Mandat za czerwone światło - Forum Prawne

 

Mandat za czerwone światło 2

Cytat: Napisał/a OnlyOneStep Debilem nie jestem i wiem, że jechałem przepisowo, a że to diabelskie światło wyskoczyło tuż tuż, to już nie moja wina. A czyja wina??? I nie jechałeś przepisowo - prędkość jazdy należy ...



Wróć   Forum Prawne > Pomoc prawna z zakresu prawa publicznego > Prawo karne > Prawo wykroczeń


Odpowiedz
 
11-03-2015, 11:12  
forg
Praktyk
 
Posty: 19.600
Domyślnie RE: Mandat za czerwone światło

Cytat:
Napisał/a OnlyOneStep Zobacz post
Debilem nie jestem i wiem, że jechałem przepisowo, a że to diabelskie światło wyskoczyło tuż tuż, to już nie moja wina.
A czyja wina???
I nie jechałeś przepisowo - prędkość jazdy należy dostosować do warunków. Kilka miesięcy temu było podobne bicie piany, dotyczyło tego samego skrzyżowania ale ciężarówki. Znów mamy pisać to samo? Skoro - panie kierowco - światła ci "diabelnie wyskakują", zupełnie się ich zmiany nie spodziewasz to może jednak zaprzestań poruszania się po drogach publicznych? I naprawdę radzę Tobie - sprawdź sobie jak długo jest nadawany żółty sygnał. Wystarczy, że poszukasz tematu na tym forum.

Swoją drogą ciekaw jestem jaki argument podałeś w odwołaniu - "wiem, że nie wjechałem"?
forg jest off-line  
11-03-2015, 11:16  
KronX
Przyjaciel forum
 
Posty: 9.166
Domyślnie RE: Mandat za czerwone światło

Temat został wklejony. Widać autorowi nie jest ta wiedza potrzebna.
KronX jest off-line  
11-03-2015, 11:31  
OnlyOneStep
Początkujący
 
Posty: 15
Domyślnie RE: Mandat za czerwone światło

Cytat:
Napisał/a forg Zobacz post
To bądź łaskaw nas poinformować z jaką prędkością się poruszałeś. Później przeczytaj sobie w obowiązujących przepisach jak długo nadawany jest sygnał żółty. I policz sobie ile metrów przed sygnalizatorem byłeś w momencie, gdy pojawił się sygnał żółty. Raczej nie było to "tuż".
Skoro było 80km/h a więc blisko 80 jechałem na bank 70+. Co do świateł, to znam mnóstwo które zmieniając się w ułamku sekundy i takie, które po prostu zmieniają się żółwim tempem. Na pewno też to zauważyłeś i nie twórz filozofii.
OnlyOneStep jest off-line  
11-03-2015, 11:37  
KronX
Przyjaciel forum
 
Posty: 9.166
Domyślnie

Cytat:
Napisał/a OnlyOneStep Zobacz post
Co do świateł, to znam mnóstwo które zmieniając się w ułamku sekundy(...)
Konkretnie, gdzie? A ułamek sekundy, to twa mrugnięcie okiem, więc nie fantazjuj.
KronX jest off-line  
11-03-2015, 11:45  
OnlyOneStep
Początkujący
 
Posty: 15
Domyślnie RE: Mandat za czerwone światło

Cytat:
Napisał/a KronX Zobacz post
Konkretnie, gdzie? A ułamek sekundy, to twa mrugnięcie okiem, więc nie fantazjuj.
Dokładnie tyle, nie fantazjuje.
OnlyOneStep jest off-line  
11-03-2015, 12:13  
forg
Praktyk
 
Posty: 19.600
Domyślnie RE: Mandat za czerwone światło

Cytat:
Napisał/a OnlyOneStep Zobacz post
Co do świateł, to znam mnóstwo które zmieniając się w ułamku sekundy i takie, które po prostu zmieniają się żółwim tempem.
Wklej tutaj link do filmu, w którym pokażesz, że żółty sygnał nadawany po zielonym trwał "ułamek sekundy". Bądź facetem i to zrób. Obojętnie z jakiego skrzyżowania w Polsce.
Ba - zrób to bo w ten sposób będziesz miał 0,5% szansy w sądzie.

Cytat:
Napisał/a OnlyOneStep Zobacz post
Jezdnia była śliska,
A Ty jechałeś prawie 80 km/h widząc Z DALEKA, że od dłuższego czasu nadawany jest sygnał zielony. Człowieku - zostaniesz zabity śmiechem z taką linią obrony. Zima, sygnalizator widoczny z daleka a Tobie nawet nie przyjdzie do głowy, że należałoby zwolnić i zachować szczególną ostrożność podczas zbliżania się do skrzyżowania ....
forg jest off-line  
15-04-2015, 15:20  
wachmistrz
Użytkownik
 
Posty: 160
Domyślnie RE: Mandat za czerwone światło

Korespondencyjne wezwanie do udzielenia informacji o osobie użytkownika samochodu, ma charakter pozaprocesowy gdy tymczasem, zgodnie z, art 7 konstytucji RP organy władzy publicznej (w tym także Straże Miejska w Człuchowie) obowiązane są działać na podstawie i w granicach prawa. Nie sposób zatem wyprowadzać niczyjej odpowiedzialności za jakiekolwiek wykroczenie, jedynie z faktycznych działań tych organów.
W realiach sprawy dotyczącej naruszenia przepisów przez kierującego samochodem zarejestrowanego, na skrzyżowaniu właściciel pojazdu byłby w pierwszej kolejności świadkiem mogącym mieć potencjalną wiedzę o tożsamości kierującego. Jako świadek mógłby się zaś powołać na prawo do odmowy zeznań, gdyby naraziłoby to jego lub osobę najbliższą na odpowiedzialność karną co wynika z art. 183 kpk w zw. z art. 41 § 1 kpw. W sytuacji przewidzianej w art. 183 § 1 kpk świadek nie ma zaś obowiązku oświadczać, dlaczego odmawia odpowiedzi. Dotyczy to także świadka, który przez udzielenie odpowiedzi zgodnej z prawdą w danej sprawie może skierować przeciwko sobie ściganie (SN IV KR 313/74, OSPiKA 1978, z. 9, poz. 153). Sytuacja taka mogłaby mieć miejsce np. w wypadku gdyby był sprawcą ujawnionego wykroczenia drogowego, lub w chwili jego popełnienia obowiązywał go prawomocny zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych, lub kierowałby pojazdem w stanie nietrzeźwym.
W polskim orzecznictwie ugruntowane jest stanowisko, przyznające prawu do obrony szeroki zakres, jako okoliczności uchylającej odpowiedzialność, także za przestępstwo składania fałszywych zeznań (zob. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 20 czerwca 1991 r., I KZP 12/91, OSNKW 1991/10-12/46, uchwała Sądu Najwyższego z dnia 26 kwietnia 2007 r. I KZP 4/07, OSNKW 2007/6/45, OSP 2008/3/29, Biul.SN 2007/4/18, uchwała Sądu Najwyższego z dnia 20 września 2007 r., I KZP 26/07, OSNKW 2007/10/71, Prok. i Pr.-wkł. 2007/12/9, OSP 2008/4/46, Biul. SN 2007/9/13). Analiza tych przełomowych dla analizowanego zagadnienia orzeczeń wskazuje na trafną tendencję ku znacznemu poszerzaniu granic prawa do obrony jako szczególnego rodzaju kontratypu zachowania w ramach uprawnień, mającego swoje umocowanie w przepisach ustawy zasadniczej (art. 42 ust. 1) oraz regulacjach zawartych w Kodeksie postępowania karnego (art. 6, art. 74 § 1 i art. 175 § 1 k.p.k.).
Należy podzielić pogląd, wyrażony w uchwale Sądu Najwyższego z dnia 20 września 2007 r. (I KZP 26/07, OSNKW 2007/10/71), zgodnie z którym działanie w warunkach wskazanego kontratypu nie jest uzależnione od formalno-procesowego statusu osoby sprawcy, ale wynika z obiektywnie istniejących okoliczności, tj. samego faktu popełnienia przestępstwa, stanowiącego źródło uprawnień, służących realizacji prawa do obrony. Stanowisko to jest aprobowane przez większość przedstawicieli doktryny (zob. glosy do wspomnianej uchwały Sądu Najwyższego: M. Filara, OSP 2008/4/46, A. Lacha, System Informacji Prawnej LEX 2008, nr 298949 oraz Sz. Stypuły, M.Prawn. 2008/15/834-837) i jest aktualne także na gruncie postępowania w sprawach o wykroczenia. Wykładnia prokonstytucyjna przepisów Kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia nakazuje potwierdzić występowanie takich samych standardów prawa do obrony w postępowaniu prowadzonym na podstawie przepisów tego Kodeksu, tym bardziej, że przepis art. 4 k.p.w., na wzór art. 6 k.p.k., wprowadza zasadę prawa do obrony, natomiast art. 20 § 3 k.p.w., w zakresie praw obwinionego, nakazuje stosować odpowiednio art. 74 § 1 i 2 k.p.k. oraz art. 175 k.p.k., tj. przepisy, z których wywodzona jest ustawowa podstawa dla obowiązywania kontratypu prawa do obrony na gruncie postępowania karnego. Z tego względu składanie fałszywych zeznań nie może być uznane za przestępne, jeżeli zeznania te dotyczą okoliczności istotnych dla realizacji prawa do obrony w postępowaniu o wykroczenie. Zapewnienie realności prawa do obrony oskarżonego wymaga uznania jego zachowania za działanie w warunkach uchylających bezprawność, niezależnie od faktu, że w trakcie składania relacji procesowych nie posiadał statusu obwinionego. Istotne jest bowiem to, że okoliczności, których dotyczyły składane przez niego zeznania, wskazywały bezpośrednio na dokonanie przez niego wykroczenia. Trzeba też podkreślić, że aktywna postawa w toku postępowania i decyzja o złożeniu fałszywych zeznań najpełniej realizowały prawo do obrony, albowiem odmowa składania zeznań i milczenie, mogłyby implicite zostać odebrane przez organy ścigania jako zatajenie własnego sprawstwa, powodując skoncentrowanie czynności wyjaśniających na osobie oskarżonego.
Chociaż w polskim systemie prawnym wykroczenia stanowią odrębną od przestępstw kategorię czynów karalnych, to jednak w wyniku ewolucji jej ujęcia nastąpiło poszerzenie katalogu wykroczeń, tradycyjnie postrzeganych jako naruszenia o charakterze administracyjnym, o czyny, uznawane dotychczas za przestępne, w szczególności o tzw. czyny przepołowione, które od przestępstw odróżnia jedyne znamię ilościowe (zob. A. Marek, Prawo wykroczeń, Warszawa 2008, s. 30-33), wskazujące na mniejszy ciężar gatunkowy (społeczną szkodliwość) tego rodzaju czynów, stanowiący zasadniczą swoistą róznicę między wykroczeniem a przestępstwem. Zbliżenie charakteru przestępstw i wykroczeń zdeterminowało także podobne uregulowanie zasad odpowiedzialności oraz jej ram formalno-procesowych, tj. przede wszystkim wprowadzenie w związku z art. 237 ust. 1 Konstytucji RP sądowego modelu odpowiedzialności za wykroczenia. Pozwala to na uznanie, że odpowiedzialność za wykroczenie stanowi rodzaj odpowiedzialności karnej, chociaż o zredukowanych konsekwencjach prawnych (zob. A. Marek, System prawa karnego. Zagadnienia ogólne. Tom I, pod red. A. Marka, Warszawa 2010, s. 46; por. T. Grzegorczyk, W. Jankowski, M. Zbrojewska, Kodeks wykroczeń. Komentarz, red. T. Grzegorczyk, Warszawa 2010, s. 20, gdzie odpowiedzialność za wykroczenia ujmowana jest jako odpowiedzialność karna sensu largo), co z kolei uzasadnia stosowanie jednakowych standardów w zakresie prawa do obrony. Należy ponadto zauważyć, że na gruncie art. 42 ust. 2 Konstytucji RP, pojęcie postępowania karnego ma znaczenie swoiste, oznaczające wszelkiego rodzaju postępowanie o charakterze represyjnym, w tym także postępowanie w sprawach o wykroczenia (zob. W. Wróbel, Konstytucyjne prawo do obrony w perspektywie prawa karnego materialnego (w Węzłowe problemy prawa karnego, kryminologii i polityki kryminalnej. Księga pamiątkowa ofiarowana Profesorowi Andrzejowi Markowi, red. V. Konarska-Wrzosek, J. Lachowski, J. Wójcikiewicz, Warszawa 2010, s. 215-216; Cz. Kłak, Czynności wyjaśniające w sprawach o wykroczenia a ochrona praw człowieka, Prokuratura i Prawo 2008, nr 10, s. 83).
Mając na uwadze powyższe rozważania należy stwierdzić, że brak jest postaw ku temu, by na gruncie postępowania w sprawach o wykroczenie przyjmować węższy zakres realizacji zasady braku obowiązku oskarżania samego siebie , niż ten, który został ukształtowany przez orzecznictwo na płaszczyźnie postępowania karnego. Uznanie doniosłości dla realizacji prawa do obrony już samego faktu popełnienia czynu zabronionego, wypełniającego znamiona wykroczenia, implikuje bezkarność jego sprawcy za przestępstwo składania fałszywych zeznań w zakresie wszelkich informacji składanych organom władzy publicznej, o ile tylko celem składania fałszywych zeznań jest uniknięcie samooskarżenia.
Na powyższe stanowisko nie ma wpływu obecna treść przepisu art. 183 k.p.k. Związany jest on bowiem z innym zagadnieniem prawnym, tj. z przyznaniem świadkowi uprawnienia do uchylenia się do odpowiedzi na dane pytanie. Nawet jeśli traktować ten przepis jako wyjątkowy, a zatem obligujący do literalnego stosowania, to jednak dotyczy on tylko jednej z form realizacji prawa do obrony, które to w całości stanowi okoliczność uchylającą bezprawność. Z tego względu nie wydaje się ani racjonalne, ani celowe, zakreślanie granic tego kontratypu przez pryzmat przepisu o charakterze wyjątkowym, regulujący jedynie pewien wycinek sfery prawa oskarżonego do obrony.
Trzeba także zwrócić uwagę, że podążając za literalnym brzmieniem przepisu (za czym opowiedział się Sąd Najwyższy w uchwale z 30 listopada 2004 r. sygn. I KZP 26/04) na powyższe uprawnienie, świadek może powołać się w wypadku zadania mu pytania, a więc przesłuchania. Tego zaś, zgodnie z obowiązująca procedurą art. 40 § 2 kpw nie przeprowadzi się korespondencyjnie. Stanowczo podkreślić należy, że korespondencyjne wzywanie właścicieli pojazdów, o nadesłanie oświadczeń określonej treści (względnie złożenie ich ustnie, w trybie innym, niż przesłuchanie) nie jest formą postępowania dowodowego, usankcjonowaną przepisami kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia, a zgodnie z treścią art. 39 § 4 kpw nie może zastępować dowodu z przesłuchania świadka lub obwinionego.
Tymczasem z treści wezwań alternatywnych do właścicieli pojazdów, wprost wynika, że nie dotyczy ono przesłuchania w charakterze świadka, z czym łączą się określone uprawnienia i obowiązki. Ma to o tyle ważne znaczenie, że w żadnym z pouczeń dołączonych do wezwań Straży Miejskiej/Gminnej, adresat nie zostaje właściwie pouczony o prawach i obowiązkach świadka – w tym m. in. o prawie do odmowy zeznań, a treść pouczeń jest wadliwa i niepełna.
Obwinionemu nie wolno aprobować tego rodzaju postępowania, służącego opacznie rozumianemu „upraszczaniu” postępowań i niweczącemu prawo do obrony. Straż Miejska w Człuchowie działając jako oskarżyciel publiczny ma w przypisanym sobie zakresie kompetencji działać w celu ustalania i karania sprawców wszystkich wykroczeń, nie zaś dokonywać selekcji tych, w których łatwiejsze od prowadzenia czynności wyjaśniających co do istoty zdarzenia, wydaje się „zastępcze” ukaranie właściciela pojazdu.
Skoro zatem właściciel mógł mieć wiedzę na temat ujawnionego wykroczenia drogowego, to obowiązkiem Straży Miejskiej w pierwszej kolejności jest przesłuchanie właściciela na tę okoliczność i dążenie do ustalenia sprawcy wykroczenia. W szczególności w sytuacji braku odpowiedzi na wystosowane do właściciela pismo. W toku tego przesłuchania przysługiwałyby mu podstawowe gwarancje procesowe, w tym prawo odmowy składania zeznań w określonych przepisami okolicznościach. I gdybym odmówił wykonania obowiązku nałożonego art. 78 ust. 4 prd, korzystając z owych gwarancji, jego zachowanie nie byłoby bezprawne i nie istniałyby żadne przesłanki do prowadzenia przeciwko niemu postępowania o wykroczenie z art. 96 § 3.
Dopiero gdyby w toku przesłuchania świadka mogąc korzystać ze wszystkich przysługujących gwarancji procesowych bezzasadnie odmówił by wypełnienia obowiązku informacyjnego, albo nie stawił się na przesłuchanie bez usprawiedliwienia i nie złożył wniosku w trybie art. 40 kpw, istniałyby przesłanki uprawdopodabniające popełnienie czynu z art. 96 § 3 kw.
Dlatego m. in. wadliwym jest wariantowe wzywanie właściciela pojazdu w charakterze świadka wykroczenia drogowego, jego sprawcy, albo podejrzanego o czyn z art. 96 § 3 kw, jednocześnie.
O wykroczeniu przeciwko art. 96 § 3 przez właściciela pojazdu odmawiającego podania ww. informacji, można mówić tylko wtedy gdy odmowa taka nastąpiłaby w toku przesłuchania, prowadzonego zgodnie z wymogami procedury. Przy czym procedura wykroczeniowa nie zna instytucji odstąpienia przez organ od przesłuchania świadka, nawet jeżeli wiązałoby się ono z nadmiernymi trudnościami (jak ma to miejsce w wypadku odebrania wyjaśnień od osoby podejrzanej). I z tego powodu, w niniejszej sytuacji nieprawidłowym jest założenie, że można tym samym pismem i to niejako „automatycznie” wezwać kogokolwiek w charakterze świadka lub podejrzanego czyn z art. 96 § 3. Należy też dodać, że skoro w opisanych warunkach nie mogło zaistnieć wykroczenie z art. 96 § 3 to tym samym brak jest uzasadnionych podstaw do sporządzenia wniosku o ukaranie i nie mógł znaleźć zastosowania przepis art. 54 § 7 kpw (dotyczący odstąpienia od przesłuchania podejrzanego), co błędnie czynią Straże Miejskie/Gminne.
Wobec powyższego należy uznać, że brak jest jakichkolwiek podstaw faktycznych, do obwinienia właściciela pojazdu o popełnienie wykroczenia z art. 96 § 3 jeżeli nie można wykazać jego sprawstwa. Działania Straży Miejskiej w Człuchowie prowadzące do skierowania wniosku o ukaranie należy określić jako niewystarczające i nietrafne. Żadna służba nie ma prawa domagać się od kogokolwiek udowodnienia własnej niewinności odnośnie jakiegokolwiek wykroczenia, każdego uważa się za niewinnego, dopóki jego wina nie zostanie stwierdzona prawomocnym wyrokiem sądu. Podkreślić należy, że dowód w postaci fotografii może okazać się wystarczający jedynie w sytuacji, gdy fotografia ta umożliwia identyfikację sprawcy wykroczenia.
Jeżeli fotografia, sama w sobie, na taką identyfikację nie pozwala, a potwierdza jedynie fakt, iż niezidentyfikowany kierowca nie zastosował się do sygnałów świetlnych na skrzyżowaniu, zasada domniemania niewinności stoi na przeszkodzie przypisaniu komukolwiek winy za dane wykroczenie w szczególności winy takiej nie można przypisać właścicielowi lub posiadaczowi sfotografowanego pojazdu. Dążenie Straży Miejskiej do pociągnięcia za wszelką cenę do odpowiedzialności kogokolwiek w związku z ujawnionym wykroczeniem nie może stanowić żadnego usprawiedliwienia dla kierowania do właściciela pojazdu żądania przyjęcia mandatu lub wskazania innej osoby.
Skoro zaś brak jest danych potwierdzających popełnienie czynu zabronionego Sąd powinien odmówić wszczęcia postępowania w takiej sprawie sprawie.
Finalnie też, zgodzić się należy, że wykładni przepisów należy dokonywać również z uwzględnieniem słusznych interesów obywateli i całości społeczeństwa nie zaś interesu fiskalnego Straży Miejskiej w Człuchowie. Która jak to wykazano na wstępie prowadzi często czynności w sprawie w sposób nieprofesjonalny i niezgodny z przepisami kpow, naruszając m. in. jedno z fundamentalnych uprawnień obywatelskich, jakim jest prawo do obrony.
wachmistrz jest off-line  
15-04-2015, 16:40  
wachmistrz
Użytkownik
 
Posty: 160
Domyślnie RE: Mandat za czerwone światło

WNIOSEK O UMORZENIE POSTĘPOWANIA

Na podstawie art. 5 §.1 pkt. 1), 2) kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia w związku z art.1 § 2 kodeksu wykroczeń wnoszę o umorzenie postępowania z art.96 § 3 kw, prowadzonego przeciwko mnie przez Straż Miejską w Człuchowie, sygn.akt xxxx


UZASADNIENIE

W przedmiotowej sprawie zachodzi ujemna przesłanka procesowa określona w
art. 5 § 1 pkt 1 i 2 kpow. w postaci faktu, iż czynu nie popełniono albo brak jest danych dostatecznie uzasadniających podejrzenie jego popełnienia, oraz że czyn nie zawiera znamion wykroczenia albo ustawa stanowi, że sprawca nie popełnia wykroczenia. Zgodnie bowiem z art.1 § 2 kodeksu wykroczeń nie popełnia wykroczenia sprawca czynu zabronionego, jeżeli nie można mu przypisać winy w czasie czynu np. kiedy odmawia składania oświadczenia woli, wymaganego bezpodstawnym wezwaniem wielowariantowym od Straży Miejskiej/Gminnej w Człuchowie, przez co realizuje swoje prawo do obrony.
Prawo do obrony jest fundamentalnym prawem obywatelskim gwarantowanym Konstytucją RP oraz przepisami konwencji międzynarodowych, które Polska podpisała i ratyfikowała, a które przez to stały się częścią wewnętrznego porządku prawnego (art. 8 ust. 2 Konstytucji RP). Przepis art. 42 ust. 2 Konstytucji RP gwarantuje każdemu, przeciwko komu jest prowadzone postępowanie karne, prawo do obrony, we wszystkich stadiach tego postępowania. W piśmiennictwie podkreśla się doniosłość tego uprawnienia, które w istocie swej jest prawem do ochrony jednostki przed wszelkimi ingerencjami w sferę wolności i praw, jakim zagraża bądź ze swej natury powoduje proces karny. Jest to zatem prawo do obrony człowieka, a nie jego roli czy statusu w procesie karnym. Trybunał Konstytucyjny również przyjmuje szerokie rozumienie konstytucyjnego prawa do obrony: „Jest ono bowiem nie tylko fundamentalną zasadą procesu karnego, ale też elementarnym standardem demokratycznego państwa prawnego” (wyrok z dnia 17 lutego 2004 r., SK 39/02, OTK-A 2004, z. 2, poz. 7).
Zasadę prawa do obrony na gruncie prawa polskiego statuuje przede wszystkim art. 6 kpk. i art.4 kpw. Jedną z gwarancji tak rozumianego prawa do obrony jest ustanowione w art. 175 § 1 kpk i art.20 kpw prawo oskarżonego do milczenia w procesie, wyrażające się w uprawnieniu do odmowy odpowiedzi na poszczególne pytania lub do odmowy składania wyjaśnień, a także unormowana w art. 74 § 1 kpk, reguła, że nikt nie może być świadkiem oskarżenia przeciwko sobie samemu. Stosownie do treści tego ostatniego przepisu oskarżony, obwiniony (podejrzany) nie ma obowiązku dowodzenia swojej niewinności ani obowiązku dostarczania dowodów na swoją niekorzyść. Z obu tych unormowań wynika zatem brak obowiązku samooskarżania się, a więc i dostarczania dowodów przeciwko sobie. Zauważyć przy tym należy, że ostatni z przepisów stanowi realizację wymogu wynikającego z art. 14 ust. 3 lit. g ratyfikowanego przez Polskę Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych ONZ, otwartego do podpisu 19 grudnia 1966 r. (Dz.U. z 1977 r. Nr 38, poz. 167), w myśl którego każda osoba oskarżona o popełnienie przestępstwa ma prawo, na zasadzie równości, do nie zmuszania do zeznawania przeciwko sobie lub do przyznania się do winy. Zgodnie z brzmieniem tego przepisu należy zatem przyjąć, że zakres zastosowania zasady, że nikt nie może być świadkiem oskarżenia przeciwko sobie samemu jest szerszy niż gwarancje procesowe oskarżonego, obwinionego (podejrzanego). Chroni ona bowiem także każdego uczestnika postępowania karnego, który zobowiązany jest do składania oświadczeń procesowych (świadka, biegłego, strony postępowania), a który w razie ujawnienia przestępstwa mógłby być narażony na odpowiedzialność karną. Zatem chroni potencjalnego podejrzanego jeszcze przed postawieniem mu jakiegokolwiek zarzutu, od momentu popełnienia czynu.
Podobnie argumentował Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 20 września 2007., sygn. I KZP 26/07 oraz w wyroku z 17 października 2012 roku IV KK 99/12
Również Europejski Trybunał Praw Człowieka uznaje prawo do milczenia oraz wolność od samooskarżenia za elementy składowe międzynarodowych standardów stanowiących o istocie rzetelnego procesu, potwierdzając tym samym prawo każdego człowieka do ochrony przed niestosownymi naciskami ze strony organu przesłuchującego, który dąży do zmuszenia jej do ujawnienia obciążających ją okoliczności.
Jeżeli faktyczny sprawca wykroczenia przekroczenia prędkości (właściciel, posiadacz) nie odpowiada na wezwanie uprawnionego organu do wskazania komu powierzył pojazd do używania to korzysta w takiej sytuacji z prawa do milczenia jakie zapewnia mu ustawa. Jego zachowanie, w tym przypadku, bezczynność bądź polemika, stanowi realizację prawa do obrony. W tym też zakresie uchylona zostaje bezprawność wykroczenia stypizowanego w art. 96 § 3 kw, które podobnie jak art. 233 kk określa konsekwencje niespełnienia prawnego obowiązku, w przypadku wykroczenia, do udzielenia na pytanie odpowiedzi, przez faktycznego sprawcę wykroczenia komu powierzył pojazd do kierowania, w przypadku przestępstwa do odpowiedzi zgodnie z posiadaną wiedzą na pytania zadawane w trakcie przesłuchania w charakterze świadka.
Ustawodawca nie musiał formułować wprost w ustawie kontratypu uchylającego bezprawność w przypadku art. 233 kk. Wynika on z orzecznictwa Sądu Najwyższego, który wywiódł go z art. 74 kpk. Podobnie jest w przypadku wykroczenia z art. 96 § 3 kw gdzie kontratyp wynika z art. 20 § 3 kpw.

Odnosząc się do roli procesowej obwinionego w niniejszym postępowaniu należy w pełni zgodzić się z prezentowanymi w doktrynie poglądami, że w toku czynności wyjaśniających, poprzedzających złożenie wniosku, występuje tzw. osoba podejrzana o popełnienie wykroczenia, do której ma odpowiednie zastosowanie art. 74 § 3 kpk. Osoba taka może być przesłuchana w toku czynności wyjaśniających z uprzedzeniem o prawie do odmowy wyjaśnień, a protokół jej wyjaśnień jest w postępowaniu przed sądem traktowany jako protokół z przesłuchania w charakterze obwinionego. Przenosząc te uwagi na grunt rozpatrywanej sprawy stwierdzić należy, że obwiniony, jako ewentualny sprawca wykroczenia z art. 92 kw, nie miał prawnego obowiązku dostarczania informacji, mogących stanowić podstawę do wszczęcia postępowania przeciwko sobie.
W przypadku zatem gdy sprawca sam popełnia wykroczenie, np.wjeżdżajac na skrzyżowanie przy sygnale czerwonym, a następnie odmawia wskazania komu powierzył pojazd do kierowania, to z uwagi na jego prawo do obrony można mu postawić zarzut jedynie co do wykroczenia z art. 92 kw .
Trafnym zatem jest stanowisko, iż norma art. 96 § 3 kw nie powinna być wykorzystywana do wywierania nacisku, którego celem byłoby samooskarżenie. Nie ulega wątpliwości, że kierowane do obwinionego wezwanie o wskazanie osoby, która w konkretnym czasie kierowała pojazdem ma najczęściej związek z ustalonym faktem popełnienia wykroczenia drogowego przekroczenia dozwolonej prędkości. W związku z trudnościami z jednoznacznym ustaleniem rzeczywistego sprawcy czynu, co wiąże się najczęściej z niską jakością techniczną wykonanego zdjęcia lub zdjęcia wykonanego od tyłu pojazdu, SM w Człuchowie ograniczyła się do ustalenia danych właściciela pojazdu, a następnie, pod groźbą odpowiedzialności z art. 96 § 3 kw, wezwała go do wskazania komu w danym czasie powierzył pojazd. Tym samym jednak spoczywający na SM obowiązek ustalenia sprawcy czynu zabronionego przeniesiony zostaje de facto na właściciela pojazdu. Nie sposób przy tym wymagać od właściciela, by fakt powierzenia pojazdu innej osobie każdorazowo rejestrował, na wypadek gdyby osoba ta w trakcie prowadzenia pojazdu popełniła jakieś wykroczenie drogowe, zaś sam właściciel zostałby po kilku tygodniach lub miesiącach wezwany przez organy ścigania do precyzyjnego wskazania, komu powierzył pojazd w danym czasie. Stawianie przed właścicielem takich wymogów stanowiłoby oczywiste podważenie konstytucyjnie zagwarantowanych mu możliwości swobodnego dysponowania jego rzeczą oraz prowadziłoby do niczym nieuzasadnionego ograniczenia w korzystaniu z jednej z podstawowych wolności demokratycznego państwa prawnego.
W tym kontekście kategoryczne brzmienie normy art. 96 § 3 kw, obligującej właściciela pojazdu do podania organom ścigania żądanych przez nich danych, nawet gdyby mogło to skutkować podjęciem czynności przeciwko sobie samemu, pozostaje w kolizji z treścią art. 74 § 1 kpk w zw. art.20 z § 3 kpow .
Kierując się powyższymi uznać należy, że w okolicznościach rozpatrywanej sprawy nie można przypisać sprawcy czynu zabronionego, winy za czyn wymieniony w ewentualnym wniosku o ukaranie, co skutkować musi umorzeniem postępowania, lub z ostrożności procesowej uniewinnieniem od zarzutu popełnienia wykroczenia z art. 96 § 3 kw.
wachmistrz jest off-line  
17-04-2015, 10:11  
wachmistrz
Użytkownik
 
Posty: 160
Domyślnie RE: Mandat za czerwone światło

APELACJA OBWINIONEGO
od wyroku Sądu Rejonowego doręczonego wraz z uzasadnieniem

Na podstawie art. 103 § 2 i 4 kpw zaskarżam powyższy wyrok w całości i w oparciu o art. 438 pkt 1 i 2 kpk w zw. z art. 109 § 2 kpw zarzucam mu:
I.Obrazę przepisów postępowania, mającą wpływ na treść orzeczenia, tj. art. 4 kpw w zw. z art. 74 § 1 kpk w zw. z art. 20 § 3 kpw, poprzez błędne uznanie, że do obowiązków osoby podejrzanej o popełnienie wykroczenia – mogącej być przesłuchaną w trybie art. 54 § 6 kpw, należy dostarczanie dowodów na swoją niekorzyść oraz współpraca z organami ścigania (w tym wypadku ze Strażą Gminną w Człuchowie).
W związku z powyższym, na podstawie art. 437 § 2 kpk w zw. z art. 109 § 2 kpw wnoszę o zmianę wyroku Sądu I instancji i uniewinnienie w zakresie zarzutu z art. 96 § 3 kw.
U z a s a d n i e n i e
Został mnie postawiony zarzut, że w dniu 7 czerwca 2013 r. w siedzibie Straży Gminnej w Człuchowie, wbrew obowiązkowi, nie wskazałem komu powierzyłem pojazd nr rej. xxxx do kierowania lub używania w dniu 7 kwietnia 2013 tj. o czyn z art. 96 § 3 kw.
Wyrokiem z 15 września 2014 r. Sąd Rejonowy uznał mnie winnym popełnienia wykroczenia a art 96 § 3 kw. Z powyższym zarzutem jak też wyrokiem zgodzić się nie można. Zauważyć przede wszystkim należy, iż nigdy nie byłem w siedzibie Straży Gminnej w Człuchowie, miałem prawo nie udzielić informacji dotyczącej pojazdu którego jestem współwłaścicielem, gdyż korzystałem z prawa do obrony. Zostałem bowiem wezwany do złożenia oświadczenia Straży Gminnej w trybie art. 54 § 6 kpw, a wiec w charakterze „osoby, co do której istnieje uzasadniona podstawa do sporządzenia przeciwko niej wniosku o ukaranie”.
Prawo do obrony jest fundamentalnym prawem obywatelskim gwarantowanym Konstytucją RP oraz przepisami konwencji międzynarodowych, które Polska podpisała i ratyfikowała, a które przez to stały się częścią wewnętrznego porządku prawnego (art. 8 ust. 2 Konstytucji RP). Przepis art. 42 ust. 2 Konstytucji RP gwarantuje każdemu, przeciwko komu jest prowadzone postępowanie karne, prawo do obrony, we wszystkich stadiach tego postępowania. W judykaturze podkreśla się doniosłość tego uprawnienia, które w istocie swej jest prawem do ochrony jednostki przed wszelkimi ingerencjami w sferę wolności i praw, jakim zagraża bądź ze swej natury powoduje proces karny. Jest to zatem prawo do obrony człowieka, a nie jego roli czy statusu w procesie karnym. Trybunał Konstytucyjny również przyjmuje szerokie rozumienie konstytucyjnego prawa do obrony: „Jest ono bowiem nie tylko fundamentalną zasadą procesu karnego, ale też elementarnym standardem demokratycznego państwa prawnego” (wyrok z dnia 17 lutego 2004 r., SK 39/02, OTK-A 2004, z. 2, poz. 7).
Zasadę prawa do obrony na gruncie prawa polskiego statuuje przede wszystkim art. 6 kpk. i art.4 kpw. Jedną z gwarancji tak rozumianego prawa do obrony jest ustanowione w art. 175 § 1 kpk i art.20 kpw prawo oskarżonego do milczenia w procesie, wyrażające się w uprawnieniu do odmowy odpowiedzi na poszczególne pytania lub do odmowy składania wyjaśnień, a także unormowana w art. 74 § 1 kpk, reguła, że nikt nie może być świadkiem oskarżenia przeciwko sobie samemu. Stosownie do treści tego ostatniego przepisu oskarżony, obwiniony (podejrzany) nie ma obowiązku dowodzenia swojej niewinności ani obowiązku dostarczania dowodów na swoją niekorzyść. Z obu tych unormowań wynika zatem brak obowiązku samooskarżania się, a więc i dostarczania dowodów przeciwko sobie. Zauważyć przy tym należy, że ostatni z przepisów stanowi realizację wymogu wynikającego z art. 14 ust. 3 lit. g ratyfikowanego przez Polskę Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych ONZ, otwartego do podpisu 19 grudnia 1966 r. (Dz.U. z 1977 r. Nr 38, poz. 167), w myśl którego każda osoba oskarżona o popełnienie przestępstwa ma prawo, na zasadzie równości, do niezmuszania do zeznawania przeciwko sobie lub do przyznania się do winy. Zgodnie z brzmieniem tego przepisu należy zatem przyjąć, że zakres zastosowania zasady, że nikt nie może być świadkiem oskarżenia przeciwko sobie samemu jest szerszy niż gwarancje procesowe oskarżonego, obwinionego (podejrzanego). Chroni ona bowiem także każdego uczestnika postępowania karnego, który zobowiązany jest do składania oświadczeń procesowych (świadka, biegłego, strony postępowania), a który w razie ujawnienia przestępstwa mógłby być narażony na odpowiedzialność karną. Zatem chroni potencjalnego podejrzanego jeszcze przed postawieniem mu jakiegokolwiek zarzutu, od momentu popełnienia czynu.
Podobnie argumentował Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 20 września 2007., sygn. I KZP 26/07 oraz w wyroku z 17 października 2012 roku IV KK 99/12
Również Europejski Trybunał Praw Człowieka uznaje prawo do milczenia oraz wolność od samooskarżenia za elementy składowe międzynarodowych standardów stanowiących o istocie rzetelnego procesu, potwierdzając tym samym prawo każdego człowieka do ochrony przed niestosownymi naciskami ze strony organu przesłuchującego, który dąży do zmuszenia jej do ujawnienia obciążających ją okoliczności.
Jeżeli faktyczny sprawca wykroczenia przekroczenia prędkości (właściciel, posiadacz) nie odpowiada na wezwanie uprawnionego organu do wskazania komu powierzył pojazd do używania to korzysta w takiej sytuacji z prawa do milczenia jakie zapewnia mu ustawa. Jego zachowanie, w tym przypadku, bezczynność bądź polemika, stanowi realizację prawa do obrony. W tym też zakresie uchylona zostaje bezprawność wykroczenia stypizowanego w art. 96 par. 3 kw, które podobnie jak art. 233 kk określa konsekwencje niespełnienia prawnego obowiązku, w przypadku wykroczenia, do udzielenia na pytanie odpowiedzi, przez faktycznego sprawcę wykroczenia komu powierzył pojazd do kierowania, w przypadku przestępstwa do odpowiedzi zgodnie z posiadaną wiedzą na pytania zadawane w trakcie przesłuchania w charakterze świadka.
Ustawodawca nie musiał formułować wprost w ustawie kontratypu uchylającego bezprawność w przypadku art. 233 kk. Wynika on z orzecznictwa Sądu Najwyższego, który wywiódł go z art. 74 kpk. Podobnie jest w przypadku wykroczenia z art. 96 par. 3 kw gdzie kontratyp wynika z art. 20 par. 3 kpw.
Odnosząc się do roli procesowej obwinionego w niniejszym postępowaniu należy w pełni zgodzić się z prezentowanymi w doktrynie poglądami, że w toku czynności wyjaśniających, poprzedzających złożenie wniosku, występuje tzw. osoba podejrzana o popełnienie wykroczenia, do której ma odpowiednie zastosowanie 74 § 3 kpk. Osoba taka może być przesłuchana w toku czynności wyjaśniających z uprzedzeniem o prawie do odmowy wyjaśnień, a protokół jej wyjaśnień jest w postępowaniu przed sądem traktowany jako protokół z przesłuchania w charakterze obwinionego. Przenosząc te uwagi na grunt rozpatrywanej sprawy stwierdzić należy, że obwiniony, jako ewentualny sprawca wykroczenia z art. 92a kw, nie miał prawnego obowiązku dostarczania informacji, mogących stanowić podstawę do wszczęcia postępowania przeciwko sobie. W przypadku zatem gdy sprawca sam popełnia wykroczenie, np. przekraczając dozwoloną prędkość, a następnie odmawia wskazania komu powierzył pojazd do kierowania, to z uwagi na jego prawo do obrony można mu postawić zarzut jedynie co do wykroczenia z art. 92a kw . Analogiczne stanowisko zajmuje Ryszard Stefański, stwierdzając w Komentarzu do art. 96 kw, iż: „wydawać by się mogło, że sprawca tego wykroczenia może odpowiadać także za wykroczenie, które sam popełnił, np. za wkroczenie z art. 92a kw oraz za wykroczenie z art. 96 § 3 kw w wypadku, gdy odmówił na żądanie uprawnionego organu podania informacji, komu powierzył pojazd do kierowania lub używania. Jego odpowiedzialność za to drugie wykroczenie jest jednak wyłączona na zasadzie kontratypu działania w ramach uprawnień. Odmowa wskazania siebie jako sprawcy wykroczenia mieści się w jego prawie do obrony”.
Trafnym zatem jest stanowisko, iż norma art. 96 § 3 kw nie powinna być wykorzystywana do wywierania nacisku, którego celem byłoby samooskarżenie. Nie ulega wątpliwości, że kierowane do obwinionego wezwanie o wskazanie osoby, która w konkretnym czasie kierowała pojazdem ma najczęściej związek z ustalonym faktem popełnienia wykroczenia drogowego przekroczenia dozwolonej prędkości. W związku z trudnościami z jednoznacznym ustaleniem rzeczywistego sprawcy czynu, co wiąże się najczęściej z niską jakością techniczną wykonanego zdjęcia lub zdjęcia tyłu pojazdu, organy ścigania ograniczają się do ustalenia danych właściciela pojazdu, a następnie, pod groźbą odpowiedzialności z art. 96 § 3 kw, wzywają go do wskazania komu w danym czasie powierzył pojazd. Tym samym jednak spoczywający na organach ścigania obowiązek ustalenia sprawcy czynu zabronionego przeniesiony zostaje de facto na właściciela pojazdu. Nie sposób przy tym wymagać od właściciela, by fakt powierzenia pojazdu innej osobie każdorazowo rejestrował (bo brak jest takiego obowiązku), na wypadek gdyby osoba ta w trakcie prowadzenia pojazdu popełniła jakieś wykroczenie drogowe, zaś sam właściciel zostałby po kilku tygodniach lub miesiącach wezwany przez organy ścigania do precyzyjnego wskazania, komu powierzył pojazd w danym czasie. Tym bardziej jeżeli pojazd stanowi współwłasność. Art 78 ust. 4 i 5 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. prawo o ruchu drogowym nie przewiduje żądania skierowanego przez organ do współwłaściciela pojazdu, zwłaszcza, że współwłaściciel nie jest władny użyczać pojazdu innym współwłaścicielom, a nie musząc być użytkownikiem pojazdu współwłaściciel (będący odmienną instytucją prawną od "właściciela") nie musi dysponować ani wiedzą, ani wyrażać zgodę na jego użytkowanie przez innych współwłaścicieli. Nie ma zatem podstaw prawnych zarówno kodeksowych, ani wymienionych w ustawie, by karać współwłaściciela za niewskazanie, bowiem takiej instytucji prawnej ustawy te nie przewidują.
Stawianie przed współwłaścicielem takich wymogów stanowiłoby oczywiste podważenie konstytucyjnie zagwarantowanych mu możliwości swobodnego dysponowania jego rzeczą oraz prowadziłoby do niczym nieuzasadnionego ograniczenia w korzystaniu z jednej z podstawowych wolności demokratycznego państwa prawnego. W tym kontekście kategoryczne brzmienie normy art. 96 § 3 kw, obligującej właściciela pojazdu do podania organom ścigania żądanych przez nich danych, nawet gdyby mogło to skutkować podjęciem czynności przeciwko sobie samemu pozostaje w kolizji z treścią 74 § 1 kpk w zw. z art. 20 § 3 kpw.
Kierując się powyższymi uznać należy, że w okolicznościach rozpatrywanej sprawy nie można przypisać mnie winy za zarzucany czyn, co skutkować musi uniewinnieniem od popełnienia wykroczenia z art. 96 § 3 kw. W związku z powyższym wnoszę jak w sentencji
wachmistrz jest off-line  
13-05-2015, 11:26  
wachmistrz
Użytkownik
 
Posty: 160
Domyślnie RE: Mandat za czerwone światło

Mister Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej w dniu 19 sierpnia 2013 w piśmie TA-4iw-0701-10a/13 do Marszałka Sejmu RP pani Ewy Kopacz stwierdził cyt. [ odpowiadając na zapytanie p. posła Artura Dębskiego (pismo znak:SPS-024-4612/13 z dnia 19 czerwca 2013 r.) w sprawie instalacji stacjonarnych urządzeń rejestrujących przez Straże gminne i miejskie uprzejmie wyjaśniam, iż w opinii resortu art.20b ust.4 ustawy z dnia 21 marca 1985r. O drogach publicznych Dz..U z 2013 r. poz.260 i 843 jednoznacznie stwierdza, iż w przypadku dróg zarządzanych przez Generalnego Dyrektora Dróg Krajowych i Autostrad GDDKiA obowiązki m. in. w zakresie instalacji w pasie drogowym stacjonarnych urządzeń rejestrujących wykonuje Główny Inspektor Transportu Drogowego. Stanowi to zatem wyjątek od zasady, iż to do zarządcy drogi należy m. in. instalacja w pasie drogowym stacjonarnych urządzeń rejestrujących (tzw. fotoradarów). Zaś z brzmienia przepisu art. 20b ust.5 w/w ustawy nie wynika, iż straż gminna w pasie drogowym dróg zarządzanych przez GDDKiA ma prawo m. in. do instalowania stacjonarnych urządzeń rejestrujących. Można zgodzić się jedynie z twierdzeniem, iż na podstawie art.20b ust.5 straże gminne mogą instalować fotoradary w pasie drogowym dróg (nie będąc zarządcą drogi) w przypadkach gdy obowiązek instalacji tych urządzeń należy do zarządcy drogi. A zatem straż miejska działa jako zarządca drogi w przypadku gdy czynności np. instalacji fotoradarów należą do zarządcy drogi. Jednakże w w przypadku dróg zarządzanych przez GDDKiA obowiązek ten nie należy do zarządcy drogi tylko wykonuje go Główny Inspektor Transportu Drogowego.
Reasumując uprzejmie wyjaśniam, iż w zakresie zainstalowanych na drodze krajowej nr.7 stacjonarnych urządzeń rejestrujących przez straże gminne i miejskie Ministerstwo Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej przedstawiło głównemu Inspektorowi Transportu drogowego stanowisko oraz zwróciło uwagę na podnoszony przez pana posła problem.]

Instalowanie i utrzymanie koniecznej infrastruktury dotyczącej urządzeń rejestrujacych może wykonywać Straż Gminna w Człuchowie tylko działając w imieniu zarządcy drogi - o czym stanowi art. 20b. pkt 1, 2, 3 i pkt. 5 (z pominięciem pkt. 4) Ustawy o drogach publicznych, na wniosek GITD i za jego zgodą, z tym, że nie dotyczy to dróg krajowych (czyli np. trasy Elbląg-Gorzów Wlkp., która biegnie między innymi jako obwodnica Chojnic w ciągu drogi krajowej nr. 22), o czym przesądza właśnie pkt. 4 tego artykułu. Stanowi on, że w przypadku dróg zarządzanych przez GDDKiA, a do nich należą właśnie wszystkie drogi krajowe i autostrady, zarządcą urądzeń rejestrujacych jest ustawowo GITD. Tylko i wyłącznie. Ustawodawca bowiem nie tylko nie przewidział innego zarządcy ustawowego niż GITD w tym przypadku, ale także możliwości scedowania praw zarządcy przez GITD na inny podmiot, w przypadku urządzeń rejestrujacych przy drogach krajowych lub autostradach.
Ustawodawca pomijając w pkt. 5 art. 20b. delegację do pkt. 4 celowo wykluczył możliwość domniemywania jakichkolwiek uprawnień Straży Gminnych i Miejskich względem urządzeń rejestrujacych, które zostały określone, jako będące w wyłącznej dyspozycji GITD.

Art.20b. Ustawy o drogach publicznych
1. Do zarządcy drogi należy ponadto instalacja w pasie drogowym stacjonarnych urządzeń rejestrujących, o których mowa w art. 2 pkt 59 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym, obudów na te urządzenia, ich usuwanie oraz utrzymanie zewnętrznej infrastruktury dla zainstalowanych urządzeń
2. Zarządcy dróg instalują lub usuwają stacjonarne urządzenia rejestrujące lub obudowy na te urządzenia na wniosek Głównego Inspektora Transportu Drogowego lub z inicjatywy własnej, za zgodą Głównego Inspektora Transportu Drogowego
3. Zadania, o których mowa w ust. 1, są finansowane przez zarządcę drogi.4. W przypadku dróg zarządzanych przez Generalnego Dyrektora Dróg Krajowych i Autostrad obowiązki, o których mowa w ust.1-3, wykonuje Główny Inspektor Transportu Drogowego.
5 Przepisy ust.1-3 o zarządcy drogi stosuje się odpowiednio do straży gminnych (miejskich) w przypadku urządzeń rejestrujących eksploatowanych przez te straże.

Reasumując, w przypadku Drogi Krajowej nr 22 Straż Gminna w Człuchowie nie ma prawa ustawowego obsługiwać oraz zarządzać stacjonarnymi urzadzeniami rejestrujacymi na obwodnicy Chojnic, znajdującym się przy dk.22. Osobnym aspektem sprawy jest bezprawne wykonywanie kontroli ruchu drogowego przez ten podmiot poza granicami obszaru zabudowanego.
wachmistrz jest off-line  
13-05-2015, 13:32  
wachmistrz
Użytkownik
 
Posty: 160
Domyślnie RE: Mandat za czerwone światło

Via secura w Chojnicach (a dokładnie na skrzyżowaniu drogi krajowej nr 22 i ul. Człuchowska na obwodnicy miejscowości Chojnice) jest de facto urzadzeniem nielegalnym, albowiem jest obsługiwane przez Straż Gminną w Człuchowie. Straż miejska (gminna) posiada kompetencje do wystawiania mandatów karnych. Co więcej zgodnie z obowiązującym stanowiskiem doktryny i sądów, straż miejska może również nakładać mandaty przy użyciu stacjonarnych urządzeń rejestrujących (tak SN w postanowieniu z 3.12.2013 r., sygn. akt V KK 298/13). Jednocześnie wiadomo, że urządzenie rejestrujace wjazd na skrzyżowanie przy sygnale czerwonym zainstalowane zostało przy drodze krajowej nr 22 położonej w obszarze niezabudowanym.
I to w tym miejscu dochodzi do naruszenia obowiązujących przepisów, ponieważ stosownie do art. 129b ust. 4 ustawy Prawo o ruchu drogowym:Strażnicy gminni (miejscy) mogą dokonywać na drogach gminnych, powiatowych i wojewódzkich oraz drogach krajowych w obszarze zabudowanym, z wyłączeniem autostrad i dróg ekspresowych, czynności z zakresu kontroli ruchu drogowego z użyciem przenośnych albo zainstalowanych w pojeździe urządzeń rejestrujących w oznakowanym miejscu i określonym czasie, uzgodnionymi z właściwym miejscowo komendantem powiatowym (miejskim) lub Komendantem Stołecznym Policji.
Jak wynika wprost z przytoczonego przepisu, ustawodawca nie upoważnił strażników miejskich do dokonywania kontroli ruchu drogowego na drogach krajowych w obszarze niezabudowanym. Ustawodawca nie dał także możliwości by GITD będące gospodarzem tego terenu mogło cedować swoje uprawnienia na Straż Gminną - co zrobiono i co zakwestionował Minister Transportu w piśmie TA-4iw-0701-10a/13 do Marszałka Sejmu RP .
Tym samym pomimo, iż Straż Gminna w Człuchowie może dokonywać kontroli ruchu drogowego przy użyciu urządzeń rejestrujacych, to nie posiada ona żadnych kompetencji do kontrolowania ruchu i nakładania mandatów na drogach krajowych położonych w obszarze niezabudowanym, a w szczególności do obsługiwania urzadzeń rejestrujacych w tym miejscu. Skoro więc ustawodawca nie przyznał strażnikom takich kompetencji i nie umożliwił uzyskiwania kompetencji od innych organów, to kontrola ruchu drogowego w przedstawionym stanie faktycznym stanowi rażące naruszenie prawa polegające na przekraczaniu uprawnień przez organ administracji państwowej.
W konsekwencji nie można uznać takiego działania za dopuszczalne w państwie prawa (zob. wyrok WSA we Wrocławiu z dnia 26 stycznia 2005 r., IV SA/Wr 807/04, publ. OSS z 2005 r., nr 2, poz. 43).
wachmistrz jest off-line  
14-05-2015, 16:25  
wachmistrz
Użytkownik
 
Posty: 160
Domyślnie RE: Mandat za czerwone światło

Straz Gminna w Człuchowie rozsyła zmanipulowane wezwania
Straż Gminna Człuchów - Fotoradar

Zwrócić uwagę należy, że pismo to przesyłane jest do właścicieli pojazdów, którzy w zależności od rzeczywistego stanu, mają wybrać stosowny wariant i odpowiedzieć straży gminnej. Problem w tym, że przedmiotowe pismo zostało przez Straż Gminną tak sformułowane, ż wywołuje istotne kontrowersje w zakresie jego poprawności prawnej i przede wszystkim trudno uznać, by było realizacją uprawnienia, jakie stwarza treść art. 129b ust. 3 pkt 7 p.r.d., a więc uprawnienia do żądania od właściciela lub posiadacza pojazdu wskazania, komu powierzył pojazd do kierowania lub użytkowania w oznaczonym czasie, skoro z treści cytowanego „wezwania” wynika, że powodem przesłania do adresata jest uznanie go za osobę, co do której istnieje uzasadniona podstawa do sporządzenia przeciwko niej wniosku o ukaranie. Zatem konstatując wypada zgodzić się z oceną , że skoro Straż Gminna w Człuchowie uznaje kogoś za osobę, co do której istnieje uzasadniona podstawa do skierowania przeciwko niej wniosku o ukaranie, to winna w pełni respektować także wszelkie wynikające z przepisów prawa jej uprawnienia, w tym wypadku uprawnienia wynikające z przepisów Ustawy Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia. Jednym z nich jest niewątpliwie brak obowiązku dostarczania dowodów na swoją niekorzyść oraz prawo odmowy zeznań w sprawie osoby najbliższej o czym należało pouczyć osobę, co do której stwierdzono, że istnieje uzasadniona podstawa do sporządzenia przeciwko niej wniosku o ukaranie. W analizowanym „wezwaniu” jak słusznie można zauważyć brak jest takiego pouczenia, co rzeczywiście pociąga za sobą taką sytuację, że nie może wywołać ujemnych skutków dla uczestnika postępowania.
Zatem jeżeli uznamy, że właściciel w czasie dokonywania pomiaru prędkości prowadził pojazd osobiście lub prowadziła go osoba mu najbliższa, to zgodnie z żądaniem „wezwania” musiałby samo oskarżyć się lub wskazać osobę najbliższą, pomimo prawa do odmowy składania zeznań w jej sprawie, co jest nie do pogodzenia z podstawami praworządnościowymi zasad procedury, czego żaden sąd nie jest w stanie zaakceptować.
wachmistrz jest off-line  
11-06-2015, 15:00  
wachmistrz
Użytkownik
 
Posty: 160
Domyślnie RE: Mandat za czerwone światło

NIK bije w policję i straż miejską. Proponuje zlikwidować inspekcję transportu - Drogi - najnowsze informacje z polskich dróg - Dziennik.pl
Wniosek z kontroli Strazy gminnych/Miejskich według NIK nasuwa się sam. Należy odebrać strażnikom możliwość korzystania z fotoradarów.
"Zaangażowanie strażników gminnych i miejskich w obsługę fotoradarów, zwłaszcza przenośnych, jest podyktowane w wielu wypadkach nie tyle służbą na rzecz bezpieczeństwa w ruchu drogowym, co przede wszystkim chęcią pozyskiwania pieniędzy do gminnej kasy" - zauważają kontrolerzy w raporcie. "Pieniądze z fotoradarów stacjonarnych i przenośnych samorządy mają przeznaczać na poprawę infrastruktury i inne działania związane z podnoszeniem bezpieczeństwa ruchu drogowego. Tymczasem prowadzona w gminach kontrolowanych przez NIK ewidencja księgowa najczęściej nie pozwalała na wyodrębnienie środków uzyskanych z mandatów nałożonych za wykroczenia ujawnione przy pomocy fotoradarów, a tym samym na ocenę, czy zostały one wykorzystane zgodnie z obwiązującymi przepisami" - wytyka Najwyższa Izba Kontroli.
wachmistrz jest off-line  
14-08-2015, 12:21  
wachmistrz
Użytkownik
 
Posty: 160
Domyślnie RE: Mandat za czerwone światło

Przytyczek w nos i figa z makiem dla el komendante

Cytat:
Komendant Straży Gminnej w Człuchowie Krzysztof Bulwan – słynny pirat drogowy od testowania fotoradarów zwrócił się do Burmistrza Miasta i Gminy Zduny Władysława Ulatowskiego o udostępnienie wizerunku jednego z mieszkańców gminy Zduny. Burmistrz odmówił jednak udostępnienia żądanego wizerunku, argumentując, że wizerunek twarzy może ujawniać pochodzenie rasowe lub etniczne, a przetwarzanie tego typu danych przez straż gminną jest wyłączone przez ustawę o strażach gminnych. Sekretarz zdunowskiego magistratu przekonywał ponadto, że:
„Mieszkaniec złożył to zdjęcie do urzędu, by otrzymać dowód osobisty, a nie żeby oglądała je straż gminna. Stąd taka nasza decyzja, bo dla nas ważniejszy jest interes mieszkańca niż straży gminnej”

Pogląd Burmistrza Zdun podzieliło również Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Kaliszu, do którego komendant Krzysztof Bulwan omyłkowo skierował swoje odwołanie od decyzji Burmistrza.

Źródło: Wyrok WSA w Poznaniu z dnia 21 maja 2014 r., IV SA/Po 219/14
wachmistrz jest off-line  
28-08-2015, 17:44  
wachmistrz
Użytkownik
 
Posty: 160
Domyślnie RE: Mandat za czerwone światło

Koniec amatorszczyzny na drogach
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej / Legislacja / Ustawy / Podpisane / Sierpień 2015 r.
el komediante KB zabieraj swoje zabawki i szoruj do cywila
wachmistrz jest off-line  
Odpowiedz

Podobne wątki na Forum Prawnym
Wątek
§ Mandat czerwone światło (odpowiedzi: 21) Dzień dobry, Dostałem mandat ze straży miejskiej z neurocar. Odebrałem z poczty po 2 miesiącach, bo wcześniej nie byłem w domu gdzie on przyszedł....
§ Czerwone światło - nagranie - mandat (odpowiedzi: 14) Witam, jadąc drogą DK1 dostałem mandat za przejazd na czerwonym świetle od Straży Miejskiej. Skrzyżowanie dróg DK1 z drogą S-1023 nie jest...
§ Mandat czerwone światło - Człuchów (odpowiedzi: 3) Witam, piszę ponieważ dostałem oto taką pocztówkę od SM Człuchów, a na załączonych zdjęciach widać jakbym miał już kabinę za czerwonym światłem na...
§ Mandat za czerwone światło (odpowiedzi: 9) Mam taki problem, ponieważ jakieś 2-3 tygodnie temu byłem w Warszawie i przejeżdżając przez skrzyżowanie ul.Ostrobramska- ul.Zamieniecka będąc około...
§ Mandat za czerwone światło (odpowiedzi: 2) Witam, jestem studentem mam 21lat. Dzisiaj otrzymałem mandat rzekomo za przejazd na czerwonym świetle. Jechałem samochodem i przejechałem na świetle...
§ mandat - czerwone światło (odpowiedzi: 1) Witam, Wiem, że już ten temat był niejednokrotnie poruszany jednak nawet po przeczytaniu forum mam obawy.... Wczoraj wraz z osobą towarzyszącą...


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 07:04.