Rzekome zakłucanie spokoju publicznego - Forum Prawne

 

Rzekome zakłucanie spokoju publicznego

Witam Chciałbym przedstawić swój problem i proszę o pomoc w rozwiązaniu go. Sytuacja miała miejsce w jednym z Kalwaryjskich barów do którego wraz z przyjacielem wstąpiłem na piwo`w godzinach nocnych (o 22 z minutami ) ...



Wróć   Forum Prawne > Pomoc prawna z zakresu prawa publicznego > Prawo karne > Prawo wykroczeń


Odpowiedz
 
07-06-2010, 19:23  
2fresh
Początkujący
 
Posty: 2
Domyślnie Rzekome zakłucanie spokoju publicznego

Witam
Chciałbym przedstawić swój problem i proszę o pomoc w rozwiązaniu go.

Sytuacja miała miejsce w jednym z Kalwaryjskich barów do którego wraz z przyjacielem wstąpiłem na piwo`w godzinach nocnych (o 22 z minutami )
w tymże lokalu przebywała juz grupa osób zaprzyjaźnionych z właścicielem
zakupiliśmy zatem po browarze i usiedliśmy przy stoliku sącząc zimny trunek
lecz sielanka zakonczyła sie po jakichś 10-15 minutach gdy całe pozostałe towarzystwo opuścilo lokal i zostalismy sami z obsługa lokalu a zarazem wlascicielem w jednej osobie który stwierdził w momencie ze musimy opuścić lokal ponieważ on zamyka, wiec stwierdziliśmy ze to nie fair i ze po co nam sprzedal piwo nie informując ze zaraz bedzie zamykał to wybralibyśmy inny bar (ktory znajduje się zaledwie około 100 metrów od tego ) stwierdził ze juz dawno wszystkim mowił ze zamyka i ze tylko przeciagamy bo wszyscy juz poszli itp. jakies bzdurne tłumaczenia wiec na taka retorykę z jego strony padła od nas ze wyjdziemy jak dokończymy piwo bo dopiero jestesmy w polowie wiec costam pokrzyczał podąsał sie i kazał nam wyjść wiec ponownie uslyszał ze wyjdziemy jak dokończymy piwo po czym zadzwonil po ochronę która po 2-3min weszła i kazała nam opuscić lokal wiec usłyszała te sama odpowiedż wyjdziemy za kilka minut jak skończymy piwo po czym ochrona wykręciła rękę mojemu przyjacielowi i wyprowadzila go na zewnątrz po czym wrucił jeden z nich po mnie i po chwili opusciłem lokal ale bez wiekszej agresji z lekkin popychaniem mnie
Przed lokalem ochrona straszyła nas Policją wiec moj przyjaciel niewytrzymał i sam udał się na komisariat policji który znajdowal sie raptem około 150m od tego baru by w rozgoryczeniu i poczuciu wielkiej niesprawiedliwości złożyć zażalenie po chwili zadzwonil do mnie zebym przyszedł na komisariat i potwierdził to co on mowi i tak tez sie stało.
Policja podjechała pod lokal ale właściciel zamknął lokal i uciekł bo było prawdopodobienstwo że byl lekko wstawiony
wiec policja poprosila na komisariat 2 ochroniarzy i wszyscy w 4-ke zostalismy przebadani alkomatem oczywiście u nas wyszły promile u ochrony nie a właściciela nie odnaleziono
policjant spisał jakies tam zeznania z całej sytuacji i stwierdził ze nie mamy paragonu na piwo itp. a ze nie jestem pieniaczem i nie podniecam sie tak błahymi sprawami przekonałem przyjaciela który był oburzony tym że siłą został usunięty z lokalu żeby nie zakładać żadnej sprawy bo to nie ma wiekszego sensu i po notatce policjanta spisaniu danych itp. opuściliśmy komisariat.
Wtedy myslałem że to koniec tej sprawy a tu dzis dzwoni do mnie policjant i mówi że mamy sprawe o zaklucanie spokoju publicznego ktora wniósł właściciel tegoż lokalu

mój znajomy po odwiedzeniu dzis komisariatu dostał 2 opcje od policjanta

1. przyznanie sie do winy i mandat w wysokości 100zł
lub
2. sprawa trafi do sądu

Jutro ja mam sie zgłosic na komisariat i co mam zrobic ?
1. przyjąć mandat za cos czego nie zrobiłem i miec spokój
czy
2.odmówić i skierowac sprawe do sądu

Ps. 100zł to nie sa dla mnie wielkie koszta ale nie chce miec takiej bzdury w papierach ponieważ jestem uczciwym człowiekiem i nie czuję sie winny choćby w najmniejszym procencie

Proszę pomóżcie
2fresh jest off-line  
07-06-2010, 19:30  
Użytkownik
Gość
Domyślnie RE: Rzekome zakłucanie spokoju publicznego

Jak wiesz ze jesteś nie winny to się tego trzymaj i się nie przyznawaj. Pamiętaj ze w Polsce jest więcej nadgorliwych policjantów niż tych uczciwych i 80% rzeczy robią tylko dla statystyk żeby komendanty pałkę prosto miał. Kłuć się i idź aż do końca. Jak cie skaża to się odwołuj..
 
07-06-2010, 20:20  
2fresh
Początkujący
 
Posty: 2
Domyślnie RE: Rzekome zakłucanie spokoju publicznego

Cytat:
Napisał/a Phen0m Zobacz post
Jak wiesz ze jesteś nie winny to się tego trzymaj i się nie przyznawaj. Pamiętaj ze w Polsce jest więcej nadgorliwych policjantów niż tych uczciwych i 80% rzeczy robią tylko dla statystyk żeby komendanty pałkę prosto miał. Kłuć się i idź aż do końca. Jak cie skaża to się odwołuj..
Tak rozumie o co Ci chodzi tylko że to bedzie równo znaczne z tułaniem sie po sadach i stratą czasu

A w ostatniej chwili sytuacja sie zmieniła i dzwonil do mnie mój przyjaciel któremu powiedziałem żeby sie do niczego nie przyznawał i komendant zaproponował zniesienie mandatu i zastosowanie tylko pouczenia jeśli sie przyznamy ale to tak jakbym sie przyznawał do winy tylko dla świetego spokoju
a w papierach mi to zostanie i później jeśli bede chciał piastowac jakies publiczne stanowisko to mi to wyciagną i bedą rozliczać jak to w czesto bywa

więc chodzi o to czy mogę sie podeprzec jakimś paragrafem z kodeksu cywilnego lub kodeksu konsumenta (jesli cos takiego istnieje) bo wiem ze prawa konsumenckie sa gdzieś spisane ale niebardzo wiem co mam sprawdzić zebym wiedział jak sie bronić

Wiec może ktoś mnie wspomoże taka wiedzą
2fresh jest off-line  
Odpowiedz

Podobne wątki na Forum Prawnym
Wątek
§ Zakłucanie spokoju (odpowiedzi: 1) Jestem właścicielem posesji która graniczy z właścicielami w podeszłym wieku , wczoraj była policja po zgłoszeniu przez sąsiada że za głośno słucha...
§ zakłucanie spokoju (odpowiedzi: 3) razem z kolegami dostaliśmy mandaty za zakłucanie spokoju, pomimi tego, że zachowywaliśmy się cicho siedząc na ławce pomiędzy blokami,a hałas...
§ Zakłucanie spokoju (odpowiedzi: 19) Witam> Mam taki nietypowy problem. Jestem własciecielem domku jednorodzinnego w którym czesc postanowiłem wynajac lokatorowi. Lokator przestał płacic...
§ zakłucanie spokoju (odpowiedzi: 1) Witam. Chciałam się dowiedziec co mogę zrobic,mieszkam w domu jednorodzinnym obok za płotem jest ogródek działkowy w którym wnuczka właściciela robi...
§ zakłucanie spokoju (odpowiedzi: 1) Witam nie jestem pewien gdzie mogę umieścić ten temat (mam nadzieję że dobrze wybrałem ) . Mój problem jest taki w mojej miejscowości są...
§ zakłucanie spokoju (odpowiedzi: 1) :mad: mam pytanie: Czy jest prawo na hałaśliwych sąsiadów,którzy nie reagują na próby rozmowy w tej sprawie , a mianowicie chodzi o hałas w czasie...


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 05:21.