Wakacje za granicą- absurdalne uzasadnienie sądu - Forum Prawne

 

Wakacje za granicą- absurdalne uzasadnienie sądu

Szanowni, nim zadam pytanie, wprowadzę krótko. Rozwód I instancja- czerwiec 2013, ograniczenie ojcu praw do wówczas 16 letniego syna, do współdecydowania (standardowa formułka). Prawomocny wyrok w lutym 2014r.-potrzymany. Od rozpadu więzi w 2008r. osobne wyjazdy ...



Wróć   Forum Prawne > Pomoc prawna z zakresu prawa prywatnego > Prawo cywilne > Prawo rodzinne i opiekuńcze


Odpowiedz
 
01-05-2015, 11:17  
Wakacyjnie2015
Zbanowany
 
Posty: 52
Domyślnie Wakacje za granicą- absurdalne uzasadnienie sądu

Szanowni,

nim zadam pytanie, wprowadzę krótko.

Rozwód I instancja- czerwiec 2013, ograniczenie ojcu praw do wówczas 16 letniego syna, do współdecydowania (standardowa formułka). Prawomocny wyrok w lutym 2014r.-potrzymany. Od rozpadu więzi w 2008r. osobne wyjazdy wakacyjne z synem, zagraniczne (ojciec- tydzień w ferie i tydzień w wakacje, ja- dwa tygodnie w wakacje i finansowanie obozu sportowego wakacyjnego w Polsce)- do momentu wydania wyroku w czerwcu 2013r. (wówczas ojciec zerwał wszelki kontakt z synem). W trakcie sprawy o rozwód (od 2010r.) przy przyznawaniu (a później także przy podwyższaniu) zabezpieczenia sądy (bo były i zażalenia) uznawały wydatku na te wyjazdy jako uzasadnione, każde z rodziców samodzielnie organizowało i finansowało te wyjazdy, nie było też zastrzeżeń co do kraju wyjazdu syna ze mną (mój coroczny wyjazd był pokrywany z darowizn, które na ten cel przekazywali mi rodzice- udokumentowane, sąd nie miał wątpliwości co do tego faktu).

Marginalnie wspomnę, iż kwota zabezpieczenia, a później aimentów od ojca brała pod uwagę, że ojciec zabiera syna na wyjazdy wakacyjne i w ferie i je finansuje, a także kupuje podręczniki, ubrania, buty oraz zapewnia mu rozrywkę w czasie spotkań (kino, aqapark itd.). Wg twierdzeń ojca (i dowodów) była to kwota ogółem 14.000-16.000 rocznie.

Po wydaniu wyroku I instancji, jak wspomniałam, ojciec zerwał wszelkie kontakty z synem i zaprzestał tym samym zabierania syna na wyjazdy czy finansowania tego, co wcześniej robił, a co sądy (w tym i apelacyjny) brały pod uwagę przy ustalaniu kwoty alimentów. Ze względu na dysproporcje w zarobkach nie wysłałam syna ani na dodatkowy tydzień w wakacje 2013r. i 2014r. (za ojca), ani w ferie 2014r. i 2015r., bo nie było mnie na to stać.

Apelację składałam i ja, i ojciec- ja o podniesienie alimentów, ojciec o obniżenie. Obie apelacje odrzucono (sąd uznał, że skoro ojciec spotyka się z synem, organizuje mu wyjazdy, zapewnia rozrywkę i inne wydatki ponosi na niego, to wysokość alimentów jest adekwatna do potrzeb syna). Mimo, iż w usupelnieniu apelacji podnosiłam, że ojciec zerwał wszelkie kontakty z synem i nie ponosi żadnych innych wydatków na syna, poza alimentami, a ojciec to potwiedził.

W czerwcu 2014r. wniosłam pozew o podwyższenie alimentów- chodziło o podręczniki do liceum od września 2014r., dodatkowe stałe wydatki na zdrowie, których wcześniej nie było (320 zł miesięcznie), tydzień ferii, no i ubrania (ojciec wykazywał, że wydaje na to 250 zł miesięcznie na syna, tj,. na zakupy odzieżowe; dowody przedkładał do sądu). Chciałam podwyższenia o 800 zł miesięcznie (czyli rocznie mniej, niż ojciec wydawał rocznie dodatkowo, poza alimentami).

Złożyłam równocześnie wniosek o zabezpieczenie- chciałam jednorazowo 550 zł (częściowo na zakup podręczników i leków). Wniosek został oddalony. Uzasadnienie- sąd apelacyjny (luty 2014r.) brał pod uwagę te wydatki, skoro syn w liceum uczył się od września 2013r. Wydatki na zdrowie- pominięto. Ogólnie- nie zaszły zmiany okoliczności, które by uzasadnialy podwyżkę.

W trakcie sprawy ojciec twierdził, że te wydatki dodatkowe były dobrowolne, a poza tym to on nie wyrażał zgodny na wyjazd wakacyjny za granicę (do tego kraju, gdzie jeżdżę z synem od 2008r. i co sądy uznawały za uzasadniony wydatek, wliczając w koszty utrzymania syna).

No i sąd wydał wyrok.Oddalający mój pozew.
Bo sąd nie zobowiązał ojca do pokrywania innych wydatków, niż alimenty.
Bo ojciec nie zgadza się na wakacyjne wyjazdy syna za granicę.
Ani słowa o potrzebach, których ojciec nie zaspokaja już (odzież, podręczniki, prawo do wypoczynku w ferie i wakacje)- czy nagle stały się nieuzasadnione, czy to ja mam je przejąć i dlaczego.

Znam uzasadnienie pisemne, bo zapoznałam się z nim z akt, a pismo z sądu mam do odebrania do 7 maja.

Przechodząc do sedna sprawy.

Czy sąd rejonowy może zakwestionować ustalenia sądu apelacyjnego (i okręgowego) w takiej formie, jak to zrobił? Chodzi mi o kwestie prawne, bo że może, to mam na piśmie. Od jakiej kwoty miesięcznie mozna mówić o zmianie okoliczności, uzasadniającej podniesienie alimentów, skoro 350 zł to za mało? Czy ograniczenie ojcu praw do współdecydowania o wyjazdach zagranicznych dotyczy też jego ingerencji w sposób i miejsce spędzania mojego czasu z synem, dwa tygodnie w wakacje, chociaż nigdy nie płacił na te wyjazdy? Bo jeśli dotyczy wyjazdu wakacyjnego za granicę to dlaczego nie w Polsce (syn jeździ na obóz sportowy w Polsce).

Jest to dla mnie chore uzasadnienie sądu- powielone twierdzenia ojca z jego odpowiedzi na pozew i zeznań przed sądem, bez odniesienia się do materiału dowodowego, który wskazywałam, z akt sprawy o rozwód.

Głupie te matki, które zgadzają się na to, aby ojciec swój obowiązek alimentacyjny realizował częściowo poprzez formy w naturze, bo wedlug sądu ojciec ma być jedynie bankomatem. I kto, jak nie sądy, wymuszają takie traktowanie ojców? Ale to tak poza głównymi pytaniami.


Czym i jak argumentować apelację? Mam zostawić syna samego w Polsce, aby tatuś (i sąd) był zadowolony? Gdzie są potrzeby syna? Komu mają służyć takie rozstrzygnięcia? Nie mam prawa spędzić dwu tygodni z synem w miejscu, które dla nas jest odpoczynkiem i czas, w którym nadrabiamy zaległości całoroczne? Nadmienię tylko, że pobyt ten, dwutygodniowy, jest tańszy, niż łącznie tydzień ferii i tydzień wakacji, spędzane kiedyś z ojcem- też za granicą, ale w innym państwie. Ojciec nigdy nie dokładał się do tego wyjazdu, zresztą, nie oczekiwałam tego, bo to moja decyzja i moje pieniądze, chociaż przekracza znacznie I próg podatkowy (ja zarabiam zdecydowanie mniej).

Jeszcze jedna sprawa. Syn parę dni temu ukończył 18 lat (wiem o pełnomocnictwie).

Proszę o odpowiedzi na moje pytania,o jakieś rady co do apelacji.
Wakacyjnie2015 jest off-line  
01-05-2015, 11:33  
wlodyjoski
Stały bywalec
 
Posty: 564
Domyślnie RE: Wakacje za granicą- absurdalne uzasadnienie sądu

Jak syn jest pełnoletni to sam powinien złożyć wniosek o wyższe alimenty jak chce.
Sam może wyrobić dokumenty i pojechać z panią jak będzie chciał.
A jak pani uważa że matki są głupie że się zgadzają na alimentację w inny sposób niż pieniążki, to napisze że oprócz zasądzonej sumy ojciec nie musi wydawać na dziecko już nawet złotówki. A to co daje więcej to jest jego dobra wola.
wlodyjoski jest off-line  
01-05-2015, 11:42  
Wakacyjnie2015
Zbanowany
 
Posty: 52
Domyślnie RE: Wakacje za granicą- absurdalne uzasadnienie sądu

Czy Pan przeczytał mój post?
Wakacyjnie2015 jest off-line  
01-05-2015, 11:51  
wlodyjoski
Stały bywalec
 
Posty: 564
Domyślnie RE: Wakacje za granicą- absurdalne uzasadnienie sądu

Przeczytałem.
I z tego co pisze na dzień dzisiejszy syn jest pełnoletni i sam o sobie decyduje. I on musi teraz zadecydować czy chce wnosić o wyższe alimenty. I jak sąd uzna że są uzasadnione potrzeby przyzna większą sumę.
A że jest dorosły sam o wyjazdach może decydować.
wlodyjoski jest off-line  
01-05-2015, 11:55  
Agnieszka3M
Ekspert
 
Posty: 23.621
Domyślnie RE: Wakacje za granicą- absurdalne uzasadnienie sądu

wybacz ale ja nic z tego nie rozumiem, za dużo emocji a mało faktów.

Cytat:
Napisał/a Wakacyjnie2015 Zobacz post
W czerwcu 2014r. wniosłam pozew o podwyższenie alimentów- chodziło o podręczniki do liceum od września 2014r., dodatkowe stałe wydatki na zdrowie, których wcześniej nie było (320 zł miesięcznie), tydzień ferii, no i ubrania (ojciec wykazywał, że wydaje na to 250 zł miesięcznie na syna, tj,. na zakupy odzieżowe; dowody przedkładał do sądu). Chciałam podwyższenia o 800 zł miesięcznie (czyli rocznie mniej, niż ojciec wydawał rocznie dodatkowo, poza alimentami).
Sąd uznał, ze nie zaszły okoliczności, które uzasadniałby podwyżkę ? gdyż od lutego 2014 nic się nie zmieniło?

bo jak rozumiem sąd uznał, ze w ustalonych alimentach uwzględnione zostały juz wydatki na podręczniki ubrania czy wakacje?

Dlaczego sąd uznał, że wydatki na zdrowie nie są zasadne?

Cytat:
Napisał/a Wakacyjnie2015 Zobacz post
Mam zostawić syna samego w Polsce, aby tatuś (i sąd) był zadowolony?
Cytat:
Napisał/a Wakacyjnie2015 Zobacz post
Nie mam prawa spędzić dwu tygodni z synem w miejscu
skoro syn ma 18 lat może jechac na wakacje gdzie mu się podoba

W kwestii apelacji polecam wizytę u pełnomocnika, trudno radzić co do zarzutów jak sie nie zna ani akt sprawy ani uzasadnienia
Agnieszka3M jest off-line  
01-05-2015, 12:23  
Wakacyjnie2015
Zbanowany
 
Posty: 52
Domyślnie RE: Wakacje za granicą- absurdalne uzasadnienie sądu

Cytat:
Napisał/a Agnieszka3M Zobacz post
Sąd uznał, ze nie zaszły okoliczności, które uzasadniałby podwyżkę ? gdyż od lutego 2014 nic się nie zmieniło?
Tak.

Cytat:
Napisał/a Agnieszka3M Zobacz post
bo jak rozumiem sąd uznał, ze w ustalonych alimentach uwzględnione zostały juz wydatki na podręczniki ubrania czy wakacje?

Sąd napisał tylko, że te wydatki były dobrowolne, sąd nie nałożył obowiązku takiego, a skoro ojciec zaprzestał ich kupowania, to nie ma to wpływu na alimenty. Nie odniósł się w żaden sposób do tego, co sąd w II 2014. stwierdził błędnie (że ojciec dodatkowo kupuje, zabiera, finansuje itp., chociaż ojciec odpowiedzi na moje uzupełnienie apelacji potwierdził, że nie finansuje nic poza alimentami i że się z synem nie spotyka), ani do potrzeb, które w ten sposób ojciec realizował. No po prostu przestały istnieć.


Cytat:
Napisał/a Agnieszka3M Zobacz post
Dlaczego sąd uznał, że wydatki na zdrowie nie są zasadne?
Sąd nie stwierdził, że nie są zasadne. Stwierdził, że u syna wystąpił stan chorobowy (rozpoznanie takie a takie) i że musi przyjmować leki za 320 zł miesięcznie.
Ale nic dalej nie napisał, kto i w jakim stopniu ma to finansować- napisał tylko, że nie wystąpiły okoliczności, które by uzasadnialy zmianę wysokości alimentów. Znaczy- mam ja płacić. Tylko nie napisał, dlaczego akurat ja (nie zarabiam więcej, niż w II 2014., w przeciuwieństwie do ojca).

Cytat:
Napisał/a Agnieszka3M Zobacz post
skoro syn ma 18 lat może jechac na wakacje gdzie mu się podoba
Wiem o tym. Chodziło o to, że syn wyjeżdżał "a ojciec nie wyraził zgody na takie wyjazdy" w 2014r. (po uprawomocnieniu się wyroku- na co sąd się powołał), chociaż już się z synem od ponad roku nie widywał, nie interesował niczym, więc niby na jakiej podstawie ojciec miałby zadecydować o tym, gdzie jego syna ma spędzić 2 tygodnie wakacji, sam nie zapewniając mu w tym czasie nawet jednego dnia. Jeszcze zrozumiałabym, gdyby ojciec współfinansować musiał taki wyjazd, albo nie zgodził się na taki wyjazd i zaproponował opiekę na 2 tygodnie mojego wyjazdu- ale tu nic tekiego nie miało miejsca. Poza tym, niby skąd miałam wiedzieć, że się nie zgadza? Ma (miał) ograniczone prawa i przecież to z czegoś wynikało.

Teraz motyw będzie taki- że wyjazd nie jest uzasadnioną potrzebą. Że skoro są ważniejsze potrzeby (podręczniki, leki, bal maturalny i matura), to zamiast wyjazdu powinnam pieniądze przeznaczyć na nie, a nie wyjeżdżać odpocząć sobie i czas spędzić z synem. Tak przypuszczam.

Tak wygląda zwiększenie potrzeb uzasadnionych i usprawiediwionych w wydaniu mojego sądu.

Zdaję sobie sprawę z tego, że podałam receptę na to, jak sobie wywalczyć najniższe alimenty. Ale mam nadzieję, że jednak istnieje jakaś prawna możliwość, aby żaden inny alimenciarz nie wykorzystywał do tego sądu.
Alimenciarz- rodzic, który walczy, by jak najmniej wydawać na własne dziecko.
Wakacyjnie2015 jest off-line  
01-05-2015, 20:05  
nexus66
Użytkownik
 
Posty: 85
Domyślnie RE: Wakacje za granicą- absurdalne uzasadnienie sądu

Cytat:
Napisał/a Wakacyjnie2015 Zobacz post
Zdaję sobie sprawę z tego, że podałam receptę na to, jak sobie wywalczyć najniższe alimenty
nie sobie - "dziecku"
syn pełnoletni - zakończyła się władza rodzicielska rodziców,
syn pełnoletni - alimenty w zasadzie powinny wpływać na konto syna,
syn pełnoletni - to on powinien decydować o swoich potrzebach i jaka kwota alimentów (od ojca) jest potrzebna do ich zaspokajania,
podsumowując - to już dorosłe "dziecko" i powinno samodzielniej spoglądać na świat,
ps.
więzi między ojcem i synem jakieś były, nie wiadomo dlaczego zostały przerwane, nie wiadomo kiedy (miejmy nadzieję) być może zostaną nawiązane...
nexus66 jest off-line  
01-05-2015, 20:34  
Wakacyjnie2015
Zbanowany
 
Posty: 52
Domyślnie RE: Wakacje za granicą- absurdalne uzasadnienie sądu

Nexus, pomyliłeś wątki.
Wakacyjnie2015 jest off-line  
01-05-2015, 22:27  
robinsonik
Stały bywalec
 
Posty: 7.873
Domyślnie RE: Wakacje za granicą- absurdalne uzasadnienie sądu

Pani myla sie uzasadnione potrzeby doroslego czlowieka ze wszystkimi potrzebami. Dorosly czlowiek moze sam zarobic na wakacje. Jesli mowa o leczeniu - czy przypadkiem nie obowiazuje dziecka bezplatna opieka ( sad powinien uznac tylko koszt wykupu niezbednych lekow).
Ma Pani racje potrzeby usprawiedliwione sie zmieniaja z wiekiem .Teraz od wypoczynku jest wazniejszym wydatkiem pokrycie kosztow podrecznikow. Zapewniam Pania, ze sad juz w pierwszym wyroku musial uwzglednic usprawiedliwione wydatki na leki czy odziez. To co dostawal dodatkowo nazywa sie prezent. Ojciec byl nadzwyczaj hojny kupujac to wszystko co Pani wymiwnila nie tylko na urodziny ( zapewne pierworna wysokosc alimentow to nie 200 czy 300zl).
robinsonik jest off-line  
01-05-2015, 23:18  
Wakacyjnie2015
Zbanowany
 
Posty: 52
Domyślnie RE: Wakacje za granicą- absurdalne uzasadnienie sądu

Panie Robinsonik,

dokładnie Pan potwierdził to, co pisałam:

Cytat:
Zdaję sobie sprawę z tego, że podałam receptę na to, jak sobie wywalczyć najniższe alimenty.
Pewnie miał Pan w swoich sprawach pełnomocnika z tej samej szkoły, co ojciec mojego dziecka- wyśrubować przed rozwodem wydatki na dziecko, pokazać, ile się wydaje na niego, a po zasądzeniu kwoty alimentów, która to wszystko uwzględniała- zrezygnować z tych "prezentów". I śmiać się w oczy byłej i dziecku. Bo faktur już nie potrzeba, nie potrzeba wykazywać, jak się jest hojnym tatusiem. I przekonywać, że to przecież prezenty były. A jak przyjdzie pozew o podwyżkę, to znowu kolekcjonowac faktury i w przypływie uczuć ojcowskich (w trosce o zawartość swego portfela) zabierać za wakacje, fundować mu drogie buty, laptopy etc. bo tego dzieciak potrzebuje (zna Pan takiego, który tego nie potrzebuje?).


Cytat:
Napisał/a Wakacyjnie2015 Zobacz post
Ale mam nadzieję, że jednak istnieje jakaś prawna możliwość, aby żaden inny alimenciarz nie wykorzystywał do tego sądu.
Cytat:
Napisał/a Wakacyjnie2015 Zobacz post
Głupie te matki, które zgadzają się na to, aby ojciec swój obowiązek alimentacyjny realizował częściowo poprzez formy w naturze, bo wedlug sądu ojciec ma być jedynie bankomatem
Pan, Panie Robinsonik dokładnie potwierdza konieczność wnoszenia o to, aby wszelkie potrzeby, które do momentu zasądzenia pierwszych alimentów realizował ojciec, sąd zamienił na obowiązek finansowy- uzasadniając, że tylko ta forma jest możliwa do egzekucji.

Tyllko proszę, panowie, potem nie latać po forach i nie najeżdżać, jak to Wasze byłe Was oskubują przy akceptacji sfeminizowanych sądów, zasądzając horrendale alimenty (bo Wy przecież finansujecie, kupujecie, zapewniacie itp.) i domagając się rozliczeń wydanych przez matki alimentów.

Cytat:
Napisał/a robinsonik Zobacz post
Zapewniam Pania, ze sad juz w pierwszym wyroku musial uwzglednic usprawiedliwione wydatki na leki czy odziez
No to polećmy, jak w sądzie- proszę podac podstawy Pańskich zapewnień.

Cytat:
Napisał/a robinsonik Zobacz post
Jesli mowa o leczeniu - czy przypadkiem nie obowiazuje dziecka bezplatna opieka ( sad powinien uznac tylko koszt wykupu niezbednych lekow).
O, i to jest konkret! Będę wdzięczna za wskazanie adresu apteki, gdzie syn będzie mógł dostać swoje leki za darmo.

Cytat:
Napisał/a robinsonik Zobacz post
Dorosly czlowiek moze sam zarobic na wakacje
Widzi Pan gdzieś moje oczekiwania, aby ojciec pokrywał koszty wakacji syna?
No tak, nie powinnam finansować wakacji synowi, żeby zmniejszyć koszty utrzymania syna. Ale, proszę Pana, jeśli tatuś uważa, że wraz z uzyskaniem pełnoletności znikają niektóre uzasadnione potrzeby (i tym samym obniżają się koszty utrzymania syna), to niech wnosi o obniżenie alimentów.

Idźmy dalej Pańskim tokiem myślenia- skoro zarabia na wakacje, to są podstawy do zmniejszenia obowiązku alimentacyjnego, czyż nie? Bo czyż wyjazd wakacyjny jest jakąś uzasadnioną potrzebą? Ważniejsze są podręczniki, ubrania (które kiedyś tatuś kupował)!
Wakacyjnie2015 jest off-line  
02-05-2015, 14:27  
robinsonik
Stały bywalec
 
Posty: 7.873
Domyślnie RE: Wakacje za granicą- absurdalne uzasadnienie sądu

To Pani popelnila blad i teraz ma pretensje do wszystkich. Pani pelnomocnik powinien poinformac o skutkach jakie niesie nie uwzglednienie wszystkich wydatkow uznajac prezenty za alimentacje.
Prosze poczytac wyroki sadow i uzasadnienia, ze wszystkich jasno wynika co wchodzi w zakres usprawiedliwionych potrzeb. Z cala pewnoscia sa to leki - nie napisalem, ze dziecko ma dostac leki za darmo tylko wizyty lekarskie czy badania.
Jesli dziecko zaczelo chorowac to w sadzie powinna Pani przedlozyc fakture imienna na dziecko na kwote powyzej 350zl w tym przypadku miesiecznie. Sad opiera sie na dokumentach a nie twierdzeniach stron. Jesli sad tego nie uwzglednil to dziecko ma podstawy do apelacji.
Wakacje to bardzo sporna kwestia, tutaj sad uwzglednia rowna stope zycia - jesli ojciec juz sam nie jezdzi na drogie wakacje(powinna Pani udowodnic ewentualnie ze jest inaczej), a Pania na to stac to wlasnie Pani powinna pokryc koszt wakacji syna. Inne potrzeby usparwiedliwione na 10latek a inne 18latek. 18latek ma juz mozliwosci zarobkowe ( chocby w wakacje).
Sady uznaja te mozliwosci jako srodki na zaspokojenie wlasnie wakacji, nowego laptopa czy odziezy. Nie spotkalem sie z opinia sadu, ze dziecko ma ta kase spozytkowac na zaspokojenie swoich podstawiwych potrzeb- od tego sa rodzice.
robinsonik jest off-line  
02-05-2015, 17:44  
Wakacyjnie2015
Zbanowany
 
Posty: 52
Domyślnie RE: Wakacje za granicą- absurdalne uzasadnienie sądu

Panie Robinsonik,
normalnie, jakbym czytała to swoje absurdalne uzasadnienie sądu- szukanie nasiłę z góry przyjętej tezy (choćby te Pana "prezenty").

A sprzeczność ustaleń sądu z materiałem dowodowym, to akurat będzie podstawowy zarzut w apelacji.

Nie wiem, czy chce mi się z Panem polemizować. Bo tak mi się wydaje, że jak już ktoś się wypowiada, to przynajmniej jakąś podstawową wiedzę mieć powinien (nie chodzi o konkretną sprawę, ale o obowiązujące prawo). W sprawie o alimenty np. przydałaby się Panu wiedza o formach, w jakich można speniać obowiązek alimentacyjny.

Podręczniki szkolne jako prezenty. Proszę wybaczyć, dawno większej głupoty nie czytałam.

Cytat:
Napisał/a robinsonik Zobacz post
18latek ma juz mozliwosci zarobkowe ( chocby w wakacje).
Pan myli pełnoletność z możliwościami zarobkowymi.

Cytat:
Napisał/a robinsonik Zobacz post
Nie spotkalem sie z opinia sadu, ze dziecko ma ta kase spozytkowac na zaspokojenie swoich podstawiwych potrzeb- od tego sa rodzice.
Mam wątpliwości, czy Pan w ogóle wie, jak wygląda sala sądowa.
Wakacyjnie2015 jest off-line  
02-05-2015, 17:54  
orzeszki
Stały bywalec
 
Posty: 4.862
Domyślnie RE: Wakacje za granicą- absurdalne uzasadnienie sądu

Wie.Zgadzam sie w zupelnosci z Robinsonikiem.Dziecko pelnoletnie na dodatkowe potrzeby(jak wakacje) moze dorobic samo.
orzeszki jest off-line  
02-05-2015, 21:46  
Wakacyjnie2015
Zbanowany
 
Posty: 52
Domyślnie RE: Wakacje za granicą- absurdalne uzasadnienie sądu

Jeśli zmieniają się potrzeby i tym samym zmniejszają wydatki, to jest to okoliczność uzasadniająca wystąpienie do sądu o zmniejszenie wysokości alimentów. Ojciec musiałby uzasadnić, że wypoczynek letni nie jest uzasadnioną potrzebą ucznia liceum dwujęzycznego, trenującego dodatkowo sport w klubie. Lub musiałby wskazać, że może sobie syn sam zarobić na wyjazd- tzn. wykazać, że przez 4 tygodnie (bo 3 tygodnie obozu sportowego i 2 tygodnie wakacji ze mną) może zarobić tyle, że byłoby go stać na wypoczynek. I jeszcze wskazać, kiedy ten wakacyjny wyjazd mógby zrealizować (bo zostałby mu miesiąc- na pracę i na wyjazd). Lub wykazac, że sport nie jest uzasadniony, bo to koszty generuje, a w zamian za to powinien iść do pracy.

Co jest rozważaniem pozbawionym sensu i zasadności- w opisanym przeze mnie przypadku. Wystarczy doczytać, że ojciec nie uczestniczył finansowo w żaden sposób w wyjazdach wakacyjnych syna, nigdy o to nie wnosiłam, a ze swoimi pieniędzmi mogę robić, co chcę- np. robić synowi prezenty w postaci fundowania mu 2 tygodni wakacji ze mną i obozu sportowego

Założyłam watek nie po to, aby wydobyć pieniądze od ojca na wakacje. Rozwaliła mnie argumentacja sędzi, że ojciec ma prawo ingerować w sposób spędzania wakacji mnie z synem, bo ma ograniczone prawa do (standardowa formułka), podczas gdy przed ograniczeniem mu tych praw nigdy w to nie ingerował- i vice versa, i nie finansował w żadnym stopniu tego wyjazdu. Rozwaliła mnie argumentacja sędzi, że nie zmieniły się okoliczności, chociaż w stanie faktycznym opisała nowe wydatki (leki), a ojca wydatki wcześniejsze uznała jako dobrowolne (jakby sąd móg zobowiązać ojca do ponoszenia innych wydatków, niż alimenty), chociaż wcześniej sąd uznał je jako alimenty w naturze (jeśli strona składa dowód, to oznacza, na jaką okoliczność- to tak dla pana Robinsonika).

Na forum można popisać, co się komu wydaje; w końcu nikt tu nie weryfikuje wypowiedzi, a wypowiadają się ci, co chcą i kiedy chcą. Ale od sędziego oczekuję znacznie więcej, niż zapoznania się z odpowiedzią pozwanego na pozew i jego zeznaniami w trakcie rozpraw i wydania wyroku na tej podstawie i jego uzasadnienia. To nic, że odpowiedzialność sędziów za wyroki jest zerowa- ale, kurzajegomać, dostają za to ciężkie pieniądze, m.in. z moich podatków. Mam więc prawo oczekiwać staranności w wypełnianiu obowiązków, a nie odwalania chałtury.
Wakacyjnie2015 jest off-line  
Odpowiedz

Podobne wątki na Forum Prawnym
Wątek
§ Wyjazd na wakacje z dzieckiem za granicę (odpowiedzi: 1) Witam, mam ograniczone prawa rodzicielskie z powodu rozwodu. Dziecko ma 7 lat i na co dzień zamieszkuje z mamą. Chciałbym wyjechać z nim na...
§ Wakacje za granicą z dzieckiem. (odpowiedzi: 2) Witam, problem jak w temacie, to byłby nasz pierwszy wyjazd, chcemy jechać na tydzień do NL, dziecko ma 1rok i 5 miesięcy. I teraz pytanie, bo...
§ Wakacje dziecka za granicą. (odpowiedzi: 1) Mój brat zabiera moją córkę na wakacje do Bułgarii, wraz z żoną godzimy się na to. Co powinien posiadać mój brat, żeby nie było problemów??
§ dorobienie na wakacje za granicą (odpowiedzi: 3) Witam. W marcu kończę 18 lat i na wakacje chciałbym jechać do Niemiec aby sobie tam dorobić, lecz niepokoi mnie sprawa podatku odciąganego w obydwu...
§ Aliemnty a wakacje i wyjazd za granicę (odpowiedzi: 4) Moja sytuacja jest nietypowa więc postanowiłem opisać ją w innym wątku. Otóż w roku akademickim 2008/2009 dostawałem od każdego rodzica po 850 zł...
§ wakacje dziecka za granicą (odpowiedzi: 1) Pozostaje z mężem w orzeczonej sądownie separacji .Mąż mieszka i pracuje poza granicami kraju. Nalega aby nasza 8 -letna córka spędziła u niego...


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 01:21.