wyprzedzanie a skręt w lewo

  • Autor wątku Autor wątku 12szok21
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
1

12szok21

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2015
Odpowiedzi
10
chciałem skręcić w lewo.duzo wcześniej dałem lewy kierunek ,zwolnilem i zbliżalem sie do srodka jezdni. Przed wykonaniem manewru upewniłem sie w lusterku czy z tylu nic nie jedzie.wykonujac manewr nagle pojawił sie samochód który wyprzedzał samochód bezposrednio za mną i mnie i zawadził o lewy przód mojego samochodu.za mną jest kawełek podwójnej ciągłej jak i przede mną potem juz przerywana . Kierowca stwierdził ze nie widział kierunku i nie przyjął mandatu od policji. Czego mam sie spodziewać w sądzie?
 
Że wygra Pan bez żadnego problemu. Kierowca nie miał prawa wyprzedzać Pana podczas tego manewru od lewej strony takie wyprzedzanie w tym przypadku można wykonać z prawej.
 
diegom23 napisał:
Że wygra Pan bez żadnego problemu. Kierowca nie miał prawa wyprzedzać Pana podczas tego manewru od lewej strony takie wyprzedzanie w tym przypadku można wykonać z prawej.
Oj Początkujący!
Zanim udzielisz tak pewnej odpowiedzi na FP zapoznaj się z KW i PRD.
Również dla swojego bezpieczeństwa.
 
nie to był skręt na posesje.
 
od przednich drzwi , ja byłem przodem samochodu juz na prawym pasie i mnie odbiło i wyprostowało samochód. wyprzedzający na tylko zarysowany prawą strone
 
12szok21 napisał:
ja byłem przodem samochodu juz na prawym pasie
...chyba na lewym... (?!)
może zrób szkic sytuacyjny, bo będziemy dopytywać się,zgadywać,domyslać się
 
Nie miałeś prawa wykonać manewru nie uprzedziwszy się że nie spowodujesz zagrożenia( nikogo nie ma na lewym pasie )jak dla mnie z opisu uszkodzeń to Twoja wina. Kierujący drugim pojazdem pewnie odpowie za swoje wykroczenia (jeśli była ciągła linia). Kierunkowskaz nie uprawnia do wykonania manewru.
 
Ostatnia edycja:
Zgadzam się pukawakaka tak to niestety dla autora tematu wygląda.
Aby mieć pewność poczekajmy na szkic.
 
http://www.fotosik.pl/zdjecie/9621f528bd10
tak to mniej wiecej wygladało.Sytuacja miała miejsce w nocy wiec moje sygnały sietlne trudno było nie zauważyc. Przy skręcie musze zachować szczegóną ostrożność, tylko czy mam ustąpić pierwszenstwo kierującemu który łamie przepisy??
 
na necie znalazłem takie coś:
Jak wskazuje art. 24 ust. 5 ustawy prawo o ruchu drogowym, kierowcę, który ma zamiar skręcić w lewo, można wyprzedzić tylko z prawej strony o ile jest to możliwe. Natomiast kierowca, który widzi, że pojazd poprzedzający sygnalizuje zamiar skrętu w lewo nie może go wyprzedzić z lewej strony.

Co więcej w polskim prawie nie ma przepisu, który nakładałby na kierowcę skręcającego w lewo obowiązek upewnienia się czy nie jest on wyprzedzany.

Natomiast taki obowiązek nałożony jest na kierowcę, który zamierza rozpocząć manewr wyprzedzania w art. 24 ust. 1 pkt 3 ustawy prawo o ruchu drogowym. Przepis ten mówi wprost, że kierujący może wykonać manewr wyprzedzania, jeżeli pojazd jadący przed nim na tym samym pasie ruchu, nie zasygnalizował zmiany kierunku jazdy lub zmiany pasa ruchu.
 
Link nie działa.

Z reguły w takich sytuacjach odpowiedzialność spoczywa na skręcającym , jednak bronić się można tym:
12szok21 napisał:
.za mną jest kawełek podwójnej ciągłej jak i przede mną

12szok21 napisał:
Co więcej w polskim prawie nie ma przepisu, który nakładałby na kierowcę skręcającego w lewo obowiązek upewnienia się czy nie jest on wyprzedzany.

Mylisz się.
Przepis prawny:
Art. 22. 1. Kierujący pojazdem może zmienić kierunek jazdy lub zajmowany pas ruchu tylko z zachowaniem szczególnej ostrożności.
 
Ostatnia edycja:
Tak jak wspomniałem ,punktem zaczepienia może być linia ciągła.
 
Kierujący pojazdem 3 popełnił wykroczenie drogowe wyprzedzając na podwójnej ciągłej , ale i ty nie jesteś bez winy , przed zmianą pasa ruchu powinieneś zachować szczególną ostrożność .
 
damian xxx napisał:
Kierujący pojazdem 3 popełnił wykroczenie drogowe wyprzedzając na podwójnej ciągłej , ale i ty nie jesteś bez winy , przed zmianą pasa ruchu powinieneś zachować szczególną ostrożność .

To jest kwestia sporna ,bo sam doskonale wiem jak niektórzy "kierowcy" zachowują się w takich sytuacjach. Wszystko zależy od sądu.
 
Oczywiście że SĄD to rozwiąże , z doświadczeń jako kierowca , widziałem takie sytuacje do siebie podobne , a jednak inne .
 
Z opisu zdarzenia wnioskuję, że policja za winnego zdarzenia uznała kierowcę który wyprzedzał a jedynym argumentem sprawcy aby nie przyjąć mandatu było stwierdzenie, że nie widział kierunkowskazu. Sprawa jest taka dość dyskusyjna z tego względu, że samo włączenie kierunkowskazu nie upoważnia do wykonania manewru. Czy policjanci którzy przyjechali na miejsce kolizji kierowali pod twoim adresem jakieś uwagi odnośnie manewru który wykonałeś, czy mieli choćby cień wątpliwości czy od razu jednomyślnie orzekli kto ponosi winę za spowodowanie kolizji. To jest dość istotne gdyż wniosek o ukaranie do sądu będzie sporządzony względem tamtego kierowcy i cały protokół z kolizji będzie ze wskazaniem, że to tamten kierowca ponosi winę za spowodowanie zdarzenia. Jeżeli policja nie miała wątpliwości i wszystko poszło od razu na tamtego to myślę, że sprawa w sądzie pójdzie po twojej myśli.
 
Ostatnia edycja:
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra