Problem z postępowaniem spadkowym - Forum Prawne

 

Problem z postępowaniem spadkowym

Witam, pisze niejako w nawiązaniu do mojego przedniego wątku http://forumprawne.org/prawo-spadkow...o-tate-na.html jednak postanowiłam założyć nowy temat gdyż sytuacja diametralnie się zmieniła. Wyszły na jaw nowe fakty i nastąpiło otwarcie/zatwierdzenie spadku u notariusza (nie wiem jak to ...



Wróć   Forum Prawne > Pomoc prawna z zakresu prawa prywatnego > Prawo cywilne > Prawo spadkowe


Odpowiedz
 
30-01-2014, 21:42  
Filargo
Początkujący
 
Posty: 6
Domyślnie Problem z postępowaniem spadkowym

Witam, pisze niejako w nawiązaniu do mojego przedniego wątku http://forumprawne.org/prawo-spadkow...o-tate-na.html jednak postanowiłam założyć nowy temat gdyż sytuacja diametralnie się zmieniła. Wyszły na jaw nowe fakty i nastąpiło otwarcie/zatwierdzenie spadku u notariusza (nie wiem jak to dokładnie nazwać). Postaram się oszczędzić szczegółów dotyczących aspektów zachowania Zdzisława gdyż to jemu widać najbardziej zależy na zadziałanie na niekorzyść mojego ojca Juliusza. Nadmienianie niektórych faktów jest jednak moim zdaniem istotne by po prostu pokazać jakie zależności wystąpiły w tej sprawie. Na wstępie nadmienię iż ojciec (z tego co mi wiadomo) nie był ani wydziedziczony, ani też nie rezygnował z praw do spadku za życia swoich rodziców. Przepraszam także jak gdzieś za bardzo "poleciałam" z terminologią, naczytałam się sporo o spadkach i prawie w ostatnim czasie ale niestety pozostawiło mnie to jedynie odrobinę bardziej oświeconą niż przed podejściem to tego tematu.

Jest czwórka rodzeństwa Juliusz (mój tata), Judyta, Maria i Zdzisław. Babcia Jadwiga zmarła na początku tego roku. Judyta, Maria i Zdzisław są osobami dobrze sytuowanymi, zaradnymi. Judyta i Maria nie są zbyt rozmowne, a w szczególności na temat spraw spadkowych. Dogadanie się ze Zdzisławem w neutralny jest praktycznie niemożliwe.

Mój ojciec zaś nie cechuje się zbytnio życiowa zaradnością, zawsze był izolowany i pomijany we wszelkich kwestiach jeśli chodzi o rodzinę z jego strony. Nie znam dokładnie powodu, ale w skrócie wygląda na to że przez to że porostu różnił się od nich. Mieliśmy nadzieje że babcia (ostatni z żyjących rodziców) uwzględni go w swej woli jako najsłabszego, i tego któremu się kiepsko w życiu wiedzie. Okazało się jednak iż całość spadku otrzymał Zdzisław. Z woli mojego taty chcemy wystąpić o przynależny mu zachowek. Tata nigdy nie był wtajemniczany w sprawy finansowe, i nawet nie jest dokładnie mu wiadomo co było własnością jego rodziców jeśli chodzi o nieruchomości, ale to po tym co usłyszał u notariusza przypomniało mu się, niestety już w domu, o dodatkowych nieruchomościach, które były w posiadaniu jego rodziców.(1)Pytanie jak i gdzie skutecznie się dowiedzieć na temat majątku posiadanego przez dziadków. jego historii, a przynajmniej posiadanych przez ich nieruchomości?

Teraz rodzą się problemy, z relacji taty wynika że Zdzisław otrzymał w spadku wszystko (cały spadek po babci), jednak u notariusza jako to "wszystko" było wyszczególnione jedynie mieszkanie, dokładnie jego połowa, gdyż (w nieznanych nam niestety okolicznościach) druga połowa domu została wcześniej przepisana na Zdzisława i jego żonę , o śmierci dziadka. No i z tego by wynikało że mojemu tacie jako zachowek przysługuje 1/16 wartości mieszkania po babci. (2)Pytanie co z majątkiem, który nie był uwzględniony w postępowaniu spadkowym u notariusza?

Teraz drugi istotny fakt, mąż mojej babci, dziadek Jurek zmarł około ośmiu lat temu. Byliśmy przekonani że scheda po dziadku przechodzi na babcie i to dopiero po jej śmierci dojdzie do przekazania wszelkich praw do spadku po nim. Niespełna rok po śmierci dziadka wujek Zdzisław złożył nam wizytę (co było niezwykle wyjątkowe bo nadzwyczaj rzadkie), potem okazało się że jej cel to podpisanie oświadczenia o zrzeczeniu się zachowku po dziadku (obecnie wiem że takie zrzeczenie, z uwagi brak potwierdzenia notariusza nie było by ważne). Ojciec niczego nie podpisywał, brak wiedzy spowodował że przegapiliśmy możliwość domagania się zachowku po dziadku. Na ile nam dzisiaj wiadomo, dziadek nie zostawił po sobie testamentu a Zdzisław załatwiał jakieś sprawy spadkowe w sądzie za naszymi plecami (niestety tutaj też nie byliśmy w to kompletnie wtajemniczeni, (3)czy można to jakoś sprawdzić co dokładnie było przedmiotem postępowania i czy był jakiś testament?), w których to przejął prawo własności nieruchomości rzekomo należących jedynie do dziadka. (4)Pytanie czy mógł to robić bez udziału/powiadomienia/upoważnienia mojego ojca. Ojciec niczego nie podpisywał, no a fakt że cokolwiek było załatwiane sądownie był dla niego zaskoczeniem. (5)Czy fakt nieuwzględnienia mojego ojca w tamtym postępowaniu zmienia coś w jego sytuacji?

Podczas wizyty u notariusza jedna z sióstr wspomniała coś o jednej z działek, ale wujek Zdzisław ukrócił to tym że spawy te zostały już załatwione sądownie we wspomnianej wcześniej sprawie, ogólnie niechętnie szło mu się wypowiadanie na temat czegokolwiek dotyczącego masy spadkowej.

Podsumowując, chodzi mi o to czy da się ustalić co jeszcze było w posiadaniu/współposiadaniu prawnym mojej niedawno zmarłej babci, oraz jak wyegzekwować aby te dodatkowe nieruchomości były włączone przy rozpatrywaniu zachowku?

Mam świadomość iż opisana sytuacja jest skomplikowana, prosiła bym o odpowiedzi na zadane pytania i poradę jakie kolejne kroki ja i moja rodzina powinniśmy podjąć ażeby "ujawnić majątek"? (zatajony?) przez Zdzisława i wystąpić o to co jest rzeczywiście należne mojemu tacie.

Pozdrawiam
Filargo jest off-line  
04-02-2014, 15:04  
eol12
Przyjaciel forum
 
Posty: 18.425
Domyślnie RE: Problem z postępowaniem spadkowym

Najpierw udać się do sądu (albo tato osobiście alby wy z jego pisemnym upoważnieniem), żeby zapoznać się sprawą sądową po dziadku (to była sprawa o nabycie spadku lub o dział spadku z równoczesnym nabycie spadku). Kolejne kroki w zależności od ustaleń w sądzie. Można też próbować ustalić w gminie jaki majątek mieli dziadkowie (czy płacili podatek od nieruchomości od jakichś działek). Można też próbować poszukiwać jakichś aktów notarialnych (czyli wycieczka po okolicznych notariuszach) celem ustalenia czy dziadkowie byli stroną jakichś umów notarialnych).
eol12 jest off-line  
Odpowiedz

Podobne wątki na Forum Prawnym
Wątek
§ Problem z postępowaniem spadkowym (odpowiedzi: 4) Czy z sytuacją, którą opiszę mogę zgłosić się w sprawie postępowania spadkowego do notariusza czy tylko do sądu? Jest 3 spadkobierców ustawowych....
§ Współwłasność przedmiotu nie objętego postępowaniem spadkowym. (odpowiedzi: 3) Witam. Przedmiot posiadał dwóch niespokrewnionych współwłaścicieli X i Y. Y zmarł w latach 90-tych, a jego rodzina w tym okresie przeprowadziła...
§ Czy postępowanie spadkowe po matce jest automatycznie postępowaniem spadkowym po ojcu (odpowiedzi: 5) Witam W 1987 roku zmarł mój ojciec.Nie było wtedy przeprowadzane żadne postępowanie spadkowe ponieważ nie posiadał żadnego majątku. W 2010 roku...
§ meldunek w mieszkaniu z nieprzeprowadzonym postępowaniem spadkowym (odpowiedzi: 10) dzień dobry, potrzebuję inf jak się zameldować w mieszkaniu. sytuacja jest taka: mama wraz z dziadkiem odziedziczyli po babci mieszkanie, niestety...
§ Problem z postępowaniem sądowym (odpowiedzi: 7) Witam i pozdrawiam. Dostałem wezwanie do sądu jako uczestnik postępowania. Sprawa dotyczy stwierdzenia nabycia praw do spadku, po nieżyjącej mojej...
§ Umowa zobowiązująca do zbycia udziału w spadku, ale przed postępowaniem spadkowym (odpowiedzi: 2) Czy jest mozliwe zawarcie umowy zobowiązującej do zbycia spadku z PRZYSZŁYM spadkobiercą (spadek otwarty, ale nie ma jeszcze postanowienia o...


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 18:34.