Nastoletnia mama a szkoła - Forum Prawne

 

Nastoletnia mama a szkoła

Witam serdecznie. Nazywam się Karolina i mam siedemnaście lat. W czerwcu br. skończę osiemnaście. Aktualnie uczę się w technikum i jestem w drugiej klasie. Mam półtoraroczne dziecko. Aktualnie mieszkam z rodzicami, dzieckiem oraz chłopakiem. Mój ...



Wróć   Forum Prawne > Pomoc prawna z zakresu prawa prywatnego > Prawo cywilne > Prawo rodzinne i opiekuńcze


Odpowiedz
 
03-01-2016, 15:23  
k1a2r3
Początkujący
 
Posty: 5
Domyślnie Nastoletnia mama a szkoła

Witam serdecznie. Nazywam się Karolina i mam siedemnaście lat. W czerwcu br. skończę osiemnaście. Aktualnie uczę się w technikum i jestem w drugiej klasie. Mam półtoraroczne dziecko. Aktualnie mieszkam z rodzicami, dzieckiem oraz chłopakiem. Mój chłopak pracuje. Moja sytuacja ma się tak, że chciałabym rzucić szkołę i zacząć uczęszczać do innej szkoły zaocznie oraz iść do pracy. Aktualnie kiedy wychodzę do szkoły czyli od 8 rano do 15 moją córką zajmuje się moja mama. Niestety miała wypadek przed świętami w 2014 roku i prawdopodobnie w marcu br. będzie miała operację, więc ciężko jej jest opiekować się dzieckiem, które już chodzi i broi. Moja mama ma na dodatek problemy z kręgosłupem, dlatego też jest jej ciężko brać moją córkę na ręce i bawić się z nią, a po wypadku ma problemy z prawym kolanem, które ją cały czas boli i ból nie jest tylko w jednym miejscu a w całej nodze. To jej w pewien sposób ogranicza poruszanie się. I tutaj nasuwa się pytanie.. Czy do moich urodzin mogłabym zostać w domu i opiekować się moim dzieckiem a potem rzucić szkołę? Wiem, że mam do mojej osiemnastki obowiązek uczęszczania do szkoły i gdy nie będę do niej chodzić mogę zapłacić karę, czego nie chcę. Jak to wszystko ominąć, żeby było zgodnie z prawem? Bez żadnych kar i konsekwencji.
Z góry dziękuję za wszystkie udzielone odpowiedzi i porady!
Pozdrawiam.
k1a2r3 jest off-line  
03-01-2016, 16:01  
debastet
Stały bywalec
 
Posty: 686
Domyślnie

Jeśli teraz rzucisz szkołę to nigdy do niej nie wrócisz tym samym ograniczając sobie możliwości zarobkowania na przyszłość. Zapytaj czy jest możliwość abyś miała indywidualny tok nauczania. Chłopak jako pracownik ma prawo do urlopu, również tata i jakoś te gorsze dni dla mamy moglibyście wspólnie przetrwać, aż mamie się poprawi. Szkoda tego czasu, który już masz za sobą w szkole. Twoje wykształcenie to też przyszłość dziecka i chłopaka. Za jakiś czas będziesz prowadzać córkę do przedszkola i będziesz miała już skończoną szkołę średnią, tak jak większość innych mam.
debastet jest off-line  
03-01-2016, 16:13  
k1a2r3
Początkujący
 
Posty: 5
Domyślnie RE: Nastoletnia mama a szkoła

Cytat:
Napisał/a debastet Zobacz post
Jeśli teraz rzucisz szkołę to nigdy do niej nie wrócisz tym samym ograniczając sobie możliwości zarobkowania na przyszłość. Zapytaj czy jest możliwość abyś miała indywidualny tok nauczania. Chłopak jako pracownik ma prawo do urlopu, również tata i jakoś te gorsze dni dla mamy moglibyście wspólnie przetrwać, aż mamie się poprawi. Szkoda tego czasu, który już masz za sobą w szkole. Twoje wykształcenie to też przyszłość dziecka i chłopaka. Za jakiś czas będziesz prowadzać córkę do przedszkola i będziesz miała już skończoną szkołę średnią, tak jak większość innych mam.
Właśnie problem w tym, że mój chłopak nie ma umowy o pracę tylko na zlecenie. Widzę, że mojej mamie jest ciężko więc zostaję w domu i zajmuję się moją córką. A to przyczynia się do nieobecności w szkole, a dalej prowadzi to do złych ocen bo nie nadążam z materiałem. Ciężko jest mi w tej szkole, już ledwo co przeszłam z pierwszej do drugiej klasy. Właśnie dużo osób mi mówi, że jak rzucę szkołę to już nie wrócę do nauki wcale, ale mam w sobie to samozaparcie i wiem, że jak się uprę to będę chodzić, bo wiem, że ciężko jest tutaj znaleźć jakąś dobrą pracę bez wykształcenia. Mój problem właśnie tkwi w tym, żeby jakoś teraz przez te 6 miesięcy przeczekać.. Bo niestety mojej mamie jest teraz ciężko, a co będzie po operacji to myślę że przez pewien okres wcale nie będzie umiała się poruszać, więc gonić też za tym moim szkrabem nie da rady.
I co tu robić?
k1a2r3 jest off-line  
03-01-2016, 16:28  
debastet
Stały bywalec
 
Posty: 686
Domyślnie RE: Nastoletnia mama a szkoła

Wiesz co może trochę Cię wkurzę, ale napiszę co myślę. Nie masz samozaparcia i nie pójdziesz dalej do szkoły i nie skończysz jej. Gdyby tak było uczyłabyś się mimo wszystko, nawet po nocach i z pomocą koleżanek i kolegów, wtedy gdy chłopak wraca z pracy, w weekendy. Szukasz wymówek. Co Ci szkodzi zapytać o nauczanie indywidualne!
debastet jest off-line  
03-01-2016, 16:34  
k1a2r3
Początkujący
 
Posty: 5
Domyślnie RE: Nastoletnia mama a szkoła

Cytat:
Napisał/a debastet Zobacz post
Wiesz co może trochę Cię wkurzę, ale napiszę co myślę. Nie masz samozaparcia i nie pójdziesz dalej do szkoły i nie skończysz jej. Gdyby tak było uczyłabyś się mimo wszystko, nawet po nocach i z pomocą koleżanek i kolegów, wtedy gdy chłopak wraca z pracy, w weekendy. Szukasz wymówek. Co Ci szkodzi zapytać o nauczanie indywidualne!
Miałam zrobić sobie rok przerwy przed zaczęciem tej szkoły.. No ale wiadomo, uparłam się, że chcę iść. Nowi ludzie, szkoła.. A teraz żałuję. Moją wymówką jest może to, że chciałabym siedzieć w domu z moją córką. Patrzeć jak się rozwija i tak już dużo rzeczy mnie ominęło. Spróbuję spytać o to indywidualne nauczanie, ale jak znajomi mieli takie nauczanie to niezbyt było to wszystko zoorganizowane.
k1a2r3 jest off-line  
03-01-2016, 18:25  
kaldor20
Użytkownik
 
Posty: 105
Domyślnie RE: Nastoletnia mama a szkoła

Nauczanie indywidualne, to praca nauczyciela z Tobą. Tempo jest dostosowane do Twoich możliwości. W ten sposób możesz nadrobić zaległości programowe. Sugeruję udać się na rozmowę do wychowawcy, pedagoga i dyrektora. Powodzenia.
kaldor20 jest off-line  
03-01-2016, 18:37  
k1a2r3
Początkujący
 
Posty: 5
Domyślnie

Cytat:
Napisał/a kaldor20 Zobacz post
Nauczanie indywidualne, to praca nauczyciela z Tobą. Tempo jest dostosowane do Twoich możliwości. W ten sposób możesz nadrobić zaległości programowe. Sugeruję udać się na rozmowę do wychowawcy, pedagoga i dyrektora. Powodzenia.
Wiem na czym polega takie nauczanie, ale chodzi o to, ze w szkole do ktorej uczeszczam jest to niezbyt zoorganizowane. Do mojego znajomego nauczyciel nie przyjezdzal bo stwierdzil ze ma dwa duze psy i sie boi, a psy byly zamykane. No i na tym sie skonczylo ze ten moj znajomy raz nie przeszedl i dopiero jak mogl to wrocil do szkoly i teraz normalnie chodzi. A dyrektorka nie zwraca na to uwagi. Dyrektorce zalezy tylko na tym zeby jak najwiecej gimnazjalistow przychodzilo do tej szkoly a nie interesuje sie tym co dzieje sie wokol. :/
k1a2r3 jest off-line  
03-01-2016, 18:49  
kaldor20
Użytkownik
 
Posty: 105
Domyślnie RE: Nastoletnia mama a szkoła

Organem nadrzędnym szkoły gimnazjalnej jest burmistrz lub wójt(zależy gdzie mieszkasz: miasto/wieś) i tam zgłaszasz nierealizowania nauczania indywidualnego problem lub do kuratorium. Pracuję w gimnazjum i prowadzę nauczania indywidualne w domu ucznia(podobny przypadek jak Twój) i w szkole. Sytuacja opisana przez Ciebie jest dla mnie nie do przyjęcia. Nauczyciel nie może tak sobie nie przychodzić na lekcję, musi prowadzić dokumentację o realizacji podstawy programowej. Pozdrawiam.
kaldor20 jest off-line  
03-01-2016, 18:54  
k1a2r3
Początkujący
 
Posty: 5
Domyślnie

Cytat:
Napisał/a kaldor20 Zobacz post
Organem nadrzędnym szkoły gimnazjalnej jest burmistrz lub wójt(zależy gdzie mieszkasz: miasto/wieś) i tam zgłaszasz nierealizowania nauczania indywidualnego problem lub do kuratorium. Pracuję w gimnazjum i prowadzę nauczania indywidualne w domu ucznia(podobny przypadek jak Twój) i w szkole. Sytuacja opisana przez Ciebie jest dla mnie nie do przyjęcia. Nauczyciel nie może tak sobie nie przychodzić na lekcję, musi prowadzić dokumentację o realizacji podstawy programowej. Pozdrawiam.
Postaram sie porozmawiac z wychowawca na ten temat i zobaczymy co mi powie. No a jak nic z tego nie wyjdzie to jakos to trzeba bedzie pogodzic wszystko. Bardzo dziekuje za odpowiedzi i rowniez goraco pozdrawiam!
k1a2r3 jest off-line  
03-01-2016, 18:58  
kaldor20
Użytkownik
 
Posty: 105
Domyślnie RE: Nastoletnia mama a szkoła

Dasz radę, tylko musisz spokojnie przeanalizować wszystkie drogi rozwiązujące Twój problem i wybrać optymalną. Robisz to dla swojego dziecka. Powodzenia!
kaldor20 jest off-line  
Odpowiedz

Podobne wątki na Forum Prawnym
Wątek
§ Nastoletnia matka (odpowiedzi: 4) Witam, mój 19-letni uczący się jeszcze brat będzie miał dziecko z 16-letnią dziewczyną, która znajduje się w rodzinie zastępczej. Matka zastępcza ma...
§ szkoła średnia i zasadnicza szkoła z płatną praktyką (odpowiedzi: 3) Witam, jeżeli ktoś zadał takie pytanie przepraszam za zaśmiecanie, nie udało mi się takiego wątku znaleźć. Ukończyłem szkołę zasadniczą i...
§ Mama chce mnie przenieść do innej szkoły (odpowiedzi: 1) Witam mój problem wyglada nastepujaca moja mama chce mnie przeniesc do innej szkoly bo uwaza ze mam slabe oceny a mam calkiem dobre. Moj tata jest w...
§ Zamknięcie szkoły i utworzenie szkoły działającej pod egidą stowarzyszenia (odpowiedzi: 13) Witam. Pracuję w szkole wiejskiej liczącej 110 uczniów. Wójt gminy zamierza przekształcać szkoły publiczne w szkoły działające pod egidą...
§ Czy szkoła niepubliczna bez praw szkoły publicznej musi mieć wpis do BIP (odpowiedzi: 1) Witam Czy szkoła niepubliczna bez praw szkoły publicznej która nie dysponuje majątkiem publicznym ma obowiązek rejestracji w biuletynie informacji...
§ wysokosc alimentow na nastoletnia corke (odpowiedzi: 2) Witam Mam następujący problem. Rozeszłam się z mężem, samotnie wychowuje 17letnią córkę (liceum). Pracuje, zarabiam 650 zł na rękę. Dotychczas z...


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 19:39.