Co powinnam zrobić - Forum Prawne

 

Co powinnam zrobić

Dzień dobry Piszę do Was o poradę, gdyż nie wiem co mam dalej robić. Po ponad trzech latach nieudanego związku małżeńskiego, wystąpiłam o rozwód z winy męża. Dawno już wygasło to co było między nami, ...



Wróć   Forum Prawne > Pomoc prawna z zakresu prawa prywatnego > Prawo cywilne > Prawo rodzinne i opiekuńcze


Odpowiedz
 
17-11-2013, 11:38  
Mama_córeczki
Początkujący
 
Posty: 4
Domyślnie Co powinnam zrobić

Dzień dobry
Piszę do Was o poradę, gdyż nie wiem co mam dalej robić. Po ponad trzech latach nieudanego związku małżeńskiego, wystąpiłam o rozwód z winy męża. Dawno już wygasło to co było między nami, zwłaszcza że mąż uwielbiał mną rządzić, i nigdy nic mu nie pasowało. Na dodatek pojawiły się podejrzenia o zdradę z jego strony. Mam na to kilka dowodów. Najgorsze jednak było to, że w nasz związek wdarła się przemoc, która zakończyła się gwałtem małżeńskim. Owocem tego gwałtu jest nasza 7 miesięczna córka. Tuż po tym zdarzeniu byłam u lekarza, posiadam zaświadczenie lekarskie, i obietnicę iż lekarz ginekolog jest w stanie złożyć zeznania, które przybliżą mój stan po tym
zajściu.
Gwałtu nie zgłaszałam jeszcze na policję. Nic o tym zdarzeniu nie mówiłam także na sali sądowej, gdzie miała miejsce pierwsza rozprawa rozwodowa. Skład sędziowski orzekł, że należy wysłać nas na mediacje małżeńskie, odroczył sprawę na kolejne prawie trzy miesiące, jednak do czasu drugiej rozprawy, nie zdołał wysłać powiadomienia o mediacjach, z racji natłoku takowych spraw. Druga rozprawa nie odbyła się, ze względu na rzekomą chorobę męża.
Na pierwszej rozprawie sąd orzekł alimenty, jakie mąż miał płacić na utrzymanie córki. Mąż to chyba jednak zrozumiał jako całoroczną opłatę, gdyż po wrześniu, nie dostałam od niego ani złotówki.
Dodatkowo między rozprawami, szanowny współmałżonek, który wyprowadził się kilka dni po pierwszej rozprawie, zaczął przyjeżdżać do mnie pod wpływem alkoholu, i wszczynać awantury.Niby do córki (po alkoholu!) ale tak naprawdę chciał abym "przestała się wygłupiać" i wycofała pozew rozwodowy. Z czasem zaczął używać coraz bardziej dosadnych słów i jedna z awantur skończyła się lekkim rozbiciem mojego czoła. Pchnął mnie na szafę. W każdym z takich przypadków wzywałam policję, z każdej takiej "wizyty" mam policyjną notatkę, a jedna z takich wizyt skończyła się zatrzymaniem za kierownicą mojego pijanego męża, szarpaniem z policją i utratą przez niego prawa jazdy.
Za namową mojego adwokata złożyłam wniosek o zakaz osobistej styczności z dzieckiem i o odebranie mu praw rodzicielskich(mąż nie płaci od września alimentów, od początku kompletnie się córką nie interesował, i na dzień dzisiejszy się nie interesuje. Wszystkie wizyty były tylko pretekstem by móc mnie zastraszyć), a także za namową adwokata odwlekam ujawnienie policji faktu gwałtu. Podobno ma to na składzie sędziowskim zrobić takie wrażenie, że nie będzie problemów z rozwodem. Czy mam posłuchać adwokata? Boje się, że na kolejnej rozprawie znowu przedstawi jakieś zaświadczenie, a druga rzecz, na chwilę obecną jestem sama z 7 miesięcznym dzieckiem, boje się gdziekolwiek wyjechać, jestem skazana na łaskę i niełaskę mego męża. Jak powinnam się zachować i jakie mogę złożyć wnioski, by móc samodzielnie decydować o własnym życiu, i przestać się bać zemsty z jego strony? Czy powinnam postąpić tak jak adwokat mi powiedział, czy może jednak jak najszybciej zainteresować prokuraturę swoją sytuacją?
Mama_córeczki jest off-line  
18-11-2013, 09:08  
Xamay
Stały bywalec
 
Posty: 501
Domyślnie RE: Co powinnam zrobić

Najpierw kwestia zabezpieczenia alimentacyjnego (bo alimenty będą orzeknięte w wyroku rozwodowym) - postanowienie sądu ma klauzule natychmiastowej wykonalności, co oznacza że należy je płacić od dnia które jest w postanowieniu. Proszę udać się do komornika. Należy mu podać miejsce pracy męża i numery kont jakimi się on posługuje. Proszę też się zapoznać z kryteriami przyznawania pieniedzy z FA, było to już nie raz przerabiane na forum. Przede wszystkim proszę działać a nie czekać na łaskę faceta, komornik zwykle mocno dyscyplinuje. Kolejnym krokiem jest pozwanie rodziny faceta. Groźba płacenia alimentów przez rodziców czy rodzeństwo też wywiera presję.

Co do adwokatów - niestety są różni. Jeśli masz wrażenie że idzie on na łatwiznę i unika dodatkowej pracy, żeby skrócić rozprawę - to postępuj zgodnie z własnym odczuciem, można też z materiałami które masz poprosić o konsultację w innej kancelarii - tak dla sprawdzenia co o tym myśli ktoś inny który nie ma interesu żeby rozprawa trwała jak najkrócej i żeby się nie narobić. Rozwód swoje potrwa i dodatkowy wątek w sumie niewiele zmieni w czasie jej trwania.

Gwał małżeński i przemoc to poważna sprawa i ukrywanie tych faktów w moim odczuciu nie jest dla Ciebie korzystne, jednak nie znam całości sprawy więc ciężko oceniać. Jednak w sprawach z orzekaniem o winie lepiej jest przygwoździć drugą stronę o ile ma się mocne dowody.
Nie rozumiem stanowiska
Cytat:
Podobno ma to na składzie sędziowskim zrobić takie wrażenie, że nie będzie problemów z rozwodem.
W moim odczuciu skierowane Was na mediacje sprawia wrażenie, że są szanse na uratowanie małżeństwa i na tą chwilę Sąd robi i zrobi wszystko aby skłonić Was do "pogodzenia się". Jeśli w Twoim odczuciu nie ma na to szans to trzeba to jasno powiedzieć i podać argumenty (najlepiej poparte dowodami i zeznaniami świadków) dlaczego tak sądzisz. Pamiętaj, że wszystkie wachania i wątpliwości będą widziane jako szansa na uzdrowienie związku.

A "problemu" z rozwodem nie będzie jeśli przedstawisz Twoje powody dlaczego tego chcesz.
Xamay jest off-line  
18-11-2013, 11:53  
Mama_córeczki
Początkujący
 
Posty: 4
Domyślnie RE: Co powinnam zrobić

Dziękuje za odpowiedz. Dopytam jeszcze w tych kilku kwestiach.
W kwestii alimentów, czy fakt ich nie płacenia nie zwiększa moich szans na ograniczenie mu przez sąd praw rodzicielskich? Ja bez tych jego alimentów przeżyje. Szczerze mówiąc, to tak jak gardzę nim, tak i gardzę jego pieniędzmi. Brak wpłat na dziecko jest jednym z elementów jego "zainteresowania" naszą córeczką. Zerowego zainteresowania nią. Podczas tych nielicznych wizyt, bardziej interesował go telefon, niż własna córka. Także brak wypełniania obowiązku alimentacyjnego chce wykorzystać w walce, o całkowite uwolnienie się od "pana męża". Idę dobrym tokiem myślenia?
Co do gwałtu, i ewentualnej drugiej rozprawy - myślę że karnej. Czy będzie dało się wykorzystać to w rozprawie rozwodowej? Czy dwie równolegle prowadzone sprawy A przeciw B, jedna rozwodowa, druga typowo karna, nie będą sobie przeszkadzać? Serio zależy mi na tym, by jak najszybciej zakończyć ten związek, i przestać ciągle żyć na życzenie i "w kontroli" męża i jego rodziców. Dodatkowo zapytam jeszcze, korzystając z okazji. Zbliżają się święta. Czy mogę wziąć dziecko, i nie tłumacząc się mężowi, ojcu dziecka, wyjechać na święta - by chociaż ten czas spędzić w spokoju? Jakich to wymaga ode mnie działań?
Kolejna kwestia. Jeśli do czasu kolejnej rozprawy (gdy ta się odbędzie, i "pan mąż" nie będzie się zasłaniał zwolnieniem lekarskim ) nie odbędą się te mediacje, to czy mogę wstać, poprosić o głos skład sędziowski, i powiedzieć że kategorycznie nie chce tych mediacji, a dalszego życia z tym człowiekiem sobie nie wyobrażam, gdyż skrzywdził mnie psychicznie i fizycznie? Odniesie to jakiś skutek?
I ostatnie pytanie. Czy odraczać rozprawę z uwagi na chorobę można za każdym razem gdy ma się ona odbyć? Czy zmiana pełnomocnika też może być powodem odroczenia rozprawy?
Z góry dziękuje za odpowiedzi.
Mama_córeczki jest off-line  
18-11-2013, 12:20  
majka77
Stały bywalec
 
Posty: 8.101
Domyślnie RE: Co powinnam zrobić

Cytat:
Dodatkowo zapytam jeszcze, korzystając z okazji. Zbliżają się święta. Czy mogę wziąć dziecko, i nie tłumacząc się mężowi, ojcu dziecka, wyjechać na święta - by chociaż ten czas spędzić w spokoju? Jakich to wymaga ode mnie działań?
Pewnie. Wysyła pani esemesa lub emejlowo w chwili wyjazdu lub listem poleconym za zwrotką dwa dni przed wyjazdem do ojca dziecka, że w dniach od - do wyjeżdżacie na przerwę świąteczną z dzieckiem, dopisałabym, że z powodu agresji p. Jana Kowalskiego nie mogę podać adresu pobytu dziecka.
majka77 jest off-line  
18-11-2013, 12:47  
Xamay
Stały bywalec
 
Posty: 501
Domyślnie RE: Co powinnam zrobić

Brak zainteresowania dzieckiem, oraz wszystko co opisałaś jest dobrym powodem do ograniczenia władzy. Co do zabezpieczenia alimentacyjnego to sama decyduj. To pieniądze dziecka. Egzekucja pieniędzy przez komornika a dobrowolne płacenie zasądzonej kwoty to dwie różne sprawy, to pierwsze pokazuje ewidentnie złą wolę. A to udowodnione intencje się liczą a nie sam fakt wpłynięcia pieniędzy. Warto pamiętać, że w sądzie nie ma obiektywnej prawdy, a jedynie fakty które można udowodnić.
Sprawa cywilna a sprawa karna to osobne sprawy, sam fakt użycia faktu gwałtu w sprawie rozwodowej nie spowoduje oskarżenia. Sam fakt wniesienia oskarżenia można wykożystać jako argument w rozwodzie, jednak częste są fałszywe oskarżenia więc temat będzie badany, warto zatem przywołać dowody.
Wniesienie sprawy o rozwód i wyprowadzka, aby uciec przed przemocą nie stanowi winy (orzeczenia SN). Sam rozwód nic nie zmieni, po prostu chroń swoją prywatność. Jeśli nie jesteś w stanie porozumieć się odnosnie kontaktów z dzieckiem, zrobi to za Ciebie Sąd na wniosek jednej ze stron. Zastanów się jakie rozwiązanie Ciebie usatysfakcjonuje, ojciec w końcy oprzytomnieje, a kontaktów z dzieckiem nie jesteś w stanie mu odmówić. Może kurator?

Mediacje są możliwe tylko jak obie strony wyrażają na nie zgodę.

I ostatnia sprawa, dyscyplinowanie stron jest rolą Sądu, każdy powód można wykorzystać aby odwlec proces, to jednak tak naprawdę nie ma znaczenia. Fakt rozpadu małżeństwa już nastąpił (Sąd będzie pytał kiedy wg. Ciebie to nastąpiło i z jakich przyczyn) teraz trzeba poczekać na administrację. Przygotuj sie na dłuższy okres i nie przejmuj się za bardzo odwlekaniem procesu, on się w końcu skończy, a Sąd też ma ograniczoną cierpliwość.
Xamay jest off-line  
18-11-2013, 20:20  
komix
Stały bywalec
 
Posty: 1.334
Domyślnie RE: Co powinnam zrobić

1. nie wnoś o ograniczenie praw jak na razie. Sąd widząc konflikt z urzędu je ograniczy do spraw istotnych. Teraz masz ważniejsze sprawy na głowie (miejsce pobytu, alimenty, ewentualnie karna)
2. bywa że zakładana jest sprawa karna mężczyźnie w trakcie sprawy rozwodowej tylko po to by ją wykorzystać jako dodatkowy argument. Wiedzą o tym zarówno sądy rodzinne jak i karne = musza być dowody
3. jak nie płaci przewlekle to ścigać komornikiem - jak płaci z małą obsuwą ale w danym miesiącu można odpuścić jeżeli jesteś w stanie regulować na bieżąco płatności. Nie oznacza to przyzwolenia na miganie się, ale czasem bywają zawody z ruchomymi wypłatami. Zależy od sytuacji. Liczy się całokształt.
4. święta
majka77 proponuje rozwiązanie po bandzie = poinformować i olać druga stronę bo... (dodaj sobie uzasadnienie)
a) ja bym licząc się z dzieckiem zaproponował ojcu kontakt w tym okresie/okolicy świąt tak by dziecko wiedziało że święta to też obecność taty - święta są dla dzieci i wielu zawieszało w ten czas broń... - nawet 2-3 godziny ale liczy się dobra wola.
b) zabezpieczasz się procesowo bo zabiegasz, proponujesz, dążysz do porozumienia
c) ojciec nie podejmie rozmowy, nic nie zrobi, nie odwiedzi dziecka = jasny wniosek
5. mediacje są szybsze niż wieloletnia walka w sądzie. Zawsze warto szukać polubownych rozwiązań. Ty przynajmniej o to zabiegaj - szybko przełoży się na postanowienia w sądzie. Porozmawiaj z mediatorem i przedstaw sprawę jasno + chodzi o dziecko i porozumienie bo związku nie ma.

Życie szybko pokarze czy jesteś mamą która znajdzie siłę by z dzieckiem biegać za ojcem o jego miejsce w życiu dziecka czy tatuś miga się od obowiązków.

Masz dziecko które zaraz zacznie chodzić i fajnie jak by mogło podbiec do ojca. Jak ma serce i je kocha to zwariuje i będzie o nie walczył do 18stego roku życia. Świeża sprawa wiec można zrozumieć częściowo emocje. Powalcz dla malucha - rok, dwa - szybko zleci
komix jest off-line  
19-11-2013, 10:37  
Mama_córeczki
Początkujący
 
Posty: 4
Domyślnie RE: Co powinnam zrobić

Cytat:
Napisał/a komix Zobacz post
1. nie wnoś o ograniczenie praw jak na razie. Sąd widząc konflikt z urzędu je ograniczy do spraw istotnych. Teraz masz ważniejsze sprawy na głowie (miejsce pobytu, alimenty, ewentualnie karna)
No własnie, spraw istotnych. Czyli ja, będąc matką z małym dzieckiem, będe skazana na chciejstwo "pana męża", i zależna od jego widzimisie. Dziś ze złośliwości nie pozwoli mi na coś, jutro być może pozwoli, a za dwa dni w ogóle powie, że to wykluczone. Nie interesuje się małą, nawet nie odebrał mnie i jej ze szpitala, nic się mu nie podoba - nawet imię, płacz, to że dziecko rośnie i wyrasta z ciuchów, że potrzebuje pampersów, no na każdej płaszczyznie jest na nie. I stąd moja decyzja o tym, by ktoś, kto nie ma dla nas nawet odrobiny miłości nie zasługuje na bycie ojcem i decydowanie. Chociaż jego charakter jest taki, że decydować to by chciał. Tylko moim zdaniem, to że brutalnie wykorzystał swoją siłę fizyczną, powołując na świat córkę, nie robi z niego ojca. A jeśli to nie ojciec, to dlaczego ma decydować?

Cytat:
Napisał/a komix Zobacz post
2. bywa że zakładana jest sprawa karna mężczyźnie w trakcie sprawy rozwodowej tylko po to by ją wykorzystać jako dodatkowy argument. Wiedzą o tym zarówno sądy rodzinne jak i karne = musza być dowody
I takowe są. Jest opis lekarski, plus zeznania doktora, który badał mnie po zdarzeniu. Nie rzucałabym takowych oskarżeń, gdyby był to tylko mój wymysł.

Cytat:
Napisał/a komix Zobacz post
3. jak nie płaci przewlekle to ścigać komornikiem - jak płaci z małą obsuwą ale w danym miesiącu można odpuścić jeżeli jesteś w stanie regulować na bieżąco płatności. Nie oznacza to przyzwolenia na miganie się, ale czasem bywają zawody z ruchomymi wypłatami. Zależy od sytuacji. Liczy się całokształt.
Tak, nie chodzi mi o te alimenty. To ma być tylko unaocznienie, że los małej jest mu obojętny. Taka jest prawda. Prace ma taką, że te zasądzone alimenty to grosze w jego zarobkach. Oczywiście w sądzie potrafił wykazać tak małe zarobki, żeby skład sędziowski zasądził mu niewielkie alimenty. Mimo to, z tych małych także się nie wywiązuje. A pracuje w firmie rodzinnej.

Cytat:
Napisał/a komix Zobacz post
4. święta
majka77 proponuje rozwiązanie po bandzie = poinformować i olać druga stronę bo... (dodaj sobie uzasadnienie)
a) ja bym licząc się z dzieckiem zaproponował ojcu kontakt w tym okresie/okolicy świąt tak by dziecko wiedziało że święta to też obecność taty - święta są dla dzieci i wielu zawieszało w ten czas broń... - nawet 2-3 godziny ale liczy się dobra wola.
Czyli fakt posiadania przez niego fallusa (tylko to robi z niego "ojca") ma być argumentem, bym to ja ciągle wykazywała dobrą wole? Tak to ma małą głeboko gdzieś, a tu bo świeta (dla 8 miesiecznego dziecka czas chyba obojętny) to mam rezygnować ze wszystkiego, bo być może "pan mąż i "ojciec"" zechce na małą spojrzeć. Chce na święta wyjechać, i chce to zrobić tak, by nie mogł powiedzieć że uprowadziłam dziecko. To wszystko.

Cytat:
Napisał/a komix Zobacz post
b) zabezpieczasz się procesowo bo zabiegasz, proponujesz, dążysz do porozumienia
c) ojciec nie podejmie rozmowy, nic nie zrobi, nie odwiedzi dziecka = jasny wniosek
To tak jakbym się pchała w paszczę lwa. Sama z własnej woli nie chcę się z nim spotykać sam na sam. Nie jestem pewna jego reakcji. Może nie na dziecku, tyle chyba jeszcze mu rozumu zostało, ale mnie już kilkukrotnie skrzywdził. To mam nadstawiać kolejne policzki? Ja chce się czuć bezpieczna, bezpieczna i chroniona. A nie żyć w ciągłym zagrożeniu, tylko dlatego że "pan mąż" postanowił wykorzystać swoją siłe fizyczną i zaspokoić swoją chuć.



Cytat:
Napisał/a komix Zobacz post
5. mediacje są szybsze niż wieloletnia walka w sądzie. Zawsze warto szukać polubownych rozwiązań. Ty przynajmniej o to zabiegaj - szybko przełoży się na postanowienia w sądzie. Porozmawiaj z mediatorem i przedstaw sprawę jasno + chodzi o dziecko i porozumienie bo związku nie ma.
Chodzi o to by zostawił nas w spokoju. Może wyjdę na zdesperowaną, ale użyje wszystkich możliwych środków, by ten spokój mieć zapewniony. Chciałam po dobroci, dogadać się z nim, szyderczo się roześmiał. Jeśli ta sprawa karna, przyśpieszyłaby sprawę rozwodową, to już dziś idę na policje i składam wniosek o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Jeśli nie pomoże, to poczekam do rozprawy. I to było głowne pytanie. Czy na dzień dzisiejszy, będąc świadomą matką - chce pozbyć się z mojego życia, faceta, który skrzywdził mnie, i gdzieś ma swoją własną córkę, mając dowody na popełniony gwałt, mam iśc zgłosić to na policję, czy czekać do kolejnego terminu sprawy rozwodowej, gdyż jak zapewnił mnie adwkat "zrobi to takie wrażenie, że z rozwodem nie będzie problemów"?
Mediacje tu pomogą jak umarłemu kadzidło.


Cytat:
Napisał/a komix Zobacz post
Życie szybko pokarze czy jesteś mamą która znajdzie siłę by z dzieckiem biegać za ojcem o jego miejsce w życiu dziecka czy tatuś miga się od obowiązków.
Dawno nie przeczytałam takiego zdania. Dobrze że sama nie musiałam siebie zgwałcić, bo "pan mąż" akurat musiał oglądać telewizję.
Mama_córeczki jest off-line  
19-11-2013, 11:41  
Mama_córeczki
Początkujący
 
Posty: 4
Domyślnie RE: Co powinnam zrobić

Przepraszam za post pod postem, ale chce uporządkować sprawę, o której jest mowa i uzyskać odpowiedz na takie pytania:

1) Czy zgłaszając na policję fakt gwałtu, może to mieć wpływ na długość sprawy rozwodowej. W myśl zasady, odraczamy sprawę rozwodową, musimy poznać wyrok w sprawie karnej?

2) Jeśli zgłoszę się na policję, to czy są środki prawne, które pozwolą mi czuć się bezpiecznie, chciałabym by sprawca, jednocześnie mąż i ojciec, nie miał prawa zbliżać się do nas. (do tej pory, każda wizyta kończyła się chęcią wpływania na mnie, i jak już wcześniej pisałam, bywały groźby, ale ostatnie spotkanie skończyło się moim rozbitym czołem)
Mam policyjne notatki, że ojciec zjawiał się pod wpływem alkoholu, że były awantury. Złożyłam do sądu wnioski o zakaz osobistej styczności z dzieckiem i o odebranie mu praw rodzicielskich. (dowody na to jakie są takie są, nie skupiajmy się na nich, to rozstrzygnie sąd) Czy można złożyć coś jeszcze?

3) W jakim trybie mam zgłosić do sądu prowadzącego moją sprawę rozwodową, fakt założenia sprawy karnej? Wystarczy informacja listowna, z uzasadnieniem że sprawa karna ma bezpośredni wpływ na rozwodową?

4) Rozumiem że sposób jaki opisała Majka jest jednym ze sposobów na wyjazd, ale czy, zakładając że dostanę od sądu papier o zakazie zbliżania się, to czy muszę informować ojca, że wyjeżdżam, i gdzie wyjeżdżam?
Mama_córeczki jest off-line  
19-11-2013, 12:06  
Johnny99
Stały bywalec
 
Posty: 572
Domyślnie RE: Co powinnam zrobić

Cytat:
Napisał/a Mama_córeczki Zobacz post
Przepraszam za post pod postem, ale chce uporządkować sprawę, o której jest mowa i uzyskać odpowiedz na takie pytania:

1) Czy zgłaszając na policję fakt gwałtu, może to mieć wpływ na długość sprawy rozwodowej. W myśl zasady, odraczamy sprawę rozwodową, musimy poznać wyrok w sprawie karnej?
nie musimy.

Cytat:
2) Jeśli zgłoszę się na policję, to czy są środki prawne, które pozwolą mi czuć się bezpiecznie, chciałabym by sprawca, jednocześnie mąż i ojciec, nie miał prawa zbliżać się do nas. (do tej pory, każda wizyta kończyła się chęcią wpływania na mnie, i jak już wcześniej pisałam, bywały groźby, ale ostatnie spotkanie skończyło się moim rozbitym czołem)
Mam policyjne notatki, że ojciec zjawiał się pod wpływem alkoholu, że były awantury. Złożyłam do sądu wnioski o zakaz osobistej styczności z dzieckiem i o odebranie mu praw rodzicielskich. (dowody na to jakie są takie są, nie skupiajmy się na nich, to rozstrzygnie
są takie środki, zresztą już o nie przecież pani składała.


Cytat:
3) W jakim trybie mam zgłosić do sądu prowadzącego moją sprawę rozwodową, fakt założenia sprawy karnej? Wystarczy informacja listowna, z uzasadnieniem że sprawa karna ma bezpośredni wpływ na rozwodową?
a ma? nie potrzeba koniecznie wyroku karnego, by udowodnić winę męża.

Cytat:
4) Rozumiem że sposób jaki opisała Majka jest jednym ze sposobów na wyjazd, ale czy, zakładając że dostanę od sądu papier o zakazie zbliżania się, to czy muszę informować ojca, że wyjeżdżam, i gdzie wyjeżdżam?
to zależy od treści tego "papieru". czy są jakieś podstawy do twierdzenia, że nawet minimalny kontakt ojca z dzieckiem mógłby stanowić dla dziecka zagrożenie?
Johnny99 jest off-line  
Odpowiedz

Podobne wątki na Forum Prawnym
Wątek
§ Co powinnam zrobić ? (odpowiedzi: 14) Hej ostatnio miałam nie miłe zdarzenie otóż na moje podwórko (mieszkam w bloku) parkuje dziewczyna która mieszka niedaleko mnie zwróciłam jej uwagę...
§ co teraz powinnam zrobić? (odpowiedzi: 1) 2 dni temu został sprzedany na licytacji dom dłużnika (ojciec moich synów). Jeden syn pełnoletni był zameldowany u ojca, czyli w sprzedanym domu....
§ Jak dociec prawdy bardzo chcę coś zrobić by uszanować wolę i czy powinnam coś zrobić (odpowiedzi: 3) 24.X11.2011.DOWIEDZIAŁAM SIĘ OD MOJEJ MAMY ŻE MÓJ TATA JEST W SZPITALU MA GUZA NA PŁUCU LEWYM .DWA TYGODNIE WCZEŚNIEJ BYŁAM U RODZICÓW TATA LEŻAŁ W...
§ co powinnam zrobić? (odpowiedzi: 4) Pracodawca zawarł ze mną umowę o pracę na okres próbny. W ostatnim miesiącu wysłał mnie na pełnopłatny urlop wypoczynkowy. Za ostatni miesiąc nie...
§ Co powinnam zrobić o ile powinnam? (odpowiedzi: 2) Witam nie wiem gdzie umieścić swoje pytanie jeśli źle trafiłam poproszę o przeniesienie tam gdzie jego miejsce a teraz do rzeczy. Znalazłam na...
§ co powinnam zrobić? (odpowiedzi: 3) Witam ,otrzymałam z sądu / w. cywilny wezwanie na sprawę dotyczącą zasiedzenia na wniosek kogoś tam z rodziny / nie znanej dla mnie /. W...


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 16:47.