ok 4 tys./m-ąc.

7. mieszkanie wynajmujemy - koszt 1150zł/m-ąc + opłaty czynsz spółdzielnia 560zł + gaz i prąd co 2 miesiące łącznie 550zł

8. były mąż od ponad 2 lat prowadzi własną działalność. Podobno zarabia około 6 tys /m-ąc. To wiem z innej sprawy sądowej,ale to jego ustne oświadczenie. Żyje w związku z partnerką, nie ma innych dzieci.
W tym roku po raz pierwszy wyjechal z córką na wakacje. Wcześniej ja to organizowałam i płaciłam (narty, wyjazdy krajowe, zagraniczne)

9. ustalilismy mailowo,że w związku z dodatkowymi kosztami wyjazdowymi córki (tak będzie przez całe gimnazjum) ja pokrywać będę koszta tych wyjazdów (ok 800zł dwa x do roku) a on zakupi potrzebne rzeczy. Nic nie kupił (oprócz kilku rzeczy na rower w kwocie łącznej ok 140 zł). Reszte zakupiłam

10. córka od 2 lat chodzi na korepetycje na matematykę. Kiedyś tata próbował ją uczyć, ale były to tylko wrzaski i wyzwiska od głąbów. Córka zraziła się i za nic nie chce uczyć się z tatą. Miała duże problemy z matmą. Obecnie, dzięki korepetycji jest już dobrze.

11. córka nadal jeździ konną. dużo w wakacje (obozy, indywidualne lekcje w zaprzyjaźnionej stadninie troche tańsze niż w Sopocie), zdała egzaminy na odznake sportową, w roku szkolnym tez jeździ ale niezbyt regularnie , obecnie średnio 1 lekcja w miesiącu (55zł) z uwagi na koszta właśnie niestety. jak tylko mogę to staram się więcej.

Nie chce wyduszać pieniędzy od niego na siebie,ale ewidentnie wzrosły koszty utrzymania córki ,a nie chce by mój partner cały czas dokładał się do utrzymania córki. Córka z uwagi na adhd wymaga więcej uwagi i troski i mojego czasu niż dzieci w pełni zdrowe. Radzi sobie coraz lepiej, sama zrobiłam warsztaty dla rodziców dzieci nadpobudliwych, i nadal jestem w stałym kontakcie z psycholog by rozwiązywac umiejętnie bieżące problemy. Były mąż nie uznaje adhd, zgode na leczenie musiałam uzyskac sądownie.

Troche długo mi wyszło...
bardzo proszę, jeżeli komuś uda się przez to przebrnąć o odpowiedź czy powinnam zakładać sprawę czy mam szanse na podwyższenie ...?
Dziękuje
Nika75 jest off-line  
01-12-2012, 12:28  
ania19871
Stały bywalec
 
Posty: 2.268
Domyślnie RE: czy wnosić o podwyższenie alimentów? jest sens?

Teoretycznie szanse masz ale wszystko zalezy na jakiego Sedzie trafisz. Mam podobna sytuacje, alimenty zasadzone 4 lata temu, dzieci teraz poszły do szkoły, wszystko drozeje a ja siedze z 3 miesiecznym synkiem. Utrzymuje mnie moj partner, ale obawiam sie ze w Sadzie usłysze ze chce uzyskac pieniadze dla siebie. Ponadto ojciec w ogole sie nie kontaktuje i kolejna obawa ze jak zloze wniosek zacznie udawac dobrego tatusia i robic dzieciom siano z mozgu.
ania19871 jest off-line  
01-12-2012, 15:01  
Kruczekk
Stały bywalec
 
Posty: 1.867
Domyślnie RE: czy wnosić o podwyższenie alimentów? jest sens?

Wniosek możesz składać. Ciekawi mnie tylko jak ujmiesz "uzasadnione potrzeby" córki.
Córka nad wyraz ma bogate życie, przy tym że jesteś bezrobotna od X czasu.
Kruczekk jest off-line  
01-12-2012, 18:21  
Nika75
Użytkownik
 
Posty: 41
Domyślnie RE: czy wnosić o podwyższenie alimentów? jest sens?

jak byliśmy małżeństwem córka prowadziła bogate zycie...jak to okresliłeś...no nie wiem, stać nas było finansowo, ale czy to takie bogate?...konie ma od dzieciństwa- wskazane przy nadpobudliwości, nie chce by to straciła, to jej pasja. dodatkowy angielski - oboje mieliśmy jako dzieci i było to naturalne,że córka również będzie się uczyć dodatkowo. narty co roku w zimie na tydzień, w lecie jakiś wyjazd na wakacje. standard. wolałam zaoszczędzić na ciuchach i innych duperelach.
kiedy się rozwodziliśmy zarabiałam te 1800zł, chwile potem zmieniłam prace na lepiej płatną - ok 4000 - 5000zł. niestety umowa była na czas określony i została rozwiązana w momencie kiedy urodziłam dziecko - czyli ok.1,5 roku temu. Wtedy też po macierzyńskim zarejestrowałam się w U.P. Miałam wrócić do pracy (innej) ale nie zdążyłam-jestem ponownie w ciąży. Standard życia staram się zapewnić córce taki jaki miała, miałam też troche oszczędności. Mój partner jak pisałam zarabia ok 4000 zł, czasem więcej , nawet i 5500zł i z tego żyjemy +alimenty na córkę. wiem,że nie jest tragicznie,ale aby córka mogła pojechać np na obóz terapeutyczny musieliśmy pożyczyć pieniądze.
Tata córki prowadzi "bogate" życie, wyjazdy zagraniczne, drogie ciuchy, super auto, sprzęt, młoda 20-tka przy boku, hi hi nie, nie, nie żałuje mu
uzasadnione potrzeby: z pewnością wyjazdy terapeutyczne-sportowe. Dzięki terapii córka radzi sobie coraz lepiej, opłaty za wyjazdy szkolne (te 2x po 800zł w ciągu roku szkolnego), ubrania, buty , środki higieny itp itd, podręczniki, wyzywienie, myślę ,że korki z matmy to uzasadniona potrzeba - może się mylę, ale nie ma możliwości by tata ją uczył. zresztą tata jest osobą pełna agresji jak to biegli z rodk określili a córka potrzebuje dodatkowej cierpliwości..ja matmy nie jestem w stanie jej wytłumaczyć
Po porodzie jak się ogarnę planuje wrócić do pracy, obecnie to nie jest możłiwe.

zresztą myślałam by powołac się na akta ze sprawy rozwodowej- protokół gdzie były mąż się zobowiązał do opłacania dodatkowych rzeczy oprócz alimentów i nie wywiązał się z tego. Płaciłam ja. nie chciałam do sądu biegać, dawałam rade, obecnie nie daje.
Więc, jak sądzicie...czy ja dobrze myśle czy też powinnam zmienić tok myślenia?
Nika75 jest off-line  
01-12-2012, 18:50  
samotna mama1
Użytkownik
 
Posty: 250
Domyślnie RE: czy wnosić o podwyższenie alimentów? jest sens?

myślę że można spróbowac choćby dlatego że zapisane ma że będzie płacił za dodatkowe zajęcia a tego nie robi.sąd więc zgodził sie na ten 1000 zł alimentów z tym ze część płatna w "naturze" czyli w opłacanych zajęciach.myślę że powinnaś dostać te 1000zł lub więcej jeśli wzrosły koszty.
ja uważam ze nie jest to bogate życie dziecka-leczenie,korepetycje to podstawa.jeżeli masz jakieś zaświadczenie od lekarza ze te wyjazdy terapeutyczne sa potrzebne i nie da się obniżyc tych kosztów to ok.
to że wyjedzie gdzies na wakacje to tez nie jest fanaberia.konie sa kosztowne ale jesli ona to lubi.
poza tym nie wiem jak wygladają u ciebie kontakty ojca z córką ale jezeli ty w większości zajmujesz się dzieckiem,chodzisz do szkoly na zebrania,do lekarza na badania,zawozisz ją na te zajęcia to mozesz wnieść o pokrycie z jego strony większości kosztów utrzymania niż 50 % ze względu na to że ty odrabisz te alimenty "w naturze".

ja chcoćby dlatego że tylko ja się zajmuję córką i że ona chciałaby chodzić chociaż na taniec na co mnie nie stać chce wnieść o podniesienie alimentów
samotna mama1 jest off-line  
Odpowiedz

Podobne wątki na Forum Prawnym
Wątek
§ jak często można wnosić o podwyższenie alimentów? (odpowiedzi: 4) Witam serdecznie, proszę o informację jak często rodzic pod którego opieką jest dziecko może wnosić pozew do sądu o podwyższenie kwoty świadczenia...
§ Podwyższenie Alimentów czy jest szansa (odpowiedzi: 9) Witam, wiem że było kilka postów ale chciałabym uzyskać odpowiedz do konkretnej sytuacji. Mam 7 letniego syna, z jego ojcem nie mielismy slubu i od...
§ wyrok nakazowy - czy jest sens wnosić sprzeciw? (odpowiedzi: 21) Właśnie doręczono mi odpis wyroku nakazowego. Zostałem uznany przez Sąd Rejonowy winnym popełnienia przestępstwa z art. 157 § 1 kk. i została...
§ RE: czy jest sens zakładania sprawy o PODWYŻSZENIE ALIMENTÓW??? (odpowiedzi: 4) tak sobie czytam i czytam te posty i zastanawiam sie . Rozwód mam od 2005 roku , podczas sprawy zostały ustalone alimenty na córkę w kwocie 250 zł....
§ Czy jest szansa na podwyższenie alimentów? (odpowiedzi: 1) Mąż płaci tzn siostra za niego 600 zł na 2 dzieci ( 4 i 5,5 lat). Mąż nie pracuje ,jest alkoholikiem ( ma padaczkę).Złożyłam pismo o podwyższenie,a...
§ czy jest sens zakładania sprawy o PODWYŻSZENIE ALIMENTÓW??? (odpowiedzi: 3) Witam, mam na córke ustalone alimenty w kwocie na 350zl. Jestem teraz bez pracy(zarejestrowana w urzedzie pracy), mieszkam u partnera z córką,...


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 21:22.