Niepełnoletność a przeprowadzka - Forum Prawne

 

Niepełnoletność a przeprowadzka

Witam, mam 17 lat. Pytań o danym temacie jest tutaj mnóstwo, ale nie mogę znaleźć sytuacji adekwatnej do mojej. Ostatnimi czasy moja sytuacja dot. zamieszkania jest bardzo (że tak ujmę) dziwna. Muszę na początku wspomnieć ...



Wróć   Forum Prawne > Pomoc prawna z zakresu prawa prywatnego > Prawo cywilne > Prawo rodzinne i opiekuńcze


Odpowiedz
 
25-11-2018, 23:06  
Alonea
Początkujący
 
Posty: 1
Domyślnie Niepełnoletność a przeprowadzka

Witam, mam 17 lat. Pytań o danym temacie jest tutaj mnóstwo, ale nie mogę znaleźć sytuacji adekwatnej do mojej.
Ostatnimi czasy moja sytuacja dot. zamieszkania jest bardzo (że tak ujmę) dziwna.
Muszę na początku wspomnieć że od ponad 10 lat mieszkam sama z tatą, a mama w oddalonym o kilka km mieście wraz z moją młodszą siostrą i mężem. Od małego dziecka byłam nauczona i zmuszona do sprzątania, gotowania, robienia zakupów itp. musiałam sobie sama ze wszystkim radzić bo nikt mi z niczym nie pomógł. Doprowadziło to do tego że mój wiek nie jest adekwatny do mojego wieku umysłowego.
Mój ojciec nie dba o siebie, nie pilnuje porządku w domu jak i tego żeby było coś do jedzenia (poza szynką, serem czy też makaronem i sosem z torebki), mną się mało interesuje, a o sytuacji jego psychicznej już wolę nie wspominać. Znosiłam to że tak jest przez te wspomniane 10 lat ale na początku października już nie wytrzymałam. po konsultacji z moją Panią psycholog, mamą jak i moim starszym o 3 lata chłopakiem stwierdziłam że przeprowadzę się na miesiąc do mamy, ona nie miała nic przeciwko, siostra jak i jej mąż też nie (mogę nawet powiedzieć że się bardzo cieszyli i powiedzieli że zrobią wszystko co w ich mocy żeby mi pomóc. Zabrałam niezbędne rzeczy i się przeprowadziłam. Ojciec powiedział że jeśli chcę i stwierdzam że tak będzie dla mnie dobrze to nie ma z tym problemu. Pojechałam.
Wszystko było dobrze i każdy był zadowolony... do czasu.
Po 2-3 tygodniach mama wraz z swoim partnerem zaczęli mieć do mnie jakieś pretensje (zapomniałam dodać że mama podczas mojego pobytu tam znajdowała się w Niemczech w pracy), te pretensje były o głupoty np. pościeliłam tylko swoje łóżko, nie włączyłam siostrze mojego laptopa bo chciała pograć (albo o to że nie podałam jej hasła do niego podczas mojej nieobecności w domu), albo o to że cały dzień mnie nie ma w domu. Tłumaczyłam i próbowałam uświadomić całą trójkę o tym że jestem wychowana w trochę inny sposób i nie jestem nauczona i przyzwyczajona do rodzinnego ciepła i nie potrafię cały dzień siedzieć w domu. Jak to mówią "Mów do słupa, a słup jak d***").
Potem zaczęli naciskać na mnie bym skontaktowała się z ojcem i powiedziała mu kiedy wracam. Niechętnie, ale przekazałam mu że zostanę jeszcze na miesiąc, ale pod koniec listopada, a najpóźniej 1 grudnia, wrócę do domu. Zaakceptował to i tak zostałam u mamy jeszcze na listopad. Z perspektywy czasu mogę stwierdzić że to był mój najgorszy błąd. Problemy i pretensje z każdej strony zaczęły się nasilać, aż w końcu się dowiedziałam że matka każe mi "spier..." (nie powiedziała mi tego wprost ale napisała to do mojej młodszej siostry) zaczęłam się pakować, ale nie miałam na to za dużo czasu, bo jakieś 30 min z racji tego że musiałam jechać na praktyki zawodowe.
Torbę z którą przyjechałam do mamy ktoś schował, a partner matki kazał mi się pakować do reklamówek, bo jak stwierdził "nie mam prawa dotykać walizki mojej siostry". Stwierdzili że mam przyjechać po rzeczy przed godziną 17 albo odbiorę je dopiero w poniedziałek.
Był piątek, poprosiłam o dzień wolny w miejscu moich praktyk tłumacząc to problemami rodzinnymi i bez problemu ten dzień dostałam. Po uzgodnieniu wcześniejszym z moim chłopakiem, pojechałam do niego i tylko czekałam aż wróci z pracy żeby pojechał ze mną po te rzeczy. W między czasie, czekając na niego, pisałam z siostrą, która tak jak mama powiedziała mi "spier..." i stwierdziła że "jestem niezrównoważona psychicznie", co jest oczywiście totalną bzdurą, ale kogo z nich to obchodzi? W każdym razie. Przyjechałam po rzeczy o 16:40, oni się nie odezwali ani słowem, nawet nie pomogli znieść toreb, nie odpowiedzieli nawet na moje "narazie", ale mniejsza o to.
W głębi serca czułam to, że wieczorem dostanę wiadomość od ojca o treści "gdzie jesteś" albo "za ile będziesz w domu", ale pomimo tego pomyślałam, że może się równie dobrze wg nie odezwać i uzgodniłam razem z swoim chłopakiem i jego rodzicami (którzy wg nie mieli nic przeciwko) że zostanę u niego do niedzieli. Kiedy chłopak pojechał z swoim ojcem na zakupy zadzwonił telefon. Kto? oczywiście że tata z w/w pytaniem.
Tego samego wieczoru wróciłam do domu. Rozmawiałam z nim i powiedział: każdy rachunek (woda, prąd) powyżej 100/150 zł potrąci mi z kieszonkowego (a mam go 150 zł), za każdą kupioną głupotę (chipsy, czekolada itp.) z pieniędzy domowych potrąci mi z kieszonkowego, nikt nie ma prawa do mnie przychodzić podczas jego nieobecności, za każdą minutę spóźnienia potrąci mi 1 zł z kieszonkowego itp, a jak mi się nie podoba mam iść do mamusi. Powiedziałam mu że ja go proszę o to aby: zadbał o siebie choć trochę i otocznie w okół siebie. Na co on mi odparł że ja mu zasad w jego domu nie będę dyktować i jak coś mi nie pasuje to mam iść do mamusi.

Teraz powiem tak: dziękuję każdemu kto dotrwał do teraz (choć to nawet nie jest 1/50 mojej historii).
Po tym wszystkim moje pytanie brzmi: czy w zaistniałej sytuacji mogę się przenieść choć na klika dni do mojego chłopka, oczywiście za zgodą jego rodziców i z mojej własnej woli? oraz czy policja ma prawo mnie od niego zabrać lub zrobić cokolwiek? a może to ja powinnam się tym sama jakoś zająć? Nie mam pieniędzy na jakąkolwiek wizytę u prawnika, a do MOPS'u nie chcę iść. Proszę o jakąkolwiek odpowiedź bo jest to dla mnie naprawdę ważna sprawa!!! Dziękuję jeszcze raz!
Alonea jest off-line  
26-11-2018, 21:18  
jagna33
Stały bywalec
 
Posty: 1.034
Domyślnie RE: Niepełnoletność a przeprowadzka

Cytat:
Napisał/a Alonea Zobacz post
czy w zaistniałej sytuacji mogę się przenieść choć na klika dni do mojego chłopka, oczywiście za zgodą jego rodziców i z mojej własnej woli?
nie
jagna33 jest off-line  
Odpowiedz

Podobne wątki na Forum Prawnym
Wątek
§ Niepełnoletność (odpowiedzi: 1) Niepełnoletność słyszałem ze pedofilia to zainteresowanie osobą poniżej 16 roku życia a z osobą w wieku 16+ można uprawiać seks i to jest legalne...
§ Niepełnoletność (odpowiedzi: 0) Witam. :) Mam pytanie, czy jeśli chcę jechać Chorwacji przez Wiedeń, sama, prywatnie i wszystkie granice będę przekraczać w dniu 18stki (a...
§ Niepełnoletność (odpowiedzi: 0) Witam. :) Mam pytanie, czy jeśli chcę jechać Chorwacji przez Wiedeń, sama, prywatnie i wszystkie granice będę przekraczać w dniu 18stki (a...
§ Niepełnoletność (odpowiedzi: 4) Witam. Chciałbym zadać dość banalne (tak sądzę), lecz dla mnie bardzo istotne pytanie. Przepraszam od razu, jeśli nie piszę tutaj gdzie powinienem,...
§ Niepełnoletność i przeprowadzka (odpowiedzi: 4) Witam ! Wiem, że na tym forum na pewno już nie raz ciągnął się temat : "Przeprowadzki niepełnoletnich". Chciałabym jednak byście wysłuchali mojej...


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 14:42.