wspólne konto w banku z małżonkiem - Forum Prawne

 

wspólne konto w banku z małżonkiem

Pobraliśmy się rok temu, mamy 3 miesięczną córeczkę. Wychowuję córeczkę i nie mam żadnych dochodów, ani macieżyńskiego. Mieszkamy w mieszkaniu należącym do teściowej, jesteśmy z dzieckiem na utrzymaniu męża, mąż nie pracuje nigdzie na etacie, ...



Wróć   Forum Prawne > Pomoc prawna z zakresu prawa prywatnego > Prawo cywilne > Prawo rodzinne i opiekuńcze


Odpowiedz
 
06-02-2019, 17:28  
antonin
Początkujący
 
Posty: 9
Domyślnie wspólne konto w banku z małżonkiem

Pobraliśmy się rok temu, mamy 3 miesięczną córeczkę. Wychowuję córeczkę i nie mam żadnych dochodów, ani macieżyńskiego. Mieszkamy w mieszkaniu należącym do teściowej, jesteśmy z dzieckiem na utrzymaniu męża, mąż nie pracuje nigdzie na etacie, gra na giełdzie i posiada kilka nieruchomości oraz samolotów, z których wynajmu żyjemy. Mąż posiada firmę ale jest ona zawieszona.
Nic nie wiem na temat interesów mojego męża gdyz nie ma on ochoty mnie wtajemniczać. O wszystkich wydatkach domowych decyduje on. Nie dostaję od niego żadnych pieniędzy, jeśli coś potrzebuję extra (krem, fryzjer, podpaski), proszę męża i on mi kupuje. Chciałam mieć wpływ na nasze wydatki rodzinne i domowe oraz wspólne konto na wszelki wypadek. Chciałabym również decydować co i za ile jest kupowane ale mąż nie chce dać mi dostępu do żadnych informacji ani pieniędzy. Natomiast ma on wspólne konto ze swoją matką i mówi mi że gdyby coś mju się stało to ja mam się rozmówić z teściową, żeby dała nam na życie.

Czy mogę to uważać to za przemoc ekonomiczną i sytuację w małżeństwie niedopuszczalną? Jestem bowiem ubezwłasnowolniona i w razie jekiegokolwiek wypadku losowego nie mialabym z coreczką z czego życ a i mieszkanie jest na teściową zapisane. Dodam ze tesciowa jest wrogo do mnie nastawiona i na pewno nie dogadałybyśmy się gdyby zabrakło męża.

Nie wiem jak wpłynąć na męża, jest jedynakiem wychowanym tylko przez matkę i nasze zycie przypomina trojkąt, z tym że ja mam w nim najmniej do powiedzenia.

Dodam że mąż jest osobą bardzo majętną a my żyjemy na minimalnym poziomie. Nawet na pralkę nas nie stać (piorę w e frani) ani komputer (mamy taki, ktory pozbawiony jest nawet podstawowych funkcji i programów jak word czy excell) bo mąż macha mi przed nosem kwitkami z supermarketu bym widziała ile go z córcią kosztujemy. Jednocześnie teściowa mieszkająca w osobnym mieszkaniu ma wszystko-sprzęty najdroższe i najnowszej generacji.

Mąż ma też córkę nieślubną 17 letnią na którą łoży (ale bez orzeczonych sądownie alimentów (dogadał się jakoś z jego matką ale ja tych ludzi nawet nigdy nie poznałam i nie wiem na jakich to warunkach działą). On do nich często jeździ.

Ukywa przed znajomymi i wspólnikami fakt, że wzieliśmy ślub i nigdy nikogo poza jego teściową nie poznałam.

Po ślubie przeniosłam się do Warszawy z Wrocławia, żeby mieszkać z mężem ale nie tak to sobie wszystko wyobrażałąm. Nic nie pomagają rozmowy, awantur nie robie z uwagi na maleńką córcię. Mąż mówi, że jeśli chcę mieć jakieś pieniądze, to powinnami ść do pracy a on zostanie z dzieckiem. Tylko że on się do opieki nad niemowlęciem nie nadaje ze względu na wybuchowość a ja karmię piersią i jeszcze dochodze do siebie po komplikacjach przy cesarce i moje pojscie do pracy jest obecnie wykluczone.

Co mogę zrobić w tej sytuacji?
Czy taka sytuacja mogłaby być powodem do rozwodu z winy męża?
Co mogę zrobić gdyby męża zabrakło lub pokłócilibyśmy się/przestałby kupować n am jedenie i płacić rachunki?
Jak moę wpłynąć na męża, żebym miałą jednak wpływ na wspólne finanse i dostęp do jakichkolwiek wspólnych pieniędzy.

Proszę o poradę
antonin jest on-line Raportuj zły post Odpowiedź z cytowaniem Multi- cytowanie tej wiadomości Cytuj zaznaczony tekst
antonin jest off-line  
06-02-2019, 17:35  
karolla0905
Stały bywalec
 
Posty: 6.834
Domyślnie RE: wspólne konto w banku z małżonkiem

Czemu nie masz kosiniakowgo skoro jestes bezrobotna? I dopiero urodzilas?
karolla0905 jest off-line  
06-02-2019, 17:38  
antonin
Początkujący
 
Posty: 9
Domyślnie RE: wspólne konto w banku z małżonkiem

Mam kosiniakowe na rok po 1000 zl miesiecznie ale za to z dzieckiem nie wyzyjemy i nie wynajmiemy mieszkania gdyby cos sie stalo mezowi. poza tym to na rok a co potem?
antonin jest off-line  
06-02-2019, 20:34  
2zona
Stały bywalec
 
Posty: 7.957
Domyślnie RE: wspólne konto w banku z małżonkiem

Jak mężowi coś się stanie to będzie Pani miała spadek lub dziecko będzie miało. Jakoś ciężko mi uwierzyć , że osoba która posiada kilka samolotów i nieruchomości posiada do prania pralką typu frania. Ponadto pisze Pani, ze nie ma kasy na podpaski A co dzieje się z tym 1000 zl kosiniakowego ? To nie jest mało na dodatkowe wydatki ...
2zona jest off-line  
06-02-2019, 20:47  
karolla0905
Stały bywalec
 
Posty: 6.834
Domyślnie RE: wspólne konto w banku z małżonkiem

Co nie zmienia faktu że dochody małżeństwa jesli nie było rozdzielności są wspólne. Coś mi się zdaje że wszytskie te nieruchomości itd to wcale na papierze nie są męża tylko tesciowej.

Moim zdaniem jak najbardziej mozna tu mowic o przemocy ekonomicznej. Mozna spróbować wystąpić do sądu o zaspokojenie potrzeb rodziny skoro mąż nie daje kasy na utrzymanie a zona na razie do pracy pójść nie może. Ale taki pozew to pewnie bedzie 1 szy krok do rozwodu.
karolla0905 jest off-line  
07-02-2019, 01:50  
antonin
Początkujący
 
Posty: 9
Domyślnie RE: wspólne konto w banku z małżonkiem

Dziękuję za podpowiedź.
Rozwód to zawsze jest ostateczność ale boję się o przyszłość moją i dziecka, gdyby zabrakło męża. Mąż nie ma takich dylematów. Pójdę do pracy, a co zrobię wtedy z niemowlęciem?
Spadek... ale na ew. postępowanie spadkowe też trzeba mieć pieniądze oraz z czegoś z dzieckiem żyć do czasu uzyskania ew. spadku.
Nie było rozdzielności majątkowej ale całkiem możliwe że przed ślubem mąż wszystko przepisał na teściową (nie mam możliwości tego sprawdzić) wiec i spadek to byłby duży znak zapytania.
Tak mnie też trudno w to uwierzyć, a jadnak pierzemy we frani, podczas kiedy mąż (lub też jego matka) jest właścicielem kilku samolotów :/ (bo przeciez moge isc do pracy, jesli chce kupic inna pralke).
Kosiniakowe odkładam na czarną godzinę, a nie wydaję na waciki gdyż będą wszystkim, co z córcią posiadamy, gdy takowa nadejdzie.
antonin jest off-line  
07-02-2019, 04:45  
2zona
Stały bywalec
 
Posty: 7.957
Domyślnie RE: wspólne konto w banku z małżonkiem

No a ja nie mam przekonania do tej przemocy ekonomicznej. Przecież maz oplaca rachunki , kupuje jedzenie i chemię dla całej rodziny. Autorka sama napisała, ze maz kupuję i opłaca extra wydatki więc gdzie tu brak zaspokojenia potrzeb rodziny ? Tu bardziej chodzi o fakt, że fizycznie kasę wypłaca maz z konta a nie żona ale czy to już podchodzi pod przemoc to nie wiem. Pytajaca ma również swoje pieniądze (i to nie małe ) natomiast odkłada je na czarną godzinę gdy mąż umrze (kto myśli o śmierci małżonka ? No chyba ze to Pan po 60tce ...) , mąż może twierdzić " kochanie jedzie , rachunki ,ubrania,kosmetyki itp dla calej rodziny biorę na siebie a Ty jeśli coś jeszcze potrzebujesz to masz jeszcze kosiniakowe ...
2zona jest off-line  
07-02-2019, 08:37  
abi28
Stały bywalec
 
Posty: 1.692
Domyślnie RE: wspólne konto w banku z małżonkiem

W pierwszym poście piszesz ze nie masz zadnych dochodów ani macierzynskiego. W kolejnym, ze jednak kosiniakowe masz.
A co z zasiłkiem rodzinnym i 500+? Tez masz i zapomniałaś?
W koncu skoro Ty nie pracujesz, maż nie pracuje kryterium dochodowe zapewne spełniacie.

Wiesz, ze pieniądze, które odkładasz w przypadku rozwodu będą podlegały podziałowi?

Ja tu trochę widzę rozczarowanie tym, ze bardziej liczyłaś na pieniądze męża niż powinnas.

Pralka frania mnie rozczuliła. Choć w sumie zawsze mogła to być tarka do prania w rzece, jak ktoś ma fantazję...
abi28 jest off-line  
07-02-2019, 09:15  
antonin
Początkujący
 
Posty: 9
Domyślnie RE: wspólne konto w banku z małżonkiem

Nie rozumiecie sytuacji. Nie mam zielonego pojęcia o dochodach męża, skąd je ma i czyje ma oraz jak wysokie. Ukrywa wszystkie informacje przede mna- mam się nie interesować. Skoro jesteeśmy wspólnotą małżeńską to czy jest to prawnie uregulowane, że mam prawo do informacji i decyzji na co zostają wydane i ja inwestowane nasze wspólne pieniądze. Może są długi o których nawet nie wiem. Dla mnie takie tajemnice i mój brak dostępu nie tylko do kasy i do wszelkiej informacji jest niedopuszczalne w małżeństwie. Do tego nie rozumiem jego wspólnoty majątkowej z teściową.

P.S. Proszę o porady jak to wygląda z punktyu widzenia prawie, a nie płytkie oceny moralne. Słabe to jest, płytkie i źle o was świadczy.
antonin jest off-line  
07-02-2019, 09:45  
Nibiru H1
Zbanowany
 
Posty: 422
Domyślnie RE: wspólne konto w banku z małżonkiem

Prawnie jest tak że nic nie ugra Pani bez rozwodu.

PS. "Widziały gały co brały".

Wysłane z mojego Redmi Note 4 przy użyciu Tapatalka
Nibiru H1 jest off-line  
07-02-2019, 09:51  
antonin
Początkujący
 
Posty: 9
Domyślnie

Proponowałam otwarcie jednego wspólnego konta na ktore wkladamy co mjesiąc okreslona kwote (a niech bedzie to rowniez kosiniakowe), do ktorego mamy oboje dostep, na wydatki wspolne zw z domem i dzieckiem. Mąż sie nie zgodził na to i powiedział ze dostęp do jego kont ma tylko jego matka, którą jakby coś mu się stało bede musiala ładnie poprosic o kase na zycie dla mnie i dziecka.
Sytuacja jest chora.
Jak to wygląda z prawnego punktu widzenia.
To nie tylko bardzo rozczulajaca panstwa frania...Wg mojego meza i tesciowej dziecku nie potrzebne sa ubrania bo mozna je pozawijac w przescieradła. Jest tego znacznie wiecej ale nie chcialabym panstwa zanadto rozczulac...
Dla sceptykow- na pewno w podobnej sytuacji lekka reka w mig wydalibyscie cale kosiniakowe, a nastepnie blagali meza i tesciowa o pieniadze na zycie...
Tesciowa robi wszystko aby rozbic nasze malzenstwo i pozbyc sie nas ze swojego mieszkania.

Akurat mozemy miec wowczas z corcia ochote na jabłuszko ale maz i tesciowa beda zdania ze wystarczy nam mleko i chleb bo dawniej nawet to bylo towarem deficytowym a ludzie jakos zyli.
Wiec nie mozna nas z dzieckiem zanadto rozpuszczac...
No wlasnie- tesciowa jak miala dziecko to prala na tarce, a ja mam franie i jeszcze narzekam! Dziecku nie są potrzebne zabawki, ubrania, leki, srodki czystosci, pampersy bo kiedys ludzie potrafili sie bez tego wszystkiego obejsc, a slabsze dzieci po prostu umieraly i to byla sluszna selekcja naturalna.
To so sa autentyczne wypowiedzi tesciowej. Moja corcia jesli jest silna to przezyje, a jesli nie przezyje to bedzie lepiej dla ewolucji...
antonin jest off-line  
07-02-2019, 10:11  
karolla0905
Stały bywalec
 
Posty: 6.834
Domyślnie RE: wspólne konto w banku z małżonkiem

Projekty wprowadzenia zmian w przepisach w przypadku przemocy ekonomicznej jak dotad nie weszly w zycie. Trzeba sie opierac na tym co jest. Mozesz sprobowac wniesc do sadu o to zabezpieczenie. Opisac sytuacjr. Sad zdecyduje.
karolla0905 jest off-line  
07-02-2019, 10:20  
MagdaLegionowo
Użytkownik
 
Posty: 54
Domyślnie RE: wspólne konto w banku z małżonkiem

Wstrząsająca historia. Doprawdy nie wiem jak może się Pani zgadzać na życie w takiej rodzinie. Musi Pani jak najszybciej otrzymać pomoc z każdym dniem będzie gorzej ale i trudniej wybrnąć z tej toksycznej sytuacji. Ja bym na Pani miejscu poprosiła o wskazówki w mops, może gdzieś jest jakaś pomoc psychologiczna. Ten człowiek Panią wykończy. Na Pani miejscu jak najszybciej wystąpiła bym z wnioskiem o separacje bądź rozwód, bo ta sytuacja finansowa jest podejrzana !!

A tak od siebie tylko dodam, ze sama jestem mama 2 dzieci , w tym jedno ma pół roku i gdybym nie pracowała to by nas nawet na ten chleb i mleko nie było stać i nikt mi nic nie kazał, ja po prostu muszę. Męża wypłata idzie na kredyt i rachunki a moja na wyżywienie. Mieliśmy wspólne konto ale tak tylko było gorzej. Także Pani sytuacja finansowa wcale nie jest jakaś dramatyczna, hormony po porodzie sie unormują to spojrzy Pani na to z innej perspektywy
MagdaLegionowo jest off-line  
07-02-2019, 13:30  
antonin
Początkujący
 
Posty: 9
Domyślnie RE: wspólne konto w banku z małżonkiem

Prosba do bardziej kompetentnych osób - czy ktos mógłby się wypowiedzieć w temacie? Bo szkoda by było gdyby ktoś szukając odpowiedzi w podobnej sprawie natknął się wyłącznie na pseudo-rady abi28
antonin jest off-line  
07-02-2019, 14:05  
karolla0905
Stały bywalec
 
Posty: 6.834
Domyślnie RE: wspólne konto w banku z małżonkiem

Czego oczekujesz? Jakiej rady? Bo juz ci napisano ze mozesz wystapic o zabezpieczenie potrzeb rodziny do sądu. I to sad oceni sytuacje i podejmie decyzje.
karolla0905 jest off-line  
Odpowiedz

Podobne wątki na Forum Prawnym
Wątek
§ wspólne konto w banku z małżonkiem (odpowiedzi: 0) Pobraliśmy się rok temu, mamy 3 miesięczną córeczkę. Wychowuję córeczkę i nie mam żadnych dochodów, ani macieżyńskiego. Mieszkamy w mieszkaniu...
§ Wspólne konto w banku z niepełnoletnią osobą (odpowiedzi: 3) Witam. Czy jest możliwość załozenia konta z niepelnoletnia osoba ? Chcialbym z dziewczyna zalozyc , ona ma 17lat , natomiast ja jestem pełnoletni...
§ wspólne konto w banku - zajęcie komornicze (odpowiedzi: 0) Witam, mam zajęcie komornicze na pensji, chciałabym jednak mieć konto w banku wspólne z partnerem, czy jeśli partner założy je na siebie, a...
§ przelanie wspólnych pieniędzy w banku na osobne konto (odpowiedzi: 2) Z mężem relacie nam się popsuły. Proszę mi pomóc jakie skutki prawne rodzi przelanie naszych wspólnych oszczędności (do czas załatwienia...
§ Wspólne konto z małżonkiem, a roszczenia osób trzecich przeciwko małżonkowi (odpowiedzi: 3) Wspólnie z żoną posiadamy wspólny rachunek bankowy. Mamy od 13 lat intercyzę. Żona prowadząc swoją działalność gospodarczą ma zobowiązania wobec...


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 19:38.