Sprawa rozwodowa - Forum Prawne

 

Sprawa rozwodowa

Dzień dobry, jestem w trakcie sprawy rozwodowej, którą ja założyłam. Od 4 lat nie mieszkam z mężem. Mieszkam w domu rodziców, natomiast mąż mieszka w nowo wybudowanym, naszym wspólnym domu. Wyprowadził się i nie robił ...



Wróć   Forum Prawne > Pomoc prawna z zakresu prawa prywatnego > Prawo cywilne > Prawo rodzinne i opiekuńcze


Odpowiedz
 
27-03-2021, 14:54  
Inana73
Początkujący
 
Posty: 9
Domyślnie Sprawa rozwodowa

Dzień dobry, jestem w trakcie sprawy rozwodowej, którą ja założyłam. Od 4 lat nie mieszkam z mężem. Mieszkam w domu rodziców, natomiast mąż mieszka w nowo wybudowanym, naszym wspólnym domu. Wyprowadził się i nie robił nic aby sprowadzić mnie i dzieci do nowego domu. Brakowało w nim mebli, przez co sama nie mogłam się wprowadzić. Nie miałam pieniędzy na zakup niezbędnych mebli. Przez ten cały czas praktycznie w ogóle nie rozmawialiśmy, a spotkania kończyły się zawsze awanturami. Prowadziliśmy osobne gospodarstwa domowe. Po pierwszej rozprawie, sąd skierował nas na mediacje. Podczas mediacji mąż zapewniał, że chce abym razem z dziećmi zamieszkała z nim i on zrobi wszystko aby małżeństwo naprawić. Za rozpad naszego małżeństwa winił jednak moją rodzinę, szczególnie mamę. Zgodziłam się na danie mu szansy. Jednak jedynym jego wysiłkiem było zainwestowanie 20 tys w brakujące meble. Do tej pory nie poszłam mieszkać do nowego domu. Czy taka sytuacja może być wykorzystana przeciwko mnie na kolejnych rozprawach sądowych? Na mediacjach zadeklarowałam, że pójdę mieszkać do męża. Wiem, że sytuacja się nie poprawi i chce zakończyć już małżeństwo. Mam jednak obawy, czy mąż może wykorzystać taką sytuację przeciwko mnie. Proszę o poradę.
Inana73 jest off-line  
28-03-2021, 06:41  
Paradigm
Użytkownik
 
Posty: 30
Domyślnie RE: Sprawa rozwodowa

Cytat:
Napisał/a Inana73 Zobacz post
Na mediacjach zadeklarowałam, że pójdę mieszkać do męża.
No jesli zadeklarowałaś na mediacjach, że zamieszkasz z mężem, a tego nie zrobiłaś, to trudno oczekiwać, by mąż tego nie wykorzystał.
Paradigm jest off-line  
28-03-2021, 18:11  
Inana73
Początkujący
 
Posty: 9
Domyślnie RE: Sprawa rozwodowa

To rozumiem, niemniej mam powody, by tego nie robić - nie widzę żadnych zmian w postępowaniu męża, a nie chcę, żeby dzieci znowu były świadkami awantur, są w trudnym wieku. Czy to tlumaczenie bedzie logiczne dla sadu?
Inana73 jest off-line  
28-03-2021, 21:38  
vabank
Stały bywalec
 
Posty: 712
Domyślnie RE: Sprawa rozwodowa

Wybudowaliście dom by razem w nim mieszkać. Mąż się przeprowadził, natomiast Ty z dziećmi nie - z powodu braku mebli. I awantury są o to, że nadal się nie przeprowadziłaś mimo że meble już są.
Czy też może jakiś inny brak wpływa na awantury lub to wiek dzieci jest przyczyną?
A może po prostu chcesz tego rozwodu, a winą obarczyć męża? Bo wybudował Wasz wspólny dom i sam w nim mieszka?

Nie ma w tym żadnej logiki.
Awantury zdarzają się w każdym małżeństwie.

Znam takie małżeństwo które budowało dom i mieszkało w szopie przy placu budowy by go pilnować przed złodziejami. Bez mebli, bez zmywarki, bez kominka, latem i zimą z małym dzieckiem. A z domu korzystania już po wstawieniu okien.
Po 20 latach nadal są małżeństwem.
Kłócą się czasem, jednak wciąż są razem i razem się wspierają.
vabank jest off-line  
29-03-2021, 09:20  
Paradigm
Użytkownik
 
Posty: 30
Domyślnie RE: Sprawa rozwodowa

Cytat:
Napisał/a Inana73 Zobacz post
To rozumiem, niemniej mam powody, by tego nie robić
To może nam o tym napisz. Nikt tu nie jest jasnowidzem i tych powodów nie zna. W sądzie będzie podobnie.
Na chwilę obecną uczestniczyłas w mediacjach, gdzie zadeklarowałaś chęć powrotu do domu gdy spełnione zostaną jakieś warunki. Warunki zostały spełnione, a Ty nadal nie wypełniasz deklaracji, którą złożyłaś na mediacjach. Sama sobie zobacz jak to wygląda.
Paradigm jest off-line  
30-03-2021, 04:25  
Inana73
Początkujący
 
Posty: 9
Domyślnie

Cytat:
Napisał/a vabank Zobacz post
. I awantury są o to, że nadal się nie przeprowadziłaś mimo że meble już są.
Czy też może jakiś inny brak wpływa na awantury lub to wiek dzieci jest przyczyną?
A może po prostu chcesz tego rozwodu, a winą obarczyć męża? Bo wybudował Wasz wspólny dom i sam w nim mieszka?
Nigdzie nie napisałam, co jest przyczyną awantur, a zanim jednoznacznie się kogoś oceni, warto zapytać.

Mąż nie szanował mnie, ublizał mi i poniżał mnie, nie uczestniczył także w wychowaniu naszych dzieci. Awantury były wtedy, kiedy próbowałam się bronić. Załozyłam sprawę o rozwód, ponieważ od 4 lat nie było już wspólnego życia i należało sprawę zakończyć. Na rozprawie mąż się rozpłakał, udał nieszczęśliwego i zmiękczył mnie na tyle, że zdecydowałam się na mediacje. Starał sie około tygodnia, a potem wszystko wróciło do normy, czyli braku kontaktu. Nie zależy mi na obarczaniu go winą, ale zależy mi na tym, żeby nie obarczono winą mnie. Nie widzę sensu mieszkania razem, ponieważ tu już się nic nie zmieni. Mężowi nie zależy ani na mnie, ani na dzieciach.
A co do domu - nie mąż go NAM wybudował, tylko budowaliśmy go oboje.

Cytat:
Napisał/a Paradigm Zobacz post
To może nam o tym napisz.
Napisałam wyżej.

Cytat:
Napisał/a Paradigm Zobacz post
Warunki zostały spełnione, a Ty nadal nie wypełniasz deklaracji, którą złożyłaś na mediacjach. Sama sobie zobacz jak to wygląda.
Nie tylko meble były warunkiem. Również normalne pożycie i wzajemny szacunek, czego nie ma. Dzieci nie czują się przy ojcu bezpiecznie i nie chcą z nim zamieszkać. Czas, który upłynął od mediacji, pokazuje, że gdybym zamieszkała z mężem, czeka mnie taki sam los jak wcześniej.
Inana73 jest off-line  
30-03-2021, 10:02  
vabank
Stały bywalec
 
Posty: 712
Domyślnie RE: Sprawa rozwodowa

I wystarczyło od razu tak przedstawić zagadnienie rozwodu niż bębnić w meble z zapytaniem czy mąż może nimi Tobie zaszkodzić.
Nikt z tutejszych forumowiczów nie był podczas waszych mediacji i trudno by ktokolwiek zgadywał co jest w rzeczywistości przyczyną Twojej woli by rozwód ostatecznie doprowadzić do skutku.

Przedstawię sytuację kobiety w związku małżeńskim z tyranem. Mieli trójkę dzieci. Przez długie lata mąż się awaturował, szczególnie po wypiciu. Bił, znęcał się nad wszystkimi, wyrzucał z mieszkania bez ubrań, bez butów, nawet w zimę. Gdy mu przeszło błagał o powrót. To było cykliczne na tyle, że stało się standardem. Dwoje dzieci wyrosło, poszło na swoje a najmłodsze z matką zostało z oprawcą. Pewnego dnia mąż ich wyrzucił i nie wrócili mimo jego błagań. Wraz z synem zamieszkała w wynajętym mieszkaniu. Jedno pomieszczenie z łazienką i bez ciepłej wody, bez ogrzewania. Ale kontakt z mężem nie ustał. Jej syn podczas nieobecności ojca korzystał z prysznica, ona sama bywała w mieszkaniu męża by posprzątać, ugotować mu obiad, zrobić zakupy do lodówki za swoje a w późniejszym czasie nawet opatrywała mu chore nogi. Lecz nie wróciła do męża by z nim mieszkać w myśl postanowienia - więcej nas nie wyrzucisz.
Pewnego dnia mąż zmarł. Pochowała go, wróciła z synem do ich wspólnego mieszkania i wystąpiła o rentę po mężu. Odpowiedź z ZUS-u była odmowna. Nie dowiodła że istniały między nimi więzi małżeńskie gdyż mieszkała pod innym adresem.
To było jak kolejny cios od zmarłego tyrana. I udowodnij teraz że nie mieli rozwodu.
Opowiedziała mi większość swojego życia w szczegółach, dostarczyła stos dokumentów które potwierdzały że miała męża hegemona, a ona mimo to wypełniała małżeńskie przyrzeczenie. Nawet w sprawie i alimenty na syna o które wystąpiła po ostatnim wyrzuceniu z domu nie szczędził swych bluzgów w odpowiedzi na pozew, z sali rozpraw go wyrzucono za nieodpowiednie zachowanie. Obarczał ją że odbiera mu syna i rozwala związek małżeński.
Złożyła więc raz jeszcze wniosek o rentę, odwołała się do sądu z pismem i dowodami które przygotowałem. Sąd przesłuchał jej synów jako naocznych świadków tych wszystkich wydarzeń i po kilku miesiącach przyznał rentę. Nie pamiętam już czy od dnia złożenia wniosku o rentę czy też od dnia odwołania do sądu.

Jeśli zatem oczekujesz od forumowiczów pomocy w swojej sprawie, to przedstawiaj istotne z Twojego punktu widzenia przyczyny rozpadu związku, a nie z punktu widzenia męża który wylewa krokodyle łzy bo meble kupił a mimo to żony z dziećmi w domu nie ma.
Nadto, czy jesteś w stanie udowodnić zachowanie męża wobec Ciebie i dzieci, czy raczej byłyby to tylko twierdzenia? W jakim wieku są dzieci, czy mogłyby być przesłuchiwane w sprawie? Inni świadkowie? (dowód z przesłuchania świadka).
Nie bez powodu sąd skierował was na mediacje.
vabank jest off-line  
31-03-2021, 08:54  
Inana73
Początkujący
 
Posty: 9
Domyślnie RE: Sprawa rozwodowa

Dzieci mają 13 i 15 lat. Mąż od ok 5 lat mieszka sam w naszym nowym domu. Ja mieszkam z dziećmi w swoim rodzinnym domu. Gdy mieszkaliśmy razem, bardzo często dochodziło do awantur, głównie o finanse oraz o moją rodzinę. Mąż uważam, że słucham mamy, a nie jego...Budowa domu miała być lekarstwem na przetrwanie małżeństwa, poprzez życie "na osobnym". Moi rodzice kupili nam działkę, na której postawiliśmy dom. Praktycznie przez cały okres budowy mąż nie rozmawiał ze mną. Nasze rozmowy miały charakter formalny. Z czasem zaczęliśmy się od siebie całkowicie oddalać. Mąż nie chciał dawać mi pieniędzy na dzieci i rachunki, twierdząc, że swoje pieniądze wydaje na budowę. Była to nieprawda, gdyż pieniądze były z kredytu. Natomiast w momencie, gdy kredytu brakło zaprzestał jakichkolwiek prac. Aby oddać dom do użytku (co było warunkiem do banku) musiałam wziąć kredyt , dodatkowo rodzice podarowali mi 20 tys na brakujące rzeczy. Mąż groził mi, że jak się wprowadzę do domu, to zacznie dopiero mnie "wychowywać"...Podczas rozmów wyzywał mnie, oczywiście do tego się nie przyznaje. W związku z całkowitym brakiem pożycia małżeńskiego założyłam sprawę o rozwód. Tuż przed pierwsza sprawą, mąż zabrał dzieci na wycieczkę . Pojechali wraz z jego rodziną. Podczas wyjazdu nadużywał alkoholu, wyzywał mnie i moją rodzinę, przy dzieciach. Do wyzwisk dołączał się jego brat. Dzieci mogłyby w ostateczności potwierdzić wyzwiska. Natomiast nie mam innych świadków, dlatego, że wszystko odbywało się "za zamkniętymi drzwiami". Przy rodzinie i znajomych był dla mnie miły. Dopiero jak zostawaliśmy sami miał wiecznie do mnie pretensje , np o nieodpowiedni ton głosu, że powiedział coś, czego nie powinnam powiedzieć, itp. Podczas mediacji myślałam, że on coś zrozumiał, że chce się zmienić, że rzeczywiście rodzina dla niego jest bardzo ważna. On , oprócz tego, że zakupił meble, założył listwy i pomalował kilka ścian nie zrobił nic w kierunku , aby ta rodzinę naprawić. Widziałam, jak się zdenerwował, gdy, np odebrała telefon od swojej mamy, w jego obecności. Pewnego razu nakrzyczał na syna, że usiadł na biurku, że nikt nie nauczył go kultury. Nadmieniam, że przez cały okres gdy mieszkał sam nie interesował się mną i dziećmi. Twierdził natomiast, że ja zabraniałam mu kontaktów z dziećmi. Teraz wiem, że przeprowadzka do niego oznacza tą sama sytuację, jaka miała miejsce gdy mieszkaliśmy u moich rodziców, czyli ciągłe awantury. Czy takie uzasadnienie byłoby właściwe dla sądu?
Inana73 jest off-line  
31-03-2021, 14:29  
mozda
Początkujący
 
Posty: 4
Domyślnie RE: Sprawa rozwodowa

...moderacja
Nasze forum to nie miejsce na reklamę.
Ostrzegam
michupocichu
mozda jest off-line  
07-04-2021, 14:19  
Velorex
Początkujący
 
Posty: 15
Domyślnie RE: Sprawa rozwodowa

Droga forumowiczko twoja sytuacja z mężem trochę przypomina mi moją z żoną.
Żona również zarzucała mi że jej nie szanuję.
Ludzie mają różne charaktery i nie każdy emanuje optymizmem i szczerym uśmiechem w każdej sytuacji. Problem w tym że ktoś pragmatyczny nie dogada się z romantycznym lekkoduchem.
Moja żona w weekendy lubiła sobie trochę wypić i zachowywać się niegrzecznie wśród gości co kończyło się awanturami z mojej strony. To było główne oskarżenie że jej nie szanuję a z mojej perspektywy właśnie próbowałem zachować jej godność wobec osób postronnych.

Wydaje mi się że istnieje niedojrzałość uczuciowa u obojga z was co generuje konflikty.
Odnoszę wrażenie że wymagasz od męża ciągłej uwagi i kiedy jej nie dostajesz zaczyna cię to frustrować.
Oczywiście nie bronię męża bo pewnie sam ma sporo na sumieniu.

W moim domu dzieliliśmy się obowiązkami, sprzątałem gotowałem i zajmowałem się dziećmi kiedy ona była w pracy.
Mimo to dostawałem uwagi że za mało poświęcam jej czasu. Nie rozumiała że troska i szacunek to gotowy obiad kiedy wraca z drugiej zmiany.
Po 12 latach małżeństwo rozpadło się w ciągu 4 miesięcy. Ci którzy pamiętali nas z dobrych lat nie wierzyli że to nasz koniec.
Velorex jest off-line  
08-04-2021, 15:00  
Inana73
Początkujący
 
Posty: 9
Domyślnie RE: Sprawa rozwodowa

Cytat:
Napisał/a Velorex Zobacz post
Droga forumowiczko twoja sytuacja z mężem trochę przypomina mi moją z żoną.
Żona również zarzucała mi że jej nie szanuję.
Ludzie mają różne charaktery i nie każdy emanuje optymizmem i szczerym uśmiechem w każdej sytuacji. Problem w tym że ktoś pragmatyczny nie dogada się z romantycznym lekkoduchem.
Moja żona w weekendy lubiła sobie trochę wypić i zachowywać się niegrzecznie wśród gości co kończyło się awanturami z mojej strony. To było główne oskarżenie że jej nie szanuję a z mojej perspektywy właśnie próbowałem zachować jej godność wobec osób postronnych.

Wydaje mi się że istnieje niedojrzałość uczuciowa u obojga z was co generuje konflikty.
Odnoszę wrażenie że wymagasz od męża ciągłej uwagi i kiedy jej nie dostajesz zaczyna cię to frustrować.
Oczywiście nie bronię męża bo pewnie sam ma sporo na sumieniu.

W moim domu dzieliliśmy się obowiązkami, sprzątałem gotowałem i zajmowałem się dziećmi kiedy ona była w pracy.
Mimo to dostawałem uwagi że za mało poświęcam jej czasu. Nie rozumiała że troska i szacunek to gotowy obiad kiedy wraca z drugiej zmiany.
Po 12 latach małżeństwo rozpadło się w ciągu 4 miesięcy. Ci którzy pamiętali nas z dobrych lat nie wierzyli że to nasz koniec.
Dziękuję za Twoją wypowiedz, aczkolwiek prosiłam tutaj o ocenę prawną, a nie moralną. Tym bardziej, że nie widzę podobieństw w naszej sytuacji.Nie oczekuję od nikogo nadmiernej uwagi, nie awanturuję się po alkoholu, ponieważ w ogóle go nie piję.
Inana73 jest off-line  
Odpowiedz

Podobne wątki na Forum Prawnym
Wątek
§ Tocząca się sprawa o alimenty a sprawa rozwodowa (odpowiedzi: 9) Witam piszę w imieniu kolegi ponieważ miał 1 sprawę rozwodową na której był i nie było uzgodnionych alimentów itp, obecnie toczy się przed Sadem...
§ Sprawa rozwodowa , sprawa o podział mienia (odpowiedzi: 3) Jestem przed sprawą rozwodową i nie mam pojęcia jak wygląda sprawa o podział mienia. Jeżeli już zapadnie wyrok o rozwodzie i się uprawomocni, składam...
§ Sprawa rozwodowa a sprawa o alimenty (odpowiedzi: 0) Witam. Mam do państwa ważne pytanie. Otóż w połowie października odeszłam od męża tyrana i alkoholika złożyłam do sądu rejonowego pozew o...
§ sprawa o alimenty a sprawa rozwodowa (odpowiedzi: 3) Witam ponownie. Moja żona założyła mi sprawę o alimenty, sąd na niejawnej rozprawie przynał jej zabezpieczenie. Co się stanie jeżeli w trakcie sprawy...
§ Sprawa karna - sprawa rozwodowa (odpowiedzi: 3) Jestem po I sprawie rozwodowej z moim "mężem". Niestety na tej jednej się nie zakończyło, gdyż mąż podał świadków (świadków, którzy nie będę na...


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 16:04.