Wyprzedzanie a zwiększanie predkości słowo przeci słowu 97 k.w art26 p6 - Forum Prawne

 

Wyprzedzanie a zwiększanie predkości słowo przeci słowu 97 k.w art26 p6

Witam mam taką troszkę nie typową sytuację Pewnego dnia jechałem sobie rano i wyprzedziłem 2 auta "L" na trasie i jechałem dalej . W pewnym momencie zbliżając się do miejscowości i jadać przez miasto zostałem ...



Wróć   Forum Prawne > Pomoc prawna z zakresu prawa publicznego > Prawo karne > Prawo wykroczeń


Odpowiedz
 
07-02-2011, 23:17  
AnDrEvv
Początkujący
 
Posty: 10
Domyślnie Wyprzedzanie a zwiększanie predkości słowo przeci słowu 97 k.w art26 p6

Witam mam taką troszkę nie typową sytuację

Pewnego dnia jechałem sobie rano i wyprzedziłem 2 auta "L" na trasie i jechałem dalej . W pewnym momencie zbliżając się do miejscowości i jadać przez miasto zostałem zatrzymany przez radiowóz prewencji . Bo podobno na trasie utrudniałem kierowcy L manewr wyprzedzania przyspieszając( art 97 k.w w związku z art 26 ustęp 6 ). No i kontrola auta trzeźwości gaśnicy itp i mówią mi że mili telefon że kierowca nie mógł mnei wyprzedzić . Gdzie spokojnie mijało mnie 10-15 aut na trasie bez żadnych problemów . No i wystawili mi funkcjonariusze wezwanie na komendę sprawa została skierowana do policji w mojej miejscowości żeby mnie przesłuchać i czy przyznaję się do winny. Ja powiedziałem że nie przyznaję się i nie pamiętam takiej sytuacji .

Teraz moje pytanie
Czy mam szansę przed sądem udowodnić moją sytuacje ze nie dopuściłem się tego wykroczenia ? nigdy nie łamie przepisów z premedytacją gdyż wiem że mandat to najmniejszy problem brak wyobraźni może poskutkować wyrzutami sumienia później .

A więc nie wiem co dokładnie mówić i jak się bronić z teoretycznego punktu widzenia on ma przewagę kursantów którzy u niego robią kurs a ja mam tylko jednego świadka który może potwierdzić moją wersję wydarzeń.

Nie widziałem w lusterku żadnego auta z kierunkowskazem które próbuje wyprzedzać mnie a na pewno nie auto L Gdzie z logicznego punktu jak ja jadę z prędkością 90-100km.h to nie widzę konieczności wyprzedzania gdyż przekroczenie prędkości 90km jest wykroczeniem drogowym a auto inne musiało by do wykonania manewru mieć prędkość około 140 a odcinek dowykoniania manewru to 450 metrów ale pomimy ten fakt . Moje pytanie jest jak udowodnić przed sądem że nie mam winny i nie popełniłem tego wykroczenia . Jak również udowodnić że kierujący autem L ma jakieś niedowartościowanie albo coś . Autem jeżdżę ponad 10 lat i trochę kultury już mnie nauczyło życie jak również rozwagi nie mam już 20 lat żeby udawać jakiegoś gówniarza czy wariata życie mi miłe .

Proszę o radę jak odeprzeć zarzut
Bo w chwili obecnej jest jego słowo przeciw mojemu + świadkowie
AnDrEvv jest off-line  
07-02-2011, 23:28  
radpor
Stały bywalec
 
Posty: 2.139
Domyślnie RE: Wyprzedzanie a zwiększanie predkości słowo przeci słowu 97 k.w art26 p6

Teoretycznie to nie ty masz udowadniać niewinność a ktoś ma udowodnić ci winę.

Zakładając, że opisana sytuacja jest zgodna ze stanem faktycznym to twój świadek zezna zgodnie z prawdą, a pozostali będą kłamali. I tutaj pojawia się nadzieja, bo na sali rozpraw różne cuda wychodzą z tymi kłamliwymi zeznaniami, tym bardziej, że kursanci to 18 latkowie (chyba) i moga przestraszyć się "sądu" i zeznają prawdę.

Podsumowując, trzeba przedstwiać swoje racje i dobrze wypytać świadków z "L".
Z tą prędkością z "L" ponad 100km/h to niezły byłby numer, ale niestety nie da się tego udowodnić.
Zresztą nie wiem czy dobrze zrozumiałem, ale to "L" chciała cię wyprzedać? To też może być jakiś argument.
radpor jest off-line  
07-02-2011, 23:41  
AnDrEvv
Początkujący
 
Posty: 10
Domyślnie RE: Wyprzedzanie a zwiększanie predkości słowo przeci słowu 97 k.w art26 p6

Tak on twierdzi O_o nie przypominam sobie takiej sytuacji . Nawet jak na drodze ktoś rano lub wieczorem chce mnie wyprzedzić a jade 90km/h i mrugnie mi światłami albo jakoś zasygnalizuje że wykonuję manewr to puszczam gaz i spokojnie koleś leci czy to 100 czy 150 nie interesuję się tym nigdy . Ja nie wykonywałem żadnego manewru ani skrętu ani nic więc nie czułem potrzeby gapienia się w lusterka w których jak wiadomo jak jest ciemno to światło oślepia a jak by mrugną światłami to bym widział . Wiadomo nie raz sam tak robiłem czy to prywatnie jeżdżąc czy służbowo.

No może zaistniała sytuacja że wyjeżdżając z wioski teren zabudowany z 50 szybko dociągnąłem do tej 100 ale na pewno nie utrudniałem wyprzedzania ;/

Dodam że kierujący L miał pełne obładowanie może nie wziął pod uwagę że auto z 4 pasażerami nie idzie tak jak puste a ja miałem 1 pasażera . Tym bardziej auto którym jeżdżę bez problemu osiąga 100 bez wysiłku chociaż pewnie z pełnym ładunkiem już tak zwinne tez nie będzie.


Więc nie wiem jak przed tym panem się bronić . Bo jak dla mnie to jest facet który próbuje się dowartościować i pokazać przed kursantami . A ja specjalnie wyjechałem sobie godzinkę szybciej by uniknąć porannych zatłoczeń
No co do udowodnienia "L" tej 100 to sam facet przyznaje że zaczynał wykonywać manerw przy tej prędkości ;/ gdzie dopuszczalna jest 90
AnDrEvv jest off-line  
08-02-2011, 09:29  
destructor
Stały bywalec
 
Posty: 26.868
Domyślnie RE: Wyprzedzanie a zwiększanie predkości słowo przeci słowu 97 k.w art26 p6

Nie może cie wyprzedzać z prędkością większą niż dopuszczalna. Tej prędkości się trzymaj, że jechałeś z maksymalną dopuszczalną.
destructor jest off-line  
08-02-2011, 15:43  
piotr_wu
Użytkownik
 
Posty: 144
Domyślnie RE: Wyprzedzanie a zwiększanie predkości słowo przeci słowu 97 k.w art26 p6

Cytat:
nie czułem potrzeby gapienia się w lusterka w których jak wiadomo jak jest ciemno to światło oślepia a jak by mrugną światłami to bym widział
Na pewno nie mów w sądzie, że nie obserwowałeś w lusterkach tego, co się działo za Twoim samochodem. Sąd szybko może stwierdzić, że w takim razie nie wiesz, czy Cię wyprzedzano, czy nie i uznać Cię winnym.
piotr_wu jest off-line  
08-02-2011, 16:09  
Qwerty256
Stały bywalec
 
Posty: 447
Domyślnie RE: Wyprzedzanie a zwiększanie predkości słowo przeci słowu 97 k.w art26 p6

to raz, a dwa zapytaj gdzie byl dany samochod ktoremu utrudniales wyprzdzanie, czy byl juz na lewym pasie przednim zderzakiem za twoim tylnym (dopiero od tego momentu zaczyna sie wyprzdzanie)... dziwni ludzie sa
Qwerty256 jest off-line  
08-02-2011, 16:53  
Użytkownik
Gość
Domyślnie RE: Wyprzedzanie a zwiększanie predkości słowo przeci słowu 97 k.w art26 p6

I spytaj co robiły 4 osoby w samochodzie "L", bo z tego co się orientuję to poza kursantem i instruktorem tam nikogo być nie powinno, "L" to nie "taxi".
 
08-02-2011, 16:55  
Qwerty256
Stały bywalec
 
Posty: 447
Domyślnie RE: Wyprzedzanie a zwiększanie predkości słowo przeci słowu 97 k.w art26 p6

mogą być osoby które sie uczą na tylnym siedzeniu po to aby podpatrzyc kunszt jazdy ;P
Qwerty256 jest off-line  
08-02-2011, 17:07  
Użytkownik
Gość
Domyślnie RE: Wyprzedzanie a zwiększanie predkości słowo przeci słowu 97 k.w art26 p6

Ale na tę chwilę nie wiadomo kto to był, warto o to spytać, a może to córki do szkoły jechały...
 
08-02-2011, 17:15  
piotr_wu
Użytkownik
 
Posty: 144
Domyślnie RE: Wyprzedzanie a zwiększanie predkości słowo przeci słowu 97 k.w art26 p6

Cytat:
mogą być osoby które sie uczą na tylnym siedzeniu po to aby podpatrzyc kunszt jazdy ;P
Wiem, że źródło wątpliwe, ale ostatni zdanie jednak daje do myślenia...
http://wiadomosci.gazeta.pl/kraj/1,34309,3165906.html
tylko czy jest jakieś potwierdzenie w przepisach?

i kolejne, tyle, że tym razem mowa o jednej osobie, która musi być uczestnikiem kursu:
http://www.bielsko.biala.pl/forum/vi....php?pid=76824

Poza tym podobno jest też przepis, który nakazuje zakrywanie znaku "L" jeżeli pojazd prowadzi osoba z uprawnieniami (bo nie służy wtedy jako pojazd nauki). Potwierdzeniem mógłby być mój instruktor (fakt, że kurs robiłem 8 lat temu), który jak po mnie gdzieś przyjeżdżał, to zawsze z zakrytym znakiem... to coś jak taksówka, która akurat jeździ jako auto prywatne - też musi mieć zakryty znak taxi.

A dążę do tego, że w jednym jak i w drugim wypadku to "L" popełniła wykroczenie, więc można domniemywać, że to jej kierowca sprowokował Twój błąd przez niewłaściwe zachowanie na drodze, chociażby przez złą sygnalizację zamiaru wyprzedzania. Po prostu trzeba jak najbardziej osłabić wiarygodność i obiektywność świadków. Np. jeśli pasażer nie miał prawa jazdy - może nie zdawać sobie sprawy z zagrożeń w ruchu drogowym, więc nie powinien oceniać sytuacji na drodze, jeśli siedział z tyłu, prawidłowo przypięty pasami, nie mógł widzieć co się działo na drodze...
piotr_wu jest off-line  
08-02-2011, 17:36  
Qwerty256
Stały bywalec
 
Posty: 447
Domyślnie RE: Wyprzedzanie a zwiększanie predkości słowo przeci słowu 97 k.w art26 p6

gdzies widzialem ze znak L moze byc odkryty jak instruktor jedzie do szkolacego, ale nie potrafie zrodla podac moj kolega instruktor mowil ze wlasnie tak zawsze tlumaczy
Qwerty256 jest off-line  
08-02-2011, 18:18  
piotr_wu
Użytkownik
 
Posty: 144
Domyślnie RE: Wyprzedzanie a zwiększanie predkości słowo przeci słowu 97 k.w art26 p6

Art. 55 ustawy prawo o ruchu drogowym:

1. Pojazd do nauki jazdy lub przeprowadzania egzaminu państwowego oznacza się tablicą kwadratową barwy niebieskiej z białą literą "L", umieszczoną na pojeździe. W warunkach niedostatecznej widoczności tablica umieszczona na pojeździe, z wyłączeniem tablicy na motocyklu, powinna być oświetlona. Tablica, którą oznaczony jest motocykl, powinna być wykonana z materiału odblaskowego.

2. Podczas kierowania pojazdem do nauki jazdy przez osobę inną niż osoba ubiegająca się o uprawnienie do kierowania pojazdem tablica, o której mowa w ust. 1, powinna być zasłonięta lub złożona.

3. Kierujący pojazdem, przejeżdżając obok pojazdu, o którym mowa w ust. 1, lub jadąc za nim, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność.


Zatem sprawa zakrywania "L" w przypadku nauki jazdy jest wyjaśniona... wątpliwości są cały czas co do egzaminów (różne opinie się spotyka, z powodu niejednoznacznego ust. 2), ale w tym przypadku sprawa nie dotyczy egzaminu (a dokładniej brak podstaw do takiej interpretacji opisanej sytuacji).
piotr_wu jest off-line  
08-02-2011, 20:20  
destructor
Stały bywalec
 
Posty: 26.868
Domyślnie RE: Wyprzedzanie a zwiększanie predkości słowo przeci słowu 97 k.w art26 p6

Następnym pytaniem do instruktora jest z jaką prędkością jechali. Bo jak z maksymalną dopuszczalną to jak niby chcieli wyprzedzac.
destructor jest off-line  
09-02-2011, 00:12  
AnDrEvv
Początkujący
 
Posty: 10
Domyślnie RE: Wyprzedzanie a zwiększanie predkości słowo przeci słowu 97 k.w art26 p6

Czyli jak radzicie nie wspominać że nie patrzałem się w lusterko po prostu go nie widziałem . Jak również spytać się z jaką prędkością jechał i dlaczego skoro ja jechałem z maksymalna prędkością dopuszczalną na danym odcinku to on chciał dokonywać manewru ?

Powiem szczerze nigdy nie miałem do czynienia z sądem i nie wiem jak się nawet zwracać i co mówić łatwiej jest mi pisać niżeli mówić ale to chyba oczywiste.
Wiec sumując proszę o dalsze rady jak zakończyć tą sprawę oraz na co się powołać

1. Jechałem przepisowo z maksymalna dopuszczalna prędkością na danym odcinku trasy
(zadać pytanie dlaczego mimo że ja jechałem z maksymalną predkością on rzekomo rozpoczoł manewr wyprzedzania którego nie widziałem (bo poważnie żadnego kierunkowskazu nie widziałem w lusterku a na pewno by mi coś błysło))

2. Zapytać się czy kto kierował jak instruktor to również zapytać sie dlaczego nie miał zakrytej L ? a jak kursant ?

3. Wspominać czy nie bardzo bawić się w matematyka odnośnie drogi wyprzedzania prędkości początkowej oraz prędkości krańcowej jaką miała by L gdy rzekomo wyprzedzała jadacego z prędkością około 100km/h ?

Ale się zastanawiam czy facet nie będzie gadał ze on jest nauczycielem i że niby zna się lepiej na przepisach niżeli ja ;|
AnDrEvv jest off-line  
09-02-2011, 00:52  
piotr_wu
Użytkownik
 
Posty: 144
Domyślnie RE: Wyprzedzanie a zwiększanie predkości słowo przeci słowu 97 k.w art26 p6

Cytat:
nie wspominać że nie patrzałem się w lusterko
To na pewno Nawet wręcz utrzymywać, że lusterko, jako doświadczony kierowca, stale kontrolowałeś.

Cytat:
po prostu go nie widziałem
Że go nie widziałeś też powiedzieć nie możesz... po prostu, że Twoim zdaniem nikt nie sygnalizował zamiaru wyprzedzenia.

Cytat:
2. Zapytać się czy kto kierował jak instruktor to również zapytać sie dlaczego nie miał zakrytej L ? a jak kursant ?
A jak kursant to trzeba jeszcze poszperać w przepisach, czy gdzieś jest jakiś zapis o tym czy i ilu i jakich pasażerów może przewozić.

Cytat:
3. Wspominać czy nie bardzo bawić się w matematyka odnośnie drogi wyprzedzania prędkości początkowej oraz prędkości krańcowej jaką miała by L gdy rzekomo wyprzedzała jadacego z prędkością około 100km/h ?
hmmm... na pewno nie zaszkodzi, ale żeby to było jakoś w miarę zwięźle przedstawione.

Cytat:
Ale się zastanawiam czy facet nie będzie gadał ze on jest nauczycielem i że niby zna się lepiej na przepisach niżeli ja ;|
Po to cała akcja z pytaniami o zakrywanie "L" itp. Musisz spróbować spowodować wrażenie, że gość, jako instruktor powinien znać wszystkie przepisy, ale jednak tak nie jest... i wtedy jego gadanie o tym, że "zna się lepiej" nie ma za bardzo podparcia. Bo ja to jest, że się zna, ale jednak działa wbrew prawu
Trudno mi to wytłumaczyć, ale chyba wiadomo o co mi chodzi.
No i oczywiście nie powinna być to jedyna linia obrony. To tylko dodatek, który ma za zadanie zasiać trochę niepewności. Im więcej takich niepewności tym większe prawdopodobieństwo uniewinnienia.
Przypominam, że podobny manewr można zastosować do ewentualnych osób, które nie posiadają prawa jazdy - nie są kierowcami, więc powinny powstrzymać się od oceny sytuacji na drodze. Oczywiście opisywać ją mogą, ale nic typu "moim zdaniem to pojazd przyspieszył" lub "moim zdaniem byśmy się zmieścili" nie powinno mieć miejsca... a jeśli będzie mieć, to trzeba jakoś sądowi delikatnie na to zwrócić uwagę (na pewno nie mówić sędziemu co ma robić i co myśleć, bo to bramka samobójcza )

Zastanów się jeszcze nad tym, że pasażerowie w samochodzie mają ograniczone pole obserwacji drogi (w tym lusterek - tutaj tylko kierowca wchodzi w grę) i licznika. Jeśli np. wszyscy zgodnie będą twierdzić, że jechali 80 km/h, bo tyle pokazywał licznik, to od razu powstaje pytanie, jak pasażer za kierowcą mógł widzieć wskazania licznika? I inne tego typu drobiazgi, które trzeba sobie po prostu przemyśleć.
Sprawa będzie na zasadzie zeznania Twoje vs. zeznania tego, co zadzwonił + jego świadkowie. Teoretycznie sąd musi orzekać, jeśli udowodniono winę ponad wszelką wątpliwość. Ty masz zasiać jak najwięcej wątpliwości, szukając dziur i nieścisłości w zeznaniach świadków, co jak najbardziej jest do zrobienia.
Pozostaje życzyć szczęścia, bo jak zwykle wszystko będzie ostatecznie zależeć od sędziego.
piotr_wu jest off-line  
Odpowiedz

Podobne wątki na Forum Prawnym
Wątek
§ Zwiększanie zakresu obowiązków (odpowiedzi: 1) Witam Mam pytanie. Posiadam pewne zdolności/predyspozycje, które nie były istotne w czasie rekrutacji i nie były wymagane na to stanowisko. Po...
§ Pomieszczenie gospodarcze powiększanie i działalność (odpowiedzi: 9) Witam. Mam pomieszczenie gospodarcze o powierzchni 24m2 jest to blaszak. Teraz chcę go powiększyć dostawiając do niego konstrukcje. Łącznie będzie...
§ Mandat za przekrocznie 50 predkości o 30. (odpowiedzi: 6) Nie wiem czy to ten dział , także przepraszam. Chciałem się zapytać czy można ten mandat jakoś anulować z powodu trudnej sytuacji w rodzinie , braku...
§ Zwiększanie pensum (odpowiedzi: 7) Pracuję jako nauczyciel pedagog etat 20 godzin. Organ prowadzący chce zmienić mi pensum na 26. Czy to wymaga zmiany umowę o pracę ?
§ ograniczenia predkości noca (odpowiedzi: 4) Witam zaczne od opisania sytuacji: jechałęm w nocy przez miasto i nie zwróciłęm uwagi na ograniczenie predkości które wynosiło 40 km/h moje...
§ Predkość łączinternetowego (odpowiedzi: 1) Mam internet i jest bardzo wolny. Predkość jego to chyba 4m/s . Jak zwiekszyć predkośc .Czy musze za to płacić dodatkową kase. teraz w orange płace...


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 05:55.