Zakłócanie ciszy nocnej. - Forum Prawne

 

Zakłócanie ciszy nocnej.

Witam Mam oto taki problem. Właściwie ciągnie się on od 6 miesięcy, ale dziś przyszła do mnie policja więc pytam się was o pomoc. Wynajmuje wraz ze znajomymi mieszkanie. Sąsiad z góry uważa, że zakłócamy ...



Wróć   Forum Prawne > Pomoc prawna z zakresu prawa publicznego > Prawo karne > Prawo wykroczeń


Odpowiedz
 
29-02-2012, 15:39  
cheda
Początkujący
 
Posty: 1
Domyślnie Zakłócanie ciszy nocnej.

Witam
Mam oto taki problem. Właściwie ciągnie się on od 6 miesięcy, ale dziś przyszła do mnie policja więc pytam się was o pomoc.
Wynajmuje wraz ze znajomymi mieszkanie.
Sąsiad z góry uważa, że zakłócamy ciszę nocną (ma małe dziecko, właściwie nie wiem czy małe, bo nigdy nie widziałem )
Z nami nigdy na ten temat nie rozmawiał, był 3 razy w ciągu tych 6 miesięcy u nas, krzyczał i przeklinał ze mamy się uspokoić (ale nie dało się wtedy z nim prowadzić konwersacji).
Napisał 4 skargi do spółdzielni na nas ( w których zamieścił: ze w domu pije sie piwo (przecież to mój dom!) ,że przeklinamy głośno, w jakim pokoju muzyka głośno gra i takie bzdety).
Zaznaczę, że tylko tym sąsiadom przeszkadzamy, żaden inny sąsiad na nas nie skarżył, a nawet najbliższego sąsiada zza ściany pytaliśmy się czy jesteśmy za głośno, powiedział ze normalnie się zachowujemy i mówił, że potwierdzi to w spółdzielni jc.
Spółdzielnia po 4 donosie złożyła sprawę do dzielnego pana dzielnicowego.
Dziś mundurowy złożył nam wizytę, ok 11 rano.
Powiedział, że ma pismo ze spółdzielni, jakiegoś maila ( w sensie donos na policje, pisany mailem na nas) i skargi telefoniczne na nas, oczywiście od tego jednego sąsiada.
Spisał nas, chciał numer do osoby od której wynajmuje mieszkanie. I powiedział, że dostaniemy mandat albo sprawę do sądu to zależny od tego naszego sąsiada!!! Poszedł do niego, ale go nie było,powiedział że wróci do nas jutro czy za kilka dni.

Po 1. Czy ma prawo wystawić nam mandat za jakieś donosy, (bo przecież nie przyszedł do nas w momencie kiedy było (rzekomo) głośno) ?
2. Czy to co dostaniemy (rzekomo), mandat czy sprawę możne zależeć od sąsiada ?
3. Czy to prawda, bo "pan policjant" powiedział, że jak nam wystawi mandat i go zapłacimy to już później nawet jak będę skargi i donosy nie będzie mógł wystawić drugiego mandatu za to samo, więc powiedział żebyśmy teraz przyjęli go i zapłacili, będzie lepiej dla nas . ? ( ale czy to nie będzie przyznanie się do winy i argument przeciwko nam w razie sprawy w sądzie?)

Ponadto na tego sąsiada również była skarga napisana przez kobiete która wynajmuje nam mieszkanie, o zalanie mieszkania i głośne zachowanie dziecka. Ponadto owy sąsiad wykręcił nam już raz korki z głównego rozdzielnika i prawie spalił nam przez to 2 telewizory.

Proszę o porady i odpowiedzi.

Edit. Przepraszam, za ewentualnie błędy i interpunkcje, ale piszę to w lekkich nerwach.
cheda jest off-line  
29-02-2012, 16:20  
KronX
Przyjaciel forum
 
Posty: 9.166
Domyślnie RE: Zakłócanie ciszy nocnej.

Cytat:
Napisał/a cheda Zobacz post
Po 1. Czy ma prawo wystawić nam mandat za jakieś donosy, (bo przecież nie przyszedł do nas w momencie kiedy było (rzekomo) głośno) ?
Może mandat "wypisać", ale Wy macie prawo (a w tym wypadku nawet obowiązek) go nie przyjąć.

Cytat:
2. Czy to co dostaniemy (rzekomo), mandat czy sprawę możne zależeć od sąsiada ?
Nie. Jeśli mandatu nie przyjmiecie, to sprawa pewnie trafi do sądu. I to nie zależy w żadnym stopniu od siąsiada.

Cytat:
3. Czy to prawda, bo "pan policjant" powiedział, że jak nam wystawi mandat i go zapłacimy to już później nawet jak będę skargi i donosy nie będzie mógł wystawić drugiego mandatu za to samo, więc powiedział żebyśmy teraz przyjęli go i zapłacili, będzie lepiej dla nas . ? ( ale czy to nie będzie przyznanie się do winy i argument przeciwko nam w razie sprawy w sądzie?)
Tak, to będzie traktowane jako przyznanie się do winy i to może uwiarygodnić kolejne skargi składane przez sąsiada. A tekst o tym, że drugi raz mandatu nie wystawi, można włożyć między bajki. Jak inaczej ten f-sz chce karać np. kierowców, którzy po raz kolejny popełnili takie samo wykroczenie?

Cytat:
więc powiedział żebyśmy teraz przyjęli go i zapłacili, będzie lepiej dla nas
Lepiej, to pewnie będzie, ale dla niego.

Jeśli dzielnicowy się uprze na wystawienie tego mandatu, to w żadnym razie nie przyjmować. Sprawa trafi do sądu i tam na świadka trzeba powołać innych sąsiadów, którym jak Pani pisze nie przeszkadzacie.
KronX jest off-line  
29-02-2012, 16:36  
delfinArabski
Użytkownik
 
Posty: 241
Domyślnie RE: Zakłócanie ciszy nocnej.

" A tekst o tym, że drugi raz mandatu nie wystawi, można włożyć między bajki. Jak inaczej ten f-sz chce karać np. kierowców, którzy po raz kolejny popełnili takie samo wykroczenie? "

Pewnie chodziło o to, że nie mogą być karani 2x za to samo przewinienie, w sensie jeżeli zakłócali 11 marca ciszę, to przyjmując za to mandat sprawa nie trafi do sądu. Co innego, jeżeli zakłócali ją też 12....
delfinArabski jest off-line  
29-02-2012, 16:51  
KronX
Przyjaciel forum
 
Posty: 9.166
Domyślnie RE: Zakłócanie ciszy nocnej.

Cytat:
Napisał/a delfinArabski Zobacz post
Pewnie chodziło o to, że nie mogą być karani 2x za to samo przewinienie, w sensie jeżeli zakłócali 11 marca ciszę, to przyjmując za to mandat sprawa nie trafi do sądu. Co innego, jeżeli zakłócali ją też 12....
Możliwe, chociaż ze względu na sformułowanie:

Cytat:
powiedział, że jak nam wystawi mandat i go zapłacimy to już później nawet jak będę skargi nawet jak będę skargi i donosy nie będzie mógł wystawić drugiego mandatu za to samo
... mało prawdopodobne.

Dla mnie to raczej jest rada "dla świętego spokoju podpiszcie i ja już sobie będę mógł iść."
KronX jest off-line  
05-03-2012, 16:58  
kopciu
Początkujący
 
Posty: 23
Domyślnie RE: Zakłócanie ciszy nocnej.

Cytat:
Napisał/a KronX Zobacz post
Nie. Jeśli mandatu nie przyjmiecie, to sprawa pewnie trafi do sądu. I to nie zależy w żadnym stopniu od sąsiada.
a właśnie, że zależy od sąsiada... on musi potwierdzić, że jego spokój ("spoczynek nocny") został zakłócony, musi też podać swoje dane do wniosku o ukaranie... jeśli tego nie zrobi (np. nie będzie chciał podać danych do wniosku, bo nie chce chodzić do sądu), to nie ma wykroczenia z art. 51kw...


z opisu też bym się zastanowił nad:

Przepis prawny:
Art. 107.
Kto w celu dokuczenia innej osobie złośliwie wprowadza ją w błąd lub w inny sposób
złośliwie niepokoi,
podlega karze ograniczenia wolności, grzywny do 1 500 złotych albo karze
nagany.
kopciu jest off-line  
05-03-2012, 17:03  
KronX
Przyjaciel forum
 
Posty: 9.166
Domyślnie RE: Zakłócanie ciszy nocnej.

Cytat:
Napisał/a kopciu Zobacz post
a właśnie, że zależy od sąsiada...
Zadaje się, że nie zrozumiałeś pytania, które zadała autorka. Zasadniczą kwestią było, czy to od sąsiada zależy czy będzie mandat, czy sprawa w sądzie.
KronX jest off-line  
05-03-2012, 17:16  
elzbieta13
Użytkownik
 
Posty: 175
Domyślnie RE: Zakłócanie ciszy nocnej.

moim zdaniem nie powinienes przyjmować, zadnego mandatu , niech sprawa trafi do sądu wydział karnego, tam złożysz sprzeciw od wyroku nakazowego, bo owy zostanie wydany i sąd ukarze cię karą grzywny , wtedy powołasz swiadków tzn sąsiadów, bo pokrzywdozny nie posiada takich tak twierdzisz, nawet policja nie może być świadkiem bo nie słyszała , zadnyh odgłosów dochodzących z twojego mieszkania, więc nie mogą być przeciwko tobie.
Jeżeli udowodnisz przed Sądem , że sąsiad kłamie SĄD CIĘ uniewinni.
elzbieta13 jest off-line  
05-03-2012, 20:00  
delfinArabski
Użytkownik
 
Posty: 241
Domyślnie RE: Zakłócanie ciszy nocnej.

Cytat:
Napisał/a elzbieta13 Zobacz post
Jeżeli udowodnisz przed Sądem , że sąsiad kłamie SĄD CIĘ uniewinni.
Komuś chyba pomyliło się kto tu komu ma coś udowadniać.
delfinArabski jest off-line  
05-03-2012, 20:11  
kopciu
Początkujący
 
Posty: 23
Domyślnie RE: Zakłócanie ciszy nocnej.

Cytat:
Napisał/a KronX Zobacz post
Zadaje się, że nie zrozumiałeś pytania, które zadała autorka. Zasadniczą kwestią było, czy to od sąsiada zależy czy będzie mandat, czy sprawa w sądzie.
przepraszam, ale zdaje się, że to Ty nie zrozumiałeś co ja napisałem... nigdzie nie napisałem, że sąsiad zdecyduje o skierowaniu wniosku o ukaranie do sądu, ale wpływ (poprzez swoją postawę) ma i o to było pytanie. Wiem, że była to odpowiedź trochę "na około", jednak również odpowiadała na zadane pytanie...

więc jeszcze raz:

"2. Czy to co dostaniemy (rzekomo), mandat czy sprawę możne zależeć od sąsiada ?"

od jego zachowania tak, ale tylko w wymiarze czy będzie sprawa kontynuowana czy też nie, na to co zostanie wybrane (mandat - wniosek) nie ma on najmniejszego wpływu, bo o tym decydują policjanci no i osoba, która ma być ukarana MKK
kopciu jest off-line  
11-03-2012, 12:26  
karola116
Początkujący
 
Posty: 1
Domyślnie RE: Zakłócanie ciszy nocnej.

Podłącze się pod wątek bo mam podobną syt. co o tym sądzicie ?
Od ok. 3 lat mieszkam wraz z mężęm w bloku w którym on się wychował. kiedy się wprowadzilismy zrobiliśmy 'parapetówę' wówczas przyszła sąsiadka i poprosiła nas o ciszę co była zrozumiałe bo faktycznie było głośno, w późniejszym terminie jeszcze kilka razy a to sąsaid przychodził dodam że zwykle siedzieli u nas znajomi max 4 osoby i przy winku rozmawialiśmy, z czasem sąsiedzi zaczeli wydzwaniać na policję za każdym razem policja stwierdzała że jest cicho i nie maja się do czego przyczepić, no ale przyjechać muszą, był tez u nas dzielnicowy i stwierdził że jest ok. Sąsiad zaczął pisać do spółdzieli napisalismy więc wyjaśnienie że nie przeszkadzamy tzn owszem spotykamy się ze znajomymi po godz 22 ale nigdy nie była włączona muzyka, ani głośno telewizor tylko rozmowy. Zebraliśmy też podpisy sąsaidów i pytaliśmy czy komuś przeszkadzamy powiedzieli że nie i oczywiście podpisali że nie zakłócamy ciszy nocnej. Sami narzekali na TYCH sąsiadów że są czepialscy itd. Sami byliśmy u dzielnicowego który stwierdziuił że nic nam nie zarzuca i jeśli pójdziemy do sądu to możemy wezwać go na świadka i on zezna prawdę na naszą korzyść że jesteśmy spokojni i w notatkach policyjnych również nie ma nic co by wskazywało że hałasujemy. Od ok. roku w zasadzie nikt do nas nie przychodzi, bo takie spotkania są bardzo stesujące bo mówimy do siebie szeptem, uciszamy się jak ktoś mówi normalnie. Sąsiad zrobił kiedyś nam scenę pod blokiem i wyzwał od 'chołoty' akurat podjechał teść i też powiedział że rodzice wcześnije też robili potańcówki -teść ledwo chodzi, więc jakie potańcówki?!, i że też były problemy z dziadkami który tutaj mieszkali (babcia 7 lat leżała w łóżku bardzo chora , a dziadek się nią opiekował)... Z sąsiadami nie rozmawiamy to się nie da - są złośliwi, beszczeli i traktują nas jak dzieci, a przecież my nic złego nie robimy.Ostatnio znowu przyjechała policja a siedzieliśmy we 4 i rozmawialismy o przygotowaniach do slubu koleżanki, policjant kiedy wszedł powiedział 'oooo dawno nas nie było , ale widzę że standardowo się Was czepiają ale oczywiście jak coś mogę zeznaewać w sądzie'. Na dniach dostalismy obje z mężem wezwanie na policję w charakterze sprawcy wykroczenia art 51 par.1 KW . Czytając ten art rozumiem że dostaniemy jakąś karę! ale nie chcemy jej przyjąć ponieważ uważamy i nie tylko my bo i policja, dzielnicowy, sąsiedzi pozostali że nie zakłócamy ciszy. Chcemy iśc przygotowani na policję, rozumiem że mandatu, czy tez innej kary nie musimy przyjąć wtedy idziemy do sądu, i jakie są nasze szanse? wg. ogromne ale wiadomo różnie bywa. Jakie są koszty sąsowe, ile się to ciągnie, czy dostaniemy prawnika, czy możemy na świadów wezwać znajomych, policję, dzielnicowego, innych sąsiadów.kto zostanie obciążony kosztami?czy na spotkaniu na policji będę mogła zobaczyć notatki z wizyt policji, czy moge poprosić aby ten policjan porozmawiał z naszym dzielnicowych i uchylił się od kary? Jaki jest koszt założenia sprawy o nekanie nas psychiczne przez sąsiadów?i jak taka rozprawa wygląda, jakie muszę mieć dowody, szczerze od dawna mam juz nerwicę na sąsiadów, i nawet jak przyszła koleżanka z dzieckiem to bałam się że przyjdą że znowu im cos nie pasuje. Mam nadzieję że w miarę dokładnie opisałam swoją syt. zalezy mi bardzo na konkretnych odp. pozdrawiam
karola116 jest off-line  
13-03-2012, 16:38  
kopciu
Początkujący
 
Posty: 23
Domyślnie RE: Zakłócanie ciszy nocnej.

na prawdę sądzę, że w tej sytuacji najlepiej byłoby iść do kancelarii po poradę prawną... poza tym nikt Wam nie powie ile to będzie trwało, ile kosztowało i co z tego wyniknie, bo to jak wróżenie z fusów, albo ze szklanej kuli...


poza tym na część pytań jesteście w stanie sami sobie odpowiedzieć, wystarczy trochę poczytać... polecam Kodeks Postępowania w Sprawach o Wykroczenia, a przede wszystkim Kodeks Postępowania Karnego (ten pierwszy w dużej części odwołuje się do tego drugiego)... poczytajcie o uprawnieniach oskarżonego, świadka, dowodach i innych rozdziałach, które mogą was zainteresować a dopiero jak czegoś nie będziecie mogli zrozumieć to pytać...
kopciu jest off-line  
Odpowiedz

Podobne wątki na Forum Prawnym
Wątek
§ Zakłócanie ciszy nocnej. (odpowiedzi: 11) Witam! Proszę o pomoc, bo jak dziś dostałam wezwanie to się załamałam wezwamie dot art 51par. 1 kw. Sąsiedzi twierdzą ,że notorycznie im zakłócam...
§ Zakłócanie ciszy nocnej (odpowiedzi: 7) Mam problem z sąsiadką z za płota.:D Za każdym razem gdy siedzę z żoną czy znajomymi wieczorem przed domem nie ważne czy to impreza czy po prostu...
§ Zakłócanie ciszy nocnej. (odpowiedzi: 11) Witam. Mam 17 lat i wczoraj będąc na mieście wraz z dwoma kolegami spotkała nas policja. Była godzina 23.00. Siedzieliśmy spokojnie na terenie...
§ Zakłócanie ciszy nocnej. (odpowiedzi: 5) Witam. Moja sytuacja wygląda tak, że mieszkam teraz u mojej cioci. Wyjechała za granicę do pracy więc pilnuje jej psa i mieszkania. We wtorek...
§ zakłócanie ciszy nocnej (odpowiedzi: 1) Witam! Proszę o porady jak postępować w przypadku opisanej poniżej sytuacji Sąsiedzi wezwali policję na interwencje, gdyż zakłócaliśmy (w domyśle...
§ Zakłócanie ciszy nocnej. (odpowiedzi: 1) Witam. Pewne zdarzenie mnie nurtuje i bardzo chciałabym się pozbyć wątpliwości. Wczoraj była u mnie koleżanka, słuchałyśmy muzyki. Naszym zdaniem...


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 06:43.