Znieważanie w Internecie - czy na chamstwo i drobnomieszczaństwo jest paragraf?

  • Autor wątku Autor wątku magnat74
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

magnat74

Nowy użytkownik
Dołączył
07.2009
Odpowiedzi
3
Witam,

od czasu do czasu gram w Internecie w różne gry (karty, skrable itp.) z innymi użytkownikami (których nie znam osobiście) i muszę stwierdzić że nagminnie spotykam się z wulgarnym zachowaniem. Ludzie nie kontrolują się i zachowują gorzej niż zwierzęta wyzywając od... nie będę cytował :)
Domyślam się, że jest to zachowanie dalece niestosowne i zapewne gdybym był bardzo zdeterminowany mógłbym próbować dochodzić od takich osób jakiegoś zadośćuczynienia lub próbować je ukarać. Proszę o wskazówki czy tak jest rzeczywiście, które paragrafy są naruszane przez takie zachowania i jaka grozi za to kara? Dodam, że wulgaryzmy są kierowane tylko do mnie (niewidoczne publicznie).


Z góry dziękuję za odpowiedź,
Maciej M.
 
magnat74 napisał:
zachowują gorzej niż zwierzęta wyzywając od... nie będę cytował
A szkoda, bo nie wiem dokładnie o co chodzi. Niektórzy czują się oburzeni, jak się do nich mówi po nazwisku, albo powiedzą "Młody".
magnat74 napisał:
wulgaryzmy są kierowane tylko do mnie (niewidoczne publicznie)
Na chamstwo nic nie poradzisz... Na szczęście mamy Kodeks Karny:
Przepis prawny:
Art. 216. § 1. Kto znieważa inną osobę w jej obecności albo choćby pod jej nieobecność, lecz publicznie lub w zamiarze, aby zniewaga do osoby tej dotarła, podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności.
§ 2. Kto znieważa inną osobę za pomocą środków masowego komunikowania, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.
§ 3. Jeżeli zniewagę wywołało wyzywające zachowanie się pokrzywdzonego albo jeżeli pokrzywdzony odpowiedział naruszeniem nietykalności cielesnej lub zniewagą wzajemną, sąd może odstąpić od wymierzenia kary.
§ 4. W razie skazania za przestępstwo określone w § 2 sąd może orzec nawiązkę na rzecz pokrzywdzonego, Polskiego Czerwonego Krzyża albo na inny cel społeczny wskazany przez pokrzywdzonego.
§ 5. Ściganie odbywa się z oskarżenia prywatnego.

Szczegół tkwi w ostatnim paragrafie - żeby policja cokolwiek z tym zrobiła, to najpierw musisz przejść się do Sądu i tam wnieść opłatę, jakieś 300zł. Pamiętaj też, że jeśli tobie też się coś wymsknęło, to zgodnie z par.3 sprawcy może się upiec.
 
Oto wiadomość jaką wysłał do mnie niejaki bilak w serwisie kurnik: "ty w morde jebany chuju ...jesteś cwel od tej pory ...masz dupy dawać i chuja ssać taka twoja rola...pamiętaj ja już cie jebałem" po tym jak przegrał ze mną w literaki.

W czasie gry nic nie mówił, nawet się nie przywitał. Następnego dnia po zalogowaniu dostałem wiadomość tej treści i dlatego piszę, że tym ludziom zupełnie odbija, myślą że są zupełnie bezkarni i po głupiej nic nie znaczącej porażce są gotowi wysyłać takie wiadomości.

Gdyby zapłacił za to kilka tysięcy napewno następnym razem pomyślałby dwa razy...

PS Dziękuję za odpowiedź i przytoczenie paragrafu ;)
 
Kilka tysięcy to za to się nie płaci, chyba że czyn popełni się ewidentnie publicznie, tak że pokrzywdzony "spali się ze wstydu". Po poziomie waszej rozmowy domyślam się, że grałeś w te Literaki z dzieckiem, albo z debilem...
 
Problem w tym, że nie było żadnej rozmowy. Zwykła gra a następnego dnia taka wiadomość. Zapewne wysyła to do wszystkich z którymi przegra.

Nie wiem ile on ma lat, ale nawet jak ma 6 to odpowiedzialność powini ponieść rodzice. Sama wizyta w sądzie byłaby nauczką.
 
Dzień dobry.
Moja sprawa dotyczy zniewag w internecie. Od grudnia 2008 roku przebywam czasem na czat.wp.pl w pokoju "Mężowie i Żony". Wchodzę tam, by zaczerpnąć rozrywki słowem. Moje rozmowy przeważnie odbywają się na ogólnym ekranie, widocznym dla innych uczestników. Znam tam wirtualnie kilka osób, z którymi utrzymuję kontakt emailowy.
Od kilkunastu miesięcy nieustannie czytam zniewagi i fałszywe pomówienia dotyczące społeczności Świadków Jehowy, którą reprezentuję oraz mojej czci wewnętrznej (inwektywy). Z niektórymi osobami przeprowadziłam osobiste rozmowy online, które zaskutkowały zaprzestaniem zniewag. Wobec dwóch osób dałam pełnomocnictwo kancelarii prawnej, która wystosowała wezwania do zaprzestania naruszania dóbr osobistych. Wciąż jednak moją godność wewnętrzną niepokoi jedna osoba. Zgłaszałam to właścicielowi serwera czat.wp.pl. Żądałam udostępnienia mi logów z serwera, które zawierają te wypowiedzi. Otrzymałam odpowiedź,że nie mogą mi ich udostępnić, chyba,że zgłoszę fakt na policję - wtedy udostępnią wszystko. Zgłosiłam to na policję tydzień temu z żądaniem ścigania osoby, która używa stałego nicka, kodowanego hasłem i jest Autorką ciągłych zniewag i ujmowania mojej godności wewnętrznej.
Ciągła manipulacja oraz warcholstwo, jakie stosuje, wyczerpały moją cierpliwość i nadwyrężyły moje zdrowie emocjonalne, o którym tam nie wspominam.
Opiszę w tym miejscu zwroty , jakich używa Ta Pani wobec mnie lub pozornie nie do mnie, ale mają celować we mnie.
- "jesteś zerem, ale i zero jest potrzebne"; - "Twój intelekt oceniam na marnym poziomie merytorycznym "Strażnicy""(wydawnictwo Świadków Jehowy); - "chcesz kaszanki?" (nawiązanie do niespożywania krwi przez Świadków Jehowy); - "plotkujesz na mój temat w rozmowach prywatnych z innymi użytkownikami czata, mam screeny" (tu nadmienię,że zwróciłam się do Tej osoby w osobistej rozmowie online, by pokazała mi rzekome dowody rozpowszechniania o Niej niepochlebnych opinii za moim pośrednictwem wśród innych użytkowników czata z podaniem Jej mojego emaila - do dnia dzisiejszego nie otrzymałam żadnego dowodu, który by mnie obciążał; prosiłam też Ją osobiście, by doprowadziła do konfrontacji mojej z osobami, które rzekomo informują Ją o moich czynach..- bez skutku); - kiedy na czacie dochodzi do nieprzyjemnych sytuacji często publicznie identyfikuje mnie z tymi zdarzeniami pisząc - "To nasza Kasieńka".. poddając moje dobre imię pod wątpliwość czytających, ponieważ ja nigdy nie celowałam w Tę kobietę obraźliwym słowem; kiedy pojawiam się w pokoju czatowym z kawą, by z pewnymi osobami pobawić się słowem i spędzić miło czas przy muzyce Ta Pani sugeruje mi,że "piję ziółka lub robię sobie iniekcję"; - "Pani z homilią" - to następna zniewaga nawiązująca do tego,że Świadkowie Jehowy posługują się fragmentami Słowa Bożego;
pewnego wieczoru obserwowałam rozmowy bez własnego udziału.. widziałam wtedy ponowną manipulację.. stworzoną przez osoby trzecie. Pani, o której piszę identyfikowała tę sytuację ze mną i wygłosiła to publicznie, co spowodowało,że inna osoba napisała: "ta,piertolnięta k.....a?".
Autorkę tych słów poprosiłam w późniejszym terminie, , by zaprzestała pisać o mnie niepochlebne słowa. Zareagowała dość ostro, a następnego dnia otrzymałam informację od osoby anonimowej,że na rankingu znajduje się wypowiedź zapisana w formie forum, iż naciągam mężczyzn i byłam już w ciąży z niejednym mężczyzną.
Wracając do osoby, o której piszę od początku, informuję, że ciągłe Jej próby zmanipulowania mną lub sprowokowania do ostrej wymiany zdań kończą się fiaskiem, gdyż ja nie wdaję się w manipulację, którą stosuje. Jednak uważam,że charakter czata "online" nie może zwalniać nikogo od odpowiedzialności za słowa.
Ja czuję się źle znosząc ciągłe cięte uwagi i mam prawo do poszanowania własnej, wewnętrznej godności.
Nadmieniam,że nigdy nie indoktrynowałam osób na czacie, a jeśli ktoś chciał dyskutować.. wtedy spokojnie udzielałam odpowiedzi. Do takich dyskusji dochodziło jednak bardzo sporadycznie, ponieważ nie mam takiego celu, wchodząc tam.
Osoba, która mnie znieważa daje sobie wciąż prawo, by obrażać, kłamać i poddawać ocenie ludzi, którzy tam wchodzą często celem zwykłej interakcji.
Opisywana Pani jest mieszkanką mojego miasta. Nie chcę jednak szukać Jej sama, ale zgodnie z prawem.
Piszę tutaj, ponieważ obawiam się, iż zarówno policja jak i sąd mogą uznać moje odczucia za subiektywne i odstąpić od czynnej pomocy. Nadmieniam,że nie jestem pieniaczką, wystarczy mi tylko zaprzestanie napaści słownej ze strony tej osoby, albo przeprosiny.
Ogólnie cieszę się w tym środowisku dobrą opinią, na której mi zbyt nie zależy, ale moja cierpliwość została poważnie nadwyrężona ciągłą eskalacją zniewag osobistych lub religijnych.
Bardzo proszę o poradę, czy mam skorygować żądanie zgłoszone na policji ograniczając je do uzyskania logów z wypowiedziami zawierającymi zniewagi i dalej sama wnieść sprawę do sądu cywilnie, czy żądać ścigania Tej Pani (jak to zostało już wniesione do zeznania).

Proszę o bezstronną poradę.
Dziękuję.
 
Ostatnia edycja:
Kochani potrzebuje porady.Niedawno mialam zamieszczone prosbe i zapytanie na facebooku na forum: oddam dla mam za darmo ,dotyczaca pomocy w zakupie wyprawek szkolnych dla moich dzieci.Wspomnialam o tym sasiadce ze dostana moje dzieci wyprawke,ona poprosila tez ale jej odmowiono z uwagi na dochod.W ramach zemsty zamiescila post na facebooku na tym forum o nastepujacej tresci:kochane niewiem czy ktoras pomaga a... D.....ej z miejscowosci.... ale jest ona oszustka biedna prosi o pomoc a rzeczy ktore jej niepasują poprostu trafiaja na smietnik jest wybredna jej maz alkoholik niepracuje tylko siedzi przed domem iz piwkiem ciesza sie ze są naiwni ludzie co im pomagaja.Ona wysyla obcym mezczyznom nagie zdjecia tagze uwazajcie na nią. Zniewazyla mnie na tyle ze administratorka i jeszcze dwie znajome napisaly do mnie oco chodzi rzadajkąc wyjasnien.Jak moglabym napisac pozew z powodctwa cywilnego na ten temat i jakies odszkodowanie dla mnie i czy mam szanse wygrac wogole tą sprawe ta tresc zostala przeczytana na forum przez woiele mam ktore niebardzo chca pisac ze mna juz.O jaką kwote moglabym napisac jako zadoscuczynienie?Prosze pomozcie mi czy tresc ksero z facebooku moge przedstawic jako dowod w sprawie ktory zamiescila?
 
Czy są konkretne dowody na to, że znieważające wpisy umieściła ta konkretna osoba ?
 
No moja znajoma przeslala mi calą tresc ktora ona napisala w poscie na tym forum ktore ma nazwe na fb : oddam dla mam zadarmo jest jej zdjecie i imie nazwisko ze to ona zamiescila to a jak ja zatrzymalam na podworku to na poczatku sie wypierala ze nic takiego nienapisala a potem powiedziala to moja zprawa co ja pisze i gdzie.
 
Przepraszam, ale z takim stylem pisania nie dasz sobie rady z samodzielnym napisaniem prywatnego aktu oskarżenia lub pozwu cywilnego. Jak chcesz cokolwiek zdziałać musisz skorzystać z pomocy prawnika.
 
Nierozumiem co ma tutaj styl pisania.Konkretnie sie zapytalam czy jako dowod w sprawie moge przedstawic ksero tego postu z jej zdjeciem co napisala na moj temat,nic pozatym.Prywatny akt mowisz tak,ale mi dzisiaj prawnik powiedzial ze z kodeksu karnegio mam przegrane sprawe bo nieudowodnie niby tego ,jedynie o odszkodowanie z kokeksu cywilnego prywatkie moge zlozyc wniosek.
 
andzia934 napisał:
czy jako dowod w sprawie moge przedstawic ksero tego postu z jej zdjeciem co napisala na moj temat

Dobrze, przedstawić możesz, ale sam w sobie to bardzo słaby dowód. Jeżeli masz tylko taki, to nic z tego nie wyjdzie.
 
Ksero może być mało, przydałby się świadek. Ponadto fb nie udzieli odpowiedzi o IP itd.
 
Powrót
Góra