Prawo spadkowe.Czy są jakieś granice moralne? - Forum Prawne

 

Prawo spadkowe.Czy są jakieś granice moralne?

Witam po wielu latach. Pozdrawiam wielu byłych jak i obecnych ludzi dobrej woli którzy pomagają na tym forum bezpłatnie. Myślałem że już nic mnie nie zaskoczy?. myliłem się.W sylwestra dostałem list który zepsuł mi całą ...



Wróć   Forum Prawne > Pomoc prawna z zakresu prawa prywatnego > Prawo cywilne > Prawo spadkowe

Prawo spadkowe - aktualne tematy:

  • § Spłata długu po zmarłym.
    Witam, przedstawię taką sytuację. Ojciec w 2012r.podpisał umowę z "krd" i nie opłacał abonamentu. W maju 2014r....
  • § Podział majątku
    Witam, poszukuje odpowiedzi na moją nietypową zagwozdkę. Kilka lat temu został spisany akt u notariusza w którym...
  • § zeznania świadków, a dziedzicz...
    Sprawa spadkowa. Był starszy mężczyzna który posiadał ziemię. Dzierżawil ją sasiadom. Mężczyzna zmarł nie...

Odpowiedz
 
02-01-2015, 10:28  
dziani 40
Użytkownik
 
Posty: 322
Domyślnie Prawo spadkowe.Czy są jakieś granice moralne?

Witam po wielu latach. Pozdrawiam wielu byłych jak i obecnych ludzi dobrej woli którzy pomagają na tym forum bezpłatnie. Myślałem że już nic mnie nie zaskoczy?. myliłem się.W sylwestra dostałem list który zepsuł mi całą frajdę z powitania nowego roku!!!. do rzeczy...13 lat temu umarł mój tato którego kochałem i kocham do dziś. Miał 2 braci i jedną siostrę z którymi pokłócił się kilkadziesiąt lat temu i zerwali ze sobą kontakt. 2 lata temu umarł mój wujek którego widziałem kilka razy w życiu.... a mam już prawie 50!!! Agencja nieruchomości rolnej pozwała mnie i moich braci o zwrot kosztów pożyczki jaką wziął wujek i pokrycia kosztów pogrzebu.Byłem na pogrzebie wujka bo chciałem zobaczyć rodzinne strony mojego taty.Wiem, bo się na pogrzebie wujka dowiedziałem że działo się tam wiele niedobrego.Nawet dowiedziałem się że odnośnie tej sprawy był program u Pani Jaworowicz.Szwindle i oszustwa.Mam wezwanie na 21 stycznia................Kochani, co robić?
dziani 40 jest off-line  
02-01-2015, 11:15  
eol12
Przyjaciel forum
 
Posty: 18.427
Domyślnie RE: Prawo spadkowe.Czy są jakieś granice moralne?

Czy wujek miał dzieci/wnuki i czy one dorzuciły spadek? Jeżeli tak, to dla ciebie termin na dorzucenie spadku po wujku biegnie od dnia kiedy dowiedziałeś się o swoim powołaniu do spadku (list w sylwestra).
Jeżeli wujek był bezdzietny to jedynie to może ci pomóc:
Aczkolwiek sam piszesz, że wiedziałeś o jakichś problemach wujka.
http://forumprawne.org/prawo-spadkow...u-terminu.html
eol12 jest off-line  
02-01-2015, 11:41  
dziani 40
Użytkownik
 
Posty: 322
Domyślnie

Dziękuje.Nie miał ani dzieci ani tym bardziej wnuków.Był człowiekiem którego wykorzystano!!!.Wujek był bezdzietny. o jego pr0oblemach dowiedziałem się po jego śmierci
, i sprawę zakończyłem.Teraz mam płacić?

Wzywana jest do sądu jego siostra która ma 81 lat i leży na ojomie. brat który ma prawie 80 lat i my synowie ich brata................Kto ustala takie wezwania?

inaczej. czy muszę jechać na rozprawę 21 stycznia?
dziani 40 jest off-line  
02-01-2015, 12:30  
voyteg
Moderator
 
voyteg na Forum Prawnym
 
Posty: 17.181
Domyślnie RE: Prawo spadkowe.Czy są jakieś granice moralne?

Cytat:
Napisał/a eol12 Zobacz post
dla ciebie termin na dorzucenie spadku po wujku biegnie od dnia kiedy dowiedziałeś się o swoim powołaniu do spadku (list w sylwestra).
Nie, bo autor pisze wyżej, ze był na pogrzebie wujka 2 lata temu. Zatem odrzucić już nie może.



Cytat:
Napisał/a dziani 40 Zobacz post
, i sprawę zakończyłem.
Niestety pan nie zakończył, bo nie odrzucił pan spadku

Cytat:
Napisał/a eol12 Zobacz post
Kto ustala takie
Ten, kto jest zainteresowany tym.
voyteg jest off-line  
02-01-2015, 14:32  
eol12
Przyjaciel forum
 
Posty: 18.427
Domyślnie RE: Prawo spadkowe.Czy są jakieś granice moralne?

Cytat:
Napisał/a voyteg Zobacz post
Nie, bo autor pisze wyżej, ze był na pogrzebie wujka 2 lata temu. Zatem odrzucić już nie może.
Fakt, masz rację.
eol12 jest off-line  
02-01-2015, 14:37  
ffenix
Moderator
 
ffenix na Forum Prawnym
 
Posty: 7.895
Domyślnie RE: Prawo spadkowe.Czy są jakieś granice moralne?

Cytat:
Napisał/a dziani 40 Zobacz post
o jego pr0oblemach dowiedziałem się po jego śmierci
O jakich problemach się dowiedziałeś? Czy wiedziałeś, że te problemy mogły mieć związek z zadłużeniem? Czy wiedziałeś, że spadkodawca pozostawił długi??
ffenix jest off-line  
03-01-2015, 03:34  
dziani 40
Użytkownik
 
Posty: 322
Domyślnie RE: Prawo spadkowe.Czy są jakieś granice moralne?

voyteg, przepraszam ale nie rozumiem?.czy sam fakt uczestnictwa w pogrzebie spowodował że stałem się spadkobiercą?.................ffenix, sąsiadka wujka która była na pogrzebie mówiła coś o jakiś problemach wujka w które były zamieszane osoby z urzędu miasta. Ponoć był nawet z tej sprawy program w telewizji u Pani Jaworowicz!. żadnych szczegółów nie znam. Na pogrzebie byłem bardziej z powodów sentymentalnych, ponieważ wujka widziałem kilka razy w życiu i to jak byłem dzieckiem. Chciałem aby moja żona zobaczyła miejscowość gdzie urodził się mój Tata. I jeszcze jedno.Pogrzeb odbył się daleko od miejsca mojego zamieszkania, czyli kościół, cmentarz i powrót do domu. Nie byłem i nie myślałem o tym że jestem na pogrzebie spadkodawcy?, tylko brata mojego nieżyjącego ojca którego praktycznie nie znałem.
dziani 40 jest off-line  
03-01-2015, 11:11  
idali
Przyjaciel forum
 
idali na Forum Prawnym
 
Posty: 2.510
Domyślnie RE: Prawo spadkowe.Czy są jakieś granice moralne?

Cytat:
Napisał/a dziani 40 Zobacz post
czy sam fakt uczestnictwa w pogrzebie spowodował że stałem się spadkobiercą?
Nie.
Jednak spowodował, że znikła możliwość odrzucenia spadku z powodu braku wiedzy o śmierci potencjalnego spadkodawcy
Cytat:
Napisał/a dziani 40 Zobacz post
2 lata temu umarł mój wujek
Proszę się dowiedzieć, kiedy został odrzucony spadek przez "ostatniego" w linii zstępnych (o ile tacy istnieli - dzieci,wnuki)
Z chwilą takiego odrzucenia spadek "przechodzi" na rodziców wujka (Pana dziadków), a jeżeli oni nie żyją to na rodzeństwo (Pana Ojca)
Jest Pan po Ojcu następny w kolejce do dziedziczenia
Jeżeli Wujek był bezdzietny i nie miał żony żyjącej w chwili jego śmierci a Pana Dziadkowie nie żyją - nabył Pan spadek z chwilą śmierci Wujka - czyli 2 lata temu
I nabył Pan go wprost, czyli z odpowiedzialnością za długi jakie Zmarły pozostawił
idali jest off-line  
03-01-2015, 13:25  
ffenix
Moderator
 
ffenix na Forum Prawnym
 
Posty: 7.895
Domyślnie RE: Prawo spadkowe.Czy są jakieś granice moralne?

Cytat:
Napisał/a dziani 40 Zobacz post
nie rozumiem? czy sam fakt uczestnictwa w pogrzebie spowodował że stałem się spadkobiercą?
Art. 1015 § 1. Oświadczenie o przyjęciu lub o odrzuceniu spadku może być złożone w ciągu sześciu miesięcy od dnia, w którym spadkobierca dowiedział się o tytule swego powołania.


Tak jak napisała idali:
Cytat:
Napisał/a idali Zobacz post
Jeżeli Wujek był bezdzietny i nie miał żony żyjącej w chwili jego śmierci a Pana Dziadkowie nie żyją - nabył Pan spadek z chwilą śmierci Wujka
bo Twój ojciec, a brat spadkodawcy, zmarł przed nim.

Tym samym - w sposób dorozumiany - o tytule swojego powołania do spadku wiedziałeś od co najmniej dnia pogrzebu spadkodawcy i co najmniej od tego dnia miałeś 6 m-cy, aby spadek po nim odrzucić.

W takiej sytuacji nie możesz już powołać się na uchylenie się od skutków prawnych nie złożenia oświadczenia o odrzuceniu spadku na skutek błędu w zakresie błędu co do osoby spadkodawcy (czyli braku wiedzy o spadkodawcy) i błędu co do tytułu powołania do spadku, czyli braku wiedzy o tym, że zostałeś spadkobiercą.


Nie mniej jednak ja tu widzę jakąś szansę na wyjście z sytuacji.


Cytat:
Napisał/a dziani 40 Zobacz post
W sylwestra dostałem list który zepsuł mi całą frajdę z powitania nowego roku [...]
Agencja nieruchomości rolnej pozwała mnie i moich braci o zwrot kosztów pożyczki jaką wziął wujek i pokrycia kosztów pogrzebu.
Cytat:
Napisał/a dziani 40 Zobacz post
Byłem na pogrzebie wujka bo chciałem zobaczyć rodzinne strony mojego taty [...]
Na pogrzebie byłem bardziej z powodów sentymentalnych, ponieważ wujka widziałem kilka razy w życiu i to jak byłem dzieckiem. [...]
Pogrzeb odbył się daleko od miejsca mojego zamieszkania, czyli kościół, cmentarz i powrót do domu.
Nie byłem i nie myślałem o tym że jestem na pogrzebie spadkodawcy?, tylko brata mojego nieżyjącego ojca którego praktycznie nie znałem.
Cytat:
Napisał/a dziani 40 Zobacz post
sąsiadka wujka która była na pogrzebie mówiła coś o jakiś problemach wujka w które były zamieszane osoby z urzędu miasta [...] żadnych szczegółów nie znam.
Zakładając, że ta sąsiadka wujka, ani nikt inny, nie poinformował Cię o długach spadkodawcy, ani nie spowodował, że "zapaliła Ci się czerwona lampka", że takie długi mogą być i warto byłoby się zainteresować sprawą, to mógłbyś spróbować uchylić się od skutków prawnych nie złożenia oświadczenia o odrzuceniu spadku na skutek błędu w zakresie błędu co do przedmiotu spadku, czyli brak wiedzy o rzeczywistym stanie majątku spadkowego czy też braku wiedzy o długach spadkowych.

Zakładając, że na tym pogrzebie (przed lub po nim) nie uzyskałeś informacji o stanie majątku wujka, to o tych długach dowiedziałeś się w sylwestra (zakładam, że tego niedawnego).

W takiej sytuacji sugerowałabym jak najszybciej napisać pismo do Sądu, w którym składasz wniosek o uchylenie się od skutków prawnych nie złożenia oświadczenia o odrzucenia spadku po spadkodawcy oraz wnosisz o przywrócenie terminu na złożenie takiego oświadczenia, równocześnie wnosząc o odebranie od Ciebie oświadczenia o odrzuceniu spadku.

Pismo piszesz jak każde inne urzędowe, czyli:

Wnioskodawca:
Imię i Nazwisko
adres
Sąd Rejonowy
I Wydział Cywilny
w .......
ul. ........
...-.... ..............
Wniosek

Wnoszę:
  1. o uchylenie skutków prawnych nie złożenia oświadczenia o odrzucenia spadku po spadkodawcy .....[imię i nazwisko]........
  2. o przywrócenie terminu na złożenie oświadczenia o odrzuceniu spadku,
  3. o odebranie oświadczenia, że odrzucam spadek po .....[imię i nazwisko]........, zmarłym w dniu ......... w ..........., ostatnio stale zamieszkałym w .............

Uzasadnienie

- tutaj opisujesz, dlaczego nie złożyłeś oświadczenia w przepisowym 6-miesięcznym terminie.


W tym miejscu powołujesz się właśnie na fakty, które przytoczyłeś w tym temacie, a które subiektywnie zacytowałam w tym poście.

Pamiętaj jednak, że bardzo istotne są dowody na poparcie Twoich twierdzeń, więc jeśli np. piszesz, że:

Cytat:
Napisał/a dziani 40 Zobacz post
Na pogrzebie byłem bardziej z powodów sentymentalnych, ponieważ wujka widziałem kilka razy w życiu i to jak byłem dzieckiem.
To poniżej takiego twierdzenia piszesz:
Dowód: zeznania świadka .....imię i nazwisko, adres.... -> czyli osoby/osób, które to potwierdzą.
Cytat:
Napisał/a dziani 40 Zobacz post
sąsiadka wujka która była na pogrzebie mówiła coś o jakiś problemach wujka w które były zamieszane osoby z urzędu miasta
Dowód: zeznania świadka .....imię i nazwisko, adres.... -> czyli zeznania tej sąsiadki, która to potwierdzi i powie, że nie informowała Cię/nie sugerowała Ci, że wujek mógł mieć jakieś długi.
Cytat:
Napisał/a dziani 40 Zobacz post
W sylwestra dostałem list który zepsuł mi całą frajdę z powitania nowego roku [...]
Agencja nieruchomości rolnej pozwała mnie i moich braci o zwrot kosztów pożyczki jaką wziął wujek i pokrycia kosztów pogrzebu.
Dowód: oryginał tego pisma, które dostałeś (kopię zachowaj dla siebie).


Pamiętaj jednak, że wszystkie argumenty, które podniesiesz dla wykazania zasadności uchylenia się od skutków niezłożenia oświadczenia, muszą być dla Sądu przekonujące, czyli musisz udowodnić, że błąd, na który chciałbyś się powołać nie był wynikiem braku staranności po Twojej stronie, czyli, że brak wiedzy o długach spadkowych nie był spowodowany tym, że lekkomyślnie nie podjąłeś wszelkich możliwych kroków w celu ustalenia majątku spadkowego.


Bazując na tym co do tej pory napisałeś, Twoją szansą może być fakt tak nikłego kontaktu ze spadkodawcą i tamtą stroną rodziny.
Równocześnie jednak może Cię "pogrzebać" to, że po tym jak sąsiadka wspomniała Ci o problemach wujka, to nie zainteresowałeś się tym bardziej, co pozwoliłoby Ci uniknąć problemów.


Pamiętaj także, że bezcelowym będzie powoływanie się w sądzie na brak wiedzy o możliwości złożenia oświadczenia o odrzuceniu spadku, bo każdy powinien znać przepisy, a przynajmniej mieć świadomość, że ich nieznajomość może mu zaszkodzić.


Sposób, który tu przybliżyłam nie daje Ci gwarancji na pomyślne rozwiązanie sprawy, ale w tej sytuacji jest jedyną drogą, która daje jakąkolwiek szansę, więc lepiej spróbować i być może wygrać niż pozostać biernym i przegrać na całej długości.


Cytat:
Napisał/a dziani 40 Zobacz post
czy muszę jechać na rozprawę 21 stycznia?
Napisz pismo/wniosek, o którym napisałam i wyślij - koniecznie listem poleconym ze zwrotnym potwierdzeniem odbioru.
Do oryginału pisma dołącz odpisy (kopię) tego pisma w ilości takiej ilu jest uczestników.

Na rozprawie sugeruję jednak się pojawić, bo to daje Ci większą szansę na obronę swoich interesów, a i czas pozostały do rozprawy nie jest tak długi, żeby mieć gwarancję, że Twoje pismo przyniesie jakiś skutek, dlatego kopię swojego pisma warto, żebyś miał ze sobą na terminie rozprawy.


Nie napisałeś, czy ta rozprawa jest w przedmiocie stwierdzenia nabycia spadku po wujku, czy jest to sprawa o zapłatę.

Wnioskuję jednak, że jest to sprawa o nabycie spadku, więc być może - jeśli Twoje argumenty w zakresie wniosku, który sugeruję, będą dla sądu przekonywujące - to Sąd już na tej rozprawie 21.01 przychyli się do Twojego wniosku i pozwoli Ci finalnie na złożenie oświadczenia o odrzuceniu spadku (z mojej praktyki wynika, że tak się zdarza), dlatego tym bardziej warto, żebyś na tej rozprawie pojawił się.

Pamiętaj, że jeśli/jak Sąd pozwoli Ci na odrzucenie spadku i to zrobisz, to zacznie biec termin na odrzucenie spadku przez Twoje dzieci, a potem wnuki.


Na koniec sugeruję przeczytanie kilku orzeczeń w przedmiocie uchylenia się od skutków niezłożenia oświadczenia o odrzuceniu spadku, np.
Treść orzeczenia I Ns 368/12 - Portal Orzeczeń Sądu Rejonowego w Jeleniej Górze
lub Orzeczenia podobne do I Ns 1434/13 - Portal Orzeczeń Sądów Powszechnych
Ich przeczytanie - szczególnie w zakresie uzasadnień - pozwoli Ci mieć jakiś pogląd na to jak sądy rozpatrują takie sprawy.

Powodzenia i daj znać jak potoczyła się Twoja sprawa.
ffenix jest off-line  
05-01-2015, 22:01  
dziani 40
Użytkownik
 
Posty: 322
Domyślnie RE: Prawo spadkowe.Czy są jakieś granice moralne?

ffenix.jestem w szoku i dziękuję za tak wspaniałą i konkretną poradę. Jestem na tym forum długo i wielu osobom już dziękowałem.Pomagaliście i pomagacie wielu osobom takim jak ja?.......których nie stać na porady prawne,za pieniądze.Dzięki Wam wygrałem sprawę która toczyła się przez 15 lat!. Dzisiaj, dlatego że jestem pod wrażeniem że ktoś,kogo w życiu się nie poznało, potrafi poświęcić tyle swojego czasu, tylko za ............dziękuję.szacunek dla Ciebie i wszystkim tobie podobnym!!! Ps. Jest późno dlatego nie będę drążył mojego tematu, a jeszcze coś chciałbym dopytać...Nieznajomość prawa jest zaletą czy wadą?????????? Przepraszam że nie piszę konkretów o które mi chodzi, ale skoro ktoś.. kogo nie znam poświęcił mi tyle czasu na taką odpowiedz. to ja muszę za to podziękować..Rozprawa jest 21.01. 2015. tak że mam jeszcze czas.Dziękuję za to forum!!!!!!!!!!!!!!!
dziani 40 jest off-line  
06-01-2015, 10:03  
ffenix
Moderator
 
ffenix na Forum Prawnym
 
Posty: 7.895
Domyślnie RE: Prawo spadkowe.Czy są jakieś granice moralne?

Dziękuję za miłe słowa

Cytat:
Napisał/a dziani 40 Zobacz post
jeszcze coś chciałbym dopytać...Nieznajomość prawa jest zaletą czy wadą??
Rozpatrując w kategoriach "zaleta czy wada", to zapewne będzie to wada.
Nie mniej jednak nikt nie jest omnibusem i nawet ktoś kto ma konkretną wiedzę w jakiejś dziedzinie prawa, np. prawa cywilnego, niekoniecznie musi mieć wystarczającą wiedzę w zakresie np. prawa karnego.
Bardziej istotne jest, by mieć świadomość, że czegoś można nie wiedzieć i to może przynieść negatywne skutki, czyli właśnie, mieć świadomość, że nieznajomość prawa szkodzi. Mając taką świadomość człowiek może na bieżąco zdobywać wiedzę/informację, które pozwolą zniwelować te negatywne skutki lub im zapobiec.

Jeśli jednak pytasz jak na to - tj. nieznajomość prawa - patrzy sąd, to odpowiem tak - jeśli przed sądem powiesz, że czegoś nie zrobiłeś lub coś zrobiłeś, bo nie miałeś świadomości jakie skutki prawne to przyniesie, to słowa takie nie powinny Ci zaszkodzić, nie mniej jednak, na pewno nie sprawią, że sąd potraktuje Cię "łagodniej" z uwagi na niewiedzę.

Dla zobrazowania, przykładowo - przychodzisz mokry do sądu.
Sąd - Dlaczego jest Pan mokry?
Ty - Bo pada deszcz.
Sąd - Dlaczego nie schował się Pan pod parasolem?
Ty - Bo nie wiedziałem, że będzie padać, więc nie zabrałem parasola.

Skutek - Sąd wie, że nie zabrałeś parasola. Ty nadal stoisz mokry, a sąd nie może Cię wysuszyć
ffenix jest off-line  
07-01-2015, 00:12  
dziani 40
Użytkownik
 
Posty: 322
Domyślnie

ffenix.dziękuję. może to pismo które które otrzymałem coś wyjaśni?. ANR w Rzeszowie do Sądu Rejonowego w Jarosławiu...........WNIOSEK O STWIERDZENIE NABYCIA SPADKU...........w imieniu wnioskodawcy Agencji Nieruchomości Rolnych w Rzeszowie pełnomocnik wnosi o.................1.stwierdzenie, że spadek po zmarłym w dniu....w Brzozowie..tu dane wujka...na podstawie ustawy w całości nabywa Miast i Gmina Sieniawa.....2...ustalenie, że uczestnik nie ponosi koszty związane ze swym udziałem w sprawie.

I teraz w związku z tym wezwanie z sądu do mnie................Sąd Rejonowy w Jarosławiu wzywa pana aby w dniu ....stawił sie w tym Sądzie gdzie będzie przesłuchiwany w charakterze strony w sprawie z wniosku Agencji Nieruchomości Rolnych w WARSZAWIE z udziałem Urzędu Miasta i Gminy Sieniawa i tu nazwisko mojego 2 wujka...................mnie i moich braci oraz siostry wujka która mieszka nad morzem i nigdy jej nie widziałem...........o stwierdzenie nabycia spadku po zmarłym......

Z tych pism które otrzymałem wynika że wujek owszem wziął jakąś porzyczkę, ale jednocześnie pod zastaw jakiś hektarów,które prawdopodobnie są o wiele cenniejsze!. Ja nie chcę nic! tylko żeby dali mi święty spokój.Czy dalej muszę jechać na tą rozprawę?
dziani 40 jest off-line  
07-01-2015, 07:56  
voyteg
Moderator
 
voyteg na Forum Prawnym
 
Posty: 17.181
Domyślnie RE: Prawo spadkowe.Czy są jakieś granice moralne?

dziani_40: prosze zaniechac pisania wiadomosci pod wlasna wiadomoscia, tylko skorzystac z opcji "edytuj"
voyteg jest off-line  
07-01-2015, 11:26  
kadi
Przyjaciel forum
 
Posty: 12.778
Domyślnie RE: Prawo spadkowe.Czy są jakieś granice moralne?

Myślę, że teraz warto by było, żebyś dla jasności jeszcze dodał jak się te dwa elementy mają do siebie:

Cytat:
Napisał/a dziani 40 Zobacz post
Agencja nieruchomości rolnej pozwała mnie i moich braci o zwrot kosztów pożyczki jaką wziął wujek i pokrycia kosztów pogrzebu.
Cytat:
Napisał/a dziani 40 Zobacz post
WNIOSEK O STWIERDZENIE NABYCIA SPADKU...........w imieniu wnioskodawcy Agencji Nieruchomości Rolnych w Rzeszowie pełnomocnik wnosi o.................1.stwierdzenie, że spadek po zmarłym w dniu....w Brzozowie..tu dane wujka...na podstawie ustawy w całości nabywa Miast i Gmina Sieniawa.....2...ustalenie, że uczestnik nie ponosi koszty związane ze swym udziałem w sprawie.

I teraz w związku z tym wezwanie z sądu do mnie
Czy obecnie pozwani zostaliście o zwrot jakiejś sumy, czy chodzi o postępowanie w sprawie stwierdzenia nabycia spadku? A może stwierdzenie nabycia spadku nastąpiło już wcześniej, a jeżeli tak to jak brzmiało orzeczenie Sądu?
kadi jest off-line  
08-01-2015, 18:50  
dziani 40
Użytkownik
 
Posty: 322
Domyślnie RE: Prawo spadkowe.Czy są jakieś granice moralne?

Kadi i cały jest w tym ambaras!!!.Ja już sam nie wiem czego oni i kto chce.Pismo z Sadu w Jarosławiu liczy 20 stron i jest tam ANR,URZĄD SKARBOWY,ZUS,Urząd Miasta i Gminy............akty notarialne i bóg wie co jeszcze!Ja pojechałem tylko na pogrzeb tego człowieka tak jak napisałem ze względów sentymentalnych!!!. Czy teraz cała machina państwowa zniszczy mnie i moją rodzinę tylko dlatego że pojechałem na ten pogrzeb?. Widzę, że jeżeli by to było proste pismo o zwrot jakieś sumy, albo postępowanie wsprawie nabycia spadku,to dla Was było by to proste....Prawdopodobnie dla mnie też?.Nie przepisując całej tej korespondencji,radzicie mi jednak żebym poszedł do prawnika? Czy też poświęcę dużo czasu aby napisać tu na forum, ale uprzedzam że w odcinkach,całe to wezwanie???. Może ktoś się zabezpiecza, bo naprawdę nie żartowałem że była tu Pani Jaworowicz.Mam to wszystko napisać i pomożecie, czy xxx.Pozdrawiam serdecznie
dziani 40 jest off-line  
Odpowiedz

Podobne wątki na Forum Prawnym
Wątek
§ Czy mam jakieś prawo (odpowiedzi: 16) Witam. Chodzi o sprzedaż laptopa. Córka jako jeszcze nieletnia dostała laptopa wszelakie koszty z naprawą, eksploatacją pokrywaliśmy my. Teraz jako...
§ Pozew oddalony - pozostalo tylko prawo moralne? (odpowiedzi: 29) Witam, 1 Nasz (malzonkowie) pozew przeciwko panu A (wspolwlascicielowi w 1/3), zarazem pelnomocnikowi sprzedazy domu, o zwrot nakladow...
§ czy mam jakieś prawo do lokalu (odpowiedzi: 12) Po śmierci mojego ojca mama stała się jedynym właścicielem mieszkania, za które ja jak i przed śmiercią ojca jak i po ( przez 17 lat ) opłacam czynsz...
§ Prawo spadkowe, dalsze grupy spadkowe (odpowiedzi: 14) Witam, Na wstępie przywitam się - dzień dobry :) Pozwolę sobie krótko opisać sytuację: Niedawno zmarła moja ciocia, siostra rodzona mojej mamy....
§ Komornik- czy są jakieś granice? (odpowiedzi: 3) Witam Miałem dług związany z uczelnią około 1600zl , rozmawiałem z komornikiem odnośnie spłaty długu w ratach , komornik się zgodził dal mi 6...
§ Czy ma jakieś prawo tu zamieszkać? (odpowiedzi: 7) Mam wątpliwości i obawy czy osoba z mojej rodziny ma prawo zamieszkać u mnie w domu. Mianowicie sprawa wygląda następująco: Babcia z którą...


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 05:21.