walka o dobro dzieci- pomozcie - Forum Prawne

 

walka o dobro dzieci- pomozcie

a u mnie katasrofa dalej: przypomne sprawa rozwodowa trwa rok, ja ja zalozylem, mam dowody na zdrade ale dla skrocenia postepowania zgodzilem sie bez winy, walcze o dzieci 3 i 4 lata z ktorymi jestem ...



Wróć   Forum Prawne > Pomoc prawna z zakresu prawa prywatnego > Prawo cywilne > Prawo rodzinne i opiekuńcze


Odpowiedz
 
21-12-2009, 23:23  
nezawari
Użytkownik
 
Posty: 66
Domyślnie walka o dobro dzieci- pomozcie

a u mnie katasrofa dalej: przypomne sprawa rozwodowa trwa rok, ja ja zalozylem, mam dowody na zdrade ale dla skrocenia postepowania zgodzilem sie bez winy, walcze o dzieci 3 i 4 lata z ktorymi jestem prawie 24h na dobe 7 dni w tygodniu, byl rodk wynik dla obojga typowy ze kontakty ok sa wiezi obojga rodzicow ale stwierdzili iz matka ma lepsze predyspozycje, tragedia nie zgodna z prawda ona nie wie nawet jak nazywa sie pediatra dziecka jakie mialy badania, ma stwierdzone zaburzenia osobowosci, w rodk klamala zatajala leczenie proby samobojcze, terapkie psychiatryczne a przy badaniach
nie mieli zadnych akt poza kilkoma kartkami rozwodowych(matka ma sprawe karna z art 207, ograniczona wladze i nadzor kuratora do dziecka z poprzedniego zwiazku, sadowy nakaz leczenia psychiatrycznego) sad kierujac do rodk odrzucil wszystkie moje wnioski aby dolaczyc akta przed badaniami, teraz te akta powoli sciaga ale nadal nic nie wiqadomo, w lutym sprawa o zabezpieczenie z kim na czas postepowania maja byc dzieci, matka praktycznie sie nimi nie zajmuje, nadal pomieszkuje razem z nami(mieszkanie moje majatek odrebny) za nic nie placi (czynsze energia woda, gaz,przedszkola opiekunki,spozywcze, itd) ledwo wiaze konciec z koncem a jak patrze na ten sadowy balagan to po rodk i tym co mnie spotkalo cos czuje ze w lutym bede musial jej jeszcze placic alimenty, zlozylem wnioski aby na termin wezwali ludzi z rodk, kuratora i wychowawce z przedszkola ale wnioski nadal nie rozpoznane a termin 1 lutego, pomozcie! macie jeszcze jakis pomysl????
nezawari jest off-line  
22-12-2009, 11:05  
kobieta2009
Użytkownik
 
Posty: 207
Domyślnie RE: walka o dobro dzieci- pomozcie

a może tak spokojnie poczekać do terminu ? jeszcze jest ewentualnie odwolanie jesli beda dowody wskazywaly, ze sprawa powinna sie skonczyc po Pana mysli , pisze Pan o zdradzie ale nic nie pisze Pan jak do tego doszlo , skoro Pan jest 24 godziny na dobe to pod czyja opieka sa takie male dzieci?
kobieta2009 jest off-line  
22-12-2009, 20:52  
Moniś78
Użytkownik
 
Posty: 38
Domyślnie RE: walka o dobro dzieci- pomozcie

Ja osobiście życzę panu powodzenia mam nadzieje że dzieci zostaną z Panem ale jak znam życie to matka może być prostytutką i alkoholiczką i tak dzieci zostają przy niej to obojętne czy ona nimi się interesowała czy też nie !!!!!!! TAKIE PRAWO!!!!!
Moniś78 jest off-line  
22-12-2009, 23:46  
nezawari
Użytkownik
 
Posty: 66
Domyślnie RE: walka o dobro dzieci- pomozcie

do kobiety 2009:

"jak do tego doszlo...jej trzeba zapytac...ja dotarlem do dokumentow korespondencji ze poprostu grala na dwa a czasem na trzy fronty...a ja bylem nadal dla wygody pieniedzy...

....dzieci 24h na dobe sa pod moja opieka..ona wlasnie zupelnie sie nimi nie interesuje...pojawia sie tylko gdy kurator zapowie wizyte albo gdy wie ze ktos bedzie...gdy kurator pyta czemu jej nie bylo gdy byl wielokrotnie nie zapowiedziany zawsze ma wytlumaczenie: apteka lekarz, sasiadka, auto, korki, mama, poczta, bazarek, fryzjer....itd nikogo to nie dziwi...

...ja czekam do terminu...ale jak na sciecie po tym co mnie juz spotkalo..... martwie sie tylko o dzieci!! dlatego szukam wszedzie pomocy

do Monis 78:

DZIEKUJEEEEEEEEEEEEE!!!! wiem ze sa tez ludzie ktorzy wiedza jak to wyglada w Polsce..tylko to jest tragedia dla dzieci!!!
nezawari jest off-line  
23-12-2009, 07:44  
kobieta2009
Użytkownik
 
Posty: 207
Domyślnie RE: walka o dobro dzieci- pomozcie

osobiscie wspolczuje Pana dzieciom, jesli sad sciagnie wszystkie akta, z ktorych moze wynikac zupelnie cos innego, chociazby art.207 o ktorym Pan wspomina, i stan matki, z jakiego powodu doszlo do tego? ograniczona wladza przez nadzor kuratora, dlaczego nie pozbawiono matki wtedy wladzy? moze nie ona sie znecala a nad nia sie znecano? stad sprawa karna ale nie przeciwko matce ? sadowy nakaz by sie leczyla byl rozwiazaniem zeby nie pozbawiac matki wladzy a jej pomoc po traumie jaka moze przezyla? Moze trzeba by bylo trzezwo popatrzec na te sprawe i pewnie sad wnikliwie to zbada / mam nadzieje / bo faktycznie tu chodzi o dzieci, ktore sa niczego nie winne, a niekiedy w zlosci doroslych inaczej sie wszystko postrzega. Mysle, ze jesli dowody beda na to , ze matka nie moze sprawowac wladzy Pan te sprawe wygra w innym przypadku jesli dowody beda wskazywaly na to, ze matka jest nie winna co sie w Panstwa domu dzieje, to bedzie Pan musial placic alimenty w lutym, i nie dlatego, ze sad zle oceni dowody tylko dlatego , ze Pan cos czuje
kobieta2009 jest off-line  
23-12-2009, 22:31  
nezawari
Użytkownik
 
Posty: 66
Domyślnie RE: walka o dobro dzieci- pomozcie

to ze czuje to prawda i swiete slowa..... nie podwazalne oczywiste...ale czytajac pani posta widze jak nadloni...stereotypy....odpowiedzi i watpliwosci na cos co watpliwosciami nie jest...zastanawianie sie nad nie dolą matki...bo to przecież matka...........co do postrzegania od tego poza nami sa wlasnie sady kuratorzy instytucja lecz winny to robic...bezstronnie...bezpłciowo...bezstereotypow o...


ja tu sie pojawilem nie po to aby udowadniac znowu cos co juz robie w sadzie czy przed kuratorem ale aby szukac pomocy aby byc pewnym ze dla moich dzieci zrobilem juz wszystko co moglem.....wiec prosze o pomoc w postaci rad......

i na koniec...mimo dowodow przeciw matce ktore mam i sa nie podwazalne wcale nie jestem pewien wygranej...choc wygranych tu nie bedzie
nezawari jest off-line  
26-12-2009, 02:18  
nezawari
Użytkownik
 
Posty: 66
Domyślnie RE: walka o dobro dzieci- pomozcie

plis jakies pomysly
nezawari jest off-line  
26-12-2009, 10:10  
zuza4
Początkujący
 
Posty: 13
Domyślnie RE: walka o dobro dzieci- pomozcie

Witam wszystkich. Mam pytanie odnosnie przymusowego leczenia alkocholizmu. Czy ktos moze mi powiedziec czy wogule istnieje takie cos?? Mam w rodzinie osobe ktora kompletnie nie dba o dobro dzieci!! Ma kuratora i tak jak wyzej pisal nezawari przebywa w domu tylko wtedy gdy ma sie ten kurator pojawic. Niestety zawsze pod wplywem alkocholu!! Pani kurator twierdzi ze niema przymusowego leczenia i ze jezeli ktos chce to sam z tego wyjdzie. A gdzie dobro tych malych dzieci??
zuza4 jest off-line  
28-12-2009, 20:01  
nezawari
Użytkownik
 
Posty: 66
Domyślnie RE: walka o dobro dzieci- pomozcie

czy ktos ma jakjies pomysly dla mnie??........i dla zuzy?
nezawari jest off-line  
28-12-2009, 20:22  
heka
Stały bywalec
 
Posty: 1.289
Domyślnie RE: walka o dobro dzieci- pomozcie

Zuza,te dzieci mają dwoje rodziców i jak się domyślam jedno z nich nie spelnai obowiązków rodzicielskich .A co robi drugi rodzic?To on/ona musi zadbać o dzieci .Nikt tego za nią nie załatwi.Przymusowe leczenie jest w teorii tzn sąd może wydać takie postanowienie ,ale nie ma żadnych sankcji dla człowieka jesli tego leczenia nie podejmie.pani kurator ma rację . Nie można nikogo zmusić do leczenia.Jeśli ty jesteś chora na ...cokolwiek i nie chcesz się leczyć zmusi cię ktoś? Jak?Możesz dla świętego spokoju pojść nawet do lekarza ,ale nie brać leków i nie stosować sie do jego zaleceń. Z alkoholizmem jest tak samo. Tutaj potrzebne są dzialanie osób trzeźwych.Rózne. zawiadomienia policji, prokuratury, ,OPS a w stosownym momencie sądu.Może wniosek o pobawienie praw rodzicielskich? może rozwód? eksmisja?
heka jest off-line  
29-12-2009, 10:47  
zuza4
Początkujący
 
Posty: 13
Domyślnie RE: walka o dobro dzieci- pomozcie

Hej heka. Problem jest z tym ze ojciec tych dzieci jest juz pozbawiony praw rodzicielskich! On niema zadnego kontaktu z nimi. Nie interesuje sie ta sprawa. Policja wielokrotnie interweniowala. Ale zadnego skutku niema. Policja uswiadomila nas tylko o tym ze jeszcze raz wydarzy sie taka sytuacja to dzieci zabiora do domu dziecka. A my tego niechcemy. Staramy sie o to zeby dzieci zabrala rodzina ale tylko wtedy gdy ktos zrobi cos w kierunku matki dzieci. Bo przeciez ktos musi jej pomoc rozwiazac problem. A ona musi wrocic do normalnego zycia i zajac sie dziecmi!
zuza4 jest off-line  
29-12-2009, 14:57  
marcinek2009
Początkujący
 
Posty: 3
Domyślnie RE: walka o dobro dzieci- pomozcie

wlasnie jak wrocic do normalnego zycia?? co ja mam zrobic jeszcze aby uchronic dzieci...one nasiakaja zlem ktore sie dzieje!!! tragedia gdy matka jak w waszych przypadkach robi wszystko aby cie zniszczyc
marcinek2009 jest off-line  
29-12-2009, 16:56  
heka
Stały bywalec
 
Posty: 1.289
Domyślnie RE: walka o dobro dzieci- pomozcie

Ja doskonale wiem co piszę ,bo mieszkam z ex ,który tez jest pozbawiony praw rodzicielskich i z dwojgiem dzieci.Tak ,to prawda ,dzieci przesiąkają złem,ale polskie prawo jest jakie jest .Eksmisję ex męża mam na papierze i ja MUSZĘ zadbać o dzieci tak ,zeby jak najmniej ucierpiały.
Zuza ,nie bardzo rozumiem ? ojciec się nie interesuje i matka też ? TO matka pije ? Jeśli tak ,to wy jako rodzina zgłoście sprawę dośadu o ustanowienie was rodziną zastępczą dla dzieci jeśli nie chcecie zeby poszły do domu dziecka
heka jest off-line  
29-12-2009, 19:05  
zuza4
Początkujący
 
Posty: 13
Domyślnie RE: walka o dobro dzieci- pomozcie

Wiesz takie procedury trwaja bardzo dlugo. Pozatym dzieci jest 4. Niemozemy zapewnic na stale im opieki. I dlatego walczymy o to aby ich matka zrozumiala jaka krzywde im robi. I tu chodzi tylko i wylacznie o to aby zmusic ja do leczenia. Niestety tu stanowi to najwiekszy problem. Dzisiaj byla pani kurator prawdopodobnie zglosila wszystko do sadu o umieszczenie ja w szpitalu. Ale to nie jest przymusowe,beda ja tylko do tego naklaniac. A przepisy w Polsce sa jakie sa wiec musimy czekac.
zuza4 jest off-line  
30-12-2009, 11:01  
nezawari
Użytkownik
 
Posty: 66
Domyślnie RE: walka o dobro dzieci- pomozcie

no wlasnie a co ja mam zrobic? wczoraj znow wzywalem patrol, zona mnie wyzywa neka szykanuje, awantury za awanturami mimo ze ma juz zarzuty i nadzor kuratora, dzieci slysza najgorsze slowa i rzeczy i to chlona...dodatkowo w zwiazku z trudna sytuacja finansowa (zona za nic nie placi nie kupuje jedzenia itd nic) nie starcza mi juz na kredyt mieszkaniowy (mieszkanie z majatku odrebnego kupione wiele lat wczesniej) postanowilem je sprzedac i kupic mniejsze aby pozbyc sie kredytu....ona stwierdzila abym informowal nowych potencjalnych klientow iz sie nie wyprowadzi i beda mieszkali z nia.!!!!!!!!!!!!! co robic?? juz ledwo zyje!!!
nezawari jest off-line  
Odpowiedz

Podobne wątki na Forum Prawnym
Wątek
§ Widzenia a dobro dzieci (odpowiedzi: 2) Witam mam problem mój były mąż i ojciec moich dzieci przebywa w więzieniu ponieważ próbował mnie zabić, wcześniej znęcał się psychicznie nade mną i...
§ dobro Dzieci (odpowiedzi: 1) witam. Prosze o Pomoc!! przeczytajcie calosc!! Mieszkam w Irlandii , mam tutaj 2synow (2 i 4 latka) ktorzy mieszkaja z ich matką-polką. Ze wzgledu...
§ Dobro dzieci rozwiedzionych rodziców (odpowiedzi: 5) Witam. Jestem rok po rozwodzie,mAm 2 dzieci, nie mam alimentów.Ja mam na utrzymaniu syna ,siebie połowe opłat w domku przy pensji 1300 a ex ma na...
§ Jak udowodnić ,że należycie dbałam o dobro dzieci? (odpowiedzi: 7) Jestem w dramatycznej sytuacji! Były mąż zabrał do siebie trójkę naszych dzieci na wakacje i do dziś ich nie oddał.Złożył pozew do sądu rodzinnego o...
§ I gdzie tu dobro dzieci? (odpowiedzi: 1) Bardzo proszę o pomoc! Zaczne od poczatku jestem matka dwujki dzieci corka3lata i syn 2 lata.zylam w zwiazku konkubinackim ale od 1,5 roku mieszkam...
§ Dobro dzieci. (odpowiedzi: 3) Witam. Brat z bratową nie żyją razem , choć nie są po rozwodzie. Małoletnie dzieci w wieku 7 i 5 lat mieszkają z matką. Brat nie ma ograniczonych...


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 05:50.