Nieletni a wyrodni rodzice - Forum Prawne

 

Nieletni a wyrodni rodzice

Witam. Sprawa wygląda następująco: Nieletnia osoba, która zgłasza się do mnie z prośbą o pomoc. Opowiada mi o swoim życiu. Ojciec od lat nie żyje. Matka znalazła "nowego męża". Nowy mąż, nowe dziecko. Stare dziecko ...



Wróć   Forum Prawne > Pomoc prawna z zakresu prawa prywatnego > Prawo cywilne > Prawo rodzinne i opiekuńcze


Odpowiedz
 
07-11-2018, 21:45  
Nerra
Początkujący
 
Posty: 4
Domyślnie Nieletni a wyrodni rodzice

Witam.
Sprawa wygląda następująco:
Nieletnia osoba, która zgłasza się do mnie z prośbą o pomoc. Opowiada mi o swoim życiu. Ojciec od lat nie żyje. Matka znalazła "nowego męża". Nowy mąż, nowe dziecko. Stare dziecko jest niepotrzebne, niekochane, wyganiane, bite przez ojczyma, matka go nie chce. Chłopaczek często tuła się po dziadkach. Strasznie boi się tego, że jak komuś powie, wyzna prawdę, trafi do ośrodka. Próbowałam się już dziś natychmiast kontaktować z jego szkołą-pedagogiem. Umówiłam się z nią na piątek. Podobno nawet nikt nie zgłaszał dramatu dzieciaka.
Czy i jak jestem mu w stanie pomóc? Gdzie się mogę jeszcze udać? Czy istnieje jakieś rozwiązanie, które ochroni dziecko przed ośrodkiem?
Nie wiem, czy dobrze myślę- by w pierwszej kolejności udać się na policję, zgłosić bicie dziecka przez ojczyma, może w chwili, gdy on zniknie z ich życia, matka zajmie się dzieckiem? Nie chcę mu zaszkodzić, chciała bym pomóc i go chronić, zanim zupełnie nie straci wiary w nas dorosłych, zanim nie zamknie się w sobie w przekonaniu, że i tak nikt mu nie pomoże.
Nerra jest off-line  
08-11-2018, 01:36  
eniebieska
Użytkownik
 
Posty: 319
Domyślnie RE: Nieletni a wyrodni rodzice

rozwiązaniem alternatywnym do placówki mogliby być dziadkowie, o ile kwalifikowaliby się do ustanowienia ich rodziną zastępczą, ale to oni powinni zawnioskować o to

w zbyt szybkie, o ile w ogóle w zniknięcie ojczyma z ich życia nie wierzę to jeszcze mam problem - jeśli matka toleruje takie zachowanie męża to być może wprowadzenie jakichkolwiek sankcji prawnych przeciwko niemu spowoduje, iż matka będzie drugą aktywną "krzywdzicielką" starając się aby było to niewidoczne na zewnątrz
pomijam to, że jeśli opis odzwierciedla faktyczną sytuację dziecka to matka również stosuje przemoc psychiczną

jest dość ważna zasada udzielania pomocy - "poszkodowany" musi być bezpieczny, a interwencja musi być profesjonalna (czyt. ostrożna)

można jeszcze sprawdzić czy rodzina jest znana MOPS

jeszcze jedno mi chodzi po głowie - czy jest pewność, że matka ma go poniżej pleców? może trzeba dotrzeć do ludzi lepiej znających rodzinę, bo wiele dzieci nie radzących sobie z problemami (np. rekonstrukcji rodziny) "malują rzeczywistość" tym co zobaczą w paradokumentach tv, szukają dla siebie uwagi i pierwszeństwa
eniebieska jest off-line  
08-11-2018, 08:25  
Nerra
Początkujący
 
Posty: 4
Domyślnie RE: Nieletni a wyrodni rodzice

Bardzo dziękuję za tak szybką odpowiedz. Informacje, które zawarłam, są infomacjami od samego dziecka, ale i od środowiska w koło niego (sąsiedzi, znajomi etc).
Dziadowie, którzy młodego przygarniają, mają zapewne swoje lata, dodatkowo, są to dziadkowie ze strony mamy. Tych 2 już nie ma. Również, co udało mi się dowiedzieć dziś od niego (prosiłam go wczoraj, by się jeszcze ze mną zobaczył- zależy mi na tym, by dzieciaka nie zostawić samemu sobie- przyszedł), że jak jego ojczym wyjeżdża, jest spokój i "normalnie" w domu. Zdarza się podobno nawet tak, że awantury robią się o to "że wrócił ze szkoły". Z tego co wywnioskowałam z jego opowieści- dziadowie są normalni. Jak za późno wraca do domu, dostaje bure od dziadka, jak coś przeskrobie również "pogadanka" - czyli no takie dobre myślę wychowanie. Boje się tylko jednego, że nie chce mówić o tym innym- prosiłam wczoraj, by poszedł do pedagoga. Nie poszedł. Pytany dlaczego- "Zostały mi 3 lata do 18, wytrzymam, nie chce do ośrodka". Ktoś z dorosłych musiał go panicznie tym nastraszyć.
Na tą chwilę, jestem umówiona z pedagog na piątek. Myślę, że tam może się czegoś więcej dowiem. Może i jego poprosi do gabinetu. Może jak mnie tam zobaczy, otworzy się i przed nią. Tylko co dalej? Ja nie dodawać mu więcej cierpień?
Nt MOPS-u oraz innych instytucji- nie mam żadnych informacji. Podejrzewam, że nikt nic nie wie, skoro nawet szkoła była zdziwiona.
Nerra jest off-line  
08-11-2018, 16:41  
jagna33
Stały bywalec
 
Posty: 1.034
Domyślnie RE: Nieletni a wyrodni rodzice

Kim jesteś dla dziecka? Czy ten chłopiec chciałby zamieszkać z dziadkami? Czy potwierdzają oni jego historię?
jagna33 jest off-line  
08-11-2018, 17:05  
Nerra
Początkujący
 
Posty: 4
Domyślnie RE: Nieletni a wyrodni rodzice

O dziwo jestem zupełnie obcą osobą. Spotkałam go przypadkiem. Studiowałam psychologię i pedagogikę. Pracowałam w domu dziecka, szkole- los mnie jednak koniec końców rzucił w cyferki. Pozostało łapanie w lot, że coś jest nie tak. Od słowa, do słowa dziecko, któremu pomagałam, sie otworzyło. Nie pierwsza taka sytuacja. Niestety pierwsza, z którą nie wiem jak sobie poradzić. Nie pracuje w szkole/ośrodku już, wiec nie mam żadnych możliwości prawnych. Wczoraj nie wiedząc o nim nic, zaczęłam go szukać/liczyć, że pojawi się następnego dnia. Moje miasto nie jest duże. Widząc w którym kierunku idzie do szkoły- udało się. Rzecz jasna- pomogło fb. Dziś dzieciaczki udostępniają tam wszystko.
Co do tematu dziadków- zajmują się nim jak tylko ucieknie z domu do nich. Nie wiem niestety jeszcze, czy są w ogóle w stanie - czy dostaną prawa.
Nerra jest off-line  
09-11-2018, 09:49  
jagna33
Stały bywalec
 
Posty: 1.034
Domyślnie RE: Nieletni a wyrodni rodzice

Cytat:
Napisał/a Nerra Zobacz post
Na tą chwilę, jestem umówiona z pedagog na piątek
jako obca osoba- obawiam się, że niewiele się dowiesz, może spróbuj zaangażować w to dziadków? tzn wspólna wizyta w szkole.
jagna33 jest off-line  
09-11-2018, 10:37  
Nerra
Początkujący
 
Posty: 4
Domyślnie RE: Nieletni a wyrodni rodzice

Nie idę tam, by się tak naprawdę dowiedzieć czegoś, idę by pedagog naświetlić sytuację. Szkoła nie ma bladego pojęcia, co się z nim dzieje- niestety. Pedagog w rozmowie telefonicznej była bardzo zdziwiona tym, co już słyszy- nawet nie miała pojęcia, że on pomieszkuje u dziadków. a wg mnie powinni wiedzieć. Mogą pomóc. Z doświadczenia wiem, że pedagodzy boją się "delikatnych sytuacji". Nie mają przygotowania psychologicznego i zwyczajnie nie wiedzą jak sobie poradzić. Nie chce tylko dzieciakowi zrobić pod górkę. Najpierw pogadać z pedagog, może uda się ją zachęcić do współpracy. Później nie wiem jakim cudem, ale przydała by się wiedza nt tego kto / jakie osoby mają nad nim "opiekę". Czy tylko matka, czy matka z nowym partnerem, a może jeszcze ktoś z dalszej rodziny (na papierze)- może tego się dowiem w szkole. No i oczywiście współpraca z dziadkami, by to oni mieli opiekę. Póki co nie chce ruszać żadnych instytucji, by nie musiał trafić do ośrodka.
Nie ukrywam, że jako "obca osoba" obawiam się iść do dziadków na rozmowę. Mogę zostać źle odebrana. Mogą się wystraszyć, że ktoś "węszy". Mogą mu zakazać mówić-niestety, to częste przekonanie "nie mów nikomu, co się dzieje w domu". Może już próbowali mieć opiekę, ale nie dostali- nie wiem tego. Dlatego wole na spokojnie, by pedagog najpierw porozmawiała z samym dzieckiem, ustaliła jak sytuacja jego wygląda, a dopiero później pomoc tej rodzinie. Ona jako pracująca czynnie w szkole- ma większe możliwości niż ja. Może się spotkać z rodzicami, z dziadkami, może z nimi bez większej krępacji porozmawiać i nie zostanie źle odebrana. Może poprowadzić sprawę i ją pomyślnie dla dziecka zakończyć. A jeżeli faktycznie partner matki jest agresywny- może powiadomić policję. Z matką mieszka 2 dziecko. Ich wspólne. Dużo młodsze. Jego bezpieczeństwo również jest istotne.
Zobaczymy, co wniesie dzisiejsza rozmowa.
Dam znać- bo pewnie jeszcze nie raz, będę szukać porad.
Dzięki serdeczne za pomoc.
Nerra jest off-line  
Odpowiedz

Podobne wątki na Forum Prawnym
Wątek
§ Wyrodni rodzice i inne (odpowiedzi: 1) Witam, problem jest bardzo rozbudowany i tyczy się wielu dziedzin polskiego prawa, ale najlepiej napisać wszystko w jednym temacie, ze względu...
§ Wyrodni rodzice! (odpowiedzi: 7) Witam! Mam 22 lata i jestem zameldowany w domu rodziców.Obecnie jestem bezrobotny i nie mam pieniędzy na naukę a chciałbym kontynuować technikum...
§ nieletni rodzice (odpowiedzi: 22) jestem nieletnią osobą w ciąży. Do końca ciąży zostało mi 3tygodnie. Ojciec dziecka też jest nie letni. Opiekunem prawnym ma być moja mama. Od jego...
§ Nieletni rodzice (odpowiedzi: 0) Witam! Co się dzieje w przypadku, gdy kobieta rodzi dziecko na około 7-8 dni przed uzyskaniem pełnotelności, zaś ojciec dziecka ma dopiero 15 lat?...
§ Nieletni rodzice (odpowiedzi: 4) Mam straszny problem..mam 16 lat i dwu miesięczna córke. jej ojciec akceptuje corke ma jednak ona moje nazwisko a nie jego. Corka ma juz dwa miesiace...


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 04:47.