Art. 51. § 1., który nie ma racji bytu. - Forum Prawne

 

Art. 51. § 1., który nie ma racji bytu.

Witam, Temat zapewne nie pierwszy i nie ostatni jednak nie mamy już sił. Nawet pisząc ten post mam na uszach słuchawki, gdyż hałas na podwórku nie pozwala na najmniejsze skupienie(godzina 21:30). Mieszkamy we trójkę na ...



Wróć   Forum Prawne > Pomoc prawna z zakresu prawa publicznego > Prawo karne > Prawo wykroczeń


Odpowiedz
 
09-08-2015, 21:07  
Mandarynka01
Początkujący
 
Posty: 5
Domyślnie Art. 51. § 1., który nie ma racji bytu.

Witam,
Temat zapewne nie pierwszy i nie ostatni jednak nie mamy już sił.
Nawet pisząc ten post mam na uszach słuchawki, gdyż hałas na podwórku nie pozwala na najmniejsze skupienie(godzina 21:30).

Mieszkamy we trójkę na tzw.nowym osiedlu w średniej wielkości mieście(ja, mąż i 9 letnia córka). Osiedle zostało wybudowane dla"przesiedleńców"(ludzi, którym wyburzono stare kamienice na poczet autostrady-my jesteśmy tu ze zwykłej zamiany lokali). Nie będę zbyt miła i napiszę, że mamy tu kłębowisko chyba najgorszej patologii.Na początku wynosili nawet kaloryfery na złom.Ci dostali eksmisję.Zostały"socjalne familje" z niezliczoną ilością dzieci.Mieszkamy na tzw."kwadracie" .Z każdej strony bloki.W środku małe podwóreczko i 1 ławka(resztę rozkradli)-200m dalej wielki plac zabaw.Nie jestem w stanie już nawet ogarnąć ile mamy tu bezrobotnych Matek Polek całymi dniami przesiadującymi pod naszymi oknami.Przez upały trwa to od 9 rano do 22 z hakiem.Zaznaczę-sami mamy dziecko, oddychamy, żyjemy.Nie wymagam sterylnej ciszy, rozumiem, że sąsiad z góry czasem zabaluje, a ten z boku lubi sprzątać w soboty przy disco polo.Jednak...od 2 miesięcy siedzimy jak szczury we własnym domu.Hałas, larmo, wrzaski, posiadówki na ławce, dzieciarnia dokładnie pod naszym balkonem(parter). Jestem przerażona gdy wracam z pracy do domu(system 24 h). Córka jest na wakacjach, po takich zmianach śpię u niej w pokoju.Mąż wraca z pracy po północy i omija go cała"radość" z posiadania sąsiadów hodujących dzieciarnię pod blokiem.Raz nie wytrzymał i w niedzielny poranek zwrócił uwagę najgłośniejszej matce.Zostaliśmy zwyzywani.Teraz są jeszcze gorsi.Pokazują na nas palcami, obgadują.Znaleźli pożywkę dla swojej podbalkonowej egzystencji.Sąsiadka, której zwrócono uwagę potrafi zaczepiać inne osoby z osiedla i głośno nas komentować.Pewnie nikt nie uwierzy, ale jesteśmy tak cisi i spokojni, że aż nudni.Totalnie wykończeni po pracy.Nie imprezujemy, nasze dziecko jest grzeczne i staramy się zapewnić mu rozrywki bardziej inteligentne niż samowolka pod czyimiś oknami.Dzielnicowy obiecał, że coś zrobi.Zrobił tyle, że poszedł na urlop.Jego zastępca poradził wytoczyć sprawę cywilną.Świetnie.Tylko my chcielibyśmy mieć spokój już, a nie ciągać po sądach z kobietą, z którą nie ma dialogu tylko wrzask i jazgot.Wzywać patrole-oczywiście.Wtedy już w ogóle nie dadzą nam żyć.Administracja rozkłada ręce, a my mamy dosyć uciekania z własnego domu.
Jesteśmy strzępkami nerwów.Codziennie modlę się o deszcz.Wtedy jest normalnie.Drodzy Forumowicze - jest jakaś nadzieja czy mamy pokornie czekać do jesieni?
Mandarynka01 jest off-line  
09-08-2015, 21:16  
Octoman
Stały bywalec
 
Posty: 506
Domyślnie RE: Art. 51. § 1., który nie ma racji bytu.

Zgłaszaj to na policje.
Pozwij ją.

W sumie ja bym po prostu poszedł i jej powiedział co o tym myślę. Odpowiednim tonem. Odpowiednimi słowami. Jak użyjesz odpowiedniego tonu to jakby się odważyła jeszcze coś komentować to dopiero by usłyszała kolejne komentarze, aż w końcu zamknęłaby mordę.
Octoman jest off-line  
09-08-2015, 21:20  
Mandarynka01
Początkujący
 
Posty: 5
Domyślnie RE: Art. 51. § 1., który nie ma racji bytu.

Ta kobieta ma po swojej stronie praktycznie całe podwórko.Tak pechowo trafiliśmy, że mamuśki mieszkają akurat na opisanym wcześniej"kwadracie". Jesteśmy sami.Ci normalni boją się odezwać.Sytuacja patowa.
Mandarynka01 jest off-line  
09-08-2015, 21:28  
forg
Praktyk
 
Posty: 19.376
Domyślnie RE: Art. 51. § 1., który nie ma racji bytu.

Cytat:
Napisał/a Mandarynka01 Zobacz post
Świetnie.Tylko my chcielibyśmy mieć spokój już, a nie ciągać po sądach z kobietą,
Skoro nie chcesz sądu to się wyprowadź. Tyle.
Aczkolwiek z tego długiego opisu wynika tylko tyle, że dzieci bawią się pod Twoim oknem. Ok, wiem, że dzieci potrafią być głośne. Ale jakoś nie widzę tutaj naruszenia przepisów.
forg jest off-line  
09-08-2015, 21:38  
Mandarynka01
Początkujący
 
Posty: 5
Domyślnie RE: Art. 51. § 1., który nie ma racji bytu.

Zrobiliśmy generalny remont tego mieszkania inwestując czas i pieniądze.Nie chcemy się wyprowadzać.Chcemy normalnie mieszkać.Te dzieci się nie bawią-to jest istny małpi gaj.Za zgodą i aprobatą opiekunów zalegających na ławce i mających święty spokój(w ich mniemaniu).Chodzi o jakąś kulturę sąsiedzką.Nie każdy ma ochotę wysłuchiwać o każdej porze ryków i wrzasków plus rozbeczanych, wcześniej wspomnianych matek z Bożej łaski.Może to oni powinni się wyprowadzić gdzieś z dala od cywilizacji.
Mandarynka01 jest off-line  
09-08-2015, 21:41  
Mandarynka01
Początkujący
 
Posty: 5
Domyślnie RE: Art. 51. § 1., który nie ma racji bytu.

Art. 51. § 1. Kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym,podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny. Jeśli oni krzykiem i hałasem 7 dni w tygodni nie zakłócają spokoju to już nie wiem.
Mandarynka01 jest off-line  
09-08-2015, 22:36  
Użytkownik
Gość
Domyślnie RE: Art. 51. § 1., który nie ma racji bytu.

Cytat:
Napisał/a Mandarynka01 Zobacz post
Art. 51. § 1. Kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym,podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny. Jeśli oni krzykiem i hałasem 7 dni w tygodni nie zakłócają spokoju to już nie wiem.
Wybrykiem, czyli na przykład jak ktoś gwiżdże gwizdkiem bez powodu itd. a nie to, że dzieci się bawią, bo zabawa, nawet głośna definicji wybryku/krzyku nie wypełnia, hałasu też nie bo dzieci nie robią tego specjalnie, jeśli zachowują się adekwatnie do wieku i inni sąsiedzi by to potwierdzili to nic z tym nikt nie zrobi, ale jeśli ciągle mimo zwracania uwagi jest to nie do wytrzymania to możesz zgłosić to SM albo Policji, ale pamiętaj że niesłuszne oskarżenie kogoś o wykroczenie też jest wykroczeniem, więc jeśli to tylko jakaś "wojna sąsiedzka" to odpuść, a i tak wątpię aby Sąd rodzica dzieci skazał na więcej niż naganę, o ile nie uzna że zachowują się adekwatnie do swojego wieku.
 
10-08-2015, 02:10  
gosha2
Początkujący
 
Posty: 14
Domyślnie RE: Art. 51. § 1., który nie ma racji bytu.

Podsumowując patologia górą. Sama mam taki problem. Dzieci jak dzieci ale najwięcej hałasu robią ich debilni rodzice. W każdy weekend hołota robi sobie plaże na osiedlu kocyki, leżaki, ławeczki niektórzy w strojach kąpielowych latają. Ogólnie dno i margines społeczny. Latają od rana do wieczora także w lecie w weekend praktycznie nie da się mieszkać. Potrafią toczyć rozmowę z 30 metrów, jeden ma tendencje do podśpiewywania. O odpoczynku w weekend nie ma mowy już nie mówiąc o zrobieniu czegoś konstruktywnego. Zresztą w tygodniu też potrafią odstawiać cyrk. Dzielnicowy już był rozmawiał było jakieś 2 tygodnie spokoju bo latali po osiedlu i rozgłaszali jaka to im się krzywda nie stała ale plaży nie było przed dwa weekendy.
Za parę lat te dzieci będą szalały z piwkiem po osiedlu i oblegały ławki bo zazwyczaj z takich środowisk nic dobrego nie wyrasta. Co innego biegające dzieci a co innego nasiadówki rodziców którzy są głośniejsi od dzieci.

Osobiście ciężko mi zrozumieć jakim trzeba być debilem żeby urządzać plażę między blokami na osiedlu tym bardziej, że w okolicy są dwa parki gdzie nikomu się życia nie zatruwa. Normalny człowiek jedzie kawałek za miasto albo idzie do parku a nie zatruwa życie innym na osiedlu. Oczywiście w Polsce problemu z takimi ludźmi nie da się rozwiązać i najlepiej jak normalny człowiek się przeniesie bo przecież takie dzikusy mają więcej praw niż szary spokojny obywatel. Dla mnie to nienormalne no ale co my mamy w tym kraju normalnego.
gosha2 jest off-line  
10-08-2015, 10:06  
ZbigTan
Stały bywalec
 
Posty: 5.877
Domyślnie RE: Art. 51. § 1., który nie ma racji bytu.

@Mandarynka1, niestety twoja sytuacja jest w praktyce "nierozwiązywalna". Oczywiście art. 51. § 1 jest i ma rację bytu. Nie licz jednak na to, że policja będzie przyjeżdżała i nakładała mandaty rodzicom hałasujących dzieci. Musiałabyś wytoczyć sąsiadom "wojnę" i sama składać zawiadomienia o popełnionym wykroczeniu, masz takie prawo. Będziesz przesłuchiwana na policji i zapewne będziesz musiała powtarzać te zeznania w sądzie, którego satysfakcjonujący ciebie wyrok wcale nie jest pewny.
Wyobrażam sobie, że zamieszkiwanie w takim miejscu jest uciążliwe. Niestety, jeżeli chodzi o mnie to mimo wszystko zmierzałbym do zmiany mieszkania.
ZbigTan jest off-line  
10-08-2015, 11:53  
GrubyMiś
Stały bywalec
 
Posty: 2.201
Domyślnie RE: Art. 51. § 1., który nie ma racji bytu.

Cytat:
Napisał/a pablo4480 Zobacz post
bo zabawa, nawet głośna definicji wybryku/krzyku nie wypełnia
znasz definicję wybryku? Zabawa głośna może wypełnić tą definicję, zwłaszcza, jeśli odbywa się nie w miejscu przeznaczonym do tej zabawy.
GrubyMiś jest off-line  
10-08-2015, 13:11  
Użytkownik
Gość
Domyślnie RE: Art. 51. § 1., który nie ma racji bytu.

Cytat:
Napisał/a GrubyMiś Zobacz post
znasz definicję wybryku?
Znam, ale najwidoczniej Ty jej nie znasz.
Cytat:
Napisał/a GrubyMiś Zobacz post
Zabawa głośna może wypełnić tą definicję, zwłaszcza, jeśli odbywa się nie w miejscu przeznaczonym do tej zabawy.
Czytaj ze zrozumieniem. Nie wypełnia tego słowa ponieważ wszystko wskazuje na to, że zabawa jest adekwatna do wieku dzieci. Po drugie uważasz, że dziecko nie może bawić się obok bloku ? Poproszę podstawę prawną, bo przepis nie penalizuje zabawy w miejscu nie przeznaczonym do tego, tylko zakłócanie porządku publicznego, więc jeśli dziecko zachowuje się adekwatnie do wieku, to nie jest to wybryk.


Słownij Języka Polskiego - Wybryk
Cytat:
wybryk - postępowanie odbiegające od przyjętych norm zachowania się; eksces; wyskok
 
10-08-2015, 13:17  
GrubyMiś
Stały bywalec
 
Posty: 2.201
Domyślnie RE: Art. 51. § 1., który nie ma racji bytu.

tutaj masz definicję wybryku
wybryk – Słownik języka polskiego PWN

Cytat:
Napisał/a pablo4480 Zobacz post
Po drugie uważasz, że dziecko nie może bawić się obok bloku ?
ależ oczywiście że może. Problem będzie, jeśli swoją zabawą będzie komuś przeszkadzało. Wtedy to jest wybryk.

Cytat:
Napisał/a pablo4480 Zobacz post
Nie wypełnia tego słowa ponieważ wszystko wskazuje na to, że zabawa jest adekwatna do wieku dzieci.
w jakim wieku dziecko może bawić się pod oknem sąsiada? W jakim wieku może bawić się na ulicy? Kolego nie jest ważne co dziecko robi, ale "co i gdzie" to robi.

Cytat:
Napisał/a pablo4480 Zobacz post
Bo jeśli dziecko zachowuje się adekwatnie do wieku, to nie jest to wybryk.
jaki wiek jest adekwatny do kopania piłką w ścianę bloku? Tutaj się liczy to, że piłką nie kopiemy w ściany bloków, a głośnych przeszkadzających zabaw nie urządzamy sobie pod oknami sąsiadów, tylko na placach zabaw dla dzieci. Takie są ogólnie przyjęte normy i tak należy to traktować.
GrubyMiś jest off-line  
10-08-2015, 13:34  
Użytkownik
Gość
Domyślnie RE: Art. 51. § 1., który nie ma racji bytu.

Cytat:
Napisał/a GrubyMiś Zobacz post
tutaj masz definicję wybryku
wybryk – Słownik języka polskiego PWN
to samo
Cytat:
postępek odbiegający od przyjętych norm zachowania się
Zabawa odbiega od norm zachowania się ? Dla osoby dorosłej i dziecka inne są normy zachowania, wynika to z logiki myślenia. Uważasz, że facet 25 lat umawia się z pięcioma kolegami żeby w "berka" się pobawić ? Nie, to odbiegało by od normy, ale nie dotyczy to dziecka, któremu takie zachowanie, najzwyczajniej w świecie "pasuje" jest zgodne z jego wiekiem.

Przeczytaj chociażby to
Cytat:
Wczoraj sąd zdecydował, że pan Dariusz jest niewinny. Uznał, że dzieci zachowywały się odpowiednio do swojego wieku. Koszty postępowania poniesie Skarb Państwa.

Czytaj więcej: Trafił przed sąd, bo jego kilkuletnie dzieci hałasowały - Gazetawroclawska.pl
Cytat:
Napisał/a GrubyMiś Zobacz post
ależ oczywiście że może. Problem będzie, jeśli swoją zabawą będzie komuś przeszkadzało. Wtedy to jest wybryk.
Oczywiście, że nie, jeśli rozdrażnionemu sąsiadowi przeszkadza, że dziecko biega ciągle obok bloki i gania się z innymi, a zadzwoni po SM bądź Policję, to nic nie zrobią, a nawet jeśli to masz tutaj podobny przypadek, Sąd uniewinni, bo zachowanie dziecka nie odbiega od normy.

Cytat:
Napisał/a GrubyMiś Zobacz post
w jakim wieku dziecko może bawić się pod oknem sąsiada? W jakim wieku może bawić się na ulicy? Kolego nie jest ważne co dziecko robi, ale "co i gdzie" to robi.
Przepis poproszę, wyznaczający miejsca do zabawy bo się nie dogadamy chyba.

Cytat:
Napisał/a GrubyMiś Zobacz post
jaki wiek jest adekwatny do kopania piłką w ścianę bloku? Tutaj się liczy to, że piłką nie kopiemy w ściany bloków,
Kto mówi o kopaniu piłką o ścianę bloków ? Ja mówię o zabawach a nie występkach o podłożu chuligańskim (niszczących elewację budynków, po drugie podpada to pod inny art. a konkretnie niszczenie mienia ), albo takich dzieciach co drą ciągle "buzie", bo to inna sytuacja wtedy.
Cytat:
Napisał/a GrubyMiś Zobacz post
a głośnych przeszkadzających zabaw nie urządzamy sobie pod oknami sąsiadów, tylko na placach zabaw dla dzieci. Takie są ogólnie przyjęte normy i tak należy to traktować.
Mylisz się nie ma przepisu który wyznacza takie miejsca, można się bawić tam gdzie się chce. Uważasz, że biegające dzieci po chodniku popełniają wykroczenie ? W takim razie pasowałoby zamknąć wszystkich którzy biegają dla sportu po chodnikach.

III KRN 189/92
Wyrok
Sądu Najwyższego - Izba Karna
z dnia 2 grudnia 1992 r.
Przepis prawny:
Zakłócenie porządku publicznego, to wywołanie stanu, który w danym miejscu, czasie i okolicznościach, zgodnie z przyjętymi zwyczajami i obowiązującymi przepisami, uważa się za nienormalny i który, w obiektywnym odbiorze, odczuwany jest jako utrudnienie lub uniemożliwienie powszechnie akceptowanego sposobu zachowania się w miejscach dostępnych dla bliżej nieokreślonej liczby osób.
Akurat zabawa dzieci do tego nie pasuje, podkreślę zabawa, nie wredota
 
10-08-2015, 13:58  
GrubyMiś
Stały bywalec
 
Posty: 2.201
Domyślnie RE: Art. 51. § 1., który nie ma racji bytu.

Cytat:
Napisał/a pablo4480 Zobacz post
Przepis poproszę, wyznaczający miejsca do zabawy bo się nie dogadamy chyba.
eee co proszę? Dlaczego uważasz, że według mnie nie mogą się bawić w tamtym miejscu? Skąd takie wnioski? Przecież to nie wynika z mojej wypowiedzi choćbyś nie wiem jak starał się ją zrozumieć.

Cytat:
Napisał/a pablo4480 Zobacz post
Mylisz się nie ma przepisu który wyznacza takie miejsca
czy napisałem cokolwiek o tym, że jakiś przepis wyznacza takie miejsca? Nic takiego ani nic podobnego nie wynika z mojej wypowiedzi. Nie wiem skąd to sobie wyciągnąłeś. To już drugi raz więc wskaż proszę miejsce gdzie powiedziałem, że taki przepis istnieje.

Cytat:
Napisał/a pablo4480 Zobacz post
Uważasz, że biegające dzieci po chodniku popełniają wykroczenie ? W takim razie pasowałoby zamknąć wszystkich którzy biegają dla sportu po chodnikach.
To jest ciekawe. Skąd to wytrzasnąłeś? Gdzie napisałem, że bieganie po chodniku jest wykroczeniem?

Na koniec przytoczyłeś zapis o porządku publicznym który nie ma tutaj zastosowania. Porządku publicznego nie zakłóca nawet organizowanie hucznej imprezy w mieszkaniu w bloku. Nie znaczy to, że nie zakłóca to spokoju sąsiadów.
GrubyMiś jest off-line  
10-08-2015, 15:10  
Użytkownik
Gość
Domyślnie RE: Art. 51. § 1., który nie ma racji bytu.

Cytat:
Napisał/a GrubyMiś Zobacz post
eee co proszę? Dlaczego uważasz, że według mnie nie mogą się bawić w tamtym miejscu? Skąd takie wnioski? Przecież to nie wynika z mojej wypowiedzi choćbyś nie wiem jak starał się ją zrozumieć.
Nie chcę, aby to zabrzmiało agresywnie, ale czy Ty czytasz co piszesz kolego ?
Cytat:
Napisał/a GrubyMiś Zobacz post
znasz definicję wybryku? Zabawa głośna może wypełnić tą definicję, zwłaszcza, jeśli odbywa się nie w miejscu przeznaczonym do tej zabawy.

Cytat:
Napisał/a GrubyMiś Zobacz post
czy napisałem cokolwiek o tym, że jakiś przepis wyznacza takie miejsca? Nic takiego ani nic podobnego nie wynika z mojej wypowiedzi. Nie wiem skąd to sobie wyciągnąłeś. To już drugi raz więc wskaż proszę miejsce gdzie powiedziałem, że taki przepis istnieje.
Jak wyżej, pisząc
Cytat:
Napisał/a GrubyMiś Zobacz post
jeśli odbywa się nie w miejscu przeznaczonym do tej zabawy.
mówisz tym tekstem, że jest coś takiego jak "miejsce przeznaczone do zabawy". Więc piszesz niezbyt prawdziwe informacje.

Cytat:
Napisał/a GrubyMiś Zobacz post
To jest ciekawe. Skąd to wytrzasnąłeś? Gdzie napisałem, że bieganie po chodniku jest wykroczeniem?
Ludzie czytajcie ze zrozumieniem co napisałem, a napisałem
Cytat:
Uważasz, że biegające dzieci po chodniku popełniają wykroczenie ? W takim razie pasowałoby zamknąć wszystkich którzy biegają dla sportu po chodnikach.
jeśli uważasz tak, to masz drugie zdanie jeśli nie to nie, bo nie rozumiem co masz na myśli, mówiąc coś o "zabawie" bo to szerokie pojęcie i uprawianie tego pod oknami sąsiadów nie jest zabronione, więc nie grozi, żadna sankcja za to.
Cytat:
Napisał/a GrubyMiś Zobacz post
Na koniec przytoczyłeś zapis o porządku publicznym który nie ma tutaj zastosowania. Porządku publicznego nie zakłóca nawet organizowanie hucznej imprezy w mieszkaniu w bloku. Nie znaczy to, że nie zakłóca to spokoju sąsiadów.
Dostałeś link, do sytuacji która wydarzyła się na prawdę i obwiniony w niej został uniewinniony z uzasadnieniem
Cytat:
Wczoraj sąd zdecydował, że pan Dariusz jest niewinny. Uznał, że dzieci zachowywały się odpowiednio do swojego wieku. Koszty postępowania poniesie Skarb Państwa.

Czytaj więcej: Trafił przed sąd, bo jego kilkuletnie dzieci hałasowały - Gazetawroclawska.pl
Bo jak jakiemuś nadgorliwemu sąsiadowi coś przeszkadza a innym nie, to masz problem bo nie jest to wykroczenie, jak w w/w sprawie, świadek zeznał
Cytat:
Są wesołe, żywe, jak to dzieci. Zawsze słuchają się rodziców.
Same dobre cechy, Sąd też jest człowiekiem i rozumie, wybryk to jak sam wspomniałeś zachowanie odbiegające od normy, zabawa nią nie jest nawet troszkę głośniejsza, wybrykiem jest natomiast "darcie buzi" przez takie dziecko, albo specjalne robienie hałasu aby innych zdenerwować, natomiast nigdy się nie zgodzę z tym że zwykła zabawa jest wykroczeniem, a na podstawie postu autorki można stwierdzić, że te dzieci się bawią, najzwyczajniej w świecie. Racja może ktoś się odezwać zaraz, ale Twoim zdaniem, niech lepiej dziecko nie bawi się, tylko gra w kolejną grę na komputerze, posilając się przy tym dodatkową paczką chipsów ? Mam nadzieję, że nie.
Pozdarawiam
 
Odpowiedz

Podobne wątki na Forum Prawnym
Wątek
§ Umowa (nienotarialna) o wysokości alimentów - ma rację bytu? (odpowiedzi: 1) Matka dziecka płaciła mi regularnie, bez opóźnień itd. alimenty. Ostatnio dostała lepszą pracę, niestety - nie w naszym mieście. Żeby nie było...
§ Kroki prawne czy mają racje bytu? (odpowiedzi: 1) Witam serdecznie. Opiszę sytuację moją i mojej dziewczyny. Mieliśmy wyjechać pod koniec czerwca z biura pracy do Holandii. Kiedy przed wyjazdem...
§ Pit 37/0 a odprawa z racji zwolnienia z pracy (odpowiedzi: 4) Rok temu (równo 2010.12.31 zakończyłem pracę) zostałem zwolniony z pracy z winy pracodawcy. Z tego względu została mi wypłacona odprawa. Od czasu...
§ OC-jak dochodzić swoich racji ? (odpowiedzi: 3) Witam! Proszę o Waszą opinię, rady i wskazówki... oraz przepraszam, że tak rozwlekle się rozpisałem. Co mogę jeszcze zrobić aby dochodzić swoich...
§ allegro, czy taki zapis ma racje bytu? (odpowiedzi: 10) widziałem u pewnego sprzedawcy następujący zapis na aukcji: "kupując na moich aukcjach akceptujesz mój regulamin i regulamin allegro". W regulaminie...
§ Czy ten zakaz wjazdu ma rację bytu? (odpowiedzi: 7) Witam. No więc sytuacja wyglada tak. Jestem mieszkańcem Malborka. Jadąc z kierunku Nowego Dworu Gdańskiego do centrum Malborka ulicą Wałową,...


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 15:07.