Spowodowanie wypadku z motocyklistą, który nie mial prawa jazdy - Forum Prawne

 

Spowodowanie wypadku z motocyklistą, który nie mial prawa jazdy

Witam, Przypadek jest dość specyficzny. Na wstępie zaznaczam jednak, że potrzebuje konkretnych porad i odpowiedzi, nie tak jak w większości porad gdzie odpowiadający ograniczają się do "twoja wina" albo "Ty płacisz bo spowodowałeś wypadek". Sytuacja ...



Wróć   Forum Prawne > Pomoc prawna z zakresu prawa publicznego > Prawo karne > Prawo wykroczeń


Odpowiedz
 
01-12-2010, 17:16  
hskone
Początkujący
 
Posty: 3
Domyślnie Spowodowanie wypadku z motocyklistą, który nie mial prawa jazdy

Witam,
Przypadek jest dość specyficzny. Na wstępie zaznaczam jednak, że potrzebuje konkretnych porad i odpowiedzi, nie tak jak w większości porad gdzie odpowiadający ograniczają się do "twoja wina" albo "Ty płacisz bo spowodowałeś wypadek". Sytuacja jest następująca. Przeszło rok temu. Dokładniej jakieś 16 miesięcy temu miał miejsce wypadek, którego według orzeczenia sądu winien jest mój ojciec. Przechodził on w miejscu niedozwolonym i został potrącony przez motocyklistę nie posiadającego na dany dzień uprawnień do prowadzenia takiego pojazdu. Sąd mimo to orzekł winę i skazał ojca na karę grzywny. Jednak nie nakazał zwrotu kosztów naprawy motocykle, o co wnosił "poszkodowany". Pisze poszkodowany w cudzysłowie, bo nie doznał praktycznie żadnych obrażeń, za to ojciec miał wstrząs mózgu, potrójne złamanie z przemieszczeniem nogi, mocno stłuczone żebra co utrudnialo mu przez 2 miesiące oddychanie i sen. Noga do tej pory nosi w sobie 3 śruby. Przez 6 miesięcy był niezdolny do pracy. Domyślam się, że w takim przypadku wina jest bezsprzeczna, zwłaszcza przy takim orzeczeniu sądu, jednak z tego co czytałem, jazda bez uprawnień, jest wykroczeniem i nie upoważnia do ubiegania się o odszkodowanie. Teraz po 16 miesiącach ten człowiek (motocyklista) przyszedł do mnie do domu wraz ze swoim przedstawicielem (żaden z niego prawnik - nie przedstawił się jak prawink, ani nie wyrażał się jak on, nie powołując się na żadne przepisy) chciał iśc na ugodę - 5000 zł za naprawę, albo idzie z tym do sądu gdzie sąd "będzie musiał tylko w zasadzie potwierdzić wyrok, który już zapadł", czyli, że ojciec jest winny i orzec o obowiązku zapłaty 12 tys kosztów naprawy plus koszty procesowe - dodatkowo ów "rzecznik" rzekł, że i on ma prawo ubiegać się o kasę dla niego za prowadzenie sprawy co wydaję mi się wręcz śmieszne. Teraz moje pytania: co o tym sądzicie? Czy ma takie prawo? Czy ma jakiekolwiek szanse by faktycznie sąd orzekł o tym, po 16 miesiącach o zwrocie kosztów naprawy? Czy mam prawo traktować takie najście rodziców w domu (bo skąd miał adres? przecież jest jakaś ustawa o ochronie danych osobowych?) jako nachodzenie i za próbę wyłudzenia pieniędzy, bo to była próba wyłudzenia pieniędzy bez żadnego wyroku sadu czy czegokolwiek (dodam, że zostawił pismo, gdzie już pierwsze zdanie brzmi "wzywam do zapłaty!"). Dodam, że miałem ochotę wyperswadować siłą im ów pomysł, ale zrezygnowałem z tego i cicho przesiedziałem to biadolenie bez sensu tych panów. Proszę o szybką odpowiedź i z góry dziękuję za pomoc!
hskone jest off-line  
02-12-2010, 09:30  
Użytkownik
Gość
Domyślnie RE: Spowodowanie wypadku z motocyklistą, który nie mial prawa jazdy

Jeśli z OC wypłacili mu pieniądze - wystąpili z regresem, podejrzewam,że dlatego teraz "obudził się" i chce odszkodowania.


Cytat:
(dodam, że zostawił pismo, gdzie już pierwsze zdanie brzmi "wzywam do zapłaty!")
On sobie może wzywać .... Skoro Sąd w wyroku nie nakazał naprawy motocykla, to zostaje mu jedynie proces cywilny.
 
02-12-2010, 14:59  
hskone
Początkujący
 
Posty: 3
Domyślnie RE: Spowodowanie wypadku z motocyklistą, który nie mial prawa jazdy

A czy to nie jest najście? Nie miał prawa znać adresu domu. Dodatkowo czy to takie żądanie nie jest próba wyłudzenia pieniędzy co można traktować jako przestępstwo? Z OC wypłacić mu pieniędzy nie mogli, a przynajmniej nie powinni ponieważ nie posiadając uprawnień do prowadzenia motocykla automatycznie to go dyskwalifikuje czy nie tak? No i kwesta okres jaki upłynął. Czy on aby nie miał wcześniej czasu na procesowanie się w tej sprawie? Minęło już 16t miesięcy a ten budzi się teraz i próbuje coś zyskać? Podejrzewam, że po zapoznaniu się z szansami na zwycięstwo (jak sam napisał naprawa wyniosła go ponad 12 tysięcy, co de facto jest śmieszne gdyż jego motor w 2009 roku był nie wiele więcej wart bo około 18-19 tysięcy, a uszkodzenia były tylko w blacharce z tego co mi wiadomo) postanowił wyłudzić 5 tysięcy. Mnie interesuje tylko czy ten człowiek ma jakiekolwiek szanse w procesie cywilnym, czy w ogóle po takim okresie ma prawo się od decyzji sądu odwoływać no i na wcześniejsze pytania, czy to nie było najście i próba wyłudzenia? Z góry dzięki.
hskone jest off-line  
04-12-2010, 16:50  
bubchen
Użytkownik
 
Posty: 227
Domyślnie RE: Spowodowanie wypadku z motocyklistą, który nie mial prawa jazdy

Dlaczego uważasz, że nie miał prawa znać tego adresu? Wystarczyło przecież, że zapoznał się z aktami sprawy, do czego jak najbardziej był uprawniony. Czy ma szansę na wygranie procesu cywilnego? Nie widząc akt trudno to stwierdzić, ale zasadniczo odpowiedź brzmi - TAK.
bubchen jest off-line  
05-12-2010, 15:46  
hskone
Początkujący
 
Posty: 3
Domyślnie RE: Spowodowanie wypadku z motocyklistą, który nie mial prawa jazdy

Nie znam się na tym, ale uważam, że rozpowszechnianie czyichś danych osobowych nawet osobie pokrzywdzonej nie powinno być dozwolone. I tak myślę, że nie istenieje prawo, które zezwala na poznanie czyichś danych osobowych bez zgody tej osoby poza służbami jak policja rzecz jasna. No ale mniejsza o to, przyjmijmy, że miał takie prawo - więc teraz czy miał prawo nachodzić moich rodziców? Przyszedł żądając pieniędzy co ja uważam za próbę wyłudzenia pieniędzy bo nikt nie stwierdził, że takowe w ogóle mu się należą. A więc czy ktoś w ogóle potrafi mi pomóc, przytoczyć konkretne paragrafy? Bo nie wiem co robić?
hskone jest off-line  
05-12-2010, 16:03  
rudy86
Przyjaciel forum
 
Posty: 489
Domyślnie RE: Spowodowanie wypadku z motocyklistą, który nie mial prawa jazdy

Wg. mnie kierowcy motocykla przysługuje odszkodowanie, szczególnie że z tego co napisałeś to twój ojciec został uznany za winnego gdyż przechodził w niedozwolonym miejscu przez jezdnię i nie ustąpił pierwszeństwa motocyklowi. W takim przypadku brak uprawnieni nie przyczynił się do powstania szkody.

Co do najścia, to z tego co napisałeś wygląda że ten człowiek przyszedł porozmawiać i zaproponować ugodę. Nie zgodziliście się to albo da sobie spokój, albo wytoczy proces cywilny, i wtedy o kwocie odszkodowania zadecyduje sąd. Ubiegać się o odszkodowanie można (o ile się nie mylę) w ciągu 3lat od dnia powstania szkody.
rudy86 jest off-line  
05-12-2010, 16:08  
marian1
Stały bywalec
 
marian1 na Forum Prawnym
 
Posty: 2.670
Domyślnie RE: Spowodowanie wypadku z motocyklistą, który nie mial prawa jazdy

W razie wypadku obie strony znają swoje dane osobowe
bądź to dobrowolnie bądź otrzymując to od Policjanta wystawiającego mandat .
Odnośnie żądania teraz pieniędzy to jest jego pech ponieważ prowadził pojazd bez uprawnień za co powinien zostać ukarany.
Nie martw się jedynie on może wystąpić na drogę sądową cywilną że prowadził pojazd bez uprawnień a teraz chce odszkodowania
marian1 jest off-line  
05-12-2010, 19:36  
bubchen
Użytkownik
 
Posty: 227
Domyślnie RE: Spowodowanie wypadku z motocyklistą, który nie mial prawa jazdy

A jak poszkodowany miałby dochodzić odszkodowania, jeżeli nie poznałby adresu sprawcy szkody?

Na podstawie tylko takiego krótkiego opisu zdarzenia należy stwierdzić, iż poszkodowany w niniejszej sprawie najpewniej uzyska korzystne rozstrzygnięcie co do odszkodowania.
bubchen jest off-line  
06-12-2010, 00:07  
azaz19
Stały bywalec
 
Posty: 7.805
Domyślnie RE: Spowodowanie wypadku z motocyklistą, który nie mial prawa jazdy

żadne najście,wyłudzenie?przyszedł i rozmawiał..ma prawo żądać od sprawcy zdarzenia zadośćuczynienia.złoży pozew w sądzie to tam się rozstrzygnie.
azaz19 jest off-line  
10-02-2012, 21:31  
koza32
Początkujący
 
Posty: 2
Domyślnie RE: Spowodowanie wypadku z motocyklistą, który nie mial prawa jazdy

Mój mąż prowadził gospodarstwo rolne ,opłacał składki krusowskie.10 miesięcy temu miał wypadek na motocyklu w którym zginął,nie miał prawa jazdy kategori A tylko B .Staram się o odszkodowanie z KRUSU i większą rentę na dzieci .Czy może ktoś wie czy należy mi się to odszkodowanie ,jeżeli nie miał prawa jazdy kategori A?
koza32 jest off-line  
Odpowiedz

Podobne wątki na Forum Prawnym
Wątek
§ Brak prawa jazdy, OC i spowodowanie wypadku, ranni pasażerowie (odpowiedzi: 21) Osoba, której odebrano w Polsce prawo jazdy (przekroczeniu limitu punktów karnych) zasnęła za kierownicą powodując wypadek, w wyniku którego 3...
§ Spowodowanie wypadku a utrata prawa jazdy (odpowiedzi: 6) Witam 4 lata temu potraciłem kobietę ze skutkiem śmiertelnym. Dostałem wyrok w zawieszeniu.Kobieta była pijana miała ponad dwa promile alk. we krwi,...
§ Spowodowanie wypadku bez prawa jazdy oraz OC. (odpowiedzi: 7) Witam państwo:) Opiszę swoją sytuację: dnia 19 stycznia br. uczestniczyłem w wypadku samochodowym. Jadąc do pracy, wbił się we mnie samochód...
§ Spowodowanie wypadku przez osobę bez prawa jazdy, i oświadczenie sprawcy wypadku. (odpowiedzi: 1) Witam, dziś wjechał we mnie na szczęście jadący z niewielką prędkością Fiacik, kierowca wymusił pierwszeństwo uderzając w bok samochodu. Kierowcą...
§ Odpowiedzialnosc karna za spowodowanie wypadku motocyklem bez posiadania prawa jazdy (odpowiedzi: 1) Witam wszystkich.Mam pytanie Może ktoś mi pomoże.Jakis czas temu jadąć motorem z dziewczyna straciłem panowanie nad nim i wjechaliśmy do...
§ zabrane prawa jazdy za spowodowanie wypadku (odpowiedzi: 2) witam wszystkich szukam wiadomosci na taki temat: w listopadzie 2007 roku spowodowalem wypadek w ktorym ucierpiala starsza osoba , zlamala noge i...


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 16:39.