Pracownik socjalny - Forum Prawne

 

Pracownik socjalny

Witam, Mam bardzo zalamujaca sytuacje. W domu rodzinnym mieszka dwóch moich braci. Kazdy mieszka na innym petrze z rodzina. Brat A mieszka na parterze a brat B na drugim pietrze. Pierwsze pietra jest moje ale ...



Wróć   Forum Prawne > Pomoc prawna z zakresu prawa prywatnego > Prawo cywilne > Prawo rodzinne i opiekuńcze


Odpowiedz
 
19-11-2018, 18:29  
natalia1608
Początkujący
 
Posty: 14
Domyślnie Pracownik socjalny

Witam,


Mam bardzo zalamujaca sytuacje.

W domu rodzinnym mieszka dwóch moich braci. Kazdy mieszka na innym petrze z rodzina. Brat A mieszka na parterze a brat B na drugim pietrze. Pierwsze pietra jest moje ale kuchnie dziele z Bratem B.
Brat A niestety wychodowal 6 krzakow konopi.
Brat A ma czworke dzieci.W domu przebywalo 3 dziec. Bratowa ( zona brata A) przebywala w tym czasie od kliku dni w szpitalu z najmlodszym dzieckiem. Jeden pokoj byl wyremontowany (w tym pokoju znajdowaly sie dzieci) a w drugim byl prawie zakonczony remont. Drugi pokuj nie byl użytkowany ( tym pokoju na luzku brat trzymal swoj zbior). Obydwaj bracia korzystaja z pomocy z Opieki Spolecznej. Niezapowiedziani pracownicy socjalni z Osrodka Pomocy Spolecznie odwiedzili braci w domu. Brat A nie mial posprzatane w domu (faceci, niestety). Pracownicy socjalni widzieli przez okno zbiory brata A i jego bo mial odslonienta zalsone. Brat A widzac pracownikow socjalnych poszedlna gore i ukryl sie z dziecmi na strychu. Brat B otworzyl pracownikom socjalnym dzwi. Pracownik socjalny pinformowal brata B ze chca z nim i z bratem A przeprowadzic wywiad. Brat B powiedzial ze brata A nie ma w domu. Pracownik socjalny powiedzial zeby brat nie cyganil bo widzial Brata A przez okno. Brat B wposcil pracownikow socjalnych, szedl na gore na swoje pietro. Pracownicy socjalni wchodzac do srodka skierowali sie na parter w ktorym mieszkal brat A. Pracownicy socjalni weszli do kazdego pomieszczenia na parterze. Pozniej skierowali sie na pierwsze pietro. Zajrzeli do kazdego pomieszczenia, ktore bylo otwarte. Wyszli z domu i sie pytali brata B gdzie jest najmlodsze dziecko. Pracownicy socjalni powiedzieli bratu B ze brat A ma natychmiast zejsc i znimi porozmawiac bo wezwia policje. Brat B poszedl szukac brata A. Znalaz go na strychu. Brat A pozostawil dzieci pod opieka brata B i zeszedl porozmawiac z pracownikami socjalnymi. Nie wiemy jak przebiegla ta rozmowa ale brat A uciekl z domu. Pracownicy socjalni powrocili z policja do budynku. Pracownicy socjalni kazali zadzwonic bratu B po kogos z rodziny aby przyjechal po dzieci. Brat B zadzwonil. Praconik socjalni wezwal karetke by zabrac dzieci do szpitala aby dzieci zostaly przebadane. Bratowa spotkala sie z dziecimi w szpitalu na SOR. Na pedriatrii pracownik socjaly poinformowal lekarza ze chodzi o przemoc domowa, i ojciec dzieci mial w domu narkotyki. Lekarz stwierdzil ze dzieci sa zdrowe tylko maja brudna buzie i rece. Lekaz powiedzial ze nie bedzie zadnej sprawy do sadu wkladac bo nie stwierdza zadnej przemocy domowej i nie ma podstaw aby pozostaly na obserwacji. Pracownik socjalni klocil sie z lekarzem. Pracownik socjalny powiedzial do matki dzieci ze nie moze z nimi wroci do domu bo tam nie jest czysto i byly w domu narkotyki. Bratowa po wyjsciu ze szpitala pojechala do domu swojej mamy, ktora znajduje sie w innej gminie. Gdy bratowa przebywala u mamy ( lacznie przebywala tam tydzien) dwa razy odwiedzil ja pracownik socjalny jej gminy. Pracownik socjalny nie mial zadnych zarzutow.
Pracownik socjalny (ktory byl u nas w domu) w czasie gdy bratowa byla w domu mamy dzwonil kilka razy dziennie do bratowej z prywatnego (wlasnego) numeru telefonu. Pierwszy raz gdy pracownik socjalny dzwonil do bratowej pytal sie czy Brata A jest zatrzymany przez policje i czy bratowa czegos potrzebuje. Przy kolejnych razach: ze ma nadzieje ze bratowa nie bedzie finansowala adwokata brata, ze nie wie co z bratowa bedzie i ze zawiadomiła sad o calej sytuacji, ze nie wie czy brat bedzie mial ograniczone albo zabrane prawa do dzieci, ze przebywa na urlopie (pracownik socjalny), pytala sie czy byl u bratowej kurator, czy brat jest juz w wiezieniu, ze chce numer telefonu do poloznej, ze jest niebezpiecznie w domu bo brat nie jest w wiezieniu. Po kilku dniach pracownik socjalny zadzwonil do bratowej, przekazal bratowej ze jak posprzata dom to sprawdza jej warunki. Wtedy pracownik socjalny zadecyduje czy bratowa moze wrocic do domu z dziecmi. Bratowa sobie dom posprzatala. Dzis pracownicy socjalni byli w domu sprawdzoc warunki. Pracownik socjalny skrytykowal ze nie potrzebnie jest zrobiony balkon. Przekszadzal prawonikowi socjalnemu kabel od anteny ktory byl przymocowany na suficie, mowil aby bratowa poscierala kurze w drugim pokoju (z tego pokoju bratowa nie korzysta). Lazienka sie swiecila ale pracownik socjalny stwierdzil ze trzeba ja posprzatac. Pracownik socjalny pytal sie sie czy bratowa odslania zaslony. Pracownik socjalny poinformowal bratowa ze w nastepnym tygodniu maja z bratowa duza bracy bo przyjedzie z ,,asystentem,, i musa ustalic grafik dnia. Ze trzeba tu duzo pozadkow zrobic. Zeby bratowa nie zostawala dzieci smame (chociaz nigdy dzieci bez opieki nie byly zostawiane.) Pracownik socjalny powiedzial ze nie jest zle. Bratowa byla dzis tez do kontroli z najmlodszym dzieckiem. W pozniejszej poze dnia przysza na umowiona wizyte polozna, ktora tez nigdy nie miala zarzutow. Podczas wizyty poloznej pracownik socjalny zadzwonil z prywatnego numeru telefonu do bratowej i zapytal sie o zdrowie najmloszego dziecka.
Nigdy nie bylo zadnych skarg ze dzieci w jakis sposob sa zaniedbane/bite przez rodzicow.
Bratowa czuje sie osaczona i bezpodstawnie oskarzona.
Bratowa zdecydowala ze zrezygnuje z pomocy finansowej udzelanej prze Osrodek pomocy spolecznej.
Czy pracownicy socjalni przekraczaja swoje prawa? Kiedy tak jest?
Co mozezmy w takiej sprawie zrobic?
Musi bratowa wposcic pracownikow socjalnych do domu?
natalia1608 jest off-line  
19-11-2018, 19:03  
mpn103
Zbanowany
 
Posty: 657
Domyślnie RE: Pracownik socjalny

Pracownik socjalny to zwykły człowiek, nie musisz go wpuszczać.
A jak już wpuścisz to nie może sobie chodzić "samopas".
U Ciebie ewidentnie przekroczone są granice.
Podejrzewam że ktoś wam chce zaszkodzić.
mpn103 jest off-line  
20-11-2018, 21:14  
natalia1608
Początkujący
 
Posty: 14
Domyślnie RE: Pracownik socjalny

Dziekuje za odpowiedz i zycze powodzenia
natalia1608 jest off-line  
Odpowiedz

Podobne wątki na Forum Prawnym
Wątek
§ Pracownik socjalny i (odpowiedzi: 0) Witam, Mam bardzo zalamujaca sytuacje. W domu rodzinnym mieszka dwóch moich braci. Kazdy mieszka na innym petrze z rodzina. Brat A mieszka na...
§ Pracownik socjalny i (odpowiedzi: 0) Witam, Mam bardzo zalamujaca sytuacje. W domu rodzinnym mieszka dwóch moich braci. Kazdy mieszka na innym petrze z rodzina. Brat A mieszka na...
§ Co może pracownik socjalny ? (odpowiedzi: 1) Witam Mam 21 lat. Jestem w 7 miesiącu ciąży i mieszkam z rodzicami. Jakiś czas temu chciałam korzystać z pomocy miejscowego OPSu, lecz zmieniłam...
§ Pracownik socjalny (odpowiedzi: 2) Witam,mam kilka pytań odnośnie pracownika socjalnego:może ktoś mi pomoże.Mam bardzo nadgorliwego pracownika,bardzo bezczelnego i wścibskiego,mam...
§ Pracownik socjalny (odpowiedzi: 4) Witam! Czy w myśl przepisów mogę zatrudniona być teraz na stanowisko pracownika socjalnego. Ukończyłam studia wyższe w 2003 na kierunku -...


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 23:17.