Zagrożenie zdrowia dziecka ze strony ojca. - Forum Prawne

 

Zagrożenie zdrowia dziecka ze strony ojca.

Witam, Na początku pokrótce przedstawię sytuację rodzinną. W moim rodzinnym domu mieszka mama, dziadek i siostra, tato się wyprowadził po rozwodzie i w sumie nie wiem do końca, pod jaki adres i z jaką panią, ...



Wróć   Forum Prawne > Pomoc prawna z zakresu prawa prywatnego > Prawo cywilne > Prawo rodzinne i opiekuńcze


Odpowiedz
 
23-10-2015, 13:36  
gosiasta
Początkujący
 
Posty: 21
Domyślnie Zagrożenie zdrowia dziecka ze strony ojca.

Witam,
Na początku pokrótce przedstawię sytuację rodzinną. W moim rodzinnym domu mieszka mama, dziadek i siostra, tato się wyprowadził po rozwodzie i w sumie nie wiem do końca, pod jaki adres i z jaką panią, bo nie miałam ochoty go odwiedzać. Moi rodzice są rozwiedzeni i procedury sądowe niby dawno się zakończyły, ale ojciec co jakiś czas pisze do matki maile z pogróżkami, no i nalega, żeby moja siostra mogła się z nim widywać. Ona jest jeszcze niepełnoletnia, ja już dorosła, więc jak powiedziałam, że nie chcę go widzieć, to właściwie ojciec musi się z tym pogodzić. Natomiast słowa mojej siostry, że nie chce się widywać z ojcem, ponoć nie mają mocy prawnej, więc ojciec grozi matce sądem. Oczywiście, rozprawa mogłaby być wyjściem, ale zeznawanie w sądzie może być zbyt traumatycznym przeżyciem dla mojej siostry.
No i tu zaczynają się schody - bo może kogoś dziwić ten mój niepokój o siostrę; ktoś może powiedzieć - jest nastolatką, a przecież młodsze dzieci chodziły po sądach i jakoś przeżyły. Otóż, od kiedy ojciec napisał ostatnią pogróżkę (z miesiąc temu), siostra zaczęła się strasznie słabo czuć, mdleć, nie daje rady chodzić do szkoły, a nawet nie daje rady chodzić po schodach! Jak ją chciałam pogłaskać, to mówiła, żeby jej się kręci w głowie od tego... Mama chodzi z nią na wszystkie możliwe badania, ale wszędzie wychodzi, że siostra jest zdrowa. No i dziwnym trafem jakoś zaczęła mdleć od czasu, kiedy ojciec zaczął pisać pogróżki. Co prawda może to mamy wina, że czyta osobiste maile mojej siostrze, ale z drugiej strony trudno byłoby udawać, że problemu nie ma, bo o ile moja siostra może zablokować taty numer, zmienić maila, to o tyle nie wiadomo, kiedy ją "przypadkiem" spotka na żywo, bo przecież tato wie, do jakiej szkoły siostra chodzi i czasem nawet przyjdzie sobie na wywiadówkę, mimo że guzik wie o tym, co się dzieje w życiu mojej siostry.
I teraz mam pytanie - czy da się jakoś załatwić, żeby tato po prostu nie mógł widywać się z moją siostrą? Wiadomo, że życie jest życiem i nie da się pilnować jej, żeby na pewno nie spotkała taty chociażby na ulicy, że to byłoby nawet niezdrowe tak ją izolować. Chodzi mi raczej o to, żeby tato nie mógł przymusić siostry do spotkania, do przyjazdu do jego mieszkania, czy, o zgrozo, zamieszkania u niego. Ona się bardzo tego boi i wcale jej się nie dziwię, bo chowałyśmy się pod jednym dachem i wiem, jakie ojciec odwalał akcje. Ogólnie zmaga się z nałogiem, więc takie rzeczy jak ciąg czy syndrom odstawienia nie są mu obce. Ja też się boję zachowań i pomysłów ojca, dlatego się wyprowadziłam i nikt w rodzinie nie wie do końca, pod jaki adres. Moja siostra nie ma takiej możliwości ani pod względem prawa, ani umiejętności. Mama też ma takie teksty, że potrafi w pięty pójść, szczególnie nastolatce, ale nie znęca się aż tak mocno, żeby się to na zdrowie rzucało. Słowem, uważam, że mieszkanie z nią to wybór dużo mniejszego zła... Tylko co z tymi pogróżkami od taty? Jakie widzicie rozwiązanie? Czy można go jakoś przymusić, żeby tego nie robił? Jest jakiś paragraf na to?
Pozdrawiam
gosiasta jest off-line  
23-10-2015, 19:06  
Grenada
Stały bywalec
 
Posty: 3.470
Domyślnie RE: Zagrożenie zdrowia dziecka ze strony ojca.

Opisałaś klasyczna sytuację, w której po rozwodzie rodziców rozpada się rodzina;
- ty się wyprowadzasz, bo matka "ma takie teksty, że potrafi w pięty pójść" i nikt w rodzinie nie wie, gdzie jesteś
- matka czyta młodszej córce korespondencję od ojca i straszy ją ojcem, ale "nie znęca się aż tak mocno, żeby to się na zdrowie rzucało"
- młodsza córka ma objawy nerwicy i objawy psychosomatyczne
- ojciec, zmagający się, jak piszesz, z nałogiem, próbuje zachować więź z córkami
- starsza go odrzuca a młodsza przestaje chodzić do szkoły
- nad rodziną wisi widmo straszliwej rozprawy w sądzie, na której ojciec powie, że chce zachować kontakt z córkami i budować relacje niezależnie od małżeństwa, które okazało się klęską, a młodsza siostra nie chce się wyrazić swoich myśli publicznie/w sądzie

Moim zdaniem powinniście obie dać sobie szanse na ułożenie spraw z ojcem. Nie RAZEM a: każda oddzielnie. Ojciec się stara. Wniosek do sądu jest objawem starań. Jego wizyty w szkole również.
Nie będzie się starał wiecznie. Z perspektywy bardzo dorosłej kobiety wiem, że nie szanuję facetów, którzy zbyt szybko odpuszczają i przestają widywać swoje dzieci po rozwodzie. Nawet jeśli tłumaczą, że była żona im nie pozwala, albo że to same dzieci nie chcą kontaktu.
Grenada jest off-line  
24-10-2015, 10:10  
gosiasta
Początkujący
 
Posty: 21
Domyślnie RE: Zagrożenie zdrowia dziecka ze strony ojca.

Grenada, nie zrozum mnie źle, ale ojciec naprawdę wyrządził nam wiele krzywdy w życiu, jeszcze przed rozwodem. Przez wiele lat bałam się do niego odezwać, bo nie wiedziałam, kiedy mu się jakieś słowo nie spodoba i zacznie bić albo wpadnie w szał. O to chodzi. Dlatego ja i siostra się boimy. I przyznam szczerze, że ojciec zamiast przeprosić, starać się zrozumieć, to ciągle pisze jakieś pogróżki albo obwinienia, że niby nas bił, bo byłyśmy złymi córkami. Jeśli o mnie chodzi, to gdybym dostała jakąś wiadomość napisaną życzliwie, z serca, to pewnie chciałabym się tatą spotkać, odbudować relacje jakoś bardziej pozytywnie. Ale jeśli do mnie pisze chamsko i bez szacunku, to o co on się stara? No chyba nie o mnie? Wydaje mi się, że to bardziej na pokaz.
W przypadku mojej siostry jest jeszcze trudniej, bo przechodzi okres dojrzewania i dochodzą tu silne emocje - ona się jeszcze bardziej boi i nie ufa, bo też tato tyle razy jej zaufanie nadszarpnął, że się jej wcale nie dziwię.
Ja osobiście szanuję każdego człowieka. Szczególnie staram się szanować własnych rodziców. Z tym że szacunek nie oznacza pozwolenia, żeby mnie źle traktować, a wszystko wskazuje na to, że raczej podczas spotkania tato będzie ze mną albo z siostrą rozmawiał agresywnie, skoro w takim tonie też pisze SMSy. Powiem szczerze, że jakoś z nami obiema na raz raczej nie chce się spotkać. Może to wynikać z różnych powodów, np. z takiego, że zawsze starałyśmy się trzymać wspólny front i broniłyśmy siebie nawzajem. A osobno każda z nas jest słabsza, trudniej będzie się bronić.
Tak więc ponawiam pytanie - co zrobić (prawnie), żeby tato nie nękał mojej siostry? Żeby nie mógł jej zmusić do widzeń? A jeśli już, to może żeby jakaś osoba mogła wtedy być razem z nią (nie muszę to być ja)?
gosiasta jest off-line  
Odpowiedz

Podobne wątki na Forum Prawnym
Wątek
§ Art. 682 - zagrożenie zdrowia najemcy - halas (odpowiedzi: 4) Witam, Od niedawna w wynajomowanym mieszkaniu podnajeta zostala spora czesc lokalu na cele rozrywkowe - klub nocny. W weekendy oraz w niektore dni...
§ Art. 682 - zagrożenie zdrowia najemcy (odpowiedzi: 20) Witam Proszę o pomoc. Czy w przypadku art. 682 Kodeksu Cywilnego tj:
§ Zagrożenie życia i zdrowia dziecka (odpowiedzi: 6) Witam mam problem dotyczący szczepień ochronnych dziecka tzn szczepilismy dziecko w przychodni w której okazało sie ze pielegniarka oszukuje i ...
§ RODKa a zagrożenie ze strony ojca (odpowiedzi: 1) Słyszałam że dziecko zostaje samo z ojcem i psychologiem a matka idzie na rozmowe do innego pokoju ... A jeśli ja się nie zgodzę na taki warunek,...
§ Nieumyślne zagrożenie życia i zdrowia (odpowiedzi: 16) Witam. Dnia 3.02.2011 r., mój 19-letni syn, wysiadając z autobusu został potrącony przez samochód, przechodził w miejscu nieoznaczonym przejściem dla...
§ Zagrożenie życia, zdrowia i mienia przez TP S.A. (odpowiedzi: 5) Witam Może to głupia kwestia ale... Pisząc pismo w sprawie wypłaty odszkodowania za spalonego laptopa, który uległ uszkodzeniu wskutek...


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 17:37.