Pieszy na pasach - niezachowanie należytej ostrożności - Forum Prawne

 

Pieszy na pasach - niezachowanie należytej ostrożności

Witam. W sobotę wieczorem spotkało mnie nietypowe zdarzenie z udziałem policjantów. Z góry przepraszam za dość obszerny elaborat ale chciałbym przedstawić bardzo obrazowo zaistniałą sytuację: Jadąc drogą jednokierunkową dojechałem do skrzyżowania z drogą z pierwszeństwem ...



Wróć   Forum Prawne > Pomoc prawna z zakresu prawa publicznego > Prawo karne > Prawo wykroczeń


Odpowiedz
 
12-12-2012, 12:17  
PAVV
Początkujący
 
Posty: 3
Domyślnie Pieszy na pasach - niezachowanie należytej ostrożności

Witam.
W sobotę wieczorem spotkało mnie nietypowe zdarzenie z udziałem policjantów. Z góry przepraszam za dość obszerny elaborat ale chciałbym przedstawić bardzo obrazowo zaistniałą sytuację:
Jadąc drogą jednokierunkową dojechałem do skrzyżowania z drogą z pierwszeństwem przejazdu (klasyczne skrzyżowanie w kształcie litery T, droga jednojezdniowa, dwukierunkowa – po jednym pasie w każdą stronę, bez sygnalizacji świetlnej), po lewej i prawej stronie znajduje się przejście dla pieszych. Samochód jadący przede mną włącza kierunkowskaz w prawo ja natomiast, chcąc skręcić w lewo, włączam kierunkowskaz i zjeżdżam jak najbliżej lewej krawędzi jezdni. Na drodze jest ruch, więc oboje cierpliwie czekamy. Gdy wreszcie jadące główną drogą samochody się zatrzymały - po naszej prawej stronie zrobił się korek i auta stanęły – facet skręcający w prawo wyjechał na 2/3 długości samochodu i stanął za ciężarówką (lub autobusem – nie pamiętam co to było, ale skutecznie ograniczało widoczność) a ja zachowując szczególną ostrożność w chwili włączania się do ruchu, po upewnieniu się, że na przejściu dla pieszych i w bezpośrednim jego otoczeniu nikogo nie ma grzecznie wyjechałem z podporządkowanej, dojechałem do osi jezdni i się zatrzymałem aby upewnić się, że mogę bezpiecznie skręcić w lewo. Położyłem się na kierownicy i zapuszczam żurawia. W tym samym momencie z prawej strony nadjechała kolumna pojazdów (zielone światło na sąsiedniej krzyżówce), więc nadal cierpliwie czekam na swoją kolej ustawiony równolegle do przejścia dla pieszych. W między czasie facet, który wcześniej jechał przede mną i skręcał w prawo chyba stwierdził, że jest za duży korek i w lewo będzie miał większe szanse, więc daje migacz w lewo i zaczyna zawracać. Oboje stoimy prostopadle do jezdni. Gdy z prawej strony przestały jechać samochody facet włączył się do ruchu, po przejechaniu 2m zatrzymuję się i mnie wpuszcza. Aby umożliwić zablokowanym przeze mnie samochodom po lewej stronie przejechanie wreszcie przez skrzyżowanie zaczynam ruszać. Nie zdążyłem ujechać metra, gdy po lewej stronie pojawił się cień człowieka walący mi w samochód. Na moje nieszczęście był to pieszy patrol policji. Facet nakazuje mi zjechać i po kontroli dokumentów informuje, że nakłada na mnie mandat karny w wysokości 350zł i 10pkt-ów karnych za nieustąpienie pierwszeństwa pieszym, czyli jemu i koleżance, która wystraszyła się i oparła o bok mojego samochodu. Sprawa dosyć kuriozalna, bo tak naprawdę będąc ustawiony równolegle do pasów i chcąc wjechać na przeciwległy pas ruchu nie byłem w stanie nawet przeciąć kierunku, po którym poruszali się piesi (policjanci). Przyjęcia mandatu odmówiłem, jeszcze tego samego dnia o 22:00 szukała mnie w domu policja (?!), ponieważ mnie nie było zostawili żonie numer telefonu, adres, nazwisko i kazali zgłosić się na komendę. Na komendzie usłyszałem, że moja wina jest ewidentna, bo każde spowodowanie zmiany zachowania pieszego na przejściu (zatrzymanie się lub przyspieszenie) jest traktowane jako wykroczenie – niezachowanie należytej ostrożności i nieustąpienie pierwszeństwa pieszemu.
W moim odczuciu mandat nie powinien zostać wystawiony i mogło skończyć się na pouczeniu. Jestem przekonany, że policjant zareagował zbyt emocjonalnie i nie potrafił na trzeźwo ocenić zajścia. Być może miał zły dzień, zmarzł na kilkugodzinnym patrolu albo nie wypisał wystarczającej ilości mandatów w danym dniu. Nie wiem dlaczego znaleźli się tak blisko mojego auta, może przechodzili przez drogę na skos. Na komendzie poprosiłem o nagranie z monitoringu, ale podobno to skrzyżowanie nie jest monitorowane (albo już widzieli nagranie i celowo tak powiedzieli). Postanowiłem przekazać sprawę do Sądu Grodzkiego ale nie wiem czy jest sens. Podobno takie sprawy z góry skazane są na przegranie, dla sędziego zawsze ważniejsze jest słowo policjanta, tym bardziej gdy może być uznany za poszkodowanego. Nie wiem też jak w świetle prawa traktowane jest każde zajście z udziałem pieszego – jeżeli jest traktowany jak święta krowa nawet poza pasami to nie ma o czym gadać – przyjmę z bólem mandat na klatę i z sądu zrezygnuję. Nie wiem czy mogę uznać za czynnik łagodzący fakt, że będąc ustawiony równolegle do pasów i w ich połowie (przy osi jezdni) pieszy zaszedł mnie od tyłu, było ciemno a oboje byli od stóp do głów ubrani na czarno bez kamizelek i najmniejszego odblasku i nie miałem nawet szansy ich dojrzeć tym bardziej, że wisząc nad kierownicą i patrząc w prawo lewą stronę skutecznie zasłaniał mi słupek, zza którego pojawili się policjanci. Problem w tym, że kodeks drogowy za każde przewinienie z udziałem pieszego przewiduje 10pkt-ów karnych, co w efekcie traktuje powyższe zajście na równi z sytuacją sprzed kilku tygodni, gdy na pasach (chyba w Warszawie) dwa razy na tym samym przejściu potrącono pieszego i kierowcy dostali po 500zł i 10pkt-ów karnych. Gdzie tu sprawiedliwość?
Dodam trochę nieskromnie, że nie prowadzę samochodu od wczoraj, wydaje mi się, że jestem bardzo dobrym kierowcą myślącym za siebie i innych użytkowników dróg, mam oczy dookoła głowy ale nie można dojrzeć wszystkiego, tym bardziej gdy pieszy wychodzi zza pleców. Dwa lata temu stuknął mi pierwszy milion przejechanych bezwypadkowo kilometrów, niejedno na drodze widziałem i na pewno nie potraktowałbym powyższego zajścia mandatem karnym. Ale niestety nie mnie to oceniać.

Proszę o pomoc! Co mam w takim wypadku zrobić? Pogodzić się z mandatem czy udać na skazanie w Sądzie Grodzkim?
PAVV jest off-line  
12-12-2012, 12:29  
Dsad2
Stały bywalec
 
Posty: 589
Domyślnie RE: Pieszy na pasach - niezachowanie należytej ostrożności

Rysunek zrob

Ogolnie jak nie masz świadków to pewnie i tak przegrasz
Dsad2 jest off-line  
12-12-2012, 12:48  
PAVV
Początkujący
 
Posty: 3
Domyślnie RE: Pieszy na pasach - niezachowanie należytej ostrożności

Jechałem z żoną, może poświadczyć chociaż i tak wydaje mi się, że jestem na straconej pozycji. Do jutra muszę podjąć decyzję bo jestem umówiony na komendzie - czarno to widzę. Wieczorem wyskrobie jakiś ładniejszy obrazek w Corelu bo takie szkice w Paincie na szybko są męczące.
Załączone obrazki
Rodzaj pliku: jpg przykład.jpg (21,3 KB, 22 wyświetleń)
PAVV jest off-line  
12-12-2012, 13:19  
Dsad2
Stały bywalec
 
Posty: 589
Domyślnie RE: Pieszy na pasach - niezachowanie należytej ostrożności

Nic ten obrazek nie daje... z opisu jeszcze widziałem szanse ale po tym szkicu coraz bardziej sie oddala

w którym miejscu doszło do "potracenia".... na pasach czy nie ????

jak na pasach nie ma dyskusji i nic nie zrobisz
Dsad2 jest off-line  
12-12-2012, 13:45  
PAVV
Początkujący
 
Posty: 3
Domyślnie RE: Pieszy na pasach - niezachowanie należytej ostrożności

Policjanci przechodzili przez pasy a ja ruszałem z miejsca jak na rysunku, nie mogłem być na pasach stojąc równolegle do nich. Podczas ruszania zboksowały mi koła (było ślisko) i to prawdopodobnie wystraszyło policjantkę powodując jej zatrzymanie na przejściu. To bardziej oni wleźli na mnie niż ja zajechałem im drogę. Swoją drogą czy nie kwalifikuje się to jako wtargnięcie pieszego przed jadący pojazd? Ja byłem już w trakcie wykonywania manewru i rozpocząłem go gdy nie było jeszcze pieszych przy przejściu.
PAVV jest off-line  
12-12-2012, 14:18  
a priori
Moderator
 
Posty: 8.993
Domyślnie RE: Pieszy na pasach - niezachowanie należytej ostrożności

Cytat:
Napisał/a PAVV Zobacz post
To bardziej oni wleźli na mnie niż ja zajechałem im drogę.
Jakim cudem, skoro:

Cytat:
Napisał/a PAVV Zobacz post
Policjanci przechodzili przez pasy a ja ruszałem z miejsca
a zatem wynika z tego, że oni już byli na pasach, kiedy dopiero zacząłeś ruszać.

Cytat:
Napisał/a PAVV Zobacz post
Swoją drogą czy nie kwalifikuje się to jako wtargnięcie pieszego przed jadący pojazd?
Jak to jadący, skoro sam stwierdziłeś, że stałeś? Ponadto, skoro pieszy uderzył w Twój samochód z lewej strony, to znaczy, że przekroczył już oś jezdni przechodząc przez pasy i - co za tym idzie - nie ma mowy o wtargnięciu. Pieszy znajdujący się na przejściu dla pieszych ma bezwzględne pierwszeństwo przed pojazdem.

Cytat:
Napisał/a PAVV Zobacz post
Ja byłem już w trakcie wykonywania manewru i rozpocząłem go gdy nie było jeszcze pieszych przy przejściu.
Jakiego manewru? To, że zacząłeś skręt w lewo minutę wcześniej i z uwagi na panujący ruch nie byłeś w stanie go dokończyć, nie oznacza, że wszyscy piesi mieli w tym czasie zaprzestać ruchu i czekać, aż dojedziesz do przejścia i przetniesz je...
a priori jest off-line  
12-12-2012, 14:25  
forg
Praktyk
 
Posty: 19.692
Domyślnie RE: Pieszy na pasach - niezachowanie należytej ostrożności

Cytat:
Napisał/a PAVV Zobacz post
Aby umożliwić zablokowanym przeze mnie samochodom po lewej stronie przejechanie wreszcie przez skrzyżowanie zaczynam ruszać.

Dziwne, że nie dostałeś mandatu dodatkowo za wjazd na skrzyżowanie w momencie, gdy nie mogłeś go opuścić oraz za wymuszenie pierwszeństwa (wydaje Ci się, że takie blokowanie pojazdów jadących z lewej strony jest ok?).
Nie pisz tylko, że w inny sposób nie pokonałbyś tego skrzyżowania ....
forg jest off-line  
12-12-2012, 14:28  
Ripper
Moderator globalny
 
Posty: 18.840
Domyślnie RE: Pieszy na pasach - niezachowanie należytej ostrożności

Z opisu wynika, że piesi przechodzili przez przejściez Twojej lewej strony na prawą. W momencie więc, gdy nie ustąpiłeś im pierwszeństwa przeszli już połowę jezdni. Nie może więc być mowy o wejściu na jezdnię bezpośrednio przed jadący pojazd. Twoja wina jest w tej sytuacji ewidentna.
Ripper jest off-line  
Odpowiedz

Podobne wątki na Forum Prawnym
Wątek
§ Pieszy na pasach (odpowiedzi: 4) Witam serdecznie, Bardzo proszę o poradę w jaki sposób rozwiązać mój problem. Wczoraj jadąc jedną z ruchliwszych ulic miasta zatrzymałem się...
§ wypadek, uderzenie w tył, niezachowanie ostrożności (odpowiedzi: 12) Witam, Bardzo proszę o opinie wypadku drogowego. Droga dwupasmowa, krajowa. Samochód nr 1 dostawczy zamierza skręcić w lewo, zatrzymuje się i...
§ Spowodowanie wypadku przez niezachowanie ostrożności podczas wyprzedzania (odpowiedzi: 3) Witam, Ostatnio byłem uczestnikiem bardzo niebezpiecznej sytuacji na drodze, jako kierujący samochodem osobowym. Jechałem skrajnie prawym pasem z...
§ niezachowanie ostrożności przy wsiadaniu do auta? (odpowiedzi: 7) Witajcie, sprawa wygląda tak: SM założyła mi kiepskiej jakości i niewidoczną blokadę na koło (przednie, od strony kierowcy, 2 małe naklejki...
§ Niezachowanie należytej ostrożności? Art 86 p. 1 KW (odpowiedzi: 1) Witam forumowiczów i proszę o podpowiedź w następującej sytuacji. Około miesiąc temu wracałem do domu samochodem. Północ, brak opadów czy mgły. ...
§ Pieszy na pasach (odpowiedzi: 2) Witam Mam pytanie odnośnie popularnej sytuacji, którą można spotkać na drodze. Sytuacja spotkała mnie w dniu dzisiejszym i wygląda następująco. ...


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 11:47.