czy sąd może, nie pozwolić na widzenia dziecka z dziadkami? - Forum Prawne

 

czy sąd może, nie pozwolić na widzenia dziecka z dziadkami?

postaram sie w skrocie opisać sytuację, w której się znalazłam. Mianowicie dostalam dzis pozew, w ktorym moi tesciowie żądają uregulowania widzeń z moją 16-miesięczną córką. W pozwie piszą, ze chcą by spotkania odbywały się poza ...



Wróć   Forum Prawne > Pomoc prawna z zakresu prawa prywatnego > Prawo cywilne > Prawo rodzinne i opiekuńcze


Odpowiedz
 
24-09-2009, 23:10  
madzia068
Użytkownik
 
Posty: 71
Domyślnie czy sąd może, nie pozwolić na widzenia dziecka z dziadkami?

postaram sie w skrocie opisać sytuację, w której się znalazłam. Mianowicie dostalam dzis pozew, w ktorym moi tesciowie żądają uregulowania widzeń z moją 16-miesięczną córką. W pozwie piszą, ze chcą by spotkania odbywały się poza moim domem, bez mojej obecności od soboty rano do niedzieli wieczorem. Zarzucają mi, że zabraniam im jakichkolwiek kontaktów z dzieckiem. Prawda jest taka, że od początku nie interesowali się wnuczką, a kiedy bywały sporadyczne przypadki teściowa mieszała się w wychowanie, o czym zaraz napiszę.
Kiedy zaszłam w ciążę pracowałam 8 godzin przy dźwiganiu 15kg płyt i cały ten czas wdychałam rozpuszczalnik. w związku z tym, że poroniłam pierwszą ciążę, a ta od początku byla zagrożona zwolniłam się z pracy. teściowie zrobili mi o to straszną awanturę i wypominali mi to cały czas. Nie potrafili w mojej obecności zrezygnować z papierosów i robili wymówki, żebym nie przesadzała, bo to wcale dziecku nie szkodzi. Kiedy lekarz od 5 miesiąca ciąży kazał mi tylko leżeć oni twierdzi ze lekarz jest glupi, a ciąża to nie choroba. Dodam, że wtedy mieszkaliśmy kolo nich. Gdy urodziła się córka, mieszkaliśmy już w innym mieście. Wtedy teściowa nie potrafiła uszanować, że karmię piersią i niektórych cieżkostrawnych potraw nie chcę jeść. w ciągu pierwszych czterech miesięcy mimo tego wszystkiego chciałam, aby mieli kontakt z dzieckiem. Potem, wyjechaliśmy za granicę. Teściowa robiła mi awantury o szczepienia dziecka, mimo, że córka wszystkie szczepienia miała zgodnie z zaleceniami lekarza i w terminie. Nie pytała o nic, tylko groziła, że jak coś się stanie dziecku to mnie zabije. Po tym przez okres 8 miesięcy nie miałam z nimi kontaktu. Międzyczasie wysłałam tylko kartkę w imieniu córki z okazji dnia babci i dziadka, na którą nie było żadnej reakcji. Po drodze napiszę tylko, że teściowa nastawiała męża prtzeciwko mnie. dzwoniła do niego i twierdziła, że w okresie keidy ja bylam w polsce on za granicą zdradzałam go itp.Będą teraz w kraju próbowałam jednak dbać o relacje dziecka z dziadkami. Pojechałam z córką do nich a tesciowa już od progu stwierdziła że dziecko jest na tyle duże, że papierosy już mu nie szkodzą, jednak po moich protestach nie paliła przy niej. Następnym razem na prośbę teściów zostałam z córka u nich na noc, teść tak się cieszył, ze od godziny 5 rano nie dał nam spać bo urządził libację alkoholową, chciał podnosić podrzucać dziecko, a sam ledwo trzymał się na nogach. więcej tam nie pojechałam, ale dzwoniłam pytając sie o zdrowie i opowiadając co u dziecka. Oni nigdy nawet sami nie zadzwonili i nie zainteresowali się dzieckiem.
Mąż znęcał się nade mną fizycznie i psychicznie, bywało tak, że atakował też dziecko. Teściowa najpierw dzwoniła do mnie, żebym nie wpuszczała go do domu, bo pwoiedział, że weźmie nóż i zabije mnie i całą moją rodzinę pozniej sama kilkakrotnie mówiła, że mnie zabije, wyzywała, starszyła, że zabiorą mi dziecko, bo mają prawo zabrać ja na tydzień, a nawet, że mają prawo zabrać ja za granicę. teściowie ukryli przede mną również chorobę psychiczną męża o której dowiedziałam sie nie dawno. Od urodzenia dziadkowie widzieli wnuczkę ok 10 razy. Wychowuję ją od początku, sama, nigdy nikt mi w niczym nie pomógł. Nie rozstajemy się nawet na chwilę. Córka jest ze mną bardzo związana, gdyz mieszkamy tylko we dwie i nigdy z nikim nie zostawała beze mnie. jest pogodnym dzieckiem, nie boi się nikogo, nawet nieznajomych, także nawet, gdy widziała ,,nieznanych" dziadków cieszyła się, ale nie wyobrażam sobie, żeby raptem teraz, po moim rozstaniu z ich synem zaczęli zabierać Małą( tym bardziej na noc), bo dopiero po tym, jak mnie zwyzywała, groziła że mnie zabije, i że zabiorą dziecko nawet na tydzień, czy za granicę zadzwoniła pierwszy i ostatni raz, żeby zapytać się kiedy będzie mogła zobaczyć się z wnuczką, a ja pwoiedziałam ze nie wyrażam zgody, z resztą taką radę dostałam od policji . Dodam jeszcze, że toczy się juz sprawa o znęcanie sie fizyczne i psychiczne, pozbawienie ojca praw rodzicielskich. Na policji zgłaszałam wcześniej, ze teściowa mi tak grozi i ubliża, ale zdecydowałam, że nie będę jednak wszczynać śledztwa w tej sprawie, mimo, że mam nagraną na dyktafonie jedną z awantur, w której właśnie grozi, że mnie zabije.
madzia068 jest off-line  
24-09-2009, 23:23  
madzia068
Użytkownik
 
Posty: 71
Domyślnie RE: czy sąd może, nie pozwolić na widzenia dziecka z dziadkami?

Mam jeszcze pytanie. czy moglabym ewentualnie zwrócić się do sądu, o opinię psychologa???
madzia068 jest off-line  
25-09-2009, 01:23  
grzegorz97
Zbanowany
 
Posty: 1.321
Domyślnie RE: czy sąd może, nie pozwolić na widzenia dziecka z dziadkami?

Dziadkowie nic nie mają do dziecka, a w tym wypadku tym bardziej nic. Jeśli babka założyła sprawę do sądu i dostałaś już pozew to odpisz do sądu pismo pod tytułem " pismo procesowe" i napisz tam dokładnie to co napisałaś w swoim poście. To w zupełności wystarczy by sąd odrzucił prośbę teściowej.
grzegorz97 jest off-line  
25-09-2009, 13:09  
madzia068
Użytkownik
 
Posty: 71
Domyślnie RE: czy sąd może, nie pozwolić na widzenia dziecka z dziadkami?

Dziękuję za odpowiedź. Mam jeszcze jedno pytanie, czy ta sprawa na pewno skończy się w sądzie, czy może zdarzyć się, że rozstrzygnie się to bez rozprawy?
madzia068 jest off-line  
25-09-2009, 14:33  
grzegorz97
Zbanowany
 
Posty: 1.321
Domyślnie RE: czy sąd może, nie pozwolić na widzenia dziecka z dziadkami?

Na pewno skończy się w sądzie, chyba że ktoś z sądu wytłumaczy teściom że nie ma sensu wnosić sprawy do sądu bo na dzień dobry jest to sprawa przegrana. W temacie spraw związanych z zarządzeniami opiekuńczymi na sprawie oprócz sądu wymagana będzie obecność ławników
grzegorz97 jest off-line  
25-09-2009, 16:11  
majaen
Użytkownik
 
Posty: 95
Domyślnie RE: czy sąd może, nie pozwolić na widzenia dziecka z dziadkami?

Madzia068
Jeśli teściowie złożyli w sądzie wniosek o ustalenie ich widzeń z Twoim dzieckiem, żadnej sprawy w sądzie nie będzie ponieważ dziadkowie nie mają prawa ubiegać się o to. Opieka, wychowanie, piecza nad dzieckiem spoczywa na barkach rodziców a nie dziadków i tylko rodzice mogą domagać się w sądzie uregulowania podobnych kwestii. W opisanym przez Ciebie przypadku nie ma żadnej podstawy prawnej do wszczęcia postępowania przez sąd rodzinny.
majaen jest off-line  
25-09-2009, 16:29  
grzegorz97
Zbanowany
 
Posty: 1.321
Domyślnie RE: czy sąd może, nie pozwolić na widzenia dziecka z dziadkami?

majaen
znam życie i należy przyjąć że dziadkowie mogli złożyć wniosek o zarządzenia opiekuńcze a w nim stek kłamstw o rzekomym złym wychowywaniu, znęcaniu się nad dziećmi przez matkę etc. Oczywiście na końcu pisma pobożne życzenia by sąd powierzył im opieke bo to ich wnuczek itd. W takim wypadku niezależnie od tego kto składa taki donos ( czytaj na Wos) Sąd musi zając się tą sprawą i działa bardzo szybko , czasami to kwestia nawet godzin. Jednak madzia068 nie musisz się niczego bać. Weź ten tekst który napisałas wcześniej i w razie co wręczysz go sądowi. Na rozprawie możesz być zdenerwowana i nie będziesz w stanie wszystkiego , po kolei i w jako takim składzie powiedzieć. Musisz się liczyć z tym że sprawa może być a i niespodziewanie może pojawić się w Twoim domu kurator sądowy.
grzegorz97 jest off-line  
25-09-2009, 16:30  
mama230780
Stały bywalec
 
mama230780 na Forum Prawnym
 
Posty: 491
Domyślnie RE: czy sąd może, nie pozwolić na widzenia dziecka z dziadkami?

http://forumprawne.org/prawo-rodzinn...wnuczkami.html


drodzy Forumowicze...najpierw znajomosc prawa a potem porady...oj oj oj
mama230780 jest off-line  
25-09-2009, 20:24  
majaen
Użytkownik
 
Posty: 95
Domyślnie RE: czy sąd może, nie pozwolić na widzenia dziecka z dziadkami?

Przeczytałam i utwierdziłam się w swoich przekonaniach. Dzięki.

Grzegorz97
Pewnie znasz życie ale doradzasz "NA PEWNO skończy się w sądzie" a skąd masz taką pewność, skoro nie wiemy nawet o co wnosili dziadkowie. Wróżką-jasnowidzem jesteś?
majaen jest off-line  
26-09-2009, 11:23  
madzia068
Użytkownik
 
Posty: 71
Domyślnie RE: czy sąd może, nie pozwolić na widzenia dziecka z dziadkami?

Dziadkowie wnosili o uregulowanie stosunków z wnuczką, a mianowicie o to, by zabierać ją na jeden cały weekend w miesiącu.
madzia068 jest off-line  
26-09-2009, 11:29  
Użytkownik
Gość
Domyślnie RE: czy sąd może, nie pozwolić na widzenia dziecka z dziadkami?

Napisz odpowiedź na pozew. Opisz całą sytuację. Podkreślaj że stosunki z tesciami odbiegają daleko od normy.
Powołaj świadków - matkę, rodzeństwo, przyjaciółkę które potwierdzą Twoją gehennę.
Wnioskuj o przeprowadzenie badań psychologicznych , o kuratora w czasie spotkań...
 
26-09-2009, 11:30  
Lollaa
Początkujący
 
Posty: 1
Domyślnie RE: czy sąd może, nie pozwolić na widzenia dziecka z dziadkami?

Sąd może (!!!) pozwolic na widzenia dziadków z wnukami!! I uwierz mi wcale nie są to proste sprawy do rozwiązania.. Rozwiodłam się z mężem, wyrok sądu był jednoznaczy... orzeczenie jego winy i ograniczenie praw w kwestii wychowywania dziecka, ścisle określone Jego widzenia z naszym dzieckiem.. Fakt faktem sąd przychylił się do jego prośby i mógł zabierac dziecko do siebie, a mieszkał i nadal mieszka wraz ze swoimi rodzicami. I to oni stworzyli mi najwięcej problemów..sprawa ciągnęła sie przez 2 lata, usłyszałam wiele zarzutów przeciwko sobie i oczywiście oskarżenia typu:nie pozwalała nam widywac się z wnukiem, ukrywala go przed nami, nie mamy z nim w ogóle kontaktu, że to ONI wychowywali mi dziecko przez jego 1,5 pierwszego roku życia! To wszystko były bzdury, sama zajmowałam się dzieckiem, bo jego ojca nigdy przy nas nie było. A kontakt między dziadkami a wnukiem był..swojego czasu, nawet co drugi dzień.. nie chciałam kontaktu zabraniać, by dziecko w przyszłości nie miało mi tego za złe.. Później zrozumiałam, że po prostu dąża do tego by odebrac mi dziecko.. Zażądali rzeczy dla mnie niedopuszczalnych.. według ich pozwu widziałabym się mniej niż oni z własnym dzieckiem.. ich syn, a mój były mąż nie nalegał na tyle widzeń, ile oni. Zaczęłam zbierac dowody, na to, że mój syn widuje się z dziadkami. Miałam zdjęcia na których widniała data dnia, w którym dziadkowie przyjeżdzali po syna. Pozwalałam im na wdzenia a jednocześnie bałam się o syna.. uważałałam, ze syn służy im za wyrobienie sobie dobrej opinii wśród ludzi( że niby troskliwi, itd) bo jednak nienalezycie opiekowali się nim.. nie będę wgłębiac sie w to bardziej szczegółowo.. Do tego Dziadek mojego syna od zawsze był awanturnikiem.. parę razy wszczynał bójki, raz pobił jedego pana, w skutek czego ten trafił do szpitala na długi okres czasu. Sprawa trafiła do prokuratury..i to wszytsko przedstawiłam w sądzie...i prosiłam by to sprawdzono! I co??!! Miałam pecha, trafiłam na stroniczego Sędzie, który nie wzięł pod uwagę moich zdjęć, ani nie sprawdził w prokuraturze czy na pewno taka sytuacja miała miejsce( chociaż jedno zgłoszenie na policję w podobnej sprawie wobec dziadka mojego syna przedstawił na sprawie; jak widać było później w sumie niepotrzebnie),nie zwracała uwagi na ich potknięcie w trakcie przesłuchań, nie słyszała, że spawy o których mówia jedna drugiej zaprzecza, itd. Wiedziałam że nie mam szans z podejściem do sytuacji przez takiego Sędzię!! Moi byli teściowie i mój byly mąż podkreślam mieszkają razem, mimo to dziadkowie mojego syna dostali prawo do widzeń (1 dzień) co koliduje z decyzją sądu okręgowego co do mojego rozwodu z byłym męzem, ponieważ dzięki temu ojciec naszego dziecka korzysta dodatkowo z widzeń z dzieckiem przez swoich rodziców i oni tak samo, gdy widzenia ma ich syn !! Prawo jest beznadziejne w takich właśnie przypadkach, a co do zachowania Sedziego który nas prowadził nie mam słów!! Także radzę dobrze sie przygotować na taka rozprawę, zebrać dużo dowodów (choć przy takim szczęściu jak jak miałam i tak może być niczym) i życzę powodzenia!!Oby Tobie się udało..Niestety ja muszę zyć według kalendarza i z zegarkiem w ręce.
Lollaa jest off-line  
26-09-2009, 12:00  
grzegorz97
Zbanowany
 
Posty: 1.321
Domyślnie RE: czy sąd może, nie pozwolić na widzenia dziecka z dziadkami?

Nie jestem wróżką, jednak jeśli umieścili coś co wskazuje że dziecku dzieje się krzywda, lub sprawowana opieka nad dzieckiem jest niewłaściwa,sąd natychmiast mając na uwadze dobro dziecka zainteresuje sie tą sprawą, co często w konsekwencji powoduje jedynie zarządzenia opiekuńcze w postaci ustanowienia kuratora dla dziecka. Nie zawsze jest to dobre wyjście, bo i różni są kuratorzy. Częściej szkodzą , niż pomagają, ale takie jest życie. W takim kraju mieszkamy. Prawo w Polsce nie jest złe, jednak jego interpretacja i wykonanie budzi bardzo wiele wątpliwości.
grzegorz97 jest off-line  
26-09-2009, 13:57  
SYNTIA
Stały bywalec
 
Posty: 492
Domyślnie RE: czy sąd może, nie pozwolić na widzenia dziecka z dziadkami?

UWAGA!!!
Znowelizowany kodeks rodzinny wprowadził zmiany mówiące o tym,że z mocy prawa (a nie na podstawie postanowienia sądu) DZIADKOWIE mają prawo i obowiązek widywać się z dzieckiem, dzwonić itd.
Jednak na wniosek rodzica może być to prawo odebrane lub ograniczone.
Poprzednio było tak,iż to dziadkowie musieli występować do sądu o uregulowanie widzeń z wnukami, a teraz to rodzic lub inna zainteresowana osoba będzie musiała wystąpić do sądu o ograniczenie lub zabrania tych praw dziadkom.
Drodzy państwo zatem prawnie dziadkowie mogą spotykać się z wnukami,a nawet mają taki obowiązek.
I zwracam również uwagę na to ,że nie odpowiadamy na forum tak jak nam się wydaje tylko zgodnie z obowiązującym prawem!
Pozdrawiam
SYNTIA jest off-line  
26-09-2009, 15:39  
madzia068
Użytkownik
 
Posty: 71
Domyślnie RE: czy sąd może, nie pozwolić na widzenia dziecka z dziadkami?

czy w takim razie, biorąc pod uwagę treść mojego postu sąd ma podstawy prawne do odebrania dziadkom praw widywania się z dzieckiem??
madzia068 jest off-line  
Odpowiedz

Podobne wątki na Forum Prawnym
Wątek
§ Widzenia z dziadkami (odpowiedzi: 8) Witam. Mam pewien problem. Jestem po rozwodzie, dzieci nie maja kontaktu z ojcem, widzą go jakieś dwa razy w roku. Oprócz tego podobno rozmawiają z...
§ Widzenia z dziadkami (odpowiedzi: 3) Witam dziadkowie mojego dziecka od strony ojca chcą żebym przyjeżdżała do nich z dzieckiem, jednak ja powiedziałam że jeśli chcą zobaczyć wnuka to...
§ Widzenia z dziadkami (odpowiedzi: 5) Witam, mój problem wygląda następująco. Jestem żonaty od sierpnia 2009, żona ma córke z wcześniejszego nieformalnego związku.Przez pierwszy rok życia...
§ Widzenia wnuczki z dziadkami (odpowiedzi: 6) Czy dziadkowie maja prawo by zabierac raz na jakis czas wnuczke do swojego mieszkania . Mieszkamy w odległości 20 min drogi pieszo od miejsca gdzie...
§ Widzenia z dziadkami - wątpliwości (odpowiedzi: 2) Witam wszystkich :) Mam pytanie: Czy jeśli dziadkowie wniosą na sprawie o alimenty od nich na rzecz wnuka, kontr pozew dotyczący uregulowania...
§ widzenia dziecka z dziadkami ... (odpowiedzi: 4) witam wychowuje sama dziecko które ma 2 latka ojciec dziecka płaci alimenty jest za granica nie interesuje się małą czy moim obowiązkiem jest dawanie...


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 14:05.