Porzucenie dzieci przez matke- nawrócenie. Co robić? - Forum Prawne

 

Porzucenie dzieci przez matke- nawrócenie. Co robić?

Witam. Narzeczony ma dwoje dzieci z poprzedniego związku. 1,5 roku trwała batalia o to, aby mógł je chociaż widywać. Matka dzieci uniemożliwiała mu jakiekolwiek kontakty z nimi. Wizyta kuratora oraz badania psychologiczne nie wykazały żadnych ...



Wróć   Forum Prawne > Pomoc prawna z zakresu prawa prywatnego > Prawo cywilne > Prawo rodzinne i opiekuńcze


Odpowiedz
 
27-06-2019, 18:04  
WhiteStone
Początkujący
 
Posty: 7
Domyślnie Porzucenie dzieci przez matke- nawrócenie. Co robić?

Witam.

Narzeczony ma dwoje dzieci z poprzedniego związku. 1,5 roku trwała batalia o to, aby mógł je chociaż widywać. Matka dzieci uniemożliwiała mu jakiekolwiek kontakty z nimi. Wizyta kuratora oraz badania psychologiczne nie wykazały żadnych nieprawidłowości w naszym domu/zachowaniu. Opinie były pozytywne.
Przed ostatnią sprawą (była partnerka chciała najpierw ograniczyć, a potem zmieniła zdanie i chciała całkowicie pozbawić go praw) stwierdziła, że "nie będzie walczyła i odda mu dzieci dobrowolnie". Stwierdziła, że nie chce mieć z nimi kontaktu. Tak też się stało. Dzieci trafiły pod nasz dach razem z rzeczami, zabawkami itp. Dopełniliśmy wsze formalności- mamy już zasądzone alimenty, oraz złożony wniosek do sądu o pozbawienie jej praw rodzicielskich. Dzieci są zapisane do przedszkola, rodzinnej przychodni itd.
Przez 3 miesiące nie utrzymywała z dziećmi kontaktu. Mimo tego, że narzeczony chciał, aby jednak była obecna w ich życiu, ona stanowczo się nie zgodziła. Nie chciała ich widywać, słyszeć, nie wykazała jakichkolwiek chęci, aby mieć z nimi kontakt.
Sprawa o pozbawienie praw jest w toku. Jeszcze nie ma terminu.
Nagle była partnerka narzeczonego stwierdziła, że "zmieniła zdanie i chce widywać dzieci wtedy, kiedy ona zechce bo jest ich matką". Dzwoni, straszy policją, wykłóca się. Dzieci mówią do mnie "mamo". Są z nami zżyte. Są w końcu szczęśliwe, a ona chce to zniszczyć. Na domiar złego córka narzeczonego powtarza o przemocy, której doświadczyła że strony obecnego męża byłej partnerki narzeczonego. Posiadamy nagranie, na którym o tym mówi.

Co mamy zrobić? Czy ona może odebrać nam dzieci? Zrujnować to, co do tej pory przepracowaliśmy z dziećmi? Boimy się o nie, a one są zdezorientowane.

Proszę o pomoc.
WhiteStone jest off-line  
27-06-2019, 22:28  
krzysieksiema
Stały bywalec
 
Posty: 767
Domyślnie RE: Porzucenie dzieci przez matke- nawrócenie. Co robić?

Skoro są alimenty - to jest ustalone (choćby w zabezpieczeniu) miejsce przy ojcu, podnieść że mają już ustalone sprawy codzienne i ich aktualna zmiana jest przeciwna dobru.

Prowadzać dzieci, w placówkach zostawić potwierdzone ksera postanowień- o miejscu przy ojcu, ewentualnie o kontaktach - jeśli będą.

Odebrać to nie może, powinna postarać się o zabezpieczenie i kontakty - zapewne je dostanie, należy go przestrzegać i tyle.

Sąd raczej nie będzie zmieniał swego stanowiska, bo matce się przypomniało że nagle jednak chce dzieci, czeka Was OZSS (d. RODK), względnie instytut psychologi, inni biegli i tyle.
Odnośnie nazywania mamą - nie jest to właściwe, one mają matkę. Tak długo jak matka chce mieć kontakt (i go realizuje) z dziećmi nie należy im wpajać że jest nią inna osoba, takie określanie partnerki ojca może stawiać ojca i partnerkę w złym świetle (no i jest oczywiście złe dla dzieci, które matkę znają).
krzysieksiema jest off-line  
28-06-2019, 08:24  
WhiteStone
Początkujący
 
Posty: 7
Domyślnie

Cytat:
Napisał/a krzysieksiema Zobacz post
Skoro są alimenty - to jest ustalone (choćby w zabezpieczeniu) miejsce przy ojcu, podnieść że mają już ustalone sprawy codzienne i ich aktualna zmiana jest przeciwna dobru.

Prowadzać dzieci, w placówkach zostawić potwierdzone ksera postanowień- o miejscu przy ojcu, ewentualnie o kontaktach - jeśli będą.

Odebrać to nie może, powinna postarać się o zabezpieczenie i kontakty - zapewne je dostanie, należy go przestrzegać i tyle.

Sąd raczej nie będzie zmieniał swego stanowiska, bo matce się przypomniało że nagle jednak chce dzieci, czeka Was OZSS (d. RODK), względnie instytut psychologi, inni biegli i tyle.
Odnośnie nazywania mamą - nie jest to właściwe, one mają matkę. Tak długo jak matka chce mieć kontakt (i go realizuje) z dziećmi nie należy im wpajać że jest nią inna osoba, takie określanie partnerki ojca może stawiać ojca i partnerkę w złym świetle (no i jest oczywiście złe dla dzieci, które matkę znają).
Nikt im tego nie wpaja. Zwracaliśmy im na to uwagę i tłumaczyliśmy, że mamę mają. Córka narzeczonego powiedziała "Ja chce mówić do Ciebie mamo i chce, żebyś Ty była nasza mamą"- nie zmuszaliśmy ich do niczego.

Badania w RODK już były, tak jak pisałam, jednak bardziej pod kątem ojciec-dzieci.
Chodzi o to, że ona próbuje dziećmi manipulować. Narzeczony chciał, aby wizyty miały miejsce w jego obecności. Najpierw się zgodziła, potem nie, potem znowu tak, aż wczoraj zadzwoniła z awanturą (rano ustalili datę widzenia, na którą się zgodziła), że ona ma wyje*ane, bierze dzieci jutro, A jak nie to załatwi to w inny sposób. Kilkukrotnie dzwoniła wczoraj próbując prowokować. Była opryskliwa, szantażowała nas, straszyła policją...Co my mamy zrobić? Ona nie patrzy na dobro dzieci, a na jakąś swoją..."dumę"?
WhiteStone jest off-line  
28-06-2019, 10:23  
eletto
Użytkownik
 
Posty: 80
Domyślnie RE: Porzucenie dzieci przez matke- nawrócenie. Co robić?

Cytat:
Napisał/a WhiteStone Zobacz post

Nagle była partnerka narzeczonego stwierdziła, że "zmieniła zdanie i chce widywać dzieci wtedy, kiedy ona zechce bo jest ich matką".
Cytat:
Napisał/a WhiteStone Zobacz post
Najpierw się zgodziła, potem nie, potem znowu tak, aż wczoraj zadzwoniła z awanturą (rano ustalili datę widzenia, na którą się zgodziła), że ona ma wyje*ane, bierze dzieci jutro, A jak nie to załatwi to w inny sposób.
Napiszcie jej SMS, że stanowczo za często zmienia zdanie, a takie wahania negatywnie wpływają na dzieci i dbając o ich dobro, proponujecie żeby złożyła do sądu wniosek o ustalenie kontaktów z dziećmi. Dodałabym także że prosicie ją o natychmiastowe zaprzestanie kierowania wyzwisk pod Waszym adresem etc. A na czas toczącego się konfliktu (dbając o spokój dzieci i Wasz) proponujecie tylko kontakt przez SMSy (które archiwizujcie, gdyż mogą się przydać).

Myślę że na ten moment spotkania odbywać się powinny na Waszych warunkach, we wskazanym przez Was miejscu, czasie, formie i może w obecności ojca dzieci.
eletto jest off-line  
28-06-2019, 11:22  
WhiteStone
Początkujący
 
Posty: 7
Domyślnie

Cytat:
Napisał/a eletto Zobacz post
Napiszcie jej SMS, że stanowczo za często zmienia zdanie, a takie wahania negatywnie wpływają na dzieci i dbając o ich dobro, proponujecie żeby złożyła do sądu wniosek o ustalenie kontaktów z dziećmi. Dodałabym także że prosicie ją o natychmiastowe zaprzestanie kierowania wyzwisk pod Waszym adresem etc. A na czas toczącego się konfliktu (dbając o spokój dzieci i Wasz) proponujecie tylko kontakt przez SMSy (które archiwizujcie, gdyż mogą się przydać).

Myślę że na ten moment spotkania odbywać się powinny na Waszych warunkach, we wskazanym przez Was miejscu, czasie, formie i może w obecności ojca dzieci.
Próbowaliśmy z nią pisać, rozmawiać i nic. Wczoraj narzeczony wymienil z nią kilkanaście wiadomości, że może spotkać się z dziećmi. Wspólnie ustalili termin i godzinę spotkania- była zachwycona. Godzinę później zadzwoniła z awanturą, że ona bierze dzieci jutro (czyli dzisiaj) i ją to nie interesuje. Jak nie to wezwie policję i/lub "załatwi sprawę inaczej". Takie telefony z awanturą miały miejsce kilkukrotnie.
W tych wiadomościach naprawdę próbowaliśmy jej tłumaczyć, że dzieciom to nie służy, ale ona wychodzi z założenia "moje dzieci, mogę robić co chce, nic mnie nie obchodzi". Ile można słuchać szantażu, że naśle na nas mops, policję i tak dalej? Chcemy żyć normalnie, a przez jej huśtawki nastrojów nie możemy...
WhiteStone jest off-line  
28-06-2019, 12:16  
sposobuzycia
Użytkownik
 
Posty: 210
Domyślnie RE: Porzucenie dzieci przez matke- nawrócenie. Co robić?

Przede wszystkim przestańcie odbierać telefony i odpisywać na SMSy. Napiszcie jedną wiadomość, możecie wysłać pisemnie, za potwierdzeniem odbioru, że zostało ustalone miejsce pobytu dzieci, a kontakty nie, i w związku z zachowaniem matki dzieci (zmiany zdania, terminów, godzin, nagłe i psujące wasze i dzieci plany) do momentu ustalenia kontaktów przed sąd, nie będą one realizowane w żadnym zakresie (o ile takie też jest życzenie dzieci). Jeśli jej zależy, to złoży wniosek do sądu, określi ramy kontaktów, na które będziecie mogli odpowiedzieć. Jeśli nie, problem z głowy, żyjcie dalej (i szczęśliwie).
sposobuzycia jest off-line  
28-06-2019, 13:40  
WhiteStone
Początkujący
 
Posty: 7
Domyślnie

Cytat:
Napisał/a sposobuzycia Zobacz post
Przede wszystkim przestańcie odbierać telefony i odpisywać na SMSy. Napiszcie jedną wiadomość, możecie wysłać pisemnie, za potwierdzeniem odbioru, że zostało ustalone miejsce pobytu dzieci, a kontakty nie, i w związku z zachowaniem matki dzieci (zmiany zdania, terminów, godzin, nagłe i psujące wasze i dzieci plany) do momentu ustalenia kontaktów przed sąd, nie będą one realizowane w żadnym zakresie (o ile takie też jest życzenie dzieci). Jeśli jej zależy, to złoży wniosek do sądu, określi ramy kontaktów, na które będziecie mogli odpowiedzieć. Jeśli nie, problem z głowy, żyjcie dalej (i szczęśliwie).
Problem w tym, że jedyny dokument prawny na chwilę obecną jaki posiadamy to orzeczenie prawomocne o alimentach. Tam też napisane jest, że dzieci przebywają pod naszym dachem, pod opieką ojca, stąd zasądzenie alimentów. Nie mamy odrębnego dokumentu. To wystarczy?
Non stop musimy uzupełniać dokumenty, dlatego wszystko się przeciąga. Nie ma nawet terminu rozprawy o odebranie praw i ustalenie miejsca pobytu.

Boimy się, że jeśli przestaniemy odpowiadać na telefony i wiadomości, ona w akcie zemsty może narobić przed sprawą nieprzyjemności, bądź nas nachodzić i się awanturować. Z jednej strony chcielibyśmy spokoju, boimy się jedynie nieprzyjemności z jej strony, które mogą się odbić na nas prawnie i negatywnie wpłynąć na późniejszą decyzję sądu
WhiteStone jest off-line  
28-06-2019, 13:48  
karolla0905
Stały bywalec
 
Posty: 7.749
Domyślnie RE: Porzucenie dzieci przez matke- nawrócenie. Co robić?

A o zabezpieczenie miejsca pobotu na czas sprawy wniesliscie?
karolla0905 jest on-line  
28-06-2019, 14:08  
WhiteStone
Początkujący
 
Posty: 7
Domyślnie

Cytat:
Napisał/a karolla0905 Zobacz post
A o zabezpieczenie miejsca pobotu na czas sprawy wniesliscie?
Tak. Czekamy na odpowiedź zwrotną ze strony sądu. Póki co- cisza.
WhiteStone jest off-line  
28-06-2019, 18:41  
krzysieksiema
Stały bywalec
 
Posty: 767
Domyślnie RE: Porzucenie dzieci przez matke- nawrócenie. Co robić?

Minęło 30 dni? Nie zrobiliście jakiś braków formalnych ? (widać w portalu, można zapytać w BOI, można akta na czytelnię poprosić).
Był już u Was kurator w tej sprawie? (zrobić wywiad)
Jak minął miesiąc, można złożyć taki wniosek o wydanie postanowienia czasowego, choćby na posiedzeniu niejawnym, względnie przyspieszenie terminu posiedzenia, ze wzlędu na zagrożenie dobra małoletnich dzieci.
Z doświadczenia: termin będzie po wakacjach.
krzysieksiema jest off-line  
29-06-2019, 21:17  
WhiteStone
Początkujący
 
Posty: 7
Domyślnie

Cytat:
Napisał/a krzysieksiema Zobacz post
Minęło 30 dni? Nie zrobiliście jakiś braków formalnych ? (widać w portalu, można zapytać w BOI, można akta na czytelnię poprosić).
Był już u Was kurator w tej sprawie? (zrobić wywiad)
Jak minął miesiąc, można złożyć taki wniosek o wydanie postanowienia czasowego, choćby na posiedzeniu niejawnym, względnie przyspieszenie terminu posiedzenia, ze wzlędu na zagrożenie dobra małoletnich dzieci.
Z doświadczenia: termin będzie po wakacjach.
Tak, minęło. Z tym, że w międzyczasie musieliśmy uzupełnić dokumenty, dokonać wpłaty itp. Podczas składania wniosku nikt nie zgłaszał nieprawidłowości (braku czegoś itp) oraz nie poinformował o tej opłacie...I wszystko się przeciągnęło.
Tak, kuratorka była dosyć szybko. Tylko, że jak na złość przyszła przed naszym wyjściem na pogrzeb i weszła dosłownie na 5 minut. Zapytała czy wyrażam zgodę na to, aby dzieci z nami zamieszkały, czy otrzymujemy świadczenia na dzieci, czy pracujemy i musieliśmy wymienić członków gospodarstwa domowego. I tyle. Nadal cisza.
WhiteStone jest off-line  
30-06-2019, 23:54  
krzysieksiema
Stały bywalec
 
Posty: 767
Domyślnie RE: Porzucenie dzieci przez matke- nawrócenie. Co robić?

Osoba przyjmująca wniosek nie weryfikuje jego sensu.
Trzeba albo się wspierać - lektura KPC, KRiO, względnie ustawa 'ustrój sądów powszechnych', są też poradniki, polecam te - na stronach sądów.
I trzeba zwracać uwagę na aktualność publikowanych informacji.
Sąd nie działa, jeśli pismo wymaga opłaty, chyba że uzna iż, powinien w danej sprawie działać z urzędu. Osoba przyjmująca pismo to nie sąd, jakby Wam zwróciła uwagę to ktoś mógłby uznać, że nie jest bezstronna itp. etc.
Sugeruję składać od razu kompletne dokumenty - a jeśli jest wymagana opłata to jej dokonać wcześniej, tak aby do pisma dołączyć przelew (wydruk z banku przelew przez internet jest ok) a w tytule jeśli już jest sygnatura (numerek sprawy) to ją podawać, inaczej traci się czas (swój i sądu), kolejka się wydłuża itp.
Dość normalna procedura, uzbroić się w cierpliwość.
BTW: kurator może zapukać drugi raz, jeśli uzna że coś było nie tak, ale nie musi tego robić.
krzysieksiema jest off-line  
01-07-2019, 12:54  
WhiteStone
Początkujący
 
Posty: 7
Domyślnie

Cytat:
Napisał/a krzysieksiema Zobacz post
Osoba przyjmująca wniosek nie weryfikuje jego sensu.
Trzeba albo się wspierać - lektura KPC, KRiO, względnie ustawa 'ustrój sądów powszechnych', są też poradniki, polecam te - na stronach sądów.
I trzeba zwracać uwagę na aktualność publikowanych informacji.
Sąd nie działa, jeśli pismo wymaga opłaty, chyba że uzna iż, powinien w danej sprawie działać z urzędu. Osoba przyjmująca pismo to nie sąd, jakby Wam zwróciła uwagę to ktoś mógłby uznać, że nie jest bezstronna itp. etc.
Sugeruję składać od razu kompletne dokumenty - a jeśli jest wymagana opłata to jej dokonać wcześniej, tak aby do pisma dołączyć przelew (wydruk z banku przelew przez internet jest ok) a w tytule jeśli już jest sygnatura (numerek sprawy) to ją podawać, inaczej traci się czas (swój i sądu), kolejka się wydłuża itp.
Dość normalna procedura, uzbroić się w cierpliwość.
BTW: kurator może zapukać drugi raz, jeśli uzna że coś było nie tak, ale nie musi tego robić.
Rozumiem. No pierwszy raz znaleźliśmy się w takiej sytuacji więc też jesteśmy w tych wnioskach, pismach itp jak "dzieci we mgle". Staramy się być cierpliwi, jednak w świetle zachowania matki dzieci to ciężko. Nie wiemy jak bronić dzieci przed jej hustawkami emocjonalnymi. W czwartek dzwoniła grożąc, że w piątek w asyście policji zabierze dzieci- noc z głowy, nerwy, stres. Finalnie od czwartku ani się nie pokazała, ani nie odezwała. Możemy jakoś się zabezpieczyć, żeby żyć normalnie? Dzieci nie chcą jej widzieć.

Co do kuratora- minął ponad miesiąc od wizyty i już więcej się nie powtórzyła.
WhiteStone jest off-line  
Odpowiedz

Podobne wątki na Forum Prawnym
Wątek
§ Porzucenie dzieci przez matkę? (odpowiedzi: 1) Witam, Jestem nowa na tym forum, także wybaczcie mi wszelkie nieskładności. Mam pytanie z zakresu prawa rodzinnego / pomocy społecznej. Moja...
§ Porzucenie dziecka przez matke (odpowiedzi: 50) Witam forumowiczow.Mam taka sprawe.Wyjechalam piec lat temu za granice w celach zarobkowych.Bylam w tym czasie w 8 letnim zwiazku bez slubu z...
§ Porzucenie dziecka po rozwodzie przez matke (odpowiedzi: 2) W wyroku rozwodowym zapisano ;miejscem zamieszkania dziecka/obecnie 7 lat- pierwsza klasa/ jest miejsce zamieszkania matki. Matka mieszka u...
§ Zaniedbanie obowiązków przez matke dzieci (odpowiedzi: 2) Witam mam następujący problem Jestem po rozwodzie moja była mieszka z dziećmi i swoją matką (starsza i schorowana osoba) rozwód nastąpił bez...
§ przywlaszczenie samochodu przez matke - co robić ? (odpowiedzi: 2) Mercedesa Sprintera kupiłem pod koniec września 2009 roku i jestem jego jedynym właścicielem widniejącym w dowodzie rejestracyjnym, na umowach i...


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 18:54.