Wypadek rowerowy na chodniku czyja wina (wymuszenie pierwszenstwa) - Forum Prawne

 

Wypadek rowerowy na chodniku czyja wina (wymuszenie pierwszenstwa)

Witam Potrzebuje porad prawnych odnosnie winy wpadku. Wypadek wygladal nastepujaco , poruszalem sie rowerem chodnikiem dosc szerokim 3-4 m przejechalem zatoczke autobusowa i za nia stal na chodniku wzdluz jezdni zaparkowany samochod, na wysokosci polowy ...



Wróć   Forum Prawne > Pomoc prawna z zakresu prawa publicznego > Prawo karne > Prawo wykroczeń


Odpowiedz
 
07-08-2013, 01:10  
Pyzdraaaa
Początkujący
 
Posty: 7
Domyślnie Wypadek rowerowy na chodniku czyja wina (wymuszenie pierwszenstwa)

Witam

Potrzebuje porad prawnych odnosnie winy wpadku.
Wypadek wygladal nastepujaco , poruszalem sie rowerem chodnikiem dosc szerokim 3-4 m przejechalem zatoczke autobusowa i za nia stal na chodniku wzdluz jezdni zaparkowany samochod, na wysokosci polowy samochody kierujacy zajechal mi droge (najechal na mnie) skudkiem czego bylo uderzenie lewa reka w lusterko i upadek z rowera . Kierujaca po chwili wrocila na stara pozycje samochodem i tlumaczyla sie ze chciala tylko przeparkowac. Skutkiem tego indcydentu sa 2 rece zlamane i 2 zeby zlamane. Patrza z innej strony jesli zamiast jechac rowerem szedl bym wtedy tez zostal bym potroncony. Podkreslam nie jechalem szybko a wypadek stal sie nagle. A co do warunkow bylo ladna pogoda no i byla to poranna godzina.

Chcialbym wiedziec czy moge liczyc na pelna wine kierujacego ?
Do wypadku zostala wezwana karetka po chwili przyjechala policja i tylko zostalem zapytany czy zgadzam sie ze zeznaniem kierujacej w , ktorym stwierdzila wymuszenie pierwszenistwa. Nastepnie zostalem zobrany do szpitala.

Z gory dziekuje za pomoc
Pyzdraaaa jest off-line  
07-08-2013, 10:33  
Ripper
Moderator globalny
 
Posty: 18.406
Domyślnie RE: Wypadek rowerowy na chodniku czyja wina (wymuszenie pierwszenstwa)

Poprosimy o rysunek - sytuacja, przebieg zdarzenia.
Ripper jest off-line  
07-08-2013, 17:23  
Pyzdraaaa
Początkujący
 
Posty: 7
Domyślnie RE: Wypadek rowerowy na chodniku czyja wina (wymuszenie pierwszenstwa)

Tak jak opisałem powyżej jechałem jak na rysunku poniżej.
Oczywiście moja wina że poruszałem się chodnikiem, lecz z mojej strony wydaje się że po pierwsze pojazd kierującej nie może być zaparkowany za zatoczką autobusową oraz ona powinna zachować ostrożność przecinając czyjś tor ruchu.
Oraz wypadek zdarzył się max 10-20 metrów od skrzyżowania.
Wypadek nastąpił 6.07.2013 i do dziś dnia nie ma jeszcze notatki policji.
Może to być spowodowane moim dużym uszczerbkiem na zdrowi czy jakimś innym problemem ??


przebieg.jpg
Pyzdraaaa jest off-line  
07-08-2013, 17:37  
Pyzdraaaa
Początkujący
 
Posty: 7
Domyślnie RE: Wypadek rowerowy na chodniku czyja wina (wymuszenie pierwszenstwa)

Ten sam przebieg rzutowany na ukształtowanie terenu z satelity.

przebieg2.jpg
Pyzdraaaa jest off-line  
07-08-2013, 17:52  
papiinian
Stały bywalec
 
papiinian na Forum Prawnym
 
Posty: 1.262
Domyślnie RE: Wypadek rowerowy na chodniku czyja wina (wymuszenie pierwszenstwa)

A był tam droga dla rowerzystów, jakiej szerokości był chodnik, jaka prędkość obowiązywała na drodze równoległej do chodnika?
papiinian jest off-line  
07-08-2013, 18:01  
Pyzdraaaa
Początkujący
 
Posty: 7
Domyślnie RE: Wypadek rowerowy na chodniku czyja wina (wymuszenie pierwszenstwa)

Tak jak pisałem wcześniej poruszałem się chodnikiem bez drogi dla rowerzystów, prędkość z tego co mi wiadomo obowiązuje 50 km/h (brak oznakowania o prędkości). Na obrazku jest szerokość chodnika około 3-4 m a nawet więcej bo auto się tam zmieściło i jeszcze było dużo miejsca. Jak się to wszystko ma do tego że auto nie powinno tam stać, teoretycznie ja nie powinienem jechać chodnikiem. No i według mnie nie można od tak zajeżdżać komuś tor ruchu .
Jak wspomniałem wcześniej idąc pieszo mógłbym też zostać potrącony lub w ostateczność dobrze nastraszony.
Pyzdraaaa jest off-line  
07-08-2013, 18:08  
papiinian
Stały bywalec
 
papiinian na Forum Prawnym
 
Posty: 1.262
Domyślnie RE: Wypadek rowerowy na chodniku czyja wina (wymuszenie pierwszenstwa)

Po chodniku mógłbyś się poruszać, gdyby prędkość na drodze równoległej była by większa od 50 km/h lub warunki było by nijakie, które mogły by Twojemu życiu zagrażać lub jechał był z 9 latkiem.

Cytat:
Napisał/a Pyzdraaaa Zobacz post
auto nie powinno tam stać
Zgodnie z PoRD auto nie wiem, czy winno, czy nie, ale w opisanym przez Ciebie przypadku mogło tam stać.

Uważam, że winna jest Twoja, albo Was obojga i bardziej bym się skłonił do opcji nr 2.
papiinian jest off-line  
07-08-2013, 18:21  
Pyzdraaaa
Początkujący
 
Posty: 7
Domyślnie RE: Wypadek rowerowy na chodniku czyja wina (wymuszenie pierwszenstwa)

No z tego co mi policja powiedziała nie można parkować bezpośrednio za zatoczką autobusową i patrząc z 2 strony nie było więcej niż 10 m od skrzyżowania.

Znalazłem coś takiego :
"Znak D-15 wyznacza miejsce zatrzymywania się autobusów, a jednocześnie wyraża zakaz dla kierujących - nie wolno zatrzymywać się w odległości mniejszej niż 15 metrów od tego znaku (przed i za nim) innym pojazdom niż pojazdy komunikacji publicznej.
Jeżeli niema za znakiem zatoki autobusowej, na jezdni wyznacza się miejsce określone znakiem P-17.
Przyczym znak P-17 niewyklucza znaku D-15, który znajdować się musi gdyż to on wyznacza przystanek."

z tego wątku :
http://forumprawne.org/prawo-wykrocz...-chodniku.html
Pyzdraaaa jest off-line  
07-08-2013, 19:29  
papiinian
Stały bywalec
 
papiinian na Forum Prawnym
 
Posty: 1.262
Domyślnie RE: Wypadek rowerowy na chodniku czyja wina (wymuszenie pierwszenstwa)

Masz rajcę, niemniej jednak Twoja jazda po chodniku również nie była w pełni dozwolona.
papiinian jest off-line  
07-08-2013, 19:36  
Pyzdraaaa
Początkujący
 
Posty: 7
Domyślnie RE: Wypadek rowerowy na chodniku czyja wina (wymuszenie pierwszenstwa)

No tyle to ja wiedziałem tylko teraz czy mogę liczyć na pełną winę czy współwinę ??
Bo z dwojga złego ja popełniłem 1 wykroczenie a kierujący pojazdem 2 (postuj w nie dozwolonym miejscu i "wymuszenie pierwszeństwa" bo nie wiem jak nazwać takie najechanie).

Dlatego jak w tytule pozostaje pytanie ???
Pyzdraaaa jest off-line  
07-08-2013, 19:43  
papiinian
Stały bywalec
 
papiinian na Forum Prawnym
 
Posty: 1.262
Domyślnie RE: Wypadek rowerowy na chodniku czyja wina (wymuszenie pierwszenstwa)

Współwina.
papiinian jest off-line  
21-05-2014, 11:26  
Pyzdraaaa
Początkujący
 
Posty: 7
Domyślnie RE: Wypadek rowerowy na chodniku czyja wina (wymuszenie pierwszenstwa)

Witam
Jak na rysunku wcześniej wypadek miał taki bieg. Poniżej jest opis całej sytuacji wysłany do prasy bo obawiam się że teraz o mataczenie śledztwa. I nie wiem czy już nie jest za późno.

Mianowicie 7.06.2013 miałem wypadek rowerowy, który miał miejsce na ulicy hetmanskiej obok przystanku autobusowego (jadąc w stronę centrum. Poruszalem sie chodnikiem . Widziałem po lewej stronie samochód oskarżonej lecz nie widziałem jej w środku przejeżdżając obok tego samochodu poczułem uderzenie i upadłem wraz z rowerem na chodnik . Myśląc ze nic sie mi nie stało nie chciałem wzywać żadnych służb . Lecz świadek widac zdarzenie i zachowanie oskarżonej ( mianowicie po samym wypadku wybiegła z auta mówiąc co ja narobiła przepraszam nie widziałam pana, zaoferowała pomoc z złamanymi zębami i wbiegla do auta przepakowują go przed przybyciem policji) zadzwoniła na pogotowie , w czym przerwała połączenie bo jak wyżej napisalem myślała ze oskarżona chce uciec. Niestety nikt nie widział całego zdarzenia. Następnie zabrali mnie do karetki . A policjant prosząc o dowód zapytał czy zgadzam sie z tym ze oskarżona zajechała mi doroge i na tym skończyła sie moja rozmowa z policjantem. Myśląc ze spraw szybko sie zakończy leczylem sie spolojnie przez prawie 6 miesięcy . I po zeznaniach na policji i pierwszej opini biegłego byłem byłem zadowolony bo oskarżona została uznana za winna . Odwołała sie od tego i postała 2 opinia biegłego w której otrzymałem przyczynienie (czyli od policjantki dostałem adnotacja ze mogę otrzymać mandat za jadę po chodniku ) . No ale niestety oskarżonej dalej u tego biegłego groziła sprawa karna . Dlatego nadal na prośbę oskarżonej został powołany kolejny biegły . Który miał całkiem odmienna opinie od 2 pierwszych i uznał ze ja wjechalem w samochód bo żadne z symulacji nie pasuje do śladów wypadku . Lecz przyznał ze oba pojazdy mogły być w ruchu. No i na podstawie ostatniej opini prokurator Danielewicz wydała opinie o umorzeniu śledztwa bez żadnej odpowiedzialności. No niestety dokument o którem pisałem wyżej nawet do mnie do domu nie dotarł, jedynie pełnomocnik jakimś cudem go dostał z dużym opznieniem.
No wiec ze swoim pełnomocnikiem odwolismy sie od umorzenia. No ale prokuratura odspopila od przejęcia tego odwołania bo nie dotrzymaliśmy terminu na odwołanie. Lecz na dzis dziwni nie otrzymałem ani jednego ani drugiego dokumentu . Dzwoniłem dzisiaj do prokuratury dokładnie to pani prokurator która z wielkim oburzeniem twierdzi ze sprawa jest juz zakończona i nie ma ze mną o czym rozmawiać a to ze nie dostaje żadnych dokumentu to to ze podpisałem dokument z innym adresem do wysyłki dokumentów . No wiec sprawdzając dokumenty widniej adres do wysyłki którego w ogóle nie znam a pod nim mój adres zamieszkania . Nadmieniajac do tego wszelkie dokumenty z Policji dotarły do mnie do domu lecz żaden dokumen z prokuratury. Jedynie mogę sugerować, że ktoś w prokuraturze pisząc moje zeznania po prostu robi tzw. Kopiuj wklej . I nie usuną czyjegoś adresu do korespondencji i na koniec dodał mój . Reasumujac pani prokurator twierdzi ze sprawa zakończona . Ubezpieczyciel twierdzi ze z tego dokumentu nie wynika ze pani Monika C. Córka byłego prezydenta Rzeszowa nie jest winna ani współwinna.

Prosił bym o jaką kol wiek pomoc!!
Pyzdraaaa jest off-line  
23-05-2014, 14:06  
Użytkownik
Gość
Domyślnie RE: Wypadek rowerowy na chodniku czyja wina (wymuszenie pierwszenstwa)

Cytat:
Napisał/a Pyzdraaaa Zobacz post
Witam
Jak na rysunku wcześniej wypadek miał taki bieg. Poniżej jest opis całej sytuacji wysłany do prasy bo obawiam się że teraz o mataczenie śledztwa. I nie wiem czy już nie jest za późno.

Mianowicie 7.06.2013 miałem wypadek rowerowy, który miał miejsce na ulicy hetmanskiej obok przystanku autobusowego (jadąc w stronę centrum. Poruszalem sie chodnikiem . Widziałem po lewej stronie samochód oskarżonej lecz nie widziałem jej w środku przejeżdżając obok tego samochodu poczułem uderzenie i upadłem wraz z rowerem na chodnik . Myśląc ze nic sie mi nie stało nie chciałem wzywać żadnych służb . Lecz świadek widac zdarzenie i zachowanie oskarżonej ( mianowicie po samym wypadku wybiegła z auta mówiąc co ja narobiła przepraszam nie widziałam pana, zaoferowała pomoc z złamanymi zębami i wbiegla do auta przepakowują go przed przybyciem policji) zadzwoniła na pogotowie , w czym przerwała połączenie bo jak wyżej napisalem myślała ze oskarżona chce uciec. Niestety nikt nie widział całego zdarzenia. Następnie zabrali mnie do karetki . A policjant prosząc o dowód zapytał czy zgadzam sie z tym ze oskarżona zajechała mi doroge i na tym skończyła sie moja rozmowa z policjantem. Myśląc ze spraw szybko sie zakończy leczylem sie spolojnie przez prawie 6 miesięcy . I po zeznaniach na policji i pierwszej opini biegłego byłem byłem zadowolony bo oskarżona została uznana za winna . Odwołała sie od tego i postała 2 opinia biegłego w której otrzymałem przyczynienie (czyli od policjantki dostałem adnotacja ze mogę otrzymać mandat za jadę po chodniku ) . No ale niestety oskarżonej dalej u tego biegłego groziła sprawa karna . Dlatego nadal na prośbę oskarżonej został powołany kolejny biegły . Który miał całkiem odmienna opinie od 2 pierwszych i uznał ze ja wjechalem w samochód bo żadne z symulacji nie pasuje do śladów wypadku . Lecz przyznał ze oba pojazdy mogły być w ruchu. No i na podstawie ostatniej opini prokurator Danielewicz wydała opinie o umorzeniu śledztwa bez żadnej odpowiedzialności. No niestety dokument o którem pisałem wyżej nawet do mnie do domu nie dotarł, jedynie pełnomocnik jakimś cudem go dostał z dużym opznieniem.
No wiec ze swoim pełnomocnikiem odwolismy sie od umorzenia. No ale prokuratura odspopila od przejęcia tego odwołania bo nie dotrzymaliśmy terminu na odwołanie. Lecz na dzis dziwni nie otrzymałem ani jednego ani drugiego dokumentu . Dzwoniłem dzisiaj do prokuratury dokładnie to pani prokurator która z wielkim oburzeniem twierdzi ze sprawa jest juz zakończona i nie ma ze mną o czym rozmawiać a to ze nie dostaje żadnych dokumentu to to ze podpisałem dokument z innym adresem do wysyłki dokumentów . No wiec sprawdzając dokumenty widniej adres do wysyłki którego w ogóle nie znam a pod nim mój adres zamieszkania . Nadmieniajac do tego wszelkie dokumenty z Policji dotarły do mnie do domu lecz żaden dokumen z prokuratury. Jedynie mogę sugerować, że ktoś w prokuraturze pisząc moje zeznania po prostu robi tzw. Kopiuj wklej . I nie usuną czyjegoś adresu do korespondencji i na koniec dodał mój . Reasumujac pani prokurator twierdzi ze sprawa zakończona . Ubezpieczyciel twierdzi ze z tego dokumentu nie wynika ze pani Monika C. Córka byłego prezydenta Rzeszowa nie jest winna ani współwinna.

Prosił bym o jaką kol wiek pomoc!!
Ubezpieczyciel nie ma racji, bo w sprawie potrącenia rowerzysty jego odpowiedzialność ukształtowana jest na zasadzie ryzyka i aby odmówić Panu odszkodowania należy wykazać, że wypadek był z Pana wyłącznej winy, a tego zrobić nie można bo opinie są sprzeczne Powinien pan niezwłocznie wystąpić na Ubezpieczyciela ze skargą.
 
Odpowiedz

Podobne wątki na Forum Prawnym
Wątek
§ wypadek drogowy - wymuszenie pierwszenstwa (odpowiedzi: 2) Witam, Uczestniczyłem w wypadku drogowym. W całym zdarzeniu brały udział 3 pojazdy ciągnik, Fiat Cinquecento oraz mój samochód. W momencie...
§ wypadek rowerowy, współwina czy nie? (odpowiedzi: 10) Witam, Miałem zderzenie 2 rowerów. Ja jechałem ulicą, ok. 30 km/h, prawą stroną, w dzień. Na chodniku po mojej prawej pojawiła się rowerzystka i...
§ Wypadek, czyja wina? (odpowiedzi: 1) Witam, właśnie miałem nie miłą sytuację gdyż wracałem ze znajomymi z pracy dnia 02.12.2013r koło godziny 22:30 miał miejsce nieprzyjemny incydent....
§ Wypadek - czyja wina? (odpowiedzi: 7) Chcę się odwołać, bo moim zdaniem dostałam niesłuszny mandat. Wyjeżdżałam z osiedla pod górkę,rozglądając się droga z pierwszeństwem była wolna więc...
§ wypadek czyja wina??? (odpowiedzi: 8) Witam 2 miesiące temu miałem wypadek samochodem jechałem w terenie zabudowanym i nagle wyszedł na drogę pijany człowiek którego potraciłem, odrazu...
§ Wypadek - Czyja wina. (odpowiedzi: 2) Witam. Ostatnio miałem wypadek samochodowy. Wyjezdzalem z drogi podporzadkowanej skrecając w lewo poza terenem zabudowanym. Niestety zauwazylem...


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 05:32.