Zabrane prawo jazdy na polnej drodze

  • Autor wątku Autor wątku kkarolcia
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

kkarolcia

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2011
Odpowiedzi
4
Witam!
Mam oto taki problem.
Mianowicie wczoraj Policja odebrała mojemu ojcu prawo jazdy. Było to natomiast w dość nietypowej sytuacji. Mój tato siedział w aucie, na środku polnej drogi, gdyż taka właśnie prowadzi do mojego domu, tata siedział na miejscu kierowcy kluczyki były w samochodzie, policja, kiedy on już tam stał dojechała do niego, (Policjanci byli nasłani, tego dowiedzieliśmy się na komendzie) i zaczęła się kontrola, badanie wykazało 1,5 promila, oczywiście odebrano mu prawo jazdy i zatrzymano, gdyż nie chciał przyznać się do tego, że kierował. A przecież chyba nie mogą mu nic zrobić skoro tylko siedział w tym aucie, a nie widzieli czy jedzie, czy nie... Dlatego moje pytanie jest takie. Czy policjant ma prawo odebrać prawo jazdy komuś, kto w stanie nietrzeźwości siedzi w samochodzie, tylko siedzi, nawet przy wyłączonym silniku...
Bardzo proszę o poradę, za jakiekolwiek będę wdzięczna.
Dziękuję i pozdrawiam :)
 
Ma ojciec jakiś świadków, że on tam tylko siedział? Ma świadków kto mu to auto tam zaprowadził?
Bez tego będzie ciężko udowodnić, że ojciec tylko siedział, bo funkcjonariusze zapewne zeznają, że poruszał się i wyrok gotowy.

PS Orzecznictwo SN wskazuje, że samo siedzenie w aucie po pijaku (nawet z włączonym silnikiem) nie stanowi przestępstwa z art. 178a k.k., ponieważ pojazd musi być w ruchu.
 
Interpretacja "prowadzenia pojazdu" obejmuje także zamiar prowadzenia (kluczyki w stacyjce), a dwa polna droga podlega pod kodeks jak każda inna (chyba, że jest własnością prywatną).
 
Sunmile napisał:
Interpretacja "prowadzenia pojazdu" obejmuje także zamiar prowadzenia (kluczyki w stacyjce), a dwa polna droga podlega pod kodeks jak każda inna (chyba, że jest własnością prywatną).

Przepis prawny:
Przez prowadzenie pojazdu rozumieć należy każdą czynność wpływającą bezpośrednio na ruch pojazdu, w szczególności rozstrzygającą o kierunku i prędkości jazdy. W sytuacji gdy pojazd obsługiwany jest przez grupę osób wspólnie wykonujących wspomniane czynności, każdą z nich należy uważać za kierującą pojazdem (por. K. Buchała, glosa do wyroku SN z 3 lutego 1969 r., V KRN 9/69, PiP 1970, z. 5, s. 832-833; wyrok SN z 5 lutego 1987 r., V KRN 462/86, OSPiKA 1988, z. 1, poz. 12).
Komentarz do art. 178(a) kodeksu karnego (Dz.U.97.88.553), [w:] A. Barczak-Oplustil, G. Bogdan, Z. Ćwiąkalski, M. Dąbrowska-Kardas, P. Kardas, J. Majewski, J. Raglewski, M. Rodzynkiewicz, M. Szewczyk, W. Wróbel, A. Zoll, Kodeks karny. Część szczególna. Tom II. Komentarz do art. 117-277 k.k., Zakamycze, 2006, wyd. II.

3. Przez prowadzenie pojazdu należy rozumieć wprawienie go w ruch, kierowanie nim, nadawanie prędkości i hamowanie w sposób zgodny z konstrukcją pojazdu. Nie jest prowadzeniem pojazdu prowadzenie go obok siebie (np. motocykla) albo pchanie siłą mięśni ludzkich. Zdaniem SN, podmiotem przestępstwa określonego w art. 178a § 1 jest także osoba prowadząca holowany pojazd mechaniczny (wyr. z 18 III 2003 r., III KKN 390/01, OSNKW 2003, nr 5-6, poz. 56), co jednak nasuwa wątpliwość, czy w wypadku wyłączenia silnika jest to prowadzenie pojazdu mechanicznego, czy też w tym momencie jest to "inny pojazd" (art. 178a § 2).
4. Nie można zgodzić się z poglądem, że samo zajęcie miejsca za kierownicą i uruchomienie silnika z zamiarem ruszenia może być potraktowane jako usiłowanie prowadzenia pojazdu mechanicznego (tak R. Góral, Komentarz, s. 290). Nie należy zapominać, że mamy w tym wypadku do czynienia z przestępstwem formalnym, którego istotę realizuje wprowadzenie w ruch pojazdu, a nie przebywanie w nim czy uruchomienie silnika (zresztą włączać silnik można w różnym celu, a zamiaru prowadzenia pojazdu nie można domniemywać).
Komentarz do art. 178(a) kodeksu karnego (Dz.U.97.88.553), [w:] A. Marek, Kodeks karny. Komentarz, LEX, 2007, wyd. IV.
 
Sunmile napisał:
Interpretacja "prowadzenia pojazdu" obejmuje także zamiar prowadzenia (kluczyki w stacyjce), a dwa polna droga podlega pod kodeks jak każda inna (chyba, że jest własnością prywatną).

Prowadzenie pojazdu zachodzi wtedy, gdy samochód jest w ruchu i porusza się. A gdy stoi to błędnie nazywa się to prowadzeniem, gdyż pojazd ma postój z włączonym silnikiem.
 
Dziękuje wszystkim za pomoc i uświadomienie ...:)
 
Chcę ponowić ten temat i zapytać o dalszą drogę postępowania. Jeśli więc mój ojciec ma świadków na to że go przywieźli na tą drogę, to co teraz mamy zrobić. Jeśli ojciec został wezwany na komendę aby złożyć zeznania jednak ich odmówił. To co teraz ma szukać adwokata? pisać jakiś wniosek? czy czekć (co chyba jest najgorsze)? bardzo proszę o pomoc...
 
skoro ma świadków to powinien ich zgłosić....jednak ja byłbym ostrożny -nie wiadomo jaki jest materiał dowodowy w sprawie...a tacy "świadkowie" mogą łatwo załapać się na zarzuty fałszywych zeznań...
 
Nie wiem ale mi się wydaje że przepisy ruchu drogowego zawsze obowiązywały tylko na drogach publicznych a droga gruntowa chyba nie jest publiczną , mogę się mylić , jesli tak to proszę mnie poprawic
Drogi publiczne ze względu na funkcje w sieci drogowej dzielą się na następujące kategorie: drogi krajowe, drogi wojewódzkie, drogi powiatowe i drogi gminne.
 
piotrekaudi - polecam lekturę art. 178a§ 1 kk. Jest tam takie określenie - ...kto prowadzi pojazd mechaniczny w ruchu lądowym, wodnym lub powietrznym ..., nie ma określenia droga publiczna. Takie określenie obowiązywało bardzo dawno temu.
 
Dzięki , w takim razie jestem daleko do tyłu , czyli mam rozumieć że żeby prowadzić auto w jakiejkolwiek sytuacji nawet na swoim podwórku muszę mieć prawo jazdy i być trzeżwym bo jakby nie było to nawet jeśli to moje podwórko prywatne tylko moje i nawet ogrodzone to jednak jakby nie było to ruch lądowy .
 
No tak, ale co w takiej sprawie może należeć do materiałów dowodowych np. kluczyki tak?
Gdzie się znajdowały itd. I pewnie jest tak, że zeznania Policji mają o wiele większą wagę niż zeznania zwykłego człowieka...
 
Witam przepraszam że odnawiam ale dziś wraz z kolegą o godz 23 wybraliśmy sie na przejażdżke samichodem kolegi rodziców oczywiście za ich zgodą. Wjechaliśmy na pobliski zalew gdzie nie było asfaltu tylko piach gdy chcieliśmy wyjechać z kąpieliska po asfalcie w naszym kierunku poruszał sie radiowóz.kolega włączył kierunek ale zajechali nam droge. Wszystko obylo sie bez żadnego mandatu i móli że mamy szczescie że nie wjechaliśmy na asfalt, kolega był trzezwy ale nie ma prawka
 
Dzyk - a co to ma do tematu? .... Istnieje niby takie coś jak drogi zewnętrzne i wewnętrzne, na drugich jak Cie za coś złapią to traktują z przymrużeniem oka i tyle ...
 
Powrót
Góra