(Nie)uzasadniona interwencja pracownika sklepu - Forum Prawne

 

(Nie)uzasadniona interwencja pracownika sklepu

W sobotę 05.01.2018 r. w godz. 18-19 wraz z żoną i dwójką naszych dzieci robiliśmy zakupy w sklepie Ikea w Krakowie. Po opłaceniu wszystkich zakupów w kasie, żona odeszła kupić coś do jedzenia, ja zaś ...



Wróć   Forum Prawne > Pomoc prawna z zakresu prawa prywatnego > Prawo cywilne > Prawo rodzinne i opiekuńcze


Odpowiedz
 
06-01-2019, 11:46  
oper4
Początkujący
 
Posty: 15
Domyślnie (Nie)uzasadniona interwencja pracownika sklepu

W sobotę 05.01.2018 r. w godz. 18-19 wraz z żoną i dwójką naszych dzieci robiliśmy zakupy w sklepie Ikea w Krakowie. Po opłaceniu wszystkich zakupów w kasie, żona odeszła kupić coś do jedzenia, ja zaś wraz z dwójką glodnych dzieci (syn niecałe 2 lata, córka - 7 lat) zostałem obok kas. Syn zaczął płakać, głośno wołając "gdzie jest mama", zaczął też ode mnie odchodzić. Spokojnym głosem bezskutecznie próbowałem go do siebie przywołać. Znając jego usposobienie i "możliwości", nie próbowałem go siłą zatrzymywać, żeby nie zaczął jeszcze głośniej płakać i jednocześnie żeby mu nie ulegać- wymusza płaczem uwagę żony itd. Jednocześnie musiałem na oku mieć też córkę, która spokojnie stała niedaleko nas.
Płaczącym dzieckiem -które ja cichym głosem przywoływałem do siebie, zainteresowała się pani z obsługi Ikei. Od razu uznała, że dziecko się zgubiło, skoro krzyczy z płaczem "gdzie jest mama". Na początku nie wtrącałem się, stojac kilka metrów dalej od syna, w nadziei, że rozmowa z panią skieruje uwagę synka na inne "tory", a w efekcie dziecko się uspokoi. Po chwili zorientowałem się, jednak, że pani z obsługi rzeczywiście myśli, że dziecko się zgubiło. Podszedłem do ww. pani i syna, by wyjaśnić zajście- spokojnie oświadczyłem, że to moje dziecko, że żona stoi niepodal w kolejce, widząc niedowierzanie w oczach pani z Ikei, dodałem, że mogę okazać dowód osobisty. 20 metrów od nas stał ochroniarz, który kojarzył mnie i córkę- pół godziny wcześniej, podczas nieobecności żony i syna, pytałem się go o coś. Pan ochroniarz w miarę niefortunnego dla wszystkich stron rozwoju wydarzeń, zapobiegliwie oddalił się, by nie być świadkiem zdarzenia.
Pani nie była przekonana moimi wyjaśnieniami, bo bezceremonialnie wzięła syna za rękę i zaczęła odchodzić z nim celem szukania jego mamy. Wówczas osłupiałem i widząc, że dla pani z Ikei jestem prawdopodobnie potencjalnym przestępcą, głośno krzyknąłem w stronę kolejki, w której stała żona- coś w rodzaju "Ania, chodź tu szybko".
Na szczęście dla mnie żona uslyszawszy mój krzyk, podbiegła do nas. Żona oświadczyła że jest matką, że syn znajduje się pod moją opieką, że syn wymusza płaczem i krzykiem jej uwagę.
Po ww. incydencie złożyliśmy ustną skargę u osoby, którą wskazano jako bezpośredniego przełożonego ww. pani.
Moje pytanie: co mogę na przyszłość zrobić w podobnej sytuacji? Wg mnie pani z Ikei za dużo sobie pozwoliła- powinna spokojnie obserwować sytuację, mogła wezwać ochroniarza, który był niedaleko, mogła wezwać policję, jeśli podejrzewała, że nie jestem ojcem (skoro dziecko cały czas płacze i krzyczy: "gdzie jest mama"). Przez cały czas mój syn był bezpieczny, pod moją opieką, tyle że płakał i lamentował oraz odchodził ode mnie. Pytam też, bo mogę mieć też kiedyś podobną sytuację w miejscu publicznym z córką- jak "ostudzić" zapędy osób postronnych, które nie zważając na nic, interweniują jak "słoń w składzie porcelany" i mimo dobrych chęci, łamią prawo, nie dając mi czasu na wytłumaczenie, a samemu nie poczuwając się do jakichkolwiek tłumaczeń. Ja osobiście bałbym się brać obce dziecko za rękę, jeśli obok ktoś bez agresji mówi, że jest rodzicem....

Wysłane z mojego Redmi 5 przy użyciu Tapatalka
oper4 jest off-line  
06-01-2019, 13:23  
Kanas
Moderator
 
Kanas na Forum Prawnym
 
Posty: 19.293
Domyślnie RE: (Nie)uzasadniona interwencja pracownika sklepu

Cytat:
Napisał/a oper4 Zobacz post
co mogę na przyszłość zrobić w podobnej sytuacji?
W odpowiedni sposób zajmować się dzieckiem. Nie widzę tu niczyjej winy poza Twoją i żony.
Kanas jest off-line  
06-01-2019, 13:33  
2zona
Stały bywalec
 
Posty: 7.938
Domyślnie RE: (Nie)uzasadniona interwencja pracownika sklepu

Niespełna 2 latek powinien być trzymany za rękę lub posadzone w wózku skoro delikatnie mówiąc nie słucha się Pana i nie wraca. Kobieta zareagowała prawidłowo to Pan sobie z dzieckiem nie poradził i od razu nie reagował na oddalenie się syna od Pana dlatego też nie był Pan wiarygodnym opiekunem dla Pani z Ikei.
2zona jest off-line  
06-01-2019, 13:42  
karlesniak
Stały bywalec
 
Posty: 1.216
Domyślnie RE: (Nie)uzasadniona interwencja pracownika sklepu

Dziwne było by gdyby nie zareagowała.W sumie to ona powinna wezwać policję ma pan rację tylko wtedy to wy rodzice mielibyście problemy. Od pilnowania dziecka w sklepie są rodzice więc skoro pan wie jak zachowuje się syn bez mamy to może pan niech staje w kolejce albo po prostu dzieci zostają w domu. Skoro pan się dziećmi zajmował A dziecko krzyczy w sklepie to może trzeba je zabrać na spacer,zainteresować czymś ponieważ w sklepie są setki klientów i nie każdy lubi dzieci.
karlesniak jest off-line  
06-01-2019, 15:16  
eniebieska
Użytkownik
 
Posty: 289
Domyślnie RE: (Nie)uzasadniona interwencja pracownika sklepu

dodam jeszcze, że sklep nie jest miejscem do trenowania umiejętności dziecka, szczególnie jeśli wiecie, że z tym mogą być problemy
i może proszę się cieszyć, że była to tylko powoli odchodząca, chcąca pomóc pani z obsługi sklepu a nie osoba chora psychicznie lub dewiant...
eniebieska jest off-line  
06-01-2019, 22:54  
Szymciasty
Stały bywalec
 
Posty: 462
Domyślnie RE: (Nie)uzasadniona interwencja pracownika sklepu

Nie bardzo rozumiem o co panu chodzi. Dzieciak łazi po sklepie i ryczy, a pan stoi kilka metrów dalej gapi się i coś szepcze. Sam ma kilkuletnie dziecko ale jakoś nie wyobrażam sobie takiej sytuacji w moim wykonaniu.
Aby uniknąć podobnych nieporozumień należy należycie zajmować się dzieckiem.
Szymciasty jest off-line  
Odpowiedz

Podobne wątki na Forum Prawnym
Wątek
§ Likwidacja sklepu i przeniesienie pracownika. (odpowiedzi: 2) Witam, chciałbym od was drodzy forumowicze dowiedzieć się co mogę zrobić w przypadku który za chwile opiszę. Jestem zatrudniony na umowę na pół...
§ błąd pracownika sklepu rękojmia zamiast ustawy (odpowiedzi: 15) Witam, Zakupiłem sprzęt w RTV EURO AGD, jako osoba fizyczna, nie na firmę. Sprzęt się popsuł, poszedłem i zareklamowałem z tytułu ustawy z...
§ Likwidacja sklepu - prawa pracownika (odpowiedzi: 1) Witam serdecznie :) Sprawa wygląda następująco: Szef mamy likwiduje sklep o czym powiadomił mamę na początku września (nie dając jej żadnego...
§ Prawa pracownika sklepu z fajerwerkami (odpowiedzi: 2) Po pierwsze przepraszam bo być może pisze w złym dziale ale jest to moja pierwsza wypowiedź i nie orientuje się tutaj za bardzo jeszcze.Mam pytanie,...
§ przenisienie pracownika do innego sklepu (odpowiedzi: 7) proszę o pomoc!!! Przez dwa tygodnie byłam na tzw L4 na dziecko (syn ur w listopadzie 2004r), i pierwszego dnia po zwolnieniu miałam być w pracy na...


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 16:34.