beznadzieja - Forum Prawne

 

beznadzieja

witam serdecznie jestem tu nowa i nie wiem chyba zaczełam znów podobny temat. ale nic mam nadzieje ze mi pomożecie bo mam problem, ale zacznę od początku..... Chodzi o mojego męża siostrę wyszła za mąż ...



Wróć   Forum Prawne > Pomoc prawna z zakresu prawa prywatnego > Prawo cywilne > Prawo rodzinne i opiekuńcze


Odpowiedz
 
27-05-2013, 10:52  
izolda19855
Początkujący
 
Posty: 2
Domyślnie beznadzieja

witam serdecznie jestem tu nowa i nie wiem chyba zaczełam znów podobny temat. ale nic mam nadzieje ze mi pomożecie bo mam problem, ale zacznę od początku..... Chodzi o mojego męża siostrę wyszła za mąż ponad dwa lata temu... do grudnia 2012 roku mieszkali razem z rodzicami i ogólnie było wszystko wporządku. piekło zaczeło sie jak przeprowadzili sie do własnego mieszkania. podam tylko przykłady co u nich jest nie tak...... on wraca z pracy około 17 i idzie spać a ona z dzieckiem ma chodzić na paluszkach aby jego nie obudzić bo jak to zrobi jest taka draka ze masakra, wiec ona jako kochana żoneczka ucieka do sąsiadów a on śpi spokojnie!!!! inny przykład w lodówce leży serek czy banan dziecko ma na nie ochotę ale niestety nie może go zjeść bo to dla kochanego męzusia i znów ona idzie z dzieckiem do sąsiadów i ono otwiera lodówkę i bierze coś do jedzenia dla mnie to chore!!!!!! przyszedł raz z jakiej imprezy pod wpływem i taką awanturę jej zrobił i to o 1 godzinie w nocy wygnał ją i swojego syna z domu w samej koszuli i dziecko w piżamie ale to jeszcze maleństwo ten dzieciaczek bo ma dopiero dwa latka. napewno była przez niego pobita bo miała posiniaczone ręce.


..... popsuł sie mu samochód i to nie przez niego że on o niego nie zadbał tylko to jej wina ogólnie wszystko to jej wina.

biednie dziecko bo wiecznie sknerczy i strasznie płacze w nocy....

a ona jako osoba jest strasznie zamknięta w sobie jak pójdzie do sąsiadki to nawet słowem sie do niej nie odezwie a siedzi nawet i pare ładnych godzin jak mąż jest w domu.

nie wiem co robić jej rodzice też o tym wiedzą i nic sobie z tym nie robią ogólnie cała rodzina o tym wie. proszę o pomoc bo nie wiem jak zaradzić na to. Policja już była u nich. proszę o pomoc


przepraszam że tak nie składnie ale sie spieszyłam!!!!
izolda19855 jest off-line  
27-05-2013, 17:36  
Antonika
Użytkownik
 
Antonika na Forum Prawnym
 
Posty: 269
Domyślnie RE: beznadzieja

może warto udać się do MOPS czy MOPR i zgłosić znęcanie się nad rodziną. Założą mu niebieską kartę, będą nadzorować sytuację w rodzinie. Pewnie zaproponują pomoc - może też warto złożyć zawiadomienie o popełnieniu przestęstwa znęcania się nad rodziną (policj/prokuratura)- tu zapewne pomoże również prawnik udzielający bezpłatnych porad w MOPS/MOPR.
I za każdym razem po przemocy fizycznej robić obdukcje - przechowywać w bezpiecznym miejscu - poza zasięgiem męża. Notować wszystkie awantury - data, godzina, przebieg. Jeśli istnieje taka możliwość nagrywać. Wzywać policję - za każdym razem.
Jeśli jest taka mozliwość posłać tę kobietę na spotkania grupy wsparcia dla ofiar przemocy - z opisu można dojść do wniosku, że jest zastraszona. Jeśli nie dla siebie to dla samego dziecka powinna coś zrobić - sąd rodzinny działa kiedy w rodzinie są malutkie dzieci.

Poza krokami prawnymi: być przy tej kobiecie, słuchać. Stać przy niej kiedy ze strachu będzie chciała się wycofać. To bardzo ważne żeby wiedziała, że jest ktoś po jej stronie - do kogo w razie czego może się zwrócić o każdej porze.
Pozdrawiam, A.
Antonika jest off-line  
27-05-2013, 18:05  
askirkov
Stały bywalec
 
Posty: 18.241
Domyślnie RE: beznadzieja

Można napisać też do sądu rodzinnego o wgląd w sytuację wychowawczą dziecka. Jest rzeczą nie do pomyślenia, żeby mąż z jakiegokolwiek powodu wyganiał żonę z małym dzieckiem z domu. A jeśli ona godzi się na taki układ, nie sprzeciwia się temu i nie chce szukać pomocy, to nie nadaje się na rodzica i dziecko powinno trafić do rodziny zastępczej albo do jakiejś placówki.
askirkov jest off-line  
27-05-2013, 18:26  
Antonika
Użytkownik
 
Antonika na Forum Prawnym
 
Posty: 269
Domyślnie RE: beznadzieja

Cytat:
Napisał/a askirkov Zobacz post
A jeśli ona godzi się na taki układ, nie sprzeciwia się temu i nie chce szukać pomocy, to nie nadaje się na rodzica i dziecko powinno trafić do rodziny zastępczej albo do jakiejś placówki.
I to jest właśnie superważny argument żeby jednak zacząć coś robić! Teraz.
Antonika jest off-line  
27-05-2013, 20:41  
monika40
Stały bywalec
 
Posty: 2.371
Domyślnie RE: beznadzieja

Matka powinna chronic wlasne dziecko, a nie skulic ogon i chowac sie pod stol.
Nikt jej nie pomoze jak sama ego nie zrozumie i nie odejdzie.
monika40 jest off-line  
27-05-2013, 21:10  
majka77
Stały bywalec
 
Posty: 8.101
Domyślnie RE: beznadzieja

Siostra na terapię dla osób dotkniętych przemocą, powinna wyprowadzić się i wystąpić do sądu o postanowienie, że dziecko będzie mieszkać każdorazowo w miejscu zamieszkania matki. Przecież jak wyrzucił z domu w nocy powinna wezwać policję, miałaby już jeden dowód na agresję męża. Siostra chroniąc siebie chroni również i dziecko i o tym powinna pamiętać.
majka77 jest off-line  
Odpowiedz


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 12:19.